Test Nokia 8850

Recenzje
Opinie: 34
Opinie: 34

W pudełku znajduje się telefon, ładowarka, instrukcja obsługi oraz płyta z oprogramowaniem dodatkowym. Telefon na wstępie pozytywnie zaskakuje wymiarami (10cm / 4,4cm / 1,7cm) i wagą (91g). Rozmiar, wygląd i wykonanie aparatu wskazują na produkt z najwyższej półki (tzw. high-end). Metalowa obudowa wraz z chromowanymi (bądź tylko przypominającymi chrom) obwódkami robi wrażenie i nie trzeszczy tak jak inne, plastikowe telefony. Niewielka i lekka bateria Li-Ion 650 mAh oraz karta SIM ukryte są pod tylną pokrywą. Wsunięcie karty na swoje miejsce wymaga nieco sprytu, lecz jest to wymóg niewielkich wymiarów.

Po włączeniu telefonu (poprzez dłuższe wciśnięcie niewielkiego przycisku w górnej stronie obudowy) i wpisaniu kodu PIN wita nas logo Nokia wraz z charakterystycznymi łapkami. W oczy rzuca się od razu niebieskie podświetlenie, które doskonale koresponduje z metalową obudową telefonu. Na ekranie początkowym widnieje nazwa sieci, godzina, poziom sygnału sieci i baterii.

Menu jest częściowo graficzne, przy każdej pozycji mamy króciutką animację. W menu znajdują się następujące pozycje:

  • Wiadomości

  • Spis połączeń

  • Preferencje

  • Ustawienia

  • Przekaz

  • Gry

  • Kalkulator

  • Kalendarz

  • Podczerwień

  • Usługi

Menu jest dość szybkie, ale zdarza się, że telefon chwilkę poczeka zanim wyświetli nam pierwszą pozycję (Wiadomości) i numer skróconego wybierania (są to cyferki w górnej stronie wyświetlacza, która oznaczają pozycję menu, którą właśnie przeglądamy; przydaje się to przy szybkim wybieraniu, np. 1-1 oznacza Wiadomości - Skrzynka odbiorcza).

Oprócz standardowych SMS telefon może również wysyłać tradycyjne dla Nokii wiadomości graficzne (10 zapisanych w telefonie). Przy pisaniu SMS daje się odczuć wielkość (albo raczej małość) klawiatury, która zdecydowanie nie zachęca do ich pisania (dlatego odradzam ten telefon nałogowym "SMS-owcom". SMSy można pisać, jednak osoby o słabszych nerwach mogłyby dostać palpitacji serca już po kilku wiadomościach). Klawisze są zdecydowanie za małe: trzeba je wciskać opuszkami palców, a jeśli mamy palce o wielkości "ponad przeciętnej" albo dłuższe paznokcie (tu ukłon w stronę pań) nie mamy co myśleć o SMS ani nawet o szybkim posługiwaniu się tym telefonem. Klawisze mają za to słyszalny "klik" i to pomaga w korzystaniu z telefonu. Przy okazji nadmienię, że telefon owszem posiada słownik T9, ale tylko w wersji angielskiej, niemieckiej i francuskiej, więc nie mamy co marzyć o ułatwieniach w pisaniu wiadomości. Mamy jednak do dyspozycji wszystkie polskie znaki, co nie zawsze ma miejsce w telefonach innych firm.

Mimo naprawdę niewielkich wymiarów korzystanie z telefonu jest dość wygodne. Dobrym pomysłem było umieszczenie przycisków do sterowania głośnością z boku aparatu, gdyż nie musimy przerywać rozmowy tylko po to, by trochę podgłosić lub ściszyć telefon. Kończenie połączeń poprzez zamknięcie klapki jest dużo wygodniejsze od wciskania czerwonej słuchawki, a umieszczenie profili pod klawiszem wyłączania znacznie uprościło i przyspieszyło zmienianie ustawień dzwonka. Wydawałoby się, że przy takich wymiarach głośnika oraz mikrofonu jakość dźwięku może nie być najlepsza. Jednak nie, pod tym względem nie mam żadnych zastrzeżeń.

Połączenia są standardowo podzielone na wybrane, odebrane i nie odebrane, mamy również informację o dacie i godzinie tych połączeń.

Preferencje to nic innego jak popularne profile, gdzie ustalamy rodzaj i głośność dzwonka oraz obecność wibracji dla każdego profilu, a następnie wybieramy odpowiedni w zależności od sytuacji (Ogólne, Milczy, Spotkanie, Na dworze, Pager oraz Mikrozestaw, czyli po prostu zestaw słuchawkowy). Możliwości w tym przypadku są rozbudowane (do dyspozycji mamy 35 dzwonków + 5 własnych, kilka możliwości rodzaju dzwonienia i wibracji).

Gdy nie mamy z kim pogadać możemy wykorzystać dostępne w tym telefonie gry. Pamięć, kultowy już Wąż (słyszałem, że biznesmeni na nudnych spotkaniach pogrywają w "wężyka"), Logika oraz Rotation nie pozwolą nam się nudzić. Szkoda tylko, że Wąż nie jest tutaj w najnowszej wersji II z labiryntem.
Ciekawą opcją jest Kalendarz, w którym możemy zapisać do 50 notatek. Notatki są podzielone na kategorie: przypomnienie, połączenie, spotkanie oraz urodziny. Oprócz normalnego budzika może więc nam także zadzwonić przypomnienie o spotkaniu. Korzystanie z Kalendarza jest bardzo wygodne i myślę, ze wielu posiadaczy 8850 doceniło tę funkcję.

Kolejną ciekawostką jest podczerwień IrDA, która umożliwia np. komunikację z laptopem (połączenie z internetem), innym telefonem Nokia (przesyłanie notatek, pozycji z książki telefonicznej, a także gra w "wężyka" na dwie osoby). Podczerwień jest dopracowana i w przeciwieństwie do telefonów, które użytkowałem wcześniej nie było problemów ze skonfigurowaniem wewnętrznego modemu i połączenia z Internetem. Specjalnie w celu wykorzystania podczerwieni dołączona została do zestawu płyta CD z prezentacją, instrukcją obsługi w kilku językach, opisem dodatkowych akcesoriów oraz oprogramowaniem zarządzającym SMS oraz książką telefoniczną z laptopa oraz umożliwiające wspomniane już wyżej połączenie z Internetem. Szczególnie w przypadku Internetu brakuje HSCSD, czyli możliwości szybkiego przesyłania danych. Prędkość połączenia to tylko 9600 bitów na sekundę. Do odbierania e-maili w sam raz, ale buszowanie po Internecie jest zdecydowanie za wolne. Ktoś może pomyśleć, że można chociaż korzystać z WAP, ale nie jest to możliwe, gdyż telefon nie posiada takiej przeglądarki.

Telefon nie wypada również dobrze pod względem czułości. Jest to bardzo ważne dla osób mieszkających poza dużymi aglomeracjami miejskim. Aparat bardzo często gubi zasięg, ale widocznie małe wymiary i wewnętrzna antena mają swoją cenę. Szczególnie może denerwować fakt, że nie wiadomo w której chwili, będąc np. w górach gubimy zasięg, co telefon oznajmia nam uprzejmie przerwaniem ważnej, służbowej rozmowy. Również czas "trzymania" baterii zdecydowanie nie zachwyca - według producenta jest to 150h, ale standardowo trzeba przyjąć na te dane poprawkę. Całe szczęście, że chociaż bateria szybko się ładuje.

Aparat wyposażony jest w wybieranie głosowe. Polega ono na tym, ze przyciskamy trochę dłużej prawy klawisz funkcyjny i wypowiadamy np. imię osoby, do której chcemy zadzwonić. Działa bez zarzutu, jednak pod warunkiem, że w promieniu 100m nie ma żadnej żywej istoty i żadna maszyna nie zakłóca spokoju. Jeśli jedziemy samochodem i chcemy głosowo wybrać numer, to inni uczestnicy ruchu nie mogą zbytnio hałasować, nie mówiąc już o padającym deszczu i skrzypieniu wycieraczek ; ). Wybieranie głosowe stworzone jest dla osób, które potrafią jedno słowo powiedzieć z taką samą intonacją i prędkością. Czasami łatwiej już otworzyć aktywną klapkę i wcisnąć klawisz z numerem od 2 do 0, pod które to klawisze możemy przypisać najważniejsze numery, niż dobrze (tak, by zrozumiał to telefon) wypowiedzieć imię osoby, do której chcemy się dodzwonić. Jest to skuteczna funkcja, ale nie zawsze. Krótko mówiąc wybieranie głosowe i czułość baterii jest do poprawienia (ciekawe czy Nokia się tym zajmie).

Z "bajerów" mamy do dyspozycji 35 dzwonków + pięć dodatkowych, przesłanych np. z Internetu. Możemy tworzyć grupy w książce telefonicznej (np. praca, rodzina, znajomi itd.), a także dopasować do każdej z grup logo (powiedzmy, że dla pracy ustawimy znaczek VIP, dla rodziny uśmiechniętą buźkę, a dla teściowej ... ). Owe logo możemy również przesłać sobie z Internetu, podobnie jak logo operatora.

Telefