Test Wiko Ufeel

Drukuj
Wiko Ufeel
Wiko Ufeel

Klasa smartfonu B (skala „Mercedesa” A, B, C, E, S)

Skala ocen 1-6 (6 - celujący)

Wstęp

Wiko to francuska marka, która funkcjonuje na rynku smartfonów od 5 lat. W Polsce jeszcze nie jest kojarzona na duża skalę, ale ma ambicje to zmienić. Są już kraje, w których to się udało. We Francji i Portugali Wiko znajduje się na drugim miejscu pod względem sprzedaży poza siecią operatorską. Wyniki mogą robić wrażenie. Model Ufeel jest pierwszym jaki recenzujemy. Jest to propozycja z początku średniej półki w cenie około 850 złotych. Trzeba przyznać, że próg cenowy jest przystępny, a specyfikacja atrakcyjna. Mało który telefon w takiej cenie oferuje 3 GB RAM. Tym bardziej warto bliżej przyjrzeć się propozycji Wiko.

Główne wady i zalety smartfonu Wiko Ufeel

Zalety

  • Bardzo dobra jakość wykonania
  • Nie brudzące się i nie śliskie plecki
  • Dual SIM oraz obsługa karty pamięci
  • 3 GB RAM
  • Niezbyt szybki, ale dający wystarczający komfort procesor
  • Praktycznie wykorzystany czytnik linii papilarnych
  • Aktualny Android 6.0
  • Ekran jest jasny i ma dobre kąty widzenia
  • Regulacja wszystkich parametrów wyświetlacza MiraVision
  • LTE, WiFi n, radio FM
  • System działa płynnie i bezproblemowo
  • Dodatki producenta do systemu nie są inwazyjne i mogą być praktyczne
  • Aparat jest w stanie zrobić atrakcyjne zdjęcia i akceptowalne filmy
  • Przedni aparat z diodą doświetlającą i trybem panoramicznym
  • Aplikacja aparatu nie jest zaśmiecona i ma kilka ciekawych funkcji
  • Czas pracy na baterii zapewnia komfort
  • Przycisk domowy może zastąpić przyciski ekranowe

Wady

  • Klawiatura ekranowa zachowuje się czasem dziwnie i nieprecyzyjnie
  • Telefon nie był widoczny jako dysk po podłączeniu do komputera
  • Komunikat o trybie awaryjnym, bez wyraźnej przyczyny czy wyjaśnienia
  • Dobre efekty aparatu nie zawsze są powtarzalne
  • Tryb manualny aparatu niepełny, z dziwnymi ograniczeniami
  • Pstrokate ikony na pstrokatym tle są nieczytelne
  • Zbyt ciemne automatyczne ustawienie jasności ekranu
  • Brak NFC
  • Zniekształcony dźwięk z głośnika przy maksymalnej głośności

Zestaw - 4

Wiko wraz z modelem Ufeel oferuje kompletny zestaw. W pudełku znajduje się ładowarka micro USB z odłączanym kablem, ładująca prądem 1A. Na plus można policzyć ładowarce jej niewielki rozmiar. Są również słuchawki dokanałowe z mikrofonem i przyciskiem do odbierania połączeń.

Budowa - 4+

Wiko Ufeel zbudowany jest z trzech zasadniczych elementów. Front został przykryty szkłem sięgającym do samych krawędzi i zaokrąglonym na brzegach. Krawędź jest w kolorze żółty metalik - po bokach metalowa, a na górnej i dolnej krawędzi z tworzywa.  Tył to zdejmowana klapka, dostępna w różnych kolorach. Pod klapką znajdują się dwa gniazda micro SIM i jedno gniazdo na kartę pamięci micro SD. Bateria jest mimo wszystko niewymienna.

Konstrukcja telefonu jest solidna i sztywna. Nie ugina się w rękach i nie trzeszczy. Plecki są bardzo dobrze dopasowane. Ciekawym zabiegiem jest zastosowane matowego, ciekawego tworzywa, którego faktura przypomina nico filc.  W efekcie na tyle telefonu nie widać ani odcisków palców, ani zadrapań czy brudu. Dodatkowo telefon nie jest śliski. Nie zsuwa się z pochyłych powierzchni i nie wypada z dłoni. Jest to rozwiązanie praktyczne i jednocześnie całkiem eleganckie. Jest również bez wątpienia lepsze od gładkich powierzchni, zbierających odciski placów i bardziej wytrzymałe od szkła.

Pod ekranem znajduje się przycisk domowy, który jednocześnie spełnia rolę czytnika linii papilarnych. Nie dość, że czytnik jest rzadko spotykanym dodatkiem w telefonach za mniej niż tysiąc złotych, to jeszcze jest dość dobrej jakości. Szybko odblokowuje telefon. Czasami zdarza się, że odczyty trzeba powtarzać.  Dodatkowo można całkowicie zastąpić przyciski systemowe za sprawą dotknięcia i przytrzymania przycisku domowego. Zwalnia to dodatkową przestrzeń na ekranie i pozwala uniknąć słabo widocznych przycisków sensorycznych.

Wiko nie ustrzegł się drobnych wad konstrukcyjnych. Przyciski mogłyby mieć bardziej jednoznaczną informacje zwrotną, że zostały wciśnięte. Krawędź wykonana z metalu różni się też odrobinę odcieniem koloru od fragmentu krawędzi wykonanej z tworzywa. Głośnik jest umieszczony z tyłu i przy wysokim poziomie głośności dźwięk jest niekształcony. Z drugiej strony jest naprawdę głośny i raczej trudno go zasłonić. Wystający obiektyw powoduje, że telefon delikatnie chwieje się na balacie stołu. Nie są to jednak rzeczy, których nie można wybaczyć, szczególnie w smartfonie za 850 zł. Ogólne wrażenie jest dobre.

Wymiary Ufeel to 143 x 70,7 x 8,5 mm. Waga to 145 gramów. Są to parametry standardowe dla 5 calowego smartfona.

Wyświetlacz - 4-

Wiko Ufeel ma 5 calowy ekran o rozdzielczości HD 1280 x 720 pikseli. Jest to mniejsza rozdzielczość niż przyjęty standard FULL HD dla 5 cali, ale wciąż wystarczająca dla komfortowego korzystania z telefonu. Gęstość pikseli to 294 PPI. Co istotniejsze, ekran ma dobre kąty widzenia i wysoką jasność. Wyświetla nasycone kolory. Pod względem jakości obrazu prezentuje wysoki poziom. Czasy wyraźnie słabszych ekranów w tańszych smart fonach dobiegły końca.

Dodatkowo w ustawieniach można znaleźć aplikację MiraVision, która pozwala regulować wszelkie parametry wyświetlanego obrazu.

Automatyczna czyni ekran zdecydowanie zbyt ciemnym. Aby korzystać z niego komfortowo trzeba posiłkować się ręcznymi ustawieniami jasności.

Druga kwestia dotyczy precyzji rozpoznawania dotyku. Najbardziej widoczne problemy pojawiały się podczas pisania na klawiaturze ekranowej za pomocą przeciągnięć palca. Zdarzało się dość często, że klawiatura wykrywała przesunięcia, gdy np. dotykałem spacji lub przecinka i wprowadzała jakieś krótkie słowa lub skróty. U mnie najczęściej pojawiało się CV zamiast przecinka. Przynajmniej raz na dwie lub trzy dłuższe wypowiedzi w Messengerze. 

Klawiatura zastosowana w Ufeel to aplikacja firmy Google i korzystam z niej również na innych telefonach, w tym na prywatnym. Z tego względu wykluczam ją jako źródło problemów. Możliwe, że jest to kwestia, którą da się rozwiązać aktualizacją. Nie wykluczam również, że tylko mój egzemplarz testowy miał ten problem. Jest też niestety możliwe, że to cecha digitizera zastosowanego w Ufeel. Nie jestem w stanie tego rozstrzygnąć. Nie był to również problem widoczny w każdym scenariuszu używania smartfona Po prostu bywały momenty, gdy przeszkadzał.

 

Procesor/pamięć/parametry techniczne - 4

Ufeel został wyposażony w czterordzeniowy procesor MediaTek MT6736 taktowany zegarem 1,3 GHz. Procesor wspomaga niespotykane w tym segmencie cenowym 3 GB RAM. Telefon ma 16 GB pamięci na system oraz piliki użytkownika i pozwala ją rozszerzyć za pomocą karty micro SD o pojemności nie przekraczającej 64 GB.

Smartfon uzyskał niecałe 32 tysiące punktów w benchmarku Antutu oraz 34,8 klatki na sekundę w Epic Citadel na ustawieniach ultra wysokich. Nie są to wyniki wybitnie wysokie i można znaleźć telefony nieznacznie droższe, które będą wydajniejsze. Nie ma też powodów do narzekania. Specyfikacja jest wystarczająco dobra do płynnego działania systemu i bardziej wymagających gier. Nie ma dużego zapasu na przyszłość, ale to telefon za mniej niż tysiąc złotych. Wiko Ufeel zapewnia komfort użytkowania. Podczas testów nie odczułem niewystarczającej wydajności w normalnym użytkowaniu i tyle powinno wystarczyć w tym segmencie cenowym.

Standardy łączności obsługiwane przez Wiko Ufeel to LTE 150/50 Mbps, WiFi 2,4 GHz w standardzie n, Bluetooth 4.0. Oprócz tego telefon ma czujnik zbliżeniowy, akcelerometr, żyroskop i czujnik siły oświetlenia. Jest także radio FM i GPS, ale zabrakło NFC, co w dobie płatności mobilnych jest niespodzianką.

Jeśli chodzi o sprzęt napotkałem problem z przesyłaniem plików z pamięci urządzenia na komputer. Po wybraniu opcji przesyłania plików smartfon nadal nie był widoczny w eksploratorze plików. Nie pomogło zmienienie portu USB, ani zmiana kabla na inny. Restart komputera i telefonu również nie rozwiązało problemu.

   

System, Ekran główny - 4

Wiko należy pochwalić za wykorzystanie w miarę nowej wersji systemu Android 6.0 Marshmallow. Czasami zdarza się, że tanie telefony mniejszych producentów mają nieaktualną wersję systemu. Chociaż widać wiele elementów z tzw. "czystego Androida" producent zastosował minimalistyczną nakładkę i dodał kilka funkcji.

Pierwszą z nich jest możliwość zarejestrowania 5 odcisków palców i przypisanie im uruchamiania dowolnych aplikacji lub kontaktów. W efekcie przyłożenie określonego palca może od razu uruchomić wybraną aplikację. Pomysł jest dobry i faktycznie przyspiesza dostęp do ulubionych programów.

Inną opcją jest zastąpienie systemowych przycisków fizycznym przyciskiem domowym. Jego wciśnięcie zawsze powraca do ekranu głównego. Dotknięcie bez wciskania to odpowiednik wstecz. Przytrzymanie dłuższą chwilę uruchamia listę ostatnio używanych aplikacji. 

Producent domyślnie daje możliwość blokowania dostępu do określonych plików i aplikacji niezależnie od blokowania ekranu. W tym celu można ustawić wzór bądź kod pin.  Są też dodatkowe aplikacje:

  • Dyktafon
  • Pogoda
  • Latarka
  • Radio FM
  • Clean Master
  • Jedno czyszczenie

W ustawieniach są dodatkowe opcje. W zakładce Smart Action można ustawić wybudzanie i usypianie dwukrotnym stuknięciem w ekran. Można też wyciszyć telefon obracając go ekranem do dołu czy odebrać połączenie unosząc go do ucha. Możliwe jest też przypisanie liter do aplikacji i uruchamianie ich w ten sposób na skróty. W opcjach dostępna jest funkcja harmonogramu automatycznego wyłączania i uruchamiania telefonu. W praktyce nie są to raczej funkcje z których się często korzysta.

Producent powstrzymał się od instalowanie aplikacji firm trzecich, co również jest plusem. Mam jednak zastrzeżenia do domyślnego wyglądu systemu. Domyślna tapeta jest bardzo kolorowa, ma wiele drobnych wzorów. Podobnie wyglądają ikony systemowe. W efekcie wygląd pulpitu jest chaotyczny, pstrokaty i nieczytelny. Tapetę można zmienić, ale pierwsze wrażenie też jest istotne.

Raz podczas działania telefonu pojawiła się na pulpicie informacja o trybie awaryjnym. Nie wiem co ten tryb wywołało, ani jaki miał wpływ na działanie telefonu. Restart wystarczył, aby informacja zniknęła. W połączeniu z niedziałającym przesyłaniem plików oraz momentami nieprecyzyjną klawiaturą ekranową można odnieść wrażenie jakby zabrakło ostatecznego szlifu przed wypuszczeniem produktu na rynek. 

Przez zdecydowaną większość czasu z teflonu korzystało się przyjemnie i bezproblemowo. Kiedy jednak napotykałem problem, którego nie miałem w innych urządzeniach, nawet jeśli nie był bardzo poważny, pozostawiał niesmak.

Drobne problemy może części użytkowników zrekompensować funkcja Dual SIM oraz bezproblemowe działanie aplikacji telefonu. Jakość rozmów była na standardowym poziomie.

  

Kamera – 4-

Główny aparat Wiko Ufeel ma rozdzielczość 13 megapikseli oraz matrycę SONY IMX 258. Aplikacja aparatu jest prosta i przejrzysta. Dostępne programy to:

  • Normalny
  • Profesjonalny
  • Panorama
  • Upiększanie twarzy
  • HDR
  • Nocny
  • Sportowy
  • PIP

W trybie profesjonalnym w pełnym zakresie można ustawić tylko ISO i balans bieli. Manualna ostrość z jakiegoś względu została ograniczona do trzech pozycji i nie jest płynna regulacją. Nasycenie też można zwiększyć bądź zmniejszyć o jeden tylko punkt. Korekta ekspozycji ma zakres ograniczony do 1,5 EV. Nie ma regulacji czasu otwarcia migawki. Można za to rozdzielić punkt pomiaru ostrości i punkt pomiaru światła. PIP czyli Picture In Picture pozwala umieścić miniaturę obrazu z przedniego aparatu na obrazie wdzianym z tylnego aparatu. Panorama oferuje rozdzielczość przekraczającą 30 megapikseli i jest dobrze posklejana.

Jeszcze niedawno w smartfonach za mniej niż tysiąc złotych aparat zwykle był pięta achillesową i nie można było wiele się po nim spodziewać. Choć Ufeel raczej nie poleciłbym zapalonemu fotografowi mobilnemu, to potrafi zrobić całkiem udane zdjęcia. Główny problem polega na tym, że matryca ma niewielką rozpiętość tonalną, a kolory są trochę płaskie. W efekcie przy optymalnych warunkach, gdy obiekt jest dobrze i równomiernie oświetlony, zdjęcie może wyglądać jak z telefonu droższego. Wystarczy jednak, aby w kadrze pojawiły się bardziej kontrastowe elementy, a aparat uwidoczni swoją słabość. Cienie staną się szare lub światła wypalone. Kolory będą bardziej wyblakłe. Wszystkie małe matryce są na ten efekt do pewnego stopnia podatne, ale zwykle tanie telefony są podatne bardziej. Tak jest w przypadku Wiko Ufeel. Częściej niż w droższych smartfonach zdarza się, że zdjęcia są poruszone lub nieostre.

Wiko potrafi nagrywać filmy Full HD i radzi sobie z nimi bez problemu. Producent uniknął największych grzechów, takich jak pływająca ostrość, skokowa zmiana ekspozycji czy spadki płynności. Filmy cierpią na podobne problemy jak zdjęcia – brak odpowiedniej rozpiętości tonalnej i nasycenia atrakcyjnymi kolorami. W tym przedziale cenowym nie można także liczyć na stabilizację. Swoją podstawową funkcję jednak spełniają, a czasem zdarza się, że mają z tym problem i droższe smartfony.

Producent serio potraktował przedni aparat. Ma on rozdzielczość 5 megapikseli. Ma również swoją diodę doświetlającą, co jest rzadko spotykanym rozwiązaniem. Jest także opcja panoramicznego selfie posklejanego z trzech ujęć.

  

Przykładowe zdjęcia:

Przykładowe wideo:

Bateria – 4

Wiko Ufeel ma baterię 2500 mAh. To niebyt duża pojemność dla 5 calowego smartfona, ale też zastosowane podzespoły i rozdzielczość HD ekranu sprzyjają mniejszemu obciążaniu akumulatora. Wiko ma również domyślne uaktywnione oszczędzanie energii w trybie czuwania, co w moim przypadku zaowocowało przerwaniem pobierania większego pliku przez WiFi po wygaszeniu ekranu.

W praktyce Ufeel będzie działał do dwóch dni podczas umiarkowanego wykorzystywania i trochę krócej z wyłączonym oszczędzaniem energii. Poniżej jednego dnia nie zdarzyło mi się zejść. Jest to wynik przeciętny, ale nie dający powodów do narzekań. Komfort został zachowany.

Podsumowanie

Wiko Ufeel to telefon przede wszystkim tani. Porównywanie go do telefonów dwu lub trzykrotnie droższych nie ma większego sensu. Najważniejsze czy jest w stanie zapewnić komfort użytkownikowi, tak aby nie zgrzytał on co chwile zębami. W praktyce okazuje się, że najczęściej użytkowanie Ufeel jest bezproblemowe. Pojawiają się też rzadziej spotykane cechy w tym segmencie cenowym. Na czele miłych zaskoczeń znajduje 3 GB RAM czuwające nad płynnością działania systemu. Sporym plusem jest Dual SIM. Jakość wykonania również jest bardzo dobra. System działa bezproblemowo. W gry, nawet te bardziej wymagające, także można pograć, jeśli nie stawiamy wymagań w postaci 60 klatek na sekundę. Można powiedzieć, że w zakresie podstawowych kryteriów telefon się sprawdza nawet lepiej, niż można się spodziewać w urządzeniu za 850 złotych. Nie obyło się jednak bez wpadek. Nie dotyczą one najczęściej wykorzystywanych funkcji, ale gdy się na nie natkniemy, mogą napsuć nam trochę krwi. Mam tu na myśli niemożność skopiowania plików z telefonu po kablu, jak i problemy z dokładnością klawiatury ekranowej. Mimo wszystko przez okres testowania Wiko Ufeel nie liczyłem dni do powrotu do prywatnego, droższego telefonu. A to dla urządzenia w tej cenie ważne osiągnięcie.

  

Dla kogo jest Wiko Ufeel

  • Dla szukających telefonu Dual SIM na wolnym rynku
  • Dla oszczędnych
  • Dla szukających jak najtańszego smartfona, którego można bezproblemowo używać
  • Dla fanów ładnego i oryginalnego designu

Dla kogo nie jest Wiko Ufeel

  • Nie dla osób, które wymagają całkowicie bezbłędnego systemu
  • Nie dla wymagających fotografów

Ocena: 0 głosów Aktualna ocena: 0
Drukuj



Komentarze / 1

Dodaj komentarz
  • Users Avatars Mini
    Longmanus pisze: 2016-12-13 17:18
    MT6735, 5", 720p, komunikaty awaryjne, klawiatura skacze, aparat do d... ZA 850 pln ?!?! "Trzeba przyznać, że próg cenowy jest przystępny, a specyfikacja atrakcyjna", naprawdę szczerze radzę zasięgnąć porady specjalisty, ja wiem że narkotyki są fajne ale sam pan widzi jak działają na postrzeganie rzeczywistości...
    3

Najważniejsze

Ostatnie testy