<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">
  <title>GSMONLINE.PL - Wszystkie informacje</title>
  <link rel="self" href="http://gsmonline.pl/feed/wszystkie-informacje"/>
  <link href="http://gsmonline.pl"/>
  <id>http://gsmonline.pl/feed/wszystkie-informacje</id>
  <updated>2026-04-13T17:31:54+02:00</updated>
  <entry>
    <title>Jest nowa oferta PremiumMobile</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/jest-nowa-oferta-premiummobile"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/jest-nowa-oferta-premiummobile</id>
    <updated>2026-04-13T17:31:54+02:00</updated>
    <author>
      <name>Wojciech Piechocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt;PremiumMobile odświeżył ofertę abonamentową Freedom. Operator wprowadził większe paczki danych, bonusy za staż, wyższe limity dla osób przenoszących numer oraz mechanizm WieloSIMów, w którym drugi i każdy kolejny numer można dobrać za 20,70 zł miesięcznie. Nowa oferta jest dostępna od 9 kwietnia i nadal opiera się na umowie z 1-miesięcznym okresem wypowiedzenia.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W części głosowej pojawiły się trzy taryfy 5G. Freedom S kosztuje 25,70 zł miesięcznie i na start oferuje 55 GB dla nowego numeru oraz 65 GB przy przeniesieniu numeru. Freedom M kosztuje 29,70 zł miesięcznie i daje 90 GB dla nowego numeru oraz 105 GB przy przeniesieniu. Freedom L został wyceniony na 39,70 zł miesięcznie i obejmuje 150 GB dla nowego numeru oraz 200 GB dla numeru przeniesionego.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Istotnym elementem oferty są też gigabajty za staż. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W Freedom S pakiet dla nowego numeru rośnie do 65 GB po 6 miesiącach, 75 GB po 12 miesiącach i 85 GB po 18 miesiącach. Przy numerze przeniesionym ten sam abonament daje 75 GB po 6 miesiącach i 85 GB po 12 miesiącach. &lt;br /&gt;
W Freedom M nowy numer rośnie do 105 GB po 6 miesiącach, 120 GB po 12 miesiącach i 145 GB po 18 miesiącach, natomiast numer przeniesiony daje 120 GB po 6 miesiącach i 145 GB po 12 miesiącach. &lt;br /&gt;
Najwyższy Freedom L startuje od 150 GB lub 200 GB, a potem rośnie odpowiednio do 200 GB, 250 GB i 400 GB dla nowego numeru oraz do 250 GB i 400 GB dla numeru przeniesionego. To właśnie w tej taryfie operator komunikuje maksymalnie 400 GB miesięcznie.&lt;br /&gt;
PremiumMobile mocno akcentuje też WieloSIMy. Zasada jest taka, że drugi i każdy kolejny numer kosztuje 20,70 zł miesięcznie i ma takie same parametry jak abonament podstawowy. Operator zaznacza, że liczba kolejnych numerów w tej cenie nie jest limitowana, o ile wszystkie są przypisane do jednego konta abonenckiego. W praktyce oznacza to, że klient może dobrać na przykład kolejny abonament Freedom L za 20,70 zł miesięcznie i zachować w nim taki sam pakiet danych jak na numerze podstawowym.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;​&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Nowość objęła również internet mobilny 5G. W ofercie pojawiły się dwa abonamenty FreedomNET. FreedomNET M kosztuje 39,70 zł miesięcznie i oferuje 300 GB, a po 6 miesiącach stażu pakiet rośnie do 500 GB. FreedomNET L kosztuje 59,70 zł miesięcznie i daje 600 GB, a po 6 miesiącach wzrasta do 1000 GB. Operator podkreśla, że także w tej części oferty obowiązuje 1-miesięczny okres wypowiedzenia. W przypadku internetu mobilnego mechanizm rabatowania działa nieco inaczej niż przy samych taryfach głosowych. Klient płaci pełną kwotę za podstawowy abonament internetu mobilnego, a rabatem 20,70 zł miesięcznie mogą zostać objęte dobrane abonamenty głosowe albo kolejny internet mobilny 5G.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Wszystkie podawane ceny zawierają już rabaty. Chodzi o 5 zł za e-fakturę i e-obsługę umowy oraz kolejne 5 zł za zgody marketingowe. To oznacza, że bez spełnienia tych warunków realny miesięczny koszt abonamentu będzie wyższy.&lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Taka Roomba pojawia się po raz pierwszy</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/taka-roomba-pojawia-sie-po-raz-pierwszy"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/taka-roomba-pojawia-sie-po-raz-pierwszy</id>
    <updated>2026-04-13T15:48:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Maciej Zakrocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;strong&gt;iRobot &lt;/strong&gt;wprowadził do sprzedaży w Polsce nowy model &lt;strong&gt;Roomba Mini Combo&lt;/strong&gt; ze stacją AutoEmpty. To najmniejszy robot sprzątający w historii marki, przygotowany z myślą o niewielkich mieszkaniach, kawalerkach oraz pomieszczeniach, w których klasyczne urządzenia tego typu mogą mieć problem z manewrowaniem.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Nowy model ma radzić sobie przede wszystkim w ciasnych przestrzeniach. Producent podkreśla, że urządzenie zostało zaprojektowane tak, by sprawnie poruszało się w wąskich miejscach, narożnikach i trudno dostępnych fragmentach mieszkania. Roomba Mini Combo nie tylko odkurza, ale też mopuje, wykorzystując jednorazowe chusteczki mopujące.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Jedną z bardziej nietypowych cech tego modelu jest kolorystyka. Po raz pierwszy w ofercie iRobot, obok klasycznej bieli i czerni, pojawiły się także pastelowe wersje różowa i miętowa. Producent wyraźnie próbuje więc wyróżnić nowy sprzęt nie tylko rozmiarem, ale też wyglądem, kierując go do osób, które chcą lepiej dopasować urządzenie do wystroju wnętrza.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Roomba Mini Combo korzysta z technologii ClearView LiDAR, która pomaga jej omijać przeszkody i rozpoznawać dywany podczas mopowania. W zestawie znajduje się również stacja AutoEmpty, automatycznie opróżniająca pojemnik robota do worka AllergenLock. Według producenta ma to pozwolić nawet na trzy miesiące pracy bez konieczności ręcznego opróżniania zbiornika.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Obsługa urządzenia odbywa się przez aplikację Roomba Home, za pomocą asystenta głosowego albo przyciskiem umieszczonym na obudowie. Co ważne, robot można uruchomić także bez połączenia z Wi-Fi.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Po wcześniejszym debiucie na innych rynkach iRobot Roomba Mini Combo ze stacją AutoEmpty trafił już do sprzedaży w Polsce. Cena urządzenia została ustalona na &lt;strong&gt;1699 zł&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Nowa kampania Magenta Biznes - w centrum ma być człowiek</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/nowa-kampania-magenta-biznes-w-centrum-ma-byc-czlowiek"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/nowa-kampania-magenta-biznes-w-centrum-ma-byc-czlowiek</id>
    <updated>2026-04-13T15:36:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Maciej Zakrocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;strong&gt;T-Mobile&lt;/strong&gt; rusza z nową kampanią &lt;strong&gt;Magenta Biznes&lt;/strong&gt; skierowaną do małych i średnich firm. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Kampania jest kontynuacją wcześniejszej linii komunikacyjnej Magenta Biznes. Jej bohaterami ponownie są prawdziwi klienci T-Mobile i ich historie związane z prowadzeniem działalności. Operator przekonuje, że w segmencie MŚP liczy się szybka reakcja, konkretna pomoc i rozmowa z kimś, kto zna realia prowadzenia firmy.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Przy okazji kampanii T-Mobile promuje też aktualną ofertę dla biznesu. Wśród propozycji znalazł się pakiet Magenta Biznes obejmujący &lt;strong&gt;internet światłowodowy i abonament komórkowy za&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt; 50 zł plus VAT miesięcznie przez 12 miesięcy&lt;/strong&gt;. Operator zachęca również do wyboru &lt;strong&gt;Samsunga Galaxy S26 Ultra&lt;/strong&gt; w ofercie dla firm bez opłaty na start, z ratą wynoszącą &lt;strong&gt;140 zł plus VAT miesięcznie&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Kampania będzie prowadzona szeroko, bo obejmie telewizję, radio, nośniki reklamowe, internet, media społecznościowe i punkty sprzedaży operatora. Przygotowano dwa spoty reklamowe: 30-sekundowy wizerunkowy oraz krótszy, 15-sekundowy, promujący ofertę. Za projekt odpowiadają wewnętrzne zespoły T-Mobile we współpracy z agencjami &lt;strong&gt;VML &lt;/strong&gt;i &lt;strong&gt;ARC &lt;/strong&gt;oraz domem mediowym &lt;strong&gt;Mindshare&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Lidl rusza z nową wyprzedażą</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/lidl-przecenia-kuchenne-agd"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/lidl-przecenia-kuchenne-agd</id>
    <updated>2026-04-13T15:02:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Maciej Zakrocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Lidl Polska od poniedziałku, 13 kwietnia, rusza z nową ofertą urządzeń kuchennych marki SilverCrest. Promocja obejmuje zarówno sprzedaż internetową na lidl.pl, jak i wybrane produkty dostępne także w sklepach stacjonarnych. W centrum oferty znalazły się sprzęty, które mają ułatwić codzienne gotowanie i przygotowywanie napojów.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Najmocniej promowanym produktem jest robot planetarny z blenderem o mocy 1000 W, który na lidl.pl będzie dostępny do 19 kwietnia za 479 zł z aplikacją Lidl Plus. W zestawie znalazły się trzy tarcze do tarcia i krojenia, a także zintegrowana waga i funkcja timera. W sklepie internetowym pojawi się również podwójna płyta indukcyjna o mocy 3500 W z blokadą rodzicielską, przeceniona z 419 zł na 319 zł z kuponem, a także rozdrabniacz uniwersalny ze szklaną misą o mocy 500 W za 69,90 zł zamiast 89,90 zł.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Od 13 kwietnia Lidl wprowadzi też do oferty frytkownicę beztłuszczową Air Fryer o pojemności 6,7 l i mocy 2150 W. Sprzęt będzie kosztował 179 zł z aplikacją Lidl Plus, co oznacza obniżkę z 299 zł. W tej samej akcji pojawi się również spieniacz do mleka za 69,99 zł oraz szklany czajnik z regulacją temperatury za 74,50 zł przy skorzystaniu z aplikacji.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W sprzedaży znajdą się także drobniejsze akcesoria kuchenne. Lidl zapowiada promocję na wybrane zestawy szklanek SilverCrest, z rabatem 50 proc. na drugi, tańszy produkt przy użyciu Lidl Plus. Do wyboru będą komplety do herbaty, latte macchiato, cappuccino i espresso. Do oferty trafi też zgrzewarka próżniowa za 69,99 zł wraz z foliami, a także zestaw trzech garnków ze stali szlachetnej z pokrywkami, przeceniony z 249 zł na 124,50 zł.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Sieć dorzuca również kilka tańszych produktów, w tym ostrzałkę do noży za 9,99 zł, elektryczny młynek do soli lub pieprzu za 19,99 zł za sztukę przy zakupie dwóch oraz cyfrową wagę kuchenną za 19,99 zł. Do 18 kwietnia w sklepach stacjonarnych przecenione będą też wybrane organizery i pojemniki kuchenne SilverCrest, gdzie drugi, tańszy produkt można kupić o połowę taniej z aplikacją Lidl Plus.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Przy okazji Lidl przypomina o trwającej od końca marca międzynarodowej kampanii marki SilverCrest, której twarzą został Andre Agassi. W praktyce najważniejsza dla klientów jest jednak sama oferta, bo od 13 kwietnia obejmuje ona szeroki wybór kuchennych urządzeń i akcesoriów w obniżonych cenach.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Nowa generacja telewizorów Samsung już za rogiem - jest bonus</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/nowa-generacja-telewizorow-samsung-juz-za-rogiem-jest-bonus"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/nowa-generacja-telewizorow-samsung-juz-za-rogiem-jest-bonus</id>
    <updated>2026-04-13T14:56:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Maciej Zakrocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Samsung &lt;/strong&gt;uruchomił zapisy na telewizory z oferty na 2026 rok. Osoby, które zarejestrują się &lt;strong&gt;do 4 maja&lt;/strong&gt; na stronach partnerów akcji, mają otrzymać kod rabatowy o wartości &lt;strong&gt;500 zł&lt;/strong&gt; na zakup wybranego modelu.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Promocja obejmuje nowe telewizory z serii &lt;strong&gt;Micro RGB&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;OLED&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Mini LED&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Neo QLED&lt;/strong&gt; oraz &lt;strong&gt;The Frame Pro&lt;/strong&gt;. Do wyboru mają być ekrany o przekątnych &lt;strong&gt;od 55 do 85 cali&lt;/strong&gt;. Kod zniżkowy będzie można wykorzystać u wybranych sprzedawców, w tym w &lt;strong&gt;Media &lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;Expert&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;RTV Euro AGD&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Neonet&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;x-kom&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Media &lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;Markt &lt;/strong&gt;oraz na stronie &lt;strong&gt;Samsunga&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W tegorocznej ofercie producent mocno akcentuje funkcje oparte na sztucznej inteligencji. Według zapowiedzi mają one pomagać w personalizacji treści, poprawie obrazu i dźwięku oraz lepszym dopasowaniu ustawień do oglądanego materiału.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Na szczycie oferty stoi model Micro RGB R95H. Samsung zapowiada tu nowy sposób podświetlenia, oparty na osobnych czerwonych, zielonych i niebieskich mikrodiodach, co ma przełożyć się na dokładniejsze odwzorowanie kolorów, wyższy kontrast i lepszą widoczność detali w ciemnych scenach. Producent zwraca też uwagę na ograniczenie odbić światła na ekranie.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W nowych telewizorach OLED Samsung stawia z kolei na bardzo głęboką czerń, wysoką płynność obrazu i funkcje dla graczy, takie jak odświeżanie do 165 Hz oraz obsługa G-SYNC i FreeSync Premium Pro. Część modeli ma też otrzymać powłokę redukującą refleksy oraz rozwiązania poprawiające estetykę montażu na ścianie.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Seria Neo QLED ma łączyć podświetlenie Quantum Mini LED z kropkami kwantowymi. W praktyce ma to oznaczać wyższą jasność, lepszy kontrast i bardziej stabilne kolory. Producent zapowiada również automatyczne dopasowywanie ustawień obrazu i dźwięku do rodzaju oglądanych treści oraz skalowanie starszych materiałów do wyższej jakości.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Nowe modele Mini LED mają natomiast oferować jaśniejszy obraz przy zachowaniu podobnego zużycia energii jak w tradycyjnych telewizorach. Samsung przekonuje, że za optymalizację parametrów będzie odpowiadał procesor wspierany przez AI.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W ofercie znajdzie się też The Frame Pro, czyli model kierowany do osób, które chcą połączyć funkcję telewizora z dekoracyjną formą ekranu. Urządzenie ma korzystać z matrycy Neo QLED z podświetleniem Mini LED, oferować bezprzewodowy moduł One Connect, dostęp do sklepu z cyfrową sztuką i możliwość wymiany ramek.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Aby skorzystać z promocji, trzeba zarejestrować się między 13 kwietnia a 4 maja na stronie jednego z partnerów. Po rejestracji użytkownik otrzyma kod, który będzie można wykorzystać przy zakupie wybranego telewizora Samsunga z rocznika 2026.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Nowa generacja telewizorów Samsung już za rogiem - jest bonus</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/nowa-generacja-telewizorow-samsung-juz-za-rogiem-jest-bonus"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/nowa-generacja-telewizorow-samsung-juz-za-rogiem-jest-bonus</id>
    <updated>2026-04-13T14:56:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Maciej Zakrocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Samsung &lt;/strong&gt;uruchomił zapisy na telewizory z oferty na 2026 rok. Osoby, które zarejestrują się &lt;strong&gt;do 4 maja&lt;/strong&gt; na stronach partnerów akcji, mają otrzymać kod rabatowy o wartości &lt;strong&gt;500 zł&lt;/strong&gt; na zakup wybranego modelu.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Promocja obejmuje nowe telewizory z serii &lt;strong&gt;Micro RGB&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;OLED&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Mini LED&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Neo QLED&lt;/strong&gt; oraz &lt;strong&gt;The Frame Pro&lt;/strong&gt;. Do wyboru mają być ekrany o przekątnych &lt;strong&gt;od 55 do 85 cali&lt;/strong&gt;. Kod zniżkowy będzie można wykorzystać u wybranych sprzedawców, w tym w &lt;strong&gt;Media &lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;Expert&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;RTV Euro AGD&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Neonet&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;x-kom&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Media &lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;Markt &lt;/strong&gt;oraz na stronie &lt;strong&gt;Samsunga&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W tegorocznej ofercie producent mocno akcentuje funkcje oparte na sztucznej inteligencji. Według zapowiedzi mają one pomagać w personalizacji treści, poprawie obrazu i dźwięku oraz lepszym dopasowaniu ustawień do oglądanego materiału.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Na szczycie oferty stoi model Micro RGB R95H. Samsung zapowiada tu nowy sposób podświetlenia, oparty na osobnych czerwonych, zielonych i niebieskich mikrodiodach, co ma przełożyć się na dokładniejsze odwzorowanie kolorów, wyższy kontrast i lepszą widoczność detali w ciemnych scenach. Producent zwraca też uwagę na ograniczenie odbić światła na ekranie.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W nowych telewizorach OLED Samsung stawia z kolei na bardzo głęboką czerń, wysoką płynność obrazu i funkcje dla graczy, takie jak odświeżanie do 165 Hz oraz obsługa G-SYNC i FreeSync Premium Pro. Część modeli ma też otrzymać powłokę redukującą refleksy oraz rozwiązania poprawiające estetykę montażu na ścianie.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Seria Neo QLED ma łączyć podświetlenie Quantum Mini LED z kropkami kwantowymi. W praktyce ma to oznaczać wyższą jasność, lepszy kontrast i bardziej stabilne kolory. Producent zapowiada również automatyczne dopasowywanie ustawień obrazu i dźwięku do rodzaju oglądanych treści oraz skalowanie starszych materiałów do wyższej jakości.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Nowe modele Mini LED mają natomiast oferować jaśniejszy obraz przy zachowaniu podobnego zużycia energii jak w tradycyjnych telewizorach. Samsung przekonuje, że za optymalizację parametrów będzie odpowiadał procesor wspierany przez AI.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W ofercie znajdzie się też The Frame Pro, czyli model kierowany do osób, które chcą połączyć funkcję telewizora z dekoracyjną formą ekranu. Urządzenie ma korzystać z matrycy Neo QLED z podświetleniem Mini LED, oferować bezprzewodowy moduł One Connect, dostęp do sklepu z cyfrową sztuką i możliwość wymiany ramek.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Aby skorzystać z promocji, trzeba zarejestrować się między 13 kwietnia a 4 maja na stronie jednego z partnerów. Po rejestracji użytkownik otrzyma kod, który będzie można wykorzystać przy zakupie wybranego telewizora Samsunga z rocznika 2026.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>T-Mobile zwiększa zasięg 5G - podsumowanie marca</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/t-mobile-zwieksza-zasieg-5g-podsumowanie-marca"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/t-mobile-zwieksza-zasieg-5g-podsumowanie-marca</id>
    <updated>2026-04-13T14:54:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Mariusz Szewczak</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;strong&gt;T-Mobile &lt;/strong&gt;podsumował rozwój swojej sieci w marcu. Operator poinformował, że zasięg 5G dociera już do 92 proc. populacji Polski, a w paśmie C obejmuje ponad połowę mieszkańców kraju. W samym marcu uruchomiono 18 nowych stacji bazowych, a na 28 obiektach włączono 5G Bardziej w paśmie C. Inwestycje przełożyły się też na poprawę zasięgu w 61 miastach.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Z tygodniowych raportów wynika, że sieć T-Mobile rosła przez cały miesiąc. Na początku marca operator miał 12 667 stacji bazowych, a według danych z 8 kwietnia było ich już 12 693. W tym czasie liczba stacji z 5G w paśmie 3600 MHz wzrosła do 4858, a liczba stacji z pasmem 700 MHz do 611.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;O tym w jakich miejscowościach uruchomiono nowe stacje możecie przeczytać w kolejnych tygodniowych raportów z - 4 marca,&lt;span style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;11 marca,&lt;span style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;18 marca,&lt;span style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;25 marca,&lt;span style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;1 kwietnia i&lt;span style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;8 kwietnia.&lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Orange likwiduje dwie usługi</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/orange-likwiduje-dwie-uslugi-i-nie-proponuje-alternatywy"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/orange-likwiduje-dwie-uslugi-i-nie-proponuje-alternatywy</id>
    <updated>2026-04-13T13:41:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Maciej Zakrocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Orange &lt;/strong&gt;informuje o wyłączeniu usług &lt;strong&gt;Music Pass&lt;/strong&gt; i &lt;strong&gt;Video &lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;Pass&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Zmiana wejdzie w życie &lt;strong&gt;21 maja 2026 roku&lt;/strong&gt; i wynika z zalecenia Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Chodzi o konieczność usunięcia z oferty usług działających w modelu zero rating, czyli takich, w których transfer danych z wybranych aplikacji nie pomniejsza pakietu internetu.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Do 20 maja 2026 roku abonenci mogą jeszcze korzystać z aktywnych usług Music Pass i Video Pass. Po tym terminie Orange wyłączy je automatycznie, a ich ponowne uruchomienie nie będzie już możliwe. Operator podkreśla, że zmiana nie wpłynie na pozostałe usługi, z których korzystają klienci.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Orange usuwa odpowiednie zapisy dotyczące Music Pass i Video Pass z cenników. Firma zaznacza, że klienci nie muszą podejmować żadnych działań, aby zmiana została wprowadzona.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Osoby, które nie akceptują usunięcia tych usług z cenników, mogą do 20 maja 2026 roku włącznie rozwiązać umowę, której dotyczy zmiana. Operator wskazuje, że podstawą do wprowadzenia nowych warunków jest postanowienie umowy pozwalające na ich zmianę m.in. w przypadku zalecenia lub rozstrzygnięcia organu administracji albo orzeczenia sądowego.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Play mocniej stawia na własne IT, bo tak robi iliad</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/play-mocniej-stawia-na-wlasne-it-bo-tak-robi-iliad"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/play-mocniej-stawia-na-wlasne-it-bo-tak-robi-iliad</id>
    <updated>2026-04-13T12:46:53+02:00</updated>
    <author>
      <name/>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt;Play wyraźnie przyspiesza zwrot w stronę modelu in-house w technologii i IT. Z rozmowy serwisu TELKO.IN z Michałem Ziółkowskim, członkiem zarządu P4 i szefem pionu technologii, wynika, że operator nie tylko przebudował strukturę organizacyjną całego zaplecza technicznego, ale też zdecydował o częściowej internalizacji systemu billingowego. To ruch istotny, bo billing należy do najbardziej wrażliwych i krytycznych elementów zaplecza operatora. W praktyce oznacza to, że Play chce zwiększyć elastyczność, szybkość wdrożeń i autonomię wobec zewnętrznych dostawców.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Kluczowym tłem tej zmiany jest duża reorganizacja z 2024 r. Play połączył pion sieci i telewizji z pionem IT, tworząc jeden pion technologii odpowiedzialny za sieć mobilną, sieć stacjonarną, zaplecze IT, cyberbezpieczeństwo, bezpieczeństwo fizyczne, ochronę danych osobowych, platformę telewizyjną oraz urządzenia klienckie. Skala tej organizacjipokazuje, że operator patrzy na technologię już nie jako na zaplecze wspierające poszczególne działy, ale jako na jeden wspólny obszar odpowiedzialny za całość infrastruktury i systemów. Ziółkowski mówi wprost, że IT ma być lepiej zintegrowane z procesami decyzyjnymi na poziomie zarządu, a technologia ma działać jako narzędzie w rękach biznesu.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Z wywiadu wynika również, że Play konsekwentnie porządkuje technologiczną spuściznę po wcześniejszych przejęciach. Po formalno-prawnej integracji z UPC i 3S operator nadal prowadzi konsolidację systemów, ujednolicanie rozwiązań i redukcję długu technologicznego. To ważne, bo bez takiego porządkowania każda strategia internalizacji byłaby dużo trudniejsza i droższa. Ziółkowski podkreśla, że po integracji trzech spółek IT rozwijało się w różnych kierunkach i na różnych technologiach, dlatego jednym z priorytetów jest dziś standaryzacja środowiska wytwórczego, uproszczenie architektury i ograniczanie wyjątków oraz rozwiązań specjalnych.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Fragment rozmowy dotyczył także CRM-u i billingu. Play podkreśla, że platforma CRM od początku rozwijała się pod architektonicznym nadzorem operatora i już wcześniej była w dużej mierze rozwijana własnymi siłami przy wsparciu software house’ów. Teraz firma chce pójść dalej i rozwijać CRM jeszcze szerzej wewnętrznie poprzez własne zespoły deweloperskie.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Operator wprost mówi też o częściowej internalizacji billingu, aby zwiększyć elastyczność i responsywność. Jednocześnie zaznacza, że idzie krok po kroku i dopiero sukces pierwszego modułu otworzy drogę do dalszych działań. To istotna deklaracja, bo billing nie jest systemem, który łatwo albo tanio przenosi się pod własny dach.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Internalizacja ma dawać autonomię i mniejszą zależność od partnerów zewnętrznych. Własne rozwiązania mają pozwalać szybciej reagować na nowe przepisy, ruchy konkurencji i potrzeby biznesu. Operator podkreśla, że systemy mają być dla niego, a nie odwrotnie. To ważne, bo w telekomie gotowe platformy często wymuszają kompromisy, długie terminy zmian i wysokie koszty dostosowania.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W wywiadzie wybrzmiewa też silny wpływ grupy iliad, choć nie wprost w postaci prostego kopiowania rozwiązań z Francji. Play korzysta z benchmarków, wymiany doświadczeń i inspiracji płynących z grupy. Iliad rozwija wiele systemów in-house, a nawet własne urządzenia klienckie, ale polski operator zastrzega, że nie wszystko da się łatwo przeszczepić na lokalny rynek.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Nie mniej ważny jest sygnał dotyczący rynku pracy i AI. Play ocenia, że rynek IT po okresie dużej presji płacowej i niedoboru specjalistów wyraźnie się uspokoił. Jednocześnie zakłada, że rozwój in-house nie musi oznaczać stałego wzrostu zatrudnienia, bo część zadań będzie coraz mocniej automatyzowana.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>IDC: wyścig na megapiksele w smartfonach wyhamował</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/idc-wyscig-na-megapiksele-w-smartfonach-wyhamowal"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/idc-wyscig-na-megapiksele-w-smartfonach-wyhamowal</id>
    <updated>2026-04-13T12:11:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Wojciech Piechocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt;Przez lata producenci smartfonów ścigali się przede wszystkim na rozdzielczość aparatów. Najnowsze dane IDC dla Europy Zachodniej pokazują jednak, że ten etap rozwoju rynku wyraźnie się kończy. Wzrost udziału modeli z matrycami 50, 108 czy 200 MP doprowadził do szybkiej zmiany struktury rynku, ale w ostatnich dwóch latach ten podział praktycznie się ustabilizował. To może oznaczać, że producenci coraz mniej zyskają już na samym dokładaniu kolejnych megapikseli, a coraz większe znaczenie będą miały inne elementy modułów foto, w tym optyka, rozmiar sensora i grubość całego układu.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Z wykresu IDC wynika, że jeszcze w 2020 r. segment smartfonów z aparatami poniżej 50 MP całkowicie dominował w Europie Zachodniej i odpowiadał za 89 proc. rynku. W tym samym czasie urządzenia z aparatami z przedziału 50-100 MP miały zaledwie 9 proc. udziału, a modele z matrycami 100-200 MP odpowiadały za 2 proc. Urządzenia z aparatami 200 MP i więcej praktycznie nie występowały.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W kolejnych latach rynek szybko się jednak zmieniał. W 2021 r. udział modeli z aparatami poniżej 50 MP spadł do 76 proc., a segment 50-100 MP urósł do 20 proc. Rok później udział smartfonów z aparatami poniżej 50 MP obniżył się już do 60 proc., a urządzenia z przedziału 50-100 MP wzrosły do 33 proc. W 2023 r. ten trend był kontynuowany. Segment poniżej 50 MP zmalał do 56 proc., a grupa 50-100 MP zwiększyła się do 38 proc. W tym samym czasie udział modeli z aparatami 100-200 MP wynosił 4 proc., a segment 200 MP+ sięgnął 2 proc.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Największa zmiana była widoczna jeszcze w 2024 r. Smartfony z aparatami poniżej 50 MP spadły do 46 proc. rynku, a modele z matrycami 50-100 MP niemal zrównały się z nimi, osiągając 45 proc. Udział urządzeń z aparatami 100-200 MP wynosił 4 proc., a segment 200 MP+ urósł do 5 proc. Rok 2025 nie przyniósł już jednak większego przełomu. Smartfony z aparatami poniżej 50 MP miały 44 proc. udziału, urządzenia z matrycami 50-100 MP 46 proc., segment 100-200 MP utrzymał 4 proc., a modele 200 MP+ wzrosły tylko nieznacznie do 6 proc.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Te liczby pokazują, że rynek doszedł do punktu nasycenia. Jeszcze kilka lat temu producenci bardzo szybko przechodzili z aparatów 12, 16 czy 48 MP do 50, 108 i 200 MP. Dziś widać już wyraźnie, że dalsze zwiększanie rozdzielczości nie daje tak dużej przewagi marketingowej ani produktowej jak wcześniej. Największa część rynku ustabilizowała się wokół dwóch segmentów, czyli poniżej 50 MP oraz 50-100 MP, a modele 200 MP+ wciąż pozostają niszą.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Kolejny etap rywalizacji w mobilnej fotografii może rozgrywać się nie na poziomie samej rozdzielczości, ale w obszarze miniaturyzacji optyki, jakości soczewek, rozmiaru sensorów i możliwości projektowania cieńszych telefonów bez dużych wysp aparatów.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Orange ma nową aplikację do przyspieszenia budowy światłowodów</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/orange-ma-nowa-aplikacje-do-przyspieszenia-budowy-swiatlowodow"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/orange-ma-nowa-aplikacje-do-przyspieszenia-budowy-swiatlowodow</id>
    <updated>2026-04-13T11:51:08+02:00</updated>
    <author>
      <name>Wojciech Piechocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt;Orange Wholesale udostępnił nową aplikację mobilną do elektronicznych nadzorów nad pracami na swojej infrastrukturze telekomunikacyjnej. Rozwiązanie pozwala operatorom samodzielnie realizować i dokumentować prace w terenie bez obecności Partnera technicznego Orange, a całość została zintegrowana ze Strefą operatora, czyli platformą do zamawiania i zarządzania usługami hurtowymi. Orange podkreśla, że do pracy wystarczy smartfon lub tablet z zainstalowaną aplikacją, a podstawą weryfikacji wykonanych działań jest dokumentacja fotograficzna.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Nowa aplikacja ma uprościć cały proces dostępu do infrastruktury. Orange wskazuje, że operatorzy zyskują szybszy dostęp do obiektów, bo nie muszą już czekać na dostępność Partnera technicznego. Mogą samodzielnie prowadzić prace o dowolnej porze, a jednocześnie mają bieżący podgląd postępu zarówno w desktopowej wersji Strefy operatora, jak i w aplikacji mobilnej. Istotną zmianą jest też rezygnacja z papierowego POWP. Zamiast tego podstawą rozliczenia i potwierdzenia prac są zdjęcia, a protokół generuje się automatycznie w wersji elektronicznej. Orange wprowadza też zryczałtowaną opłatę za Nadzór oraz możliwość realizacji kilku zgłoszeń wykonania prac w ramach jednego nadzoru z pełną historią działań i ewidencją czasu.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Aby zacząć korzystać z rozwiązania, operator korzystający ze Strefy operatora musi skontaktować się z Orange i podpisać umowę na zmianę modelu dla Nadzorów, następnie pobrać aplikację ze Strefy operatora i zalogować się tym samym kontem, którego używa w POKO. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Aplikacja mobilna jest dostępna na Androidzie.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Aplikacja obsługuje także sytuacje problemowe w terenie. Jeśli pracownik stwierdzi studnię zamkniętą mechanicznie, niedrożność albo uszkodzenie obiektu, może bezpośrednio z poziomu aplikacji zgłosić problem i wezwać Partnera technicznego Orange. W przypadku studni zamkniętej mechanicznie po przyjeździe służb technicznych i otwarciu obiektu operator może kontynuować prace w ramach nadzoru elektronicznego.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Holenderska marka prezentuje praktyczną nowość za 249 zł</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/holenderska-marka-prezentuje-praktyczna-nowosc-za-249-zl"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/holenderska-marka-prezentuje-praktyczna-nowosc-za-249-zl</id>
    <updated>2026-04-13T11:34:39+02:00</updated>
    <author>
      <name>Mariusz Szewczak</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Fresh ’n Rebel &lt;/strong&gt;wprowadza do sprzedaży nowy magnetyczny powerbank o pojemności 10000 mAh. To rozwinięcie modelu z ubiegłego roku, które oferuje teraz dwukrotnie większą pojemność, ładowanie bezprzewodowe Qi2 o mocy do 15 W, USB-C Power Delivery 20 W oraz zintegrowaną, wysuwaną podstawkę.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Nowy model został przygotowany z myślą o użytkownikach iPhone’ów z MagSafe oraz kompatybilnych smartfonów z Androidem. Dzięki mocnym magnesom neodymowym i standardowi Qi2 powerbank stabilnie przylega do tylnej części telefonu, umożliwiając bezprzewodowe ładowanie z mocą do 15 W.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Producent podkreśla, że urządzenie ma wystarczyć nawet na dwa pełne ładowania smartfona. Konstrukcja została też zoptymalizowana pod kątem ograniczenia nagrzewania, a całość wyposażono w 9 zabezpieczeń, m.in. przed przeciążeniem, przepięciem, przegrzaniem i zwarciem.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Powerbank zachowuje smukłą formę. Jego wymiary wynoszą 10,4 x 7,13 x 1,65 cm, a waga to 195,1 g. Fresh ’n Rebel zwraca uwagę, że mimo dwukrotnie większej pojemności nowy model ma tylko o 26 proc. większą objętość niż poprzednik.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Na obudowie znalazła się zintegrowana, metalowa podstawka, która pozwala wygodnie ustawić telefon np. podczas oglądania wideo. Do dyspozycji użytkownika oddano również przycisk włączania oraz zestaw pięciu diod LED. Cztery informują o poziomie naładowania akumulatora, a piąta sygnalizuje aktywne ładowanie bezprzewodowe Qi2.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Urządzenie może pracować także przewodowo przez złącze USB-C z obsługą Power Delivery do 20 W. Możliwe jest również jednoczesne ładowanie dwóch urządzeń — przykładowo smartfona bezprzewodowo i słuchawek przez kabel.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W zestawie producent dodaje przewód USB-C do USB-C o długości 20 cm, dopasowany kolorystycznie do obudowy. Pełne naładowanie powerbanka ma zajmować około 2 godzin.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Nowy magnetyczny powerbank Fresh ’n Rebel 10000 mAh jest już dostępny w sprzedaży. Urządzenie oferowane jest w ośmiu wersjach kolorystycznych: Berry Red, Dreamy Lilac, Dried Green, Pastel Pink, Silky Sand, Storm Grey, True Blue i Vivid Blue. Cena wynosi&lt;strong&gt; 249,99 zł.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Nowy składak Motoroli w Polsce -  startuje sprzedaż i cashback</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/nowy-skladak-motoroli-w-polsce-startuje-sprzedaz-i-cashback"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/nowy-skladak-motoroli-w-polsce-startuje-sprzedaz-i-cashback</id>
    <updated>2026-04-13T10:53:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Maciej Zakrocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;Motorola ruszyła z przedsprzedażą modelu razr fold 5G w Polsce. &lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;h3&gt; &lt;/h3&gt;

&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;Telefon kosztuje 9999 zł, a w ramach akcji kupujący mogą odzyskać 1500 zł.&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Promocja trwa &lt;strong&gt;od 13 kwietnia do 13 maja 2026 roku&lt;/strong&gt; albo do wcześniejszego wyczerpania puli środków lub urządzeń dostępnych w wybranych kanałach sprzedaży.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Cashback przysługuje po zakupie telefonu w autoryzowanych kanałach sprzedaży na terenie Polski, w tym m.in. w &lt;strong&gt;RTV Euro AGD&lt;/strong&gt;,&lt;strong&gt; Media Expert&lt;/strong&gt;,&lt;strong&gt; Media Markt&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;x-komie&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Neonecie&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Komputroniku&lt;/strong&gt;, a także u operatorów&lt;strong&gt; T-Mobile&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Orange&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Play&lt;/strong&gt; i &lt;strong&gt;Plus&lt;/strong&gt;. W promocji uwzględniono też &lt;strong&gt;showroom &lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;Lenovo x Motorola&lt;/strong&gt; w Plejadzie oraz sprzedaż internetową wybranych partnerów.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Sama rejestracja do akcji nie odbywa się od razu po zakupie. Formularz zgłoszeniowy na stronie motopromocja.pl będzie dostępny od 14 maja 2026 roku od godz. 9:00 do 28 maja 2026 roku do końca dnia, chyba że wcześniej wyczerpie się pula przeznaczona na premie. Do zgłoszenia trzeba dołączyć dowód zakupu oraz zdjęcie fizycznie wyciętej z pudełka etykiety z numerem IMEI. Organizator podkreśla, że zdjęcia i skany nie mogą być modyfikowane, a zgłoszenie z nieczytelnymi danymi lub niewyciętą etykietą zostanie odrzucone.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Motorola razr fold 5G została wyposażona w procesor Qualcomm Snapdragon 8 Gen 5 i układ graficzny Adreno 829. Smartfon ma 16 GB RAM i 512 GB pamięci wewnętrznej. Zastosowano w nim składany ekran POLED o częstotliwości odświeżania 165 Hz, z przekątną 6,56 cala po złożeniu i 8,1 cala po rozłożeniu. Rozdzielczość wynosi 2520 x 1080 oraz 2484 × 2232 piksele dla większego ekranu.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Z tyłu znalazły się trzy aparaty 50 Mpix: szerokokątny, ultraszerokokątny i teleobiektyw. Z przodu producent przewidział aparaty 32 Mpix i 20 Mpix. Telefon nagrywa wideo maksymalnie w 8K, obsługuje też 4K przy 60 kl./s i Full HD przy 60 kl./s.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Na pokładzie są 5G, Wi-Fi 7, NFC i Bluetooth 6.0, a także obsługa systemów GPS, Beidou, Galileo, GLONASS, QZSS i NavIC. Smartfon ma port USB-C, Dual SIM w konfiguracji nanoSIM i eSIM, czytnik linii papilarnych w ramce, głośniki stereo oraz skaner twarzy. Urządzenie wspiera ładowanie przewodowe do 80 W i bezprzewodowe do 50 W. Za zasilanie odpowiada bateria węglowo-krzemowa o pojemności 6000 mAh. Obudowa ma odporność IP48, a ekran chroni szkło Corning Gorilla Glass Ceramic. Całość pracuje pod kontrolą Androida 16. Według przekazanej specyfikacji telefon waży 240 g i ma 4,5 mm grubości.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Nowy składak Motoroli w Polsce -  startuje sprzedaż i cashback</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/nowy-skladak-motoroli-w-polsce-startuje-sprzedaz-i-cashback"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/nowy-skladak-motoroli-w-polsce-startuje-sprzedaz-i-cashback</id>
    <updated>2026-04-13T10:53:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Maciej Zakrocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;Motorola ruszyła z przedsprzedażą modelu razr fold 5G w Polsce. &lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;h3&gt; &lt;/h3&gt;

&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;Telefon kosztuje 9999 zł, a w ramach akcji kupujący mogą odzyskać 1500 zł.&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Promocja trwa &lt;strong&gt;od 13 kwietnia do 13 maja 2026 roku&lt;/strong&gt; albo do wcześniejszego wyczerpania puli środków lub urządzeń dostępnych w wybranych kanałach sprzedaży.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Cashback przysługuje po zakupie telefonu w autoryzowanych kanałach sprzedaży na terenie Polski, w tym m.in. w &lt;strong&gt;RTV Euro AGD&lt;/strong&gt;,&lt;strong&gt; Media Expert&lt;/strong&gt;,&lt;strong&gt; Media Markt&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;x-komie&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Neonecie&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Komputroniku&lt;/strong&gt;, a także u operatorów&lt;strong&gt; T-Mobile&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Orange&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Play&lt;/strong&gt; i &lt;strong&gt;Plus&lt;/strong&gt;. W promocji uwzględniono też &lt;strong&gt;showroom &lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;Lenovo x Motorola&lt;/strong&gt; w Plejadzie oraz sprzedaż internetową wybranych partnerów.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Sama rejestracja do akcji nie odbywa się od razu po zakupie. Formularz zgłoszeniowy na stronie motopromocja.pl będzie dostępny od 14 maja 2026 roku od godz. 9:00 do 28 maja 2026 roku do końca dnia, chyba że wcześniej wyczerpie się pula przeznaczona na premie. Do zgłoszenia trzeba dołączyć dowód zakupu oraz zdjęcie fizycznie wyciętej z pudełka etykiety z numerem IMEI. Organizator podkreśla, że zdjęcia i skany nie mogą być modyfikowane, a zgłoszenie z nieczytelnymi danymi lub niewyciętą etykietą zostanie odrzucone.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Motorola razr fold 5G została wyposażona w procesor Qualcomm Snapdragon 8 Gen 5 i układ graficzny Adreno 829. Smartfon ma 16 GB RAM i 512 GB pamięci wewnętrznej. Zastosowano w nim składany ekran POLED o częstotliwości odświeżania 165 Hz, z przekątną 6,56 cala po złożeniu i 8,1 cala po rozłożeniu. Rozdzielczość wynosi 2520 x 1080 oraz 2484 × 2232 piksele dla większego ekranu.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Z tyłu znalazły się trzy aparaty 50 Mpix: szerokokątny, ultraszerokokątny i teleobiektyw. Z przodu producent przewidział aparaty 32 Mpix i 20 Mpix. Telefon nagrywa wideo maksymalnie w 8K, obsługuje też 4K przy 60 kl./s i Full HD przy 60 kl./s.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Na pokładzie są 5G, Wi-Fi 7, NFC i Bluetooth 6.0, a także obsługa systemów GPS, Beidou, Galileo, GLONASS, QZSS i NavIC. Smartfon ma port USB-C, Dual SIM w konfiguracji nanoSIM i eSIM, czytnik linii papilarnych w ramce, głośniki stereo oraz skaner twarzy. Urządzenie wspiera ładowanie przewodowe do 80 W i bezprzewodowe do 50 W. Za zasilanie odpowiada bateria węglowo-krzemowa o pojemności 6000 mAh. Obudowa ma odporność IP48, a ekran chroni szkło Corning Gorilla Glass Ceramic. Całość pracuje pod kontrolą Androida 16. Według przekazanej specyfikacji telefon waży 240 g i ma 4,5 mm grubości.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Pajor zagra dla Motoroli</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/pajor-zagra-dla-motoroli"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/pajor-zagra-dla-motoroli</id>
    <updated>2026-04-13T10:24:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Maciej Zakrocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Motorola ogłosiła dwuletnią współpracę z Ewą Pajor. Kapitanka reprezentacji Polski i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci kobiecego futbolu została ambasadorką marki. Wokół tego partnerstwa firma buduje platformę komunikacyjną pod hasłem „Graj po swoje”.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Współpraca ma obejmować działania reklamowe w mediach, kanałach społecznościowych i przestrzeni publicznej, a także obecność Motoroli przy wybranych projektach sportowych związanych z Pajor. Piłkarka ma również brać udział w wydarzeniach organizowanych przez markę oraz akcjach realizowanych wspólnie z partnerami handlowymi.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Motorola tłumaczy, że wybór Ewy Pajor ma podkreślać połączenie świata sportu i technologii. Sama kampania została oparta na motywie działania na własnych zasadach, stawiania na autentyczność i konsekwentnego podążania własną drogą. W jej ramach powstał także spot inspirowany historią zawodniczki.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Partnerstwo nie ogranicza się wyłącznie do klasycznej kampanii wizerunkowej. Motorola ma pojawić się również przy inicjatywach rozwijanych przez Ewę Pajor od kilku lat. Chodzi o jubileuszową, piątą edycję turnieju Pajor &amp; Tarczyńska Visa Summer Cup 2026, gdzie marka będzie sponsorem głównym, oraz o pierwszy obóz Pajor &amp; Tarczyńska Motorola Summer Camp 2026, przy którym producent smartfonów obejmie rolę sponsora strategicznego.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Nowa akcja w T-Mobile - klienci mogą odebrać pakiet internetu</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/nowa-akcja-w-t-mobile-klienci-moga-odebrac-pakiet-internetu"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/nowa-akcja-w-t-mobile-klienci-moga-odebrac-pakiet-internetu</id>
    <updated>2026-04-13T10:17:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Maciej Zakrocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;strong&gt;T-Mobile&lt;/strong&gt; udostępnił nową, czasową promocję dla użytkowników oferty&lt;strong&gt; T-Mobile na kartę&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;Od 13 kwietnia 2026 roku osoby korzystające z taryfy GO! mogą odebrać bezpłatny pakiet 5 GB internetu ważny przez 5 dni.&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Bonus będzie dostępny do odwołania, ale nie dłużej niż &lt;strong&gt;do 26 kwietnia 2026 roku&lt;/strong&gt;. Aktywacja odbywa się w aplikacji &lt;strong&gt;Mój T-Mobile&lt;/strong&gt;, w programie &lt;strong&gt;Magenta Moments&lt;/strong&gt;. Operator zastrzega, że z pakietu można skorzystać tylko raz w czasie trwania akcji.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Pakiet 5 GB przeznaczony jest na transmisję danych i można go wykorzystać zarówno w Polsce, jak i w Strefie Roamingowej 1A. T-Mobile zaznacza jednak, że promocja nie zwiększa limitu danych dostępnych w roamingu w Unii Europejskiej. W praktyce oznacza to, że obowiązują tu standardowe zasady wynikające z cennika i warunków oferty.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Po aktywacji pakiet włącza się automatycznie, najpóźniej w ciągu 24 godzin, a klient otrzymuje potwierdzenie SMS-em. Bonus działa przez 5 dni od momentu uruchomienia, a po tym czasie zostaje wyłączony. Niewykorzystane gigabajty przepadają.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Warunkiem skorzystania z promocji jest aktywna karta SIM umożliwiająca wykonywanie połączeń wychodzących oraz dodatnie saldo konta. T-Mobile podkreśla też, że pakiet jest zużywany w pierwszej kolejności przed środkami z konta i innymi zasobami internetu, o ile inne promocje nie stanowią inaczej.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Jeśli użytkownik ma kilka numerów w T-Mobile na kartę, pakiet może aktywować osobno na każdym z nich, ale wymaga to oddzielnego logowania w aplikacji dla każdego numeru. Status usługi można sprawdzić w aplikacji Mój T-Mobile, a o aktywacji i zbliżającym się końcu ważności bonusu operator będzie informował SMS-em.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;T-Mobile zaznacza również, że pakietu nie da się wyłączyć samodzielnie przed upływem jego ważności. Bonus zostanie natomiast automatycznie dezaktywowany w przypadku przejścia do Heyah na kartę lub do oferty abonamentowej.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Nowa akcja w T-Mobile - klienci mogą odebrać pakiet internetu</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/nowa-akcja-w-t-mobile-klienci-moga-odebrac-pakiet-internetu"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/nowa-akcja-w-t-mobile-klienci-moga-odebrac-pakiet-internetu</id>
    <updated>2026-04-13T10:17:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Maciej Zakrocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;strong&gt;T-Mobile&lt;/strong&gt; udostępnił nową, czasową promocję dla użytkowników oferty&lt;strong&gt; T-Mobile na kartę&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;Od 13 kwietnia 2026 roku osoby korzystające z taryfy GO! mogą odebrać bezpłatny pakiet 5 GB internetu ważny przez 5 dni.&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Bonus będzie dostępny do odwołania, ale nie dłużej niż &lt;strong&gt;do 26 kwietnia 2026 roku&lt;/strong&gt;. Aktywacja odbywa się w aplikacji &lt;strong&gt;Mój T-Mobile&lt;/strong&gt;, w programie &lt;strong&gt;Magenta Moments&lt;/strong&gt;. Operator zastrzega, że z pakietu można skorzystać tylko raz w czasie trwania akcji.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Pakiet 5 GB przeznaczony jest na transmisję danych i można go wykorzystać zarówno w Polsce, jak i w Strefie Roamingowej 1A. T-Mobile zaznacza jednak, że promocja nie zwiększa limitu danych dostępnych w roamingu w Unii Europejskiej. W praktyce oznacza to, że obowiązują tu standardowe zasady wynikające z cennika i warunków oferty.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Po aktywacji pakiet włącza się automatycznie, najpóźniej w ciągu 24 godzin, a klient otrzymuje potwierdzenie SMS-em. Bonus działa przez 5 dni od momentu uruchomienia, a po tym czasie zostaje wyłączony. Niewykorzystane gigabajty przepadają.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Warunkiem skorzystania z promocji jest aktywna karta SIM umożliwiająca wykonywanie połączeń wychodzących oraz dodatnie saldo konta. T-Mobile podkreśla też, że pakiet jest zużywany w pierwszej kolejności przed środkami z konta i innymi zasobami internetu, o ile inne promocje nie stanowią inaczej.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Jeśli użytkownik ma kilka numerów w T-Mobile na kartę, pakiet może aktywować osobno na każdym z nich, ale wymaga to oddzielnego logowania w aplikacji dla każdego numeru. Status usługi można sprawdzić w aplikacji Mój T-Mobile, a o aktywacji i zbliżającym się końcu ważności bonusu operator będzie informował SMS-em.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;T-Mobile zaznacza również, że pakietu nie da się wyłączyć samodzielnie przed upływem jego ważności. Bonus zostanie natomiast automatycznie dezaktywowany w przypadku przejścia do Heyah na kartę lub do oferty abonamentowej.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Spędziłem z realme 16 Pro+ 2 miesiące - teraz kosztuje 2 tysiące i nic lepszego na rynku nie ma</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/spedzilem-z-realme-16-pro-plus-2-miesiace-teraz-kosztuje-2-tysiace-i-nic-lepszego-na-rynku-nie-ma"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/spedzilem-z-realme-16-pro-plus-2-miesiace-teraz-kosztuje-2-tysiace-i-nic-lepszego-na-rynku-nie-ma</id>
    <updated>2026-04-13T08:31:00+02:00</updated>
    <author>
      <name/>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;realme 16 Pro+ przez niemal dwa miesiące codziennego używania coraz mocniej utwierdzał mnie w przekonaniu, że w okolicach 2 tysięcy złotych trudno dziś kupić coś lepiej skrojonego.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;To telefon, który od początku ma bardzo jasno ustawione priorytety. Ma dobrze wyglądać, ma robić bardzo dobre zdjęcia, ma długo działać i ma dawać użytkownikowi poczucie, że nie nosi w kieszeni kolejnego nijakiego średniaka. I właśnie dlatego realme 16 Pro+ tak łatwo polubić.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;Design, który nie wygląda tanio&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W średniej półce cenowej bardzo często widać, gdzie producent szukał oszczędności. Czasem jest to przesadnie błyszczący tył, czasem przerośnięta wyspa aparatów skopiowana z flagowca konkurencji, a czasem obudowa, która na zdjęciach wygląda świetnie, ale w dłoni od razu zdradza budżetowy charakter. realme 16 Pro+ wypada pod tym względem zdecydowanie lepiej. To jeden z tych smartfonów, które wyglądają dojrzalej, niż sugeruje cena. Przy jego tworzeniu uczestniczył Naoto Fukosawa, który odpowiadał m.in. za projekty dla kultowych marek Muji i Alessi.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Urządzenie ma spokojne, eleganckie wzornictwo i bardzo sensownie zaprojektowany moduł aparatów. Wyspa jest wyraźna, ale nie przerysowana. Nie sprawia wrażenia doklejonego elementu, tylko części całej koncepcji. Tył wykończono materiałem inspirowanym eko-skórą, który jest przyjemny w dotyku i ma jeszcze jedną ważną zaletę: poprawia chwyt. Telefon nie ślizga się w dłoni tak jak wiele szklanych konstrukcji, a przy tym nie zbiera odcisków palców.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Przy rekordowo dużym akumulatorze 7000 mAh telefon zachowuje grubość około 8,49 mm i waży około 198 gramów. W praktyce oznacza to, że mamy sprzęt, który daje ponadprzeciętny zapas energii, ale nie wypycha nam kieszeni. Po dwóch miesiącach mogę powiedzieć, że to jeden z tych modeli, które dobrze wpisują się zarówno w bardziej biznesowy i elegancki styl, jak i w zwykłe codzienne użytkowanie.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Design łączy się z odpornością i wytrzymałością. realme 16 Pro+ spełnia normy IP68,  IP69 i IP69K, a więc oferuje poziom zabezpieczenia przed wodą i pyłem, którego nadal nie można uznać za standard w tej cenie. Do tego dochodzi Gorilla Glass 7i na froncie. To nie są może cechy, które ekscytują w dniu premiery, ale po kilku tygodniach naprawdę docenia się świadomość, że telefon nie jest delikatną zabawką.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;AMOLED 144 Hz, czyli ekran, który robi robotę&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Drugi mocny punkt tego modelu to wyświetlacz. realme zastosowało tutaj 6,8-calowy panel AMOLED o rozdzielczości 1280 x 2800 pikseli. Mamy 10-bitową głębię koloru, szerokie pokrycie DCI-P3 i odświeżanie do 144 Hz. Już sama specyfikacja wygląda bardzo dobrze, ale ważniejsze jest to, że ekran po prostu sprawdza się na co dzień.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Przez dwa miesiące ten telefon był używany do zdjęć, mediów społecznościowych, oglądania wideo, nawigacji i zwykłego przeglądania internetu. W każdym z tych scenariuszy ekran wypada bardzo przekonująco. Jest jasny, kontrastowy i przyjemny dla oka. W mocnym słońcu nie ma problemu z kadrowaniem zdjęć czy szybkim sprawdzeniem treści. Producent deklaruje 1800 nitów w HBM i nawet 6500 nitów APL, a niezależnie od marketingowych liczb najważniejsze jest to, że w praktyce jest to po prostu wyświetlacz wygodny poza domem.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;144 Hz daje też poczucie lekkości w przewijaniu i ogólnej płynności systemu. Oczywiście nie każda aplikacja będzie stale pracować z pełnym odświeżaniem, ale nawet wtedy ten ekran robi bardzo dobre wrażenie. Dotyk jest szybki, animacje są gładkie, a całość sprawia wrażenie telefonu z wyższej półki. Gdy ktoś bierze realme 16 Pro+ do ręki po raz pierwszy, ekran jest jedną z tych rzeczy, które zauważa od razu.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;To najlepszy smartfon do fotografii w tym segmencie cenowym&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Najważniejszą przewagą realme 16 Pro+ jest jednak fotografia. Zestaw aparatów jest bardzo przemyślany. Główny moduł ma 200 MP, światło f/1.8 i optyczną stabilizację obrazu. Drugi kluczowy element to teleobiektyw 50 MP z 3,5-krotnym zoomem optycznym i OIS. A pamiętajmy, że jesteśmy na średniej półce w bardzo dobrej ofercie cenowej. Do tego dochodzi aparat ultraszerokokątny 8 MP oraz przednia kamera 50 MP.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Po dwóch miesiącach z tym telefonem mam bardzo prosty wniosek: realme 16 Pro+ jest jednym z najciekawszych smartfonów fotograficznych w swojej klasie cenowej przede wszystkim dzięki temu, że ma sensowny teleobiektyw. W średniej półce to nadal rzadkość. Wielu producentów oferuje jeden dobry aparat główny i kilka dodatków bardziej dla ozdoby niż dla realnej wartości. Tutaj teleobiektyw to narzędzie, z którego naprawdę chce się korzystać.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Przy portretach działa to znakomicie. Ogniskowa wynikająca z zoomu 3,5x daje dużo naturalniejszą perspektywę twarzy niż podstawowy aparat. Ludzie wyglądają lepiej, tło odcina się przyjemniej, a zdjęcia mają bardziej szlachetny charakter. Ten telefon bardzo dobrze radzi sobie z fotografią ludzi, i to nie tylko wtedy, gdy warunki są idealne. Właśnie w portretach widać, że realme chciało zrobić sprzęt z charakterem, a nie tylko poprawny średniak.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Główny aparat 200 MP też robi swoje. W dobrym świetle daje dużo detalu, dobre kolory i obraz, który długo pozostaje użyteczny po przybliżeniu. Co ważne, nie kończy się to na zdjęciach dziennych. W słabszym świetle realme 16 Pro+ nadal potrafi zachować klimat sceny i nie rozsypuje się od razu w miękki, zaszumiony obraz. To nie jest poziom najlepszych flagowców za dwa razy większe pieniądze, ale w tej cenie efekt jest naprawdę bardzo mocny.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Dodatkowym plusem jest wygoda kadrowania. Szybkie przechodzenie między szerszym ujęciem, podstawowym kadrem i teleobiektywem sprawia, że telefon zachęca do robienia zdjęć. Można fotografować architekturę, detale, ludzi, sceny uliczne i mieć poczucie, że smartfon daje swobodę, a nie ogranicza. Do tego dochodzą funkcje związane z AI, takie jak narzędzia wspierające kadrowanie czy dodatkowe opcje stylizacji obrazu. Nie wszystkie są niezbędne, ale część z nich realnie ułatwia szybkie uzyskanie ciekawszego efektu bez grzebania w edytorach.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Nie wszystko jest tu jednak idealne. Ultraszeroki aparat 8 MP wyraźnie odstaje od reszty zestawu. Da się z niego skorzystać, ale kiedy ktoś przez chwilę popracuje aparatem głównym i teleobiektywem, od razu zauważy różnicę w jakości.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;Bateria, którą naprawdę trudno zajechać&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Gdybym miał wskazać drugi po aparatach powód, dla którego realme 16 Pro+ tak łatwo polecić, byłaby to bateria. 7000 mAh robi wrażenie już na papierze, ale jeszcze lepiej wypada w praktyce. To telefon, który daje ogromny komfort. Nie trzeba nerwowo zerkać na procenty baterii. Nie trzeba zabierać ładowarki na każdy dłuższy dzień. Nie trzeba też specjalnie ograniczać zdjęć, jasności ekranu czy mediów społecznościowych.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Po prostu używa się go normalnie i bardzo długo nie pojawia się poczucie, że zaraz trzeba szukać gniazdka. To jedna z tych cech, które po dwóch miesiącach okazują się wręcz uzależniające. Kiedy człowiek wraca potem do telefonu z akumulatorem 4500 czy 5000 mAh, bardzo szybko zaczyna mu czegoś brakować.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Jeszcze lepiej wygląda to w połączeniu z szybkim ładowaniem 80 W. Nawet tak duża bateria nie oznacza więc powolnego uzupełniania energii. realme dorzuca też praktyczne funkcje związane z długowiecznością akumulatora, jak możliwość ograniczenia ładowania do wybranego poziomu czy bypass charging, czyli zasilanie płyty głównej z pominięciem baterii podczas dłuższego grania lub pracy pod ładowarką.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Niestety realme 16 Pro+ nie ma ładowania indukcyjnego. W telefonie, który jest tak dopracowany pod względem baterii, jakości wykonania i ogólnego komfortu, bezprzewodowe ładowanie byłoby naturalnym dopełnieniem. Da się bez tego żyć, bo 80 W po kablu robi świetną robotę, ale wygody odkładania telefonu na ładowarkę po prostu tutaj nie ma. I to jest coś, co realnie chciałbym zobaczyć w następcy.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;Wydajność rozsądna, a nie pokazowa&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;realme 16 Pro+ pracuje na Snapdragonie 7 Gen 4, korzysta z pamięci LPDDR5X i UFS 3.1 oraz oferuje bardzo dobrą płynność działania w codziennych zadaniach. To nie jest telefon dla kogoś, kto kupuje smartfon wyłącznie po to, żeby śledzić benchmarki i mieć najwyższy możliwy wynik. Są w tej cenie modele mocniejsze. Problem w tym, że często są też gorzej zaprojektowane, słabsze fotograficznie albo zwyczajnie mniej kompletne.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Tutaj wydajność jest po prostu dobrze dobrana do całości. System działa sprawnie, aplikacje otwierają się szybko, wielozadaniowość nie sprawia problemów, a do zwykłej codzienności mocy nie brakuje. Jest też eSIM, NFC, Bluetooth 5.4, Wi-Fi 6, podczerwień i czytnik linii papilarnych w ekranie. realme UI 7.0 nie jest może powodem samym w sobie do zakupu telefonu, ale to dojrzała nakładka z dużą liczbą funkcji i sensownym zapleczem AI.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;Dziś za około 2 tysiące trudno o coś bardziej sensownego&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;realme 16 Pro+ nie jest idealny, ale to nadal jeden z najbardziej przemyślanych smartfonów w swoim segmencie.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Dostajemy dopracowany design, świetny teleobiektyw, bardzo dobry aparat główny, ogromną baterię z szybkim ładowaniem, jasny AMOLED 144 Hz i wysoką odporność potwierdzoną normą IP69. A to wszystko w urządzeniu, które po dwóch miesiącach nadal robi bardzo dobre wrażenie i nie sprawia wrażenia kompromisu kupionego tylko dlatego, że nie chciało się dopłacać do flagowca.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Właśnie dlatego uważam, że dziś, gdy realme 16 Pro+ kosztuje 2 tysiące złotych, nic lepszego na rynku po prostu nie ma. Można znaleźć model mocniejszy. Można znaleźć telefon, który wygrywa jedną kategorię. Ale jeśli ktoś szuka najbardziej udanego połączenia stylu, fotografii, baterii, ekranu i codziennej przyjemności używania, realme 16 Pro+ jest obecnie jednym z najrozsądniejszych wyborów w całej średniej półce. I co najważniejsze, to nie jest wniosek po weekendzie testów. To wniosek po dwóch miesiącach korzystania z tego urządzenia.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Od kwietnia smartfony z serii realme 16 Pro stają się jeszcze bardziej opłacalne i dostępne dzięki znaczącej obniżce cen oraz dodatkowej promocji cashback, która oznacza zwrot aż 300 złotych za zakup realme 16 Pro+.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Użytkownicy, którzy planują zakup smartfona z serii realme 16 Pro+, mogą teraz uzyskać 300 zł zwrotu bezpośrednio na swoje konto bankowe. Akcja obejmuje najnowsze modele realme 16 Pro+ 5G w kolorach szarym i złotym, niezależnie od wybranej konfiguracji pamięci (8/256 GB lub 12/512 GB).&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Promocja jest ograniczona czasowo oraz ilościowo. Aby skorzystać z oferty cashback, należy dokonać zakupu realme 16 Pro+ w okresie do 26 kwietnia 2026 roku.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Proces ubiegania się o cashback jest niezwykle prosty:&lt;/p&gt;

&lt;ol&gt;
	&lt;li&gt;Należy zakupić wybrany model realme 16 Pro+ 5G w terminie 6.04–26.04.2026 r. i zachować dowód zakupu.&lt;/li&gt;
	&lt;li&gt;Następnie trzeba utworzyć swój profil na stronie www.realmemembers.pl.&lt;/li&gt;
	&lt;li&gt;Gdy konto użytkownika zostanie zatwierdzone przez administratora, klient może zarejestrować swój smartfon na odpowiedniej stronie WWW dotyczącej tej promocji, ma na to czas od 6 kwietnia do 10 maja 2026 r.&lt;/li&gt;
	&lt;li&gt;W formularzu zgłoszeniowym należy wpisać numer IMEI urządzenia oraz załączyć zdjęcia: dowodu zakupu, unikalnego kodu IMEI wyciętego z pudełka oraz samego smartfona.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;

&lt;p&gt;Możliwość skorzystania z promocji dają zakupy u autoryzowanych partnerów – w sieci sklepów Media Expert, RTV Euro AGD, Media Markt, x-kom, Neonet, Komputronik, Max Elektro, a także na Allegro, realmeshop.pl oraz u operatorów sieci Play, Plus, Orange i T-Mobile.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;h3 style="text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;To materiał sponsorowany&lt;/span&gt; - powstał na zlecenie firmy &lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="background-color: rgb(255, 0, 0);"&gt;realme Polska&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;.&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Zmiany w Orange Polska</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/zmiany-w-orange-polska"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/zmiany-w-orange-polska</id>
    <updated>2026-04-13T08:22:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Mariusz Szewczak</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Rada Nadzorcza Orange Polska&lt;/strong&gt; zdecydowała o zmianach w Komitecie Audytowym. 10 kwietnia 2026 roku na stanowisko przewodniczącego tego gremium powołano &lt;strong&gt;Adama Uszpolewicza&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Nowy szef Komitetu Audytowego zastąpi Russa Houldena, który zrezygnował z pełnienia tej funkcji. Jak podano, decyzja była związana z zasadą niezależności. Houlden kierował Komitetem przez cztery kadencje, czyli łącznie przez 12 lat.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Adam Uszpolewicz jest niezależnym członkiem Rady Nadzorczej Orange Polska. W samym Komitecie Audytowym zasiada od kwietnia 2024 roku.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;To nie jedyna zmiana. Rada Nadzorcza powołała też &lt;strong&gt;Bartosza Dobrzyńskiego&lt;/strong&gt; na niezależnego członka Komitetu Audytowego. Dobrzyński jest niezależnym członkiem Rady Nadzorczej Orange Polska od 2022 roku. W latach 2022–2025 był już także członkiem Komitetu Audytowego.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Po zmianach Komitet Audytowy Orange Polska nadal liczy pięć osób. Trzech członków spełnia kryterium niezależności.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>KDDI uruchomił jako pierwszy na świecie roaming satelitarny Starlink Direct</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/kddi-uruchomil-jako-pierwszy-na-swiecie-roaming-satelitarny-starlink-direct"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/kddi-uruchomil-jako-pierwszy-na-swiecie-roaming-satelitarny-starlink-direct</id>
    <updated>2026-04-11T13:01:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Wojciech Piechocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt;&lt;br /&gt;
Japoński operator KDDI (marka au) ogłosił start roamingu dla usługi Starlink Direct w Stanach Zjednoczonych.  Operator podkreśla, że to pierwsze na świecie transgraniczne rozwiązanie oparte na bezpośredniej łączności satelita-smartfon. Usługa została przygotowana wspólnie z Okinawa Cellular Telephone Company, a na początku obejmuje smartfony z serii Google Pixel. Z czasem lista kompatybilnych urządzeń ma być rozszerzana.&lt;br /&gt;
Nowe rozwiązanie pozwala utrzymać łączność także poza zasięgiem tradycyjnych sieci komórkowych. KDDI podaje, że w Stanach Zjednoczonych, po odpowiedniej aktualizacji urządzenia i włączeniu roamingu, smartfon z kartą SIM japońskiej sieci au automatycznie połączy się z usługą T-Satellite with Starlink oferowaną przez T-Mobile. Na ekranie telefonu ma wtedy pojawić się oznaczenie „T Mobile SpaceX-au”. &lt;br /&gt;
Dotyczy to obszaru około 500 tys. mil kwadratowych na terenie kontynentalnych Stanów Zjednoczonych, Hawajów, części Alaski i Portoryko, czyli miejsc, gdzie nie dociera klasyczny sygnał komórkowy.&lt;br /&gt;
Roaming satelitarny za granicą nie ogranicza się wyłącznie do wiadomości tekstowych. KDDI podkreśla, że rozwiązanie obsługuje popularne komunikatory i aplikacje głosowe, w tym WhatsApp i Messenger. W praktyce oznacza to możliwość nie tylko wysyłania wiadomości, ale też prowadzenia połączeń głosowych przez aplikacje internetowe podczas podróży zagranicznych.&lt;br /&gt;
Usługa ma być dostępna bez dodatkowych formalności dla wszystkich klientów korzystających już z au Starlink Direct w Japonii. Nie jest wymagane składanie osobnego wniosku ani aktywacja dodatkowej opcji, ale użytkownik musi wcześniej zaktualizować kompatybilne urządzenie do najnowszej wersji oprogramowania i włączyć ustawienie roamingu. &lt;br /&gt;
Na razie roaming satelitarny w USA będzie bezpłatny dla abonentów au Starlink Direct.&lt;br /&gt;
Na starcie kompatybilność obejmuje serię Google Pixel 10, czyli Pixel 10, 10 Pro, 10 Pro XL i 10 Pro Fold, a także serię Google Pixel 9, czyli Pixel 9, 9 Pro, 9 Pro XL i 9 Pro Fold. Usługa ma działać także na telefonie Motorola razr 60 ultra.&lt;br /&gt;
au Starlink Direct to usługa pozwalająca na bezpośrednie łączenie smartfonów z satelitami Starlink Direct to Cell w miejscach, do których nie dociera tradycyjna sieć komórkowa. Oprócz wiadomości tekstowych i udostępniania lokalizacji wspiera ona odbiór alertów o trzęsieniach ziemi, konsultacje z AI oraz transmisję danych przez satelitę w wybranych aplikacjach. KDDI podaje, że choć jego sieć obejmuje ponad 99,9 proc. populacji Japonii, to zasięg powierzchniowy wynosi około 60 proc. ze względu na specyficzne ukształtowanie terenu. au Starlink Direct ma rozszerzać łączność na pozostałe 40 proc. kraju. Usługa jest oferowana nie tylko klientom au, ale również użytkownikom mającym umowy z innymi operatorami.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>KDDI uruchomił jako pierwszy na świecie roaming satelitarny Starlink Direct</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/kddi-uruchomil-jako-pierwszy-na-swiecie-roaming-satelitarny-starlink-direct"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/kddi-uruchomil-jako-pierwszy-na-swiecie-roaming-satelitarny-starlink-direct</id>
    <updated>2026-04-11T13:01:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Wojciech Piechocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt;&lt;br /&gt;
Japoński operator KDDI (marka au) ogłosił start roamingu dla usługi Starlink Direct w Stanach Zjednoczonych.  Operator podkreśla, że to pierwsze na świecie transgraniczne rozwiązanie oparte na bezpośredniej łączności satelita-smartfon. Usługa została przygotowana wspólnie z Okinawa Cellular Telephone Company, a na początku obejmuje smartfony z serii Google Pixel. Z czasem lista kompatybilnych urządzeń ma być rozszerzana.&lt;br /&gt;
Nowe rozwiązanie pozwala utrzymać łączność także poza zasięgiem tradycyjnych sieci komórkowych. KDDI podaje, że w Stanach Zjednoczonych, po odpowiedniej aktualizacji urządzenia i włączeniu roamingu, smartfon z kartą SIM japońskiej sieci au automatycznie połączy się z usługą T-Satellite with Starlink oferowaną przez T-Mobile. Na ekranie telefonu ma wtedy pojawić się oznaczenie „T Mobile SpaceX-au”. &lt;br /&gt;
Dotyczy to obszaru około 500 tys. mil kwadratowych na terenie kontynentalnych Stanów Zjednoczonych, Hawajów, części Alaski i Portoryko, czyli miejsc, gdzie nie dociera klasyczny sygnał komórkowy.&lt;br /&gt;
Roaming satelitarny za granicą nie ogranicza się wyłącznie do wiadomości tekstowych. KDDI podkreśla, że rozwiązanie obsługuje popularne komunikatory i aplikacje głosowe, w tym WhatsApp i Messenger. W praktyce oznacza to możliwość nie tylko wysyłania wiadomości, ale też prowadzenia połączeń głosowych przez aplikacje internetowe podczas podróży zagranicznych.&lt;br /&gt;
Usługa ma być dostępna bez dodatkowych formalności dla wszystkich klientów korzystających już z au Starlink Direct w Japonii. Nie jest wymagane składanie osobnego wniosku ani aktywacja dodatkowej opcji, ale użytkownik musi wcześniej zaktualizować kompatybilne urządzenie do najnowszej wersji oprogramowania i włączyć ustawienie roamingu. &lt;br /&gt;
Na razie roaming satelitarny w USA będzie bezpłatny dla abonentów au Starlink Direct.&lt;br /&gt;
Na starcie kompatybilność obejmuje serię Google Pixel 10, czyli Pixel 10, 10 Pro, 10 Pro XL i 10 Pro Fold, a także serię Google Pixel 9, czyli Pixel 9, 9 Pro, 9 Pro XL i 9 Pro Fold. Usługa ma działać także na telefonie Motorola razr 60 ultra.&lt;br /&gt;
au Starlink Direct to usługa pozwalająca na bezpośrednie łączenie smartfonów z satelitami Starlink Direct to Cell w miejscach, do których nie dociera tradycyjna sieć komórkowa. Oprócz wiadomości tekstowych i udostępniania lokalizacji wspiera ona odbiór alertów o trzęsieniach ziemi, konsultacje z AI oraz transmisję danych przez satelitę w wybranych aplikacjach. KDDI podaje, że choć jego sieć obejmuje ponad 99,9 proc. populacji Japonii, to zasięg powierzchniowy wynosi około 60 proc. ze względu na specyficzne ukształtowanie terenu. au Starlink Direct ma rozszerzać łączność na pozostałe 40 proc. kraju. Usługa jest oferowana nie tylko klientom au, ale również użytkownikom mającym umowy z innymi operatorami.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Omdia: rynek smartfonów urósł o 1 procent</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/omdia-rynek-smartfonow-urosl-o-1-procent"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/omdia-rynek-smartfonow-urosl-o-1-procent</id>
    <updated>2026-04-11T09:07:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Wojciech Piechocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt;Według najnowszych badań firmy Omdia światowy rynek smartfonów osiągnął w pierwszym kwartale 2026 r. wyniki lepsze od oczekiwań, odnotowując wzrost o 1% w ujęciu rok do roku.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Wzrost ten nie odzwierciedla jednak jeszcze w pełni wpływu rosnących kosztów po stronie podaży, ponieważ dostawcy tymczasowo wsparli sprzedaż poprzez wcześniejsze zgromadzenie zapasów w kanałach dystrybucji.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Koszty pamięci i nośników danych gwałtownie rosną, podczas gdy producenci nie wprowadzili jeszcze w pełni podwyżek cen detalicznych na wszystkich rynkach. Ceny pamięci DRAM i NAND do urządzeń mobilnych wzrosły o około 90% w ujęciu kwartalnym w pierwszym kwartale i oczekuje się, że w drugim kwartale wzrosną o kolejne 30%, co znacznie zwiększy koszty materiałów. Jednocześnie wczesne oznaki zakłóceń w logistyce i przepływie handlowym powodują dodatkowe napięcia w globalnych łańcuchach dostaw.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Samsung odzyskał pozycję lidera w pierwszym kwartale, wspierany przez stabilny popyt na flagowe modele oraz silne zamówienia przedpremierowe na serię Galaxy S26 – wzrosły one o ponad 10% w skali globalnej w porównaniu z serią Galaxy S25 – pomimo opóźnień w premierze, które wpłynęły na cykl odświeżania oferty w segmencie średniej klasy.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Apple również odnotował dobry kwartał, wspierany przez stabilne ceny i stały popyt na serię iPhone'ów 17, pomimo pewnych regionalnych zakłóceń w dostawach. Poza dwoma czołowymi graczami większość producentów urządzeń z systemem Android boryka się z wyzwaniami zarówno w zakresie wielkości sprzedaży, jak i marż, reagując na to zawężeniem ofert, selektywnymi premierami i bardziej zdyscyplinowaną polityką cenową. Jednak w kategorii „Inni” silne wyniki Huawei na rynku krajowym, wspierane przez konkurencyjne ceny, oraz ciągła ekspansja HONOR za granicą przyczyniły się do wzrostu udziału w rynku.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;„W miarę nasilania się presji kosztowej producenci nie mają innego wyboru, jak tylko podnosić ceny” – powiedział Sanyam Chaurasia, główny analityk w Omdia. „Chociaż podwyżki cen mają miejsce w całej branży, ich wpływ nie jest jednolity. Producenci bardziej zaangażowani w segmenty podstawowe i średniej klasy, tacy jak Xiaomi i TRANSSION, są bardziej narażeni ze względu na mniejsze marże i ograniczoną siłę cenową. Natomiast Apple w dużej mierze utrzymało ceny, podczas gdy Samsung stosuje bardziej selektywne podejście rynkowe. Poza ogólnymi podwyżkami cen dostawcy zarządzają marżami poprzez zmiany konfiguracji, ograniczenie promocji i zaostrzenie polityki cenowej w kanałach dystrybucji. Tworzy to bardziej złożone środowisko cenowe, w którym finansowanie i programy wymiany odgrywają większą rolę we wspieraniu popytu”.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Omdia spodziewa się, że globalny rynek smartfonów będzie coraz bardziej skłaniał się ku spadkowi w 2026 r., a dostawy prawdopodobnie spadną o około 15% w obliczu rosnących kosztów i zmienności makroekonomicznej.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Counterpoint Research: sprzedaż smartfonów spadła o 6 procent</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/counterpoint-research-sprzedaz-smartfonow-spadla-o-6-procent"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/counterpoint-research-sprzedaz-smartfonow-spadla-o-6-procent</id>
    <updated>2026-04-11T08:31:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Wojciech Piechocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt;Counterpoint Research podał, że globalna sprzedaż smartfonów w pierwszym kwartale 2026 r. spadła o 6% r/r.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Niedobory pamięci DRAM i NAND zakłóciły dostawy i spowodowały wzrost kosztów u producentów OEM, a nastroje konsumentów pozostawały słabe w związku z napięciami na Bliskim Wschodzie.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Apple po raz pierwszy był liderem w pierwszym kwartale z 21-procentowym udziałem w rynku, odnotowując wzrost o 5% r/r, napędzany silnym popytem na iPhone'a 17, proaktywnym zarządzaniem łańcuchem dostaw w obliczu ograniczeń pamięci oraz lepszymi wynikami w Chinach.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Dostawy Samsunga spadły o 6% r/r w pierwszym kwartale 2026 r., przy 20-procentowym udziale w rynku, z powodu opóźnionej premiery Galaxy S26 oraz słabości w segmencie podstawowym.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Poza pięcioma czołowymi markami, Google i Nothing odnotowały wzrost odpowiednio o 14% i 25% r/r, napędzany rozszerzeniem obecności w kanałach dystrybucji, silną popularnością modeli oraz wyraźnym wyróżnieniem się w niszach.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Prognozy na 2026 r. pozostają słabe, ponieważ kryzys pamięci może trwać do końca 2027 r. Oczekuje się, że producenci OEM będą priorytetowo traktować wartość nad wielkością sprzedaży, aktualizacje konfiguracji, wycofywanie modeli o niskiej marży oraz wykorzystywanie urządzeń odnowionych w celu zatrzymania użytkowników z ograniczonym budżetem. Przy utrzymującej się tendencji do premiumizacji, ale marżach pod presją, marki będą w nadchodzących kwartałach w coraz większym stopniu polegać na oprogramowaniu, rozszerzaniu ekosystemu i usługach w celu osiągnięcia wzrostu.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Komentując globalny rynek smartfonów, starszy analityk Shilpi Jain powiedział: „Spadek dostaw wynika przede wszystkim z tego, że producenci pamięci priorytetowo traktują centra danych AI zamiast elektroniki użytkowej, co powoduje zmniejszenie marż producentów OEM i zmusza ich do przenoszenia wyższych kosztów zestawu komponentów (BOM) bezpośrednio na konsumentów. Podczas gdy podaż pozostawała ograniczona, rosnące ceny energii, wyższe koszty logistyczne oraz niepewność gospodarcza spowodowana napięciami na Bliskim Wschodzie utrzymywały niskie nastroje konsumentów wobec nowych urządzeń, napędzając popyt na urządzenia odnowione i dodatkowo obciążając dostawy. Niedobór chipów pamięci i rosnące koszty najbardziej wpłynęły na segmenty wrażliwe na ceny, takie jak urządzenia klasy podstawowej i średniej, które są najbardziej narażone na presję popytu i podaży. Podczas gdy producenci urządzeń klasy premium, tacy jak Apple, pozostawali stosunkowo odporni na te presje, chińskie marki nastawione na wielkość sprzedaży odnotowały gwałtowniejszy spadek, zwłaszcza w regionach wrażliwych na ceny, co przyczyniło się do ogólnego spadku globalnej sprzedaży”.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Apple po raz pierwszy w pierwszym kwartale stało się liderem globalnego rynku smartfonów, osiągając 21% udziału w rynku i 5% wzrost rok do roku w pierwszym kwartale 2026 r. Apple pozostaje marką najbardziej odporną na kryzys pamięci dzięki swojemu pozycjonowaniu w segmencie ultra-premium oraz wysoce zintegrowanemu łańcuchowi dostaw. Utrzymujący się silny popyt na serię iPhone'ów 17 oraz agresywne programy wymiany, w połączeniu z przywiązaniem do ekosystemu, napędzały ogólny wzrost wolumenu pomimo słabszych warunków makroekonomicznych. Marka odnotowała szczególnie silny wzrost na kilku kluczowych rynkach regionu Azji i Pacyfiku, takich jak Chiny, Indie i Japonia, co podkreśla solidny popyt na iPhone'y oraz skuteczność strategii na tych rynkach o wysokim potencjale.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W pierwszym kwartale 2026 r. dostawy Samsunga spadły o 6% r/r przy 20-procentowym udziale w rynku, ponieważ marka stanęła przed wyzwaniami wynikającymi ze słabszego popytu w segmencie rynku masowego oraz opóźnienia w premierze serii S26. Jednak początkowa dynamika serii S26 pozostała silna, co podkreśla solidny popyt na nowy sprzęt i zintegrowane funkcje AI, przy czym największym zainteresowaniem cieszy się wariant Ultra. Aby poradzić sobie z rosnącą presją kosztową, Samsung dalej dostosowywał swoje portfolio produktów, usprawniając opcje z segmentu podstawowego i kładąc nacisk na konfiguracje wyższej klasy, skutecznie podnosząc ceny początkowe i wzmacniając pozycjonowanie swoich urządzeń jako premium.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Xiaomi, mimo utrzymania trzeciego miejsca na rynku globalnym z 13-procentowym udziałem, odnotowało największy spadek wśród pięciu czołowych marek – o 13% w ujęciu rok do roku. Marka stoi w obliczu silnej presji, ponieważ jej duża ekspozycja na wrażliwy cenowo segment podstawowy sprawia, że jest bardzo podatna na rosnące koszty pamięci. Xiaomi usprawnia swoje linie produktów i coraz bardziej koncentruje się na swoich kluczowych regionach.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Jednocześnie obserwuje się poprawę wyników w segmencie premium, gdzie seria Xiaomi 17 osiąga dobre wyniki w Chinach.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;OPPO i vivo zajęły czwarte i piąte miejsce na rynku w pierwszym kwartale 2026 r. z udziałami odpowiednio 11% i 8%. Pomimo niewielkiego spadku o 2% r/r, vivo utrzymało pozycję lidera rynku w Indiach, wykorzystując serię średniej klasy do zdobycia lukratywnych aktualizacji, jednocześnie utrzymując dobrą passę również w Chinach. Ogólna sprzedaż OPPO spadła, ale marka odnotowała dobre wyniki w segmencie podstawowym dzięki serii A5, a jej ultra-flagowy model Find N5 został dobrze przyjęty na rynku.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Poza pierwszą piątką, Google i Nothing odnotowały w pierwszym kwartale 2026 r. znaczny wzrost dostaw, odpowiednio o 14% i 25% w ujęciu rok do roku. Linia Pixel firmy Google umacnia swoją obecność na kluczowych, dojrzałych rynkach, a jej zaawansowane możliwości w zakresie sztucznej inteligencji, fotografia obliczeniowa oraz przejrzyste, przyjazne dla użytkownika oprogramowanie pomagają marce zdobywać udział w rynku. Z kolei Nothing nadal czerpie korzyści ze swojego charakterystycznego wzornictwa, niszowego pozycjonowania i rosnącej świadomości konsumentów, co napędza silną adopcję w segmentach docelowych. Niedawno wprowadzony na rynek Nothing Phone (4a) spotkał się z doskonałym odbiorem konsumentów, co dodatkowo przyspieszyło rozwój marki.&lt;/p&gt;

&lt;h3&gt;&lt;strong&gt;Globalny udział w dostawach smartfonów dla 5 największych marek (dane wstępne)&lt;/strong&gt;&lt;/h3&gt;

&lt;p&gt;Źródło: Wstępny raport Market Monitor firmy Counterpoint Research (na podstawie dostaw)&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Uwagi: OPPO obejmuje OnePlus i realme. Suma procentowa może nie wynosić 100% z powodu zaokrągleń.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Ogólnokrajowy roaming awaryjny już działa</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/ogolnokrajowy-roaming-awaryjny-juz-dziala"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/ogolnokrajowy-roaming-awaryjny-juz-dziala</id>
    <updated>2026-04-11T08:01:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Wojciech Piechocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt;Japońscy operatorzy komórkowi uruchamiają JAPAN Roaming. To ogólnokrajowy roaming awaryjny na czas katastrof i dużych awarii.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Pięciu największych operatorów komórkowych w Japonii, czyli NTT DOCOMO, KDDI, Okinawa Cellular Telephone Company, SoftBank i Rakuten Mobile, ogłosiło start usługi JAPAN Roaming. Nowe rozwiązanie zaczęło działać 1 kwietnia 2026 r. i zapewnia łączność awaryjną w sytuacji, gdy sieć macierzystego operatora przestanie działać z powodu dużej katastrofy naturalnej albo poważnej awarii infrastruktury. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Nowa usługa ma charakter ogólnokrajowy i działa na zasadzie awaryjnego dostępu do sieci innego operatora. Jeśli podstawowa sieć abonenta zostanie wyłączona, użytkownik będzie mógł tymczasowo połączyć się z siecią 4G LTE innego uczestnika projektu. Celem jest utrzymanie podstawowej komunikacji w czasie, gdy jest ona najbardziej potrzebna, na przykład po trzęsieniach ziemi, tajfunach albo przy dużych uszkodzeniach infrastruktury telekomunikacyjnej. &lt;br /&gt;
Operatorzy podkreślają, że dotąd promowali jako alternatywę m.in. telefony stacjonarne, automaty telefoniczne i bezpłatne Wi-Fi 00000JAPAN, ale dla części klientów bez dostępu do tych metod nadal brakowało skutecznego rozwiązania awaryjnego. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;JAPAN Roaming będzie uruchamiany tylko w najpoważniejszych sytuacjach. Dokument wyraźnie zaznacza, że usługa nie będzie dostępna podczas normalnej pracy sieci ani przy drobnych zakłóceniach. O aktywacji mają decydować wspólnie wszyscy uczestniczący operatorzy, biorąc pod uwagę skalę katastrofy, zakres uszkodzeń sieci, liczbę poszkodowanych użytkowników oraz ogólny stan infrastruktury telekomunikacyjnej. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;System przewiduje dwa tryby działania. &lt;br /&gt;
W trybie Full Roaming użytkownik ma otrzymać dostęp do połączeń głosowych, w tym do połączeń alarmowych, do transmisji danych z prędkością do 300 kb/s oraz do SMS-ów. &lt;br /&gt;
Drugi wariant to Emergency Calls Only. W tym trybie możliwe są wyłącznie wychodzące połączenia alarmowe na numery 110, 119 i 118, czyli odpowiednio do policji, straży pożarnej i pogotowia oraz japońskiej straży przybrzeżnej. W tym scenariuszu nie działa transmisja danych ani SMS, a system nie obsługuje callbacku.  &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W trybie Full Roaming kompatybilne smartfony mają automatycznie połączyć się z dostępną siecią po aktywacji usługi, a na ekranie pojawi się oznaczenie „JPN-ROAM” albo „JpnRoam”. W trybie tylko do połączeń alarmowych użytkownik musi ręcznie wyłączyć automatyczny wybór sieci i wybrać operatora innego niż własny. W dokumencie podano też nazwy sieci i identyfikatory operatorów, które mają być widoczne na urządzeniu: DOCOMO lub 44010, KDDI lub 44050, SoftBank lub 44020 oraz Rakuten lub 44011. Po zakończeniu połączenia alarmowego trzeba przywrócić automatyczny wybór sieci, bo w przeciwnym razie może to utrudnić powrót do normalnej komunikacji po zakończeniu działania JAPAN Roaming. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Pełna obsługa JAPAN Roaming jest planowana dla urządzeń wprowadzanych od wiosny 2026 r. W przypadku starszych modeli informacje o kompatybilności mają być publikowane osobno na stronach operatorów. &lt;br /&gt;
Klienci MVNO mają móc korzystać w trybie Emergency Calls Only z połączeń głosowych, a w trybie Full Roaming z połączeń głosowych i SMS-ów. W przypadku transmisji danych na smartfonach z Androidem może być konieczne ręczne włączenie roamingu danych w ustawieniach urządzenia. Operatorzy ostrzegają przy tym, że pozostawienie tej opcji aktywnej podczas późniejszych podróży zagranicznych może skutkować nieoczekiwanymi opłatami. Dokument wskazuje też, że jeśli telefon nie połączy się mimo pojawienia się oznaczenia JPN-ROAM, problem może rozwiązać ręczny wybór jednej z sieci oznaczonych jako JPN-ROAM D, JPN-ROAM K, JPN-ROAM S albo JPN-ROAM R. Co ważne, wybór ma być możliwy nawet wtedy, gdy obok nazwy sieci pojawia się komunikat „Forbidden”. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W Polsce podobne rozwiązanie ma zacząć działać jeszcze w tej połowie roku.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Ogólnokrajowy roaming awaryjny już działa</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/ogolnokrajowy-roaming-awaryjny-juz-dziala"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/ogolnokrajowy-roaming-awaryjny-juz-dziala</id>
    <updated>2026-04-11T08:01:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Wojciech Piechocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt;Japońscy operatorzy komórkowi uruchamiają JAPAN Roaming. To ogólnokrajowy roaming awaryjny na czas katastrof i dużych awarii.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Pięciu największych operatorów komórkowych w Japonii, czyli NTT DOCOMO, KDDI, Okinawa Cellular Telephone Company, SoftBank i Rakuten Mobile, ogłosiło start usługi JAPAN Roaming. Nowe rozwiązanie zaczęło działać 1 kwietnia 2026 r. i zapewnia łączność awaryjną w sytuacji, gdy sieć macierzystego operatora przestanie działać z powodu dużej katastrofy naturalnej albo poważnej awarii infrastruktury. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Nowa usługa ma charakter ogólnokrajowy i działa na zasadzie awaryjnego dostępu do sieci innego operatora. Jeśli podstawowa sieć abonenta zostanie wyłączona, użytkownik będzie mógł tymczasowo połączyć się z siecią 4G LTE innego uczestnika projektu. Celem jest utrzymanie podstawowej komunikacji w czasie, gdy jest ona najbardziej potrzebna, na przykład po trzęsieniach ziemi, tajfunach albo przy dużych uszkodzeniach infrastruktury telekomunikacyjnej. &lt;br /&gt;
Operatorzy podkreślają, że dotąd promowali jako alternatywę m.in. telefony stacjonarne, automaty telefoniczne i bezpłatne Wi-Fi 00000JAPAN, ale dla części klientów bez dostępu do tych metod nadal brakowało skutecznego rozwiązania awaryjnego. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;JAPAN Roaming będzie uruchamiany tylko w najpoważniejszych sytuacjach. Dokument wyraźnie zaznacza, że usługa nie będzie dostępna podczas normalnej pracy sieci ani przy drobnych zakłóceniach. O aktywacji mają decydować wspólnie wszyscy uczestniczący operatorzy, biorąc pod uwagę skalę katastrofy, zakres uszkodzeń sieci, liczbę poszkodowanych użytkowników oraz ogólny stan infrastruktury telekomunikacyjnej. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;System przewiduje dwa tryby działania. &lt;br /&gt;
W trybie Full Roaming użytkownik ma otrzymać dostęp do połączeń głosowych, w tym do połączeń alarmowych, do transmisji danych z prędkością do 300 kb/s oraz do SMS-ów. &lt;br /&gt;
Drugi wariant to Emergency Calls Only. W tym trybie możliwe są wyłącznie wychodzące połączenia alarmowe na numery 110, 119 i 118, czyli odpowiednio do policji, straży pożarnej i pogotowia oraz japońskiej straży przybrzeżnej. W tym scenariuszu nie działa transmisja danych ani SMS, a system nie obsługuje callbacku.  &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W trybie Full Roaming kompatybilne smartfony mają automatycznie połączyć się z dostępną siecią po aktywacji usługi, a na ekranie pojawi się oznaczenie „JPN-ROAM” albo „JpnRoam”. W trybie tylko do połączeń alarmowych użytkownik musi ręcznie wyłączyć automatyczny wybór sieci i wybrać operatora innego niż własny. W dokumencie podano też nazwy sieci i identyfikatory operatorów, które mają być widoczne na urządzeniu: DOCOMO lub 44010, KDDI lub 44050, SoftBank lub 44020 oraz Rakuten lub 44011. Po zakończeniu połączenia alarmowego trzeba przywrócić automatyczny wybór sieci, bo w przeciwnym razie może to utrudnić powrót do normalnej komunikacji po zakończeniu działania JAPAN Roaming. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Pełna obsługa JAPAN Roaming jest planowana dla urządzeń wprowadzanych od wiosny 2026 r. W przypadku starszych modeli informacje o kompatybilności mają być publikowane osobno na stronach operatorów. &lt;br /&gt;
Klienci MVNO mają móc korzystać w trybie Emergency Calls Only z połączeń głosowych, a w trybie Full Roaming z połączeń głosowych i SMS-ów. W przypadku transmisji danych na smartfonach z Androidem może być konieczne ręczne włączenie roamingu danych w ustawieniach urządzenia. Operatorzy ostrzegają przy tym, że pozostawienie tej opcji aktywnej podczas późniejszych podróży zagranicznych może skutkować nieoczekiwanymi opłatami. Dokument wskazuje też, że jeśli telefon nie połączy się mimo pojawienia się oznaczenia JPN-ROAM, problem może rozwiązać ręczny wybór jednej z sieci oznaczonych jako JPN-ROAM D, JPN-ROAM K, JPN-ROAM S albo JPN-ROAM R. Co ważne, wybór ma być możliwy nawet wtedy, gdy obok nazwy sieci pojawia się komunikat „Forbidden”. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;W Polsce podobne rozwiązanie ma zacząć działać jeszcze w tej połowie roku.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Można już testować mSzyfr – to polski komunikator stworzony przez rząd</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/mozna-juz-testowac-mszyfr-to-polski-komunikator-stworzony-przez-rzad"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/mozna-juz-testowac-mszyfr-to-polski-komunikator-stworzony-przez-rzad</id>
    <updated>2026-04-10T17:40:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Wojciech Piechocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt;Ministerstwo Cyfryzacji i NASK-PIB zakończyły prace nad mSzyfrem, czyli nowym komunikatorem do bezpiecznej komunikacji dla administracji publicznej i podmiotów krajowego systemu cyberbezpieczeństwa. Rozwiązanie weszło już w fazę testów z udziałem pierwszych użytkowników.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Serwery obsługujące usługę znajdują się na terytorium kraju i są administrowane przez osoby posiadające odpowiednie poświadczenia bezpieczeństwa osobowego.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Nowe narzędzie jest bezpłatne dla użytkowników końcowych. Ma być przeznaczone przede wszystkim dla podmiotów administracji publicznej oraz organizacji krajowego systemu cyberbezpieczeństwa, które figurują w wykazie podmiotów kluczowych i ważnych. Materiały doprecyzowują jednak, że z mSzyfru mogą korzystać także inne podmioty, o ile zgodę wyrazi Minister Cyfryzacji.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Resort podkreśla, że mSzyfr oferuje zintegrowane szyfrowanie end-to-end z wykorzystaniem zaawansowanej kryptografii. Obejmuje ono nie tylko wiadomości tekstowe i głosowe, ale też połączenia audio i wideo, przesyłane pliki oraz metadane pokojów. Dodatkowo system ma ograniczać ilość informacji gromadzonych centralnie. Zarządzanie tożsamością i uprawnieniami zaprojektowano w taki sposób, aby minimalizować zbędne metadane, a newralgiczne dane, w tym klucze szyfrujące, są przechowywane na urządzeniach końcowych użytkowników.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Według dokumentacji organizacja zachowuje kontrolę nad danymi, infrastrukturą serwerową i cyklem życia oprogramowania, a wdrożenie działa w modelu on-premise z wykorzystaniem serwera Element ESS Pro. Ministerstwo wskazuje również na wysoką niezawodność i skalowalność klasy enterprise. Zastosowanie technologii konteneryzacji ma przekładać się na stabilność systemu, łatwiejsze aktualizacje i możliwość płynnego skalowania infrastruktury wraz ze wzrostem liczby użytkowników, co ma obniżać całkowity koszt utrzymania.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Z udostępnionej instrukcji instalacji wynika, że mSzyfr działa zarówno jako aplikacja mobilna, jak i w przeglądarce pod adresem komunikator.narodowy.gov.pl. Użytkownik loguje się przy pomocy danych otrzymanych mailem lub od administratora, a pierwsza konfiguracja wymaga uruchomienia dodatkowego uwierzytelniania OTP. W materiałach jako preferowana aplikacja wskazany jest Microsoft Authenticator, choć dokumentacja dopuszcza też inne zgodne aplikacje do obsługi kodów jednorazowych. To samo konto można wykorzystywać równocześnie w aplikacji mobilnej i w portalu webowym. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Konto po trzech nieudanych próbach logowania może zostać zablokowane na czas określony przez administratora, maksymalnie na 15 minut. System nie obsługuje obecnie innych metod uwierzytelniania, takich jak klucze sprzętowe YubiKey, choć ich wdrożenie w przyszłości nie jest wykluczone. Istotne jest również to, że bez wcześniejszego wygenerowania klucza przywracania użytkownik po wylogowaniu może utracić dostęp do zaszyfrowanych wiadomości. Klucz odzyskiwania trzeba zapisać i bezpiecznie przechowywać, ponieważ będzie potrzebny przy konfiguracji nowego urządzenia lub ponownym logowaniu. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;mSzyfr ma zastępować dotychczas wykorzystywaną w części środowisk Threemę, ale bez migracji historii rozmów i grup. Szyfrowane dane nie zostaną przeniesione do nowego systemu, dlatego użytkownicy będą musieli tworzyć nowe grupy w mSzyfrze. Jednocześnie zakładana jest migracja wszystkich aktywnych użytkowników Threemy do nowej aplikacji, ale samo rozpoczęcie korzystania z mSzyfra wymaga wcześniejszego przejścia procedury konfiguracji konta.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;mSzyfr nie jest obecnie sfederowany z innymi rządowymi aplikacjami komunikacyjnymi i nie współpracuje z Microsoft Teams, więc nie umożliwia wykonywania połączeń między tymi środowiskami. Aplikacja obsługuje tylko dwa języki, polski i angielski. Wyszukiwanie nowych użytkowników odbywa się z poziomu przycisku „+”, a system pozwala szukać zarówno po nazwisku, jak i po nazwie instytucji. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Ministerstwo zwraca uwagę, że podobnej klasy narodowe rozwiązania funkcjonują dziś w Europie tylko we Francji, Niemczech i Estonii.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Linki do aplikacji:&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="https://kc.komunikator.narodowy.gov.pl/"&gt;komunikator.narodowy.gov.pl&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="https://apps.apple.com/pl/app/mszyfr/id6759653065?l=pl"&gt;https://apps.apple.com/pl/app/mszyfr/id6759653065?l=pl&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.nask.mszyfr&amp;amp;hl=pl"&gt;https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.nask.mszyfr&amp;hl=pl&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Można już testować mSzyfr – to polski komunikator stworzony przez rząd</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/mozna-juz-testowac-mszyfr-to-polski-komunikator-stworzony-przez-rzad"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/mozna-juz-testowac-mszyfr-to-polski-komunikator-stworzony-przez-rzad</id>
