vivo X500 Pro Max trafił do nas jeszcze przed europejską premierą. Otrzymaliśmy do testów najbardziej wypasiony zestaw w długiej historii naszej redakcji z dwoma telekonwerterami ZEISS, gripem i akcesoriami, które pozwalają zbudować z telefonu rozbudowany aparat z ogniskową odpowiadającą nawet 400 mm. Pierwsze zdjęcia pokazują, że taki komplet ma sens także w portretach.
Europejska premiera serii X500 odbędzie się 27 października na Teneryfie. Wybieramy się na to wydarzenie, ale z Pro Maxem możemy zapoznać się już teraz. Do redakcji przyjechał również mniejszy X500 Pro, któremu poświęcimy osobne pierwsze wrażenia. Tutaj skupiamy się na większym modelu, jego konstrukcji, wyposażeniu i pierwszych efektach fotografowania.


W X500 Pro Max nadal duży, okrągły moduł aparatów dominuje na pleckach, towarzyszą mu logo ZEISS oraz lampa umieszczona poza wyspą. W naszym szarosrebrnym egzemplarzu uwagę zwraca subtelne zróżnicowanie wykończenia tylnego panelu. Okolice aparatu i dolna część obudowy inaczej pracują ze światłem, dzięki czemu duża powierzchnia nie wygląda zupełnie jednolicie.
Do tego dochodzą płaskie boki, aluminiowa ramka i płaski ekran. Całość ma spokojniejszy charakter niż sugerowałby ogromny zestaw fotograficzny. Bez akcesoriów to nadal duży flagowiec, a po dołożeniu srebrnego gripa i telekonwertera jego wygląd wyraźnie zbliża się do aparatu fotograficznego. Kolorystyka poszczególnych elementów dobrze do siebie pasuje.
X500 Pro Max na pewno nie jest kompaktowy. Według specyfikacji obudowa ma około 163,32 mm wysokości i 76,82 mm szerokości. Zależnie od wersji grubość wynosi 7,95 lub 8,12 mm, a masa 225 lub 229 g. Duży moduł dodatkowo wystaje ponad plecki. Producent deklaruje odporność na pył i wodę zgodną z IP68 oraz IP69.


Największe wrażenie przy rozpakowywaniu robi wyposażenie otrzymanego kompletu. Oprócz telefonu mamy etui fotograficzne, grip, pierścienie i adaptery, pasek oraz dwa telekonwertery. Są to vivo ZEISS Telephoto Extender Gen 2 i większy Gen 2 Ultra. Pierwszy zapewnia ekwiwalent ogniskowej około 200 mm, drugi – około 400 mm.
Oba współpracują z teleobiektywem telefonu, którego bazowa ogniskowa odpowiada 85 mm. Mniejszy konwerter powiększa ją 2,35 raza, większy 4,7 raza. To właśnie dodatkowa optyka pozwala uzyskać tak wąski kadr. Dalsze przybliżenia dostępne po jej założeniu mogą już korzystać z kadrowania cyfrowego, dlatego warto odróżniać podstawowe 400 mm od kolejnych stopni zoomu.
Grip dodaje wyraźnie zaznaczony uchwyt oraz fizyczny spust, pokrętło i dodatkowe przyciski. W zestawie znalazł się także adapter filtrów. Telefon można więc rozbudować w sposób, który zainteresuje osoby lubiące świadomie kadrować i korzystać z akcesoriów fotograficznych. Montaż wymaga jednak etui i odpowiednich pierścieni, a duży telekonwerter wyraźnie wystaje przed obudowę.
To najważniejszy praktyczny kompromis tego kompletu: gotowy zestaw potrzebuje już miejsca w torbie. Dochodzi zakładanie optyki, zdejmowanie jej i pilnowanie dekielków (zdejmuje się je bardzo trudno). Mniejszy konwerter będzie łatwiejszy do zabrania na spacer, większy warto mieć wtedy, gdy rzeczywiście potrzebujemy długiej ogniskowej. Nasz rozbudowany zestaw należy odróżnić od podstawowego pudełka z telefonem - wyposażenie i ceny polskich konfiguracji poznamy przy premierze.


Główny aparat ma 50 MP, matrycę Sony LYTIA L910 o formacie 1/1,28 cala, obiektyw f/1,57 i ogniskową odpowiadającą 24 mm. Ważniejsza od samej liczby pikseli jest tutaj technologia LOFIC. Ma ona zwiększać możliwości zapisu scen o dużej rozpiętości jasności, na przykład twarzy w cieniu na tle jasnego nieba albo nocnego miasta z mocnymi światłami.
vivo deklaruje dynamikę do 17 EV w określonych warunkach nagrywania Log. To obiecujący parametr, który wymaga sprawdzenia na wymagających scenach. Nasza pierwsza galeria koncentruje się przede wszystkim na telekonwerterze, więc na jej podstawie nie rozstrzygamy jeszcze możliwości nowej matrycy głównej.
Teleobiektyw to 200 MP, matryca 1/1,4 cala, ogniskowa odpowiadająca 85 mm i f/2,67. Są to podstawowe parametry znane z X300 Ultra. Producent podaje stabilizację CIPA 7.0 i możliwość ostrzenia od 15 cm, co otwiera również drogę do telemakro. Dodatkowy wielostrefowy laserowy układ ustawiania ostrości ma 1536 punktów pomiarowych.
Trzeci aparat jest ultraszerokokątny: ma 50 MP, matrycę 1/2,75 cala, obiektyw f/2,0 i autofokus. Właśnie tutaj widać największy sprzętowy kompromis względem X300 Ultra. Aparat przedni również ma rozdzielczość 50 MP.


Telekonwerter Ultra daje możliwości, które przydają się także w fotografowaniu ludzi. Już pierwsze dzienne portrety pokazały, że przy ekwiwalencie 400 mm można mocno odseparować fotografowaną osobę od otoczenia. Samochody, słupy i instalacje na parkingu zamieniają się w miękkie tło, a twarz, włosy i przeszycia kurtki pozostają wyraźne. Trzeba jednak mieć miejsce na odejście od modela — przy tak wąskim kącie widzenia nawet portret obejmujący większą część sylwetki wymaga sporego dystansu.
Kolejne zdjęcia potwierdzają, że taki zestaw dobrze nadaje się również do podpatrywania codziennych scen z większej odległości. Na ujęciu dwóch kobiet siedzących przy stoliku w galerii handlowej postacie są wyraźnie oddzielone od rozmytego otoczenia. Czytelne pozostają rysy twarzy, pasma włosów i szczegóły ubrań, a balustrada na pierwszym planie dodatkowo buduje głębię. Przyjemnie wygląda też szerszy kadr z kobietą w pasażu. W takich zastosowaniach 400 mm pozwala komponować zdjęcia zupełnie inaczej niż standardowym aparatem telefonu.
Długa ogniskowa okazuje się użyteczna również po zmroku. Na zdjęciu rzędów zaparkowanych samochodów, wykonanym przy 400 mm, widać podziały szyb, relingi i odbicia światła na karoseriach. Powstaje z tego ciekawy, ciasny kadr z powtarzającymi się kształtami aut. Przy czasie 1/50 s i ISO 2457 obraz zachowuje sporo szczegółów, choć po powiększeniu widać wygładzenie części drobnych faktur.
Są też przykłady pokazujące ograniczenia takiego fotografowania. Na nocnym zdjęciu rowerzystów czułość wzrosła do ISO 17641, a czas ekspozycji wydłużył się do 1/17 s. Twarz osoby na dalszym planie pozostaje czytelna, natomiast bliższa postać jest wyraźnie rozmyta. Przy takich parametrach trzeba liczyć się z rozmyciem ruchu, którego nie usunie sama stabilizacja. Fotografowanie spokojnej sceny i uchwycenie szybkiej akcji po ciemku stawiają przed aparatem inne wymagania.
Dobrze wypadają zwłaszcza wnętrza z wymagającym oświetleniem: ciepło podświetlona ściana i ciemne fotele zachowują swój klimat, a automaty do gier mają intensywne kolory i czytelne elementy obudowy. Na ujęciu neonów przy 48 mm nadal można rozróżnić kontury świecących liter. W nocnym widoku parkingu przy 24 mm widać natomiast poświatę wokół lamp i słabsze odwzorowanie najciemniejszych partii roślinności. Pierwsze próby dają więc sporo powodów do zadowolenia.
vivo X500 Pro Max obsługuje również nagrywanie w 8K. Tak wysoka rozdzielczość może przydać się osobom, które chcą później kadrować materiał podczas montażu filmu w 4K.
Osobną atrakcją jest nagrywanie aparatem głównym w natywnym 4K przy 240 kl./s. Taki materiał można w montażu zwolnić ośmiokrotnie przy odtwarzaniu w 30 kl./s, zachowując płynny ruch. To przydatna opcja do pokazywania sportu, rozpryskującej się wody czy innych zdarzeń, których szczegóły trudno dostrzec w normalnym tempie. Producent wymienia także 4K przy 120 kl./s ze śledzeniem ostrości na osobach i innych obiektach.
Dla osób samodzielnie montujących filmy istotny będzie zapis 4K 120 kl./s w 10-bitowym profilu Log. To materiał przeznaczony do późniejszej korekcji barw, dający większą swobodę w ustalaniu kontrastu, nasycenia i charakteru obrazu. Obsługa LUT-ów pozwala korzystać z gotowych przekształceń kolorystycznych i łatwiej dopasować wygląd kolejnych ujęć. vivo deklaruje również nagrywanie 4K 120 kl./s z technologią DCG HDR, której zadaniem jest zachowanie szczegółów w jasnych i ciemnych partiach sceny.
W pełnym teście sprawdzimy szczegółowość nagrań, stabilizację podczas chodzenia, skuteczność śledzenia ostrości oraz jakość obrazu po zmroku. Osobnej oceny wymaga też spójność kolorów przy korzystaniu z różnych aparatów i dostępność poszczególnych funkcji przy najwyższych parametrach zapisu.

Starszy model ma główny aparat 200 MP z większą matrycą 1/1,12 cala i ogniskową odpowiadającą 35 mm. Ma także ultraszerokokątny aparat 50 MP z dużą matrycą 1/1,28 cala oraz stabilizacją optyczną. W nowym Pro Maxie matryca ultraszerokiego kąta jest znacznie mniejsza.
Zmiana głównej ogniskowej z 35 na 24 mm jest odczuwalna już na etapie kadrowania. X500 Pro Max mieści więcej sceny, co przydaje się we wnętrzach, podczas podróży czy fotografowania grupy osób. X300 Ultra od razu daje ciaśniejszy kadr, lubiany w fotografii ulicznej. Porównując zdjęcia obu modeli, trzeba więc uwzględnić różny kąt widzenia, a nie zestawiać bez komentarza ich domyślne ustawienia 1×.
Nowy Pro Max odpowiada matrycą z LOFIC i rozbudowanymi parametrami wideo, zachowując mocny teleobiektyw oraz obsługę optyki 200 i 400 mm. Najciekawsze będzie sprawdzenie, w których scenach nowa technologia przyniesie większą korzyść niż większa matryca Ultra.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Drugim oczywistym punktem odniesienia jest OPPO Find X10 Pro Max, którego europejską premierę wyznaczono na 21 października. OPPO współpracuje z Hasselbladem i ma trzy aparaty 200 MP. Szczególnie mocno wygląda na papierze jego ultraszeroki kąt, z większą matrycą i szerszym polem widzenia niż w nowym vivo. Zestawienie poniżej bazuje na oficjalnych parametrach, w tym materiałach wersji chińskich.
|
Aparat |
vivo X500 Pro Max |
vivo X300 Ultra |
OPPO Find X10 Pro Max |
|---|---|---|---|
|
Główny |
50 MP |
200 MP |
200 MP |
|
Ultraszerokokątny |
50 MP |
50 MP |
200 MP |
|
Teleobiektyw |
200 MP |
200 MP |
200 MP |
vivo ma dłuższy teleobiektyw i większą jego matrycę. OPPO odpowiada jaśniejszym obiektywem f/2,1 oraz możliwością ostrzenia od 10 cm, wobec 15 cm w vivo. Sama liczba megapikseli nie rozstrzygnie tego porównania. Potrzebne będzie fotografowanie tych samych scen, porównanie kolorów, portretów i szczegółów oraz uwzględnienie sposobu przetwarzania obrazu.


![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
X500 Pro Max ma płaski ekran AMOLED o przekątnej 6,85 cala, rozdzielczości 3168 × 1440 i adaptacyjnym odświeżaniu od 1 do 144 Hz. Producent podaje punktową jasność szczytową do 4400 nitów. Pod wyświetlaczem znajduje się ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych.
W specyfikacji znajdziemy MediaTeka Dimensity 9600 Pro wykonanego w procesie 2 nm. Nasz egzemplarz ma 12 GB fizycznej pamięci RAM oraz 1 TB miejsca na dane. Łączność przewodową zapewnia USB 3.2. Do ocen działania telefonu wrócimy w pełnym teście.
Bateria ma pojemność 7800 mAh. Ostateczną polską konfigurację potwierdzi premiera. Obsługiwane ładowanie ma moc do 90 W przewodowo i do 40 W bezprzewodowo. Na razie nie podajemy własnych wyników czasu pracy ani ładowania.


![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
X500 Pro Max to teraz jeden z najciekawszych smartfonów fotograficznych z możliwością rozbudowy. Telekonwerter 400 mm przyda się do odległych obiektów, ale nasze pierwsze zdjęcia pokazują też jego sens w portretach.
Pozostają konkretne kompromisy: duże gabaryty telefonu, miejsce potrzebne na akcesoria oraz skromniejszy aparat ultraszerokokątny niż w X300 Ultra i nowym OPPO. Pierwsze zdjęcia zachęcają do dalszego fotografowania. Na Teneryfie okazji do kolejnych prób powinno być sporo.
Polskie ceny i szczegóły oferty poznamy przy premierze. Już teraz można zapisać się na powiadomienie i uzyskać do 600 zł rabatu na start. Zapisy prowadzą Media Expert, RTV Euro AGD i x-kom. W RTV Euro AGD największa korzyść dotyczy X500 Pro Max Big Box; dla zwykłego Pro Max oraz wskazanego wariantu Pro sklep podaje 200 zł. Wysokość korzyści i warunki zależą od wybranego modelu oraz oferty partnera.
Zapisy na powiadomienie: Media Expert | RTV Euro AGD | x-kom
