Apple ogłosiło kolejną ważną zmianę kadrową w ścisłym kierownictwie firmy. Johny Srouji, dotychczasowy senior vice president of Hardware Technologies, ze skutkiem natychmiastowym obejmuje stanowisko chief hardware officer. W nowej roli będzie odpowiadał nie tylko za rozwój technologii sprzętowych, ale także za dział Hardware Engineering, którym do tej pory kierował John Ternus.
To oznacza, że Apple łączy pod jednym kierownictwem dwa kluczowe obszary związane z projektowaniem i rozwojem sprzętu. Srouji ma od teraz nadzorować zarówno organizację odpowiedzialną za technologie hardware’owe, jak i zespół inżynierii sprzętowej odpowiadający za przekuwanie koncepcji w gotowe urządzenia. Ten dział prowadzi prace nad całym portfolio sprzętowym firmy, od projektowania produktu i inżynierii systemowej po testy niezawodności i trwałości, ściśle współpracując z projektantami przemysłowymi, software’em i operacjami.
Apple wyraźnie akcentuje, że dorobek Sroujiego nie ogranicza się wyłącznie do procesorów. Firma przypisuje jego zespołowi przełomowe osiągnięcia w takich obszarach jak Apple Silicon, baterie, aparaty, kontrolery pamięci masowej, sensory, wyświetlacze oraz modemy komórkowe. Innymi słowy, nowy chief hardware officer ma doświadczenie praktycznie we wszystkich najważniejszych technologiach składających się na nowoczesne urządzenia Apple.
Johny Srouji pracuje w Apple od 2008 roku. Do firmy dołączył, aby poprowadzić rozwój A4, czyli pierwszego zaprojektowanego przez Apple system-on-a-chip. Przed przejściem do Cupertino zajmował wysokie stanowiska w Intelu i IBM, związane z projektowaniem oraz rozwojem procesorów. Ukończył informatykę na Technionie, izraelskim Institute of Technology, gdzie zdobył zarówno tytuł licencjata, jak i magistra.
Do społeczności Apple:
Od 15 lat prawie każdy mój poranek zaczyna się tak samo. Otwieram pocztę i czytam wiadomości, które otrzymałem poprzedniego dnia od użytkowników Apple z całego świata.
Dzielicie się ze mną fragmentami swojego życia i opowiadacie mi o tym, jak Apple wpłynęło na wasze życie. O chwili, w której Apple Watch uratował życie waszej mamie. O idealnym selfie, które zrobiliście na szczycie góry, na którą wydawało się niemożliwe wejść. Dziękujecie mi za to, jak Mac zmienił waszą pracę, a czasem dajecie mi popalić, bo coś, na czym wam zależy, nie działa tak, jak powinno.
W każdym z tych e-maili czuję bijące serce naszego wspólnego człowieczeństwa. Czuję coraz większy obowiązek, by pracować ciężej i dążyć dalej. Ale przede wszystkim czuję wdzięczność, której nie potrafię wyrazić słowami, że w jakiś sposób stałem się osobą po drugiej stronie tych e-maili, liderem firmy, która rozbudza wyobraźnię i wzbogaca życie w tak głęboki sposób, że trudno to opisać. To był dla mnie wielki zaszczyt i przywilej.
Dzisiaj ogłosiliśmy, że robię kolejny krok w mojej podróży w Apple. W ciągu najbliższych miesięcy przejdę do nowej roli, rezygnując we wrześniu ze stanowiska dyrektora generalnego i zostając prezesem wykonawczym Apple. Nowa osoba obejmie stanowisko, o którym w głębi serca wiem, że jest to najlepsza praca na świecie. Tym liderem jest John Ternus, genialny inżynier i myśliciel, który przez ostatnie 25 lat tworzył produkty Apple, które nasi użytkownicy tak bardzo kochają, mając obsesję na punkcie każdego szczegółu i skupiając się na każdym możliwym sposobie, by uczynić coś lepszym, odważniejszym, piękniejszym i bardziej znaczącym. Jest idealną osobą na to stanowisko.
John bardzo dba o to, kim jesteśmy w Apple, co robimy w Apple, do kogo docieramy w Apple, a ponadto ma serce i charakter, by kierować firmą z niezwykłą uczciwością. Jestem bardzo dumny, że mogę nazwać go następnym dyrektorem generalnym Apple. Pod jego kierownictwem ta firma osiągnie niesamowite wyżyny, a jego wpływ odczujecie w każdej radości i każdym odkryciu, które wynikają z przyszłych produktów i usług. Nie mogę się doczekać, aż poznacie go tak dobrze, jak ja.
To nie jest pożegnanie. Jednak w tej chwili przemiany chciałem skorzystać z okazji, aby podziękować. Nie w imieniu firmy, choć w naszych murach przepełnia nas ogromna wdzięczność wobec was. Ale po prostu w imieniu własnym. Tim. Osoba, która dorastała na wsi w innych czasach i dzięki tym magicznym chwilom mogła zostać dyrektorem generalnym najwspanialszej firmy na świecie. Dziękuję za zaufanie i życzliwość, jaką mi okazaliście. Dziękuję za pozdrowienia na ulicy i w naszych sklepach. Dziękuję za wspólne świętowanie, gdy prezentowaliśmy nowy produkt lub usługę. A przede wszystkim dziękuję za wiarę we mnie jako lidera firmy, która zawsze stawiała Was w centrum swojej działalności. Każdego dnia budzimy się i zastanawiamy, co możemy zrobić, aby Wasze życie stało się choć odrobinę lepsze. A każdego dnia sprawiacie, że moje życie jest najlepszym, o jakim mogłem marzyć.
Dziękuję.
Tim Cook