    <updated>2026-04-10T17:40:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Wojciech Piechocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt;Ministerstwo Cyfryzacji i NASK-PIB zakończyły prace nad mSzyfrem, czyli nowym komunikatorem do bezpiecznej komunikacji dla administracji publicznej i podmiotów krajowego systemu cyberbezpieczeństwa. Rozwiązanie weszło już w fazę testów z udziałem pierwszych użytkowników.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Serwery obsługujące usługę znajdują się na terytorium kraju i są administrowane przez osoby posiadające odpowiednie poświadczenia bezpieczeństwa osobowego.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Nowe narzędzie jest bezpłatne dla użytkowników końcowych. Ma być przeznaczone przede wszystkim dla podmiotów administracji publicznej oraz organizacji krajowego systemu cyberbezpieczeństwa, które figurują w wykazie podmiotów kluczowych i ważnych. Materiały doprecyzowują jednak, że z mSzyfru mogą korzystać także inne podmioty, o ile zgodę wyrazi Minister Cyfryzacji.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Resort podkreśla, że mSzyfr oferuje zintegrowane szyfrowanie end-to-end z wykorzystaniem zaawansowanej kryptografii. Obejmuje ono nie tylko wiadomości tekstowe i głosowe, ale też połączenia audio i wideo, przesyłane pliki oraz metadane pokojów. Dodatkowo system ma ograniczać ilość informacji gromadzonych centralnie. Zarządzanie tożsamością i uprawnieniami zaprojektowano w taki sposób, aby minimalizować zbędne metadane, a newralgiczne dane, w tym klucze szyfrujące, są przechowywane na urządzeniach końcowych użytkowników.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Według dokumentacji organizacja zachowuje kontrolę nad danymi, infrastrukturą serwerową i cyklem życia oprogramowania, a wdrożenie działa w modelu on-premise z wykorzystaniem serwera Element ESS Pro. Ministerstwo wskazuje również na wysoką niezawodność i skalowalność klasy enterprise. Zastosowanie technologii konteneryzacji ma przekładać się na stabilność systemu, łatwiejsze aktualizacje i możliwość płynnego skalowania infrastruktury wraz ze wzrostem liczby użytkowników, co ma obniżać całkowity koszt utrzymania.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Z udostępnionej instrukcji instalacji wynika, że mSzyfr działa zarówno jako aplikacja mobilna, jak i w przeglądarce pod adresem komunikator.narodowy.gov.pl. Użytkownik loguje się przy pomocy danych otrzymanych mailem lub od administratora, a pierwsza konfiguracja wymaga uruchomienia dodatkowego uwierzytelniania OTP. W materiałach jako preferowana aplikacja wskazany jest Microsoft Authenticator, choć dokumentacja dopuszcza też inne zgodne aplikacje do obsługi kodów jednorazowych. To samo konto można wykorzystywać równocześnie w aplikacji mobilnej i w portalu webowym. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Konto po trzech nieudanych próbach logowania może zostać zablokowane na czas określony przez administratora, maksymalnie na 15 minut. System nie obsługuje obecnie innych metod uwierzytelniania, takich jak klucze sprzętowe YubiKey, choć ich wdrożenie w przyszłości nie jest wykluczone. Istotne jest również to, że bez wcześniejszego wygenerowania klucza przywracania użytkownik po wylogowaniu może utracić dostęp do zaszyfrowanych wiadomości. Klucz odzyskiwania trzeba zapisać i bezpiecznie przechowywać, ponieważ będzie potrzebny przy konfiguracji nowego urządzenia lub ponownym logowaniu. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;mSzyfr ma zastępować dotychczas wykorzystywaną w części środowisk Threemę, ale bez migracji historii rozmów i grup. Szyfrowane dane nie zostaną przeniesione do nowego systemu, dlatego użytkownicy będą musieli tworzyć nowe grupy w mSzyfrze. Jednocześnie zakładana jest migracja wszystkich aktywnych użytkowników Threemy do nowej aplikacji, ale samo rozpoczęcie korzystania z mSzyfra wymaga wcześniejszego przejścia procedury konfiguracji konta.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;mSzyfr nie jest obecnie sfederowany z innymi rządowymi aplikacjami komunikacyjnymi i nie współpracuje z Microsoft Teams, więc nie umożliwia wykonywania połączeń między tymi środowiskami. Aplikacja obsługuje tylko dwa języki, polski i angielski. Wyszukiwanie nowych użytkowników odbywa się z poziomu przycisku „+”, a system pozwala szukać zarówno po nazwisku, jak i po nazwie instytucji. &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Ministerstwo zwraca uwagę, że podobnej klasy narodowe rozwiązania funkcjonują dziś w Europie tylko we Francji, Niemczech i Estonii.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Linki do aplikacji:&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="https://kc.komunikator.narodowy.gov.pl/"&gt;komunikator.narodowy.gov.pl&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="https://apps.apple.com/pl/app/mszyfr/id6759653065?l=pl"&gt;https://apps.apple.com/pl/app/mszyfr/id6759653065?l=pl&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.nask.mszyfr&amp;amp;hl=pl"&gt;https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.nask.mszyfr&amp;hl=pl&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>PKO zaplanował prace techniczne - będą chwilowe problemy</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/pko-zaplanowal-prace-techniczne-beda-chwilowe-problemy"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/pko-zaplanowal-prace-techniczne-beda-chwilowe-problemy</id>
    <updated>2026-04-10T15:37:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Maciej Zakrocki</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;strong&gt;PKO Bank Polski &lt;/strong&gt;zapowiedział kolejne prace techniczne, które odbędą się w nocy z niedzieli na poniedziałek, &lt;strong&gt;13 kwietnia 2026 roku, w godzinach od 00:30 do 04:00&lt;/strong&gt;. W tym czasie mogą pojawić się chwilowe utrudnienia w działaniu bankomatów i wpłatomatów należących do banku.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Problemy mogą dotyczyć wpłat, wypłat oraz doładowań telefonów realizowanych za pośrednictwem tych urządzeń. Bank radzi, by zaplanować takie operacje wcześniej, jeśli są potrzebne w tym czasie.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Utrudnienia mają być związane z planowanymi pracami technicznymi.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Sprawdziliśmy vivo X300 Ultra z telekonwerterem G2 Ultra – to teraz najbardziej imponujące zdjęcia, jakie można wykonać smartfonem</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/sprawdzilismy-vivo-x300-ultra-z-telekonwerterem-g2-ultra-to-teraz-najbardziej-imponujace-technicznie-zdjecia-jakie-mozna-wykonac-smartfonem"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/sprawdzilismy-vivo-x300-ultra-z-telekonwerterem-g2-ultra-to-teraz-najbardziej-imponujace-technicznie-zdjecia-jakie-mozna-wykonac-smartfonem</id>
    <updated>2026-04-10T12:10:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Jan Rybczyński</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Smartfon vivo X300 Ultra oraz wcześniejsza wersja Pro dają unikalną możliwość fizycznej rozbudowy układu optycznego aparatów o dodatkowe moduły telekonwerterów. Nie są to akcesoria firm trzecich, a dedykowane rozwiązanie, stworzone specjalnie z myślą o konkretnym modelu telefonu. Do starszego modelu vivo X300 Pro dostępny jest jeden telekonwerter o powiększeniu 2,35x, dający ekwiwalent ogniskowej 200 mm. Był to swojego rodzaju eksperyment i pierwsze tego typu rozwiązanie na rynku. Naszą galerię ze starszego modelu vivo &lt;a href="https://gsmonline.pl/artykuly/nasza-galeria-zdjec-z-vivo-x300-pro-ale-z-zamontowanym-telekonwerterem-zeiss"&gt;można znaleźć tutaj&lt;/a&gt;. Do najnowszego modelu vivo X300 Ultra firma vivo we współpracy z Zeiss opracowała dwa nowe telekonwertery. Jeden jest nowszym odpowiednikiem tego co znaliśmy z wersji Pro, o takim samym powiększeniu 2,35x, a drugi, całkowicie nowy telekonwerter ma dwukrotnie większe powiększenie optyczne 4,7x.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Wysokie powiększenie obrazu zostaje uzyskane poprzez współpracę wbudowanego aparatu z teleobiektywem peryskopowym oraz zewnętrznego telekonwertera opracowanego przez Zeissa. Vivo X300 Ultra w aparacie z teleobiektywem ma matrycę o rozdzielczości 200 MP i rozmiarze 1/1.4", z którą współpracuje obiektyw o jasności f/2.7 i ekwiwalencieogniskowej 85mm. Korzysta z systemu ustawiania ostrości PDAF, ma optyczną stabilizację obrazu OIS i oferuje przybliżenie optyczne 3.7x.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Połączenie tego teleobiektywu z opcjonalnym telekonwerterem, który zapewnia powiększenie optyczne 4.7x, pozwala w efekcie uzyskać ekwiwalent ogniskowej wynoszący 400 mm. Co więcej, w połączeniu z mechanizmami powiększenia cyfrowego, telefon potrafi osiągnąć maksymalny ekwiwalent ogniskowej wielkości 3200 mm. Warto zaznaczyć, że oba te parametry są dwukrotnie większe w porównaniu do wyników, jakie oferuje model vivo X300 Pro po podłączeniu przeznaczonego dla niego telekonwertera.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Poniższe zdjęcia pokazują, jak w rzeczywistych warunkach sprawdza się takie połączenie i jak smartfon vivo X300 Ultra radzi sobie z rejestracją detali na długich dystansach i nie tylko. Telekonwerter oprócz niesamowitego przybliżenia pozwala też uzyskać bardzo małą głębię ostrości, nie różniącą się rozmyciem od profesjonalnego, pełnoklatkowego aparatu fotograficznego z jasnym obiektywem.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Korzystanie z telekonwertera niesie ze sobą pewne ograniczenia. Po jego podłączeniu nie można korzystać z innych aparatów w telefonie, bo telekonwerter Zeiss będzie zasłaniał część kadru. Samo podłączanie i odłączanie, a także noszenie ze sobą telekonwertera jest dalekie od wygody korzystania z samego smartfonu. Telekonwerter G2 Ultra ma też dużą minimalną odległość łapania ostrości, która wynosi 4,1 metra. Czy warto więc się nim interesować?&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Z pewnością nie jest to rozwiązanie dla każdego. Natomiast miłośnicy fotografii będą absolutnie zachwyceni. Jeśli chodzi o fotografię dzikich zwierząt, detali architektury oraz zdjęcia z mniejszych odległości z rozmytym tłem, to zdjęcia z vivo X300 Ultra z telekonwerterem G2 Ultra deklasują absolutnie wszystko, co jest dostępne na rynku i to z ogromnym zapasem. Chociaż korzystanie z telekonwertera nie jest może najwygodniejsze, to i tak jest to zestaw mniejszy, lżejszy i łatwiejszy w użyciu, a przy tym dający lepsze efekty nawet w porównaniu od profesjonalnego zestawu aparatu pełnoklatkowego z dużym teleobiektywem. Wiele zdjęć, które zrobimy smartfonem vivo z ręki będzie niemożliwe do wykonania jakimkolwiek innym sprzętem fotograficznym dostępnym na rynku. Wypożyczyłem kiedyś obiektyw 400 mm do swojego aparatu Sony i korzystanie z takiego zestawu z doskoku, spontanicznie, było bardzo, bardzo trudne – z vivo jest znacznie łatwiej.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
  <entry>
    <title>Sprawdziliśmy vivo X300 Ultra z telekonwerterem G2 Ultra – to teraz najbardziej imponujące zdjęcia, jakie można wykonać smartfonem</title>
    <link href="http://gsmonline.pl/artykuly/sprawdzilismy-vivo-x300-ultra-z-telekonwerterem-g2-ultra-to-teraz-najbardziej-imponujace-technicznie-zdjecia-jakie-mozna-wykonac-smartfonem"/>
    <id>http://gsmonline.pl/artykuly/sprawdzilismy-vivo-x300-ultra-z-telekonwerterem-g2-ultra-to-teraz-najbardziej-imponujace-technicznie-zdjecia-jakie-mozna-wykonac-smartfonem</id>
    <updated>2026-04-10T12:10:00+02:00</updated>
    <author>
      <name>Jan Rybczyński</name>
    </author>
    <content type="html">
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Smartfon vivo X300 Ultra oraz wcześniejsza wersja Pro dają unikalną możliwość fizycznej rozbudowy układu optycznego aparatów o dodatkowe moduły telekonwerterów. Nie są to akcesoria firm trzecich, a dedykowane rozwiązanie, stworzone specjalnie z myślą o konkretnym modelu telefonu. Do starszego modelu vivo X300 Pro dostępny jest jeden telekonwerter o powiększeniu 2,35x, dający ekwiwalent ogniskowej 200 mm. Był to swojego rodzaju eksperyment i pierwsze tego typu rozwiązanie na rynku. Naszą galerię ze starszego modelu vivo &lt;a href="https://gsmonline.pl/artykuly/nasza-galeria-zdjec-z-vivo-x300-pro-ale-z-zamontowanym-telekonwerterem-zeiss"&gt;można znaleźć tutaj&lt;/a&gt;. Do najnowszego modelu vivo X300 Ultra firma vivo we współpracy z Zeiss opracowała dwa nowe telekonwertery. Jeden jest nowszym odpowiednikiem tego co znaliśmy z wersji Pro, o takim samym powiększeniu 2,35x, a drugi, całkowicie nowy telekonwerter ma dwukrotnie większe powiększenie optyczne 4,7x.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Wysokie powiększenie obrazu zostaje uzyskane poprzez współpracę wbudowanego aparatu z teleobiektywem peryskopowym oraz zewnętrznego telekonwertera opracowanego przez Zeissa. Vivo X300 Ultra w aparacie z teleobiektywem ma matrycę o rozdzielczości 200 MP i rozmiarze 1/1.4", z którą współpracuje obiektyw o jasności f/2.7 i ekwiwalencieogniskowej 85mm. Korzysta z systemu ustawiania ostrości PDAF, ma optyczną stabilizację obrazu OIS i oferuje przybliżenie optyczne 3.7x.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Połączenie tego teleobiektywu z opcjonalnym telekonwerterem, który zapewnia powiększenie optyczne 4.7x, pozwala w efekcie uzyskać ekwiwalent ogniskowej wynoszący 400 mm. Co więcej, w połączeniu z mechanizmami powiększenia cyfrowego, telefon potrafi osiągnąć maksymalny ekwiwalent ogniskowej wielkości 3200 mm. Warto zaznaczyć, że oba te parametry są dwukrotnie większe w porównaniu do wyników, jakie oferuje model vivo X300 Pro po podłączeniu przeznaczonego dla niego telekonwertera.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Poniższe zdjęcia pokazują, jak w rzeczywistych warunkach sprawdza się takie połączenie i jak smartfon vivo X300 Ultra radzi sobie z rejestracją detali na długich dystansach i nie tylko. Telekonwerter oprócz niesamowitego przybliżenia pozwala też uzyskać bardzo małą głębię ostrości, nie różniącą się rozmyciem od profesjonalnego, pełnoklatkowego aparatu fotograficznego z jasnym obiektywem.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Korzystanie z telekonwertera niesie ze sobą pewne ograniczenia. Po jego podłączeniu nie można korzystać z innych aparatów w telefonie, bo telekonwerter Zeiss będzie zasłaniał część kadru. Samo podłączanie i odłączanie, a także noszenie ze sobą telekonwertera jest dalekie od wygody korzystania z samego smartfonu. Telekonwerter G2 Ultra ma też dużą minimalną odległość łapania ostrości, która wynosi 4,1 metra. Czy warto więc się nim interesować?&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Z pewnością nie jest to rozwiązanie dla każdego. Natomiast miłośnicy fotografii będą absolutnie zachwyceni. Jeśli chodzi o fotografię dzikich zwierząt, detali architektury oraz zdjęcia z mniejszych odległości z rozmytym tłem, to zdjęcia z vivo X300 Ultra z telekonwerterem G2 Ultra deklasują absolutnie wszystko, co jest dostępne na rynku i to z ogromnym zapasem. Chociaż korzystanie z telekonwertera nie jest może najwygodniejsze, to i tak jest to zestaw mniejszy, lżejszy i łatwiejszy w użyciu, a przy tym dający lepsze efekty nawet w porównaniu od profesjonalnego zestawu aparatu pełnoklatkowego z dużym teleobiektywem. Wiele zdjęć, które zrobimy smartfonem vivo z ręki będzie niemożliwe do wykonania jakimkolwiek innym sprzętem fotograficznym dostępnym na rynku. Wypożyczyłem kiedyś obiektyw 400 mm do swojego aparatu Sony i korzystanie z takiego zestawu z doskoku, spontanicznie, było bardzo, bardzo trudne – z vivo jest znacznie łatwiej.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
    </content>
  </entry>
</feed>
