Test Motorola Timeport P7689

Recenzje
Opinie: 34
Opinie: 34

Musze pochwalić się, ze od kilku dni (25.10.2000) jestem w posiadaniu Timeport’a P7689 i chce podzielić się na gorąco moimi wrażeniami. Model, który posiadam jest koloru aluminium, co w połączeniu z niebieskim podświetleniem wyświetlacza robi duże wrażenie. Kształt obudowy nieznacznie zmienił się w stosunku do poprzednika, zmieniony jest nieco układ klawiatury ( przyciski C, OK, menu i przycisk kursora) oraz wielkość i kształt klawiszy: głośności, dyktafonu oraz tzw. smart button. Telefon jest nieco lżejszy od P7389, który miałem poprzednio, dzięki zastosowaniu cieńszej baterii - czas "trzymania" jest identyczny jak u poprzednika. Również długość antenki ulęgła redukcji, co nie wpłynęło na czułość słuchawki natomiast wyraźnie dodało jej wdzięku.
Ostatnią ( lub pierwszą) rzeczą, która rzuca się w oczy to wyświetlacz, który oprócz niebieskiego podświetlenia jest większy i mieści teraz dwie linie ikon. Zegarek został przeniesiony do linii ikon (jak w CD930) a na jego miejscu, pod nazwa operatora, pojawiła się data.
Teraz kilka słów na temat tego, co nowe. Rewolucyjną zmianą ( w przypadku Motoroli ;-) ) jest zmiana układu menu, które teraz jest w postaci listy i bardziej przypomina te znane z innych telefonów. Menu może być animowane, (jeśli uaktywnimy te funkcje), co wygląda dość efektownie, lecz wydłuża wykonywane czynności. A z nowych rzeczy w menu znajdziemy:

  • oddzielne listy 10 ostatnich rozmów wychodzących, odebranych i nieodebranych z data i godzina oraz w przypadku nieodebranych połączeń również z liczba takich połączeń z jednego numeru 

  • pamięć telefonu zwiększona do 300 numerów, możliwość kopiowania SIM - tel. i tel. - SIM, wybranych numerów lub wszystkich naraz; 

  • nowy zestaw dzwonków i nowy edytor melodii, dodatkowo skomponowana melodie można przesłać SMS-em na inny telefon Motoroli, 

  • prosty terminarz/budzik z możliwością zapamiętania 1000 wpisów o długości 24 znaki każdy, 

  • dyktafon - można teraz zarządzać nagranymi notatkami: można skasować wszystkie naraz lub tylko wybrane, można ustawić dla wybranej notatki alarm i terminarz przypomni nam o niej w odpowiednim momencie, 

  • automatyczna sekretarka ( koniec z płaceniem za odsłuchanie poczty głosowej), niestety długość nagrania dzielona jest z dyktafonem i wynosi łącznie 3 min., 

  • "ciche powiadomienie" - mamy możliwość nagrania komunikatu w stylu: "przepraszam, za chwile odbiorę" i w momencie, gdy ktoś do nas dzwoni a my jesteśmy zajęci, uruchamiamy ten komunikat i mamy czas na przeproszenie, np. na spotkaniu i odebranie połączenia po wyjściu z sali, 

  • kolejna rewolucja w SMS-ach - teraz po otrzymaniu wiadomości od nadawcy znajdującego się w książce tel. wyświetla się jego nazwa, czyli to, co do tej pory było nie pojęte ( oczywiście w Motce ) stało się możliwe, 

  • cos dla fanów gier w telefonach: wieża Hanoi, bakarat i cegły (prosty Arkanoid). 

Na zakończenie łyżka dziegciu w tej beczce miodu, czyli kilka „niedociągnięć” :

  • zbyt czule klawisze, bez wyraźnego 'kliku' jak w poprzednich Timeportach, co czasem powoduje przypadkowe wciśniecie klawisza, konieczne staje się stosowanie blokady klawiszy, 

  • przy odczycie wiadomości SMS tekst wyświetlany jest w trzech liniach, podczas gdy w trybie edycji mamy do dyspozycji piec linii, 

  • w tym modelu Motorola zrezygnowała z wyposażenia wyświetlacza w rewelacyjny filtr antyodblaskowy znany z poprzednich Timeportów, Wings'ow i CD920/930, 

  • jakość głosu w słuchawce jest nieco niższa od tej, do której przyzwyczaiła nas Motorola. 

Wszystkie nowości sprawiają, ze telefon jest bardzo udany – ma wygląd i funkcjonalność, jakich do tej pory nie oferowały słuchawki Motoroli i nawet tych kilka drobnych wad nie psuje mi poczucia posiadania fantastycznego telefonu.

Opinie:

Opinie archiwalne (34):

Komentuj

Komentarze / 34

Dodaj komentarz

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: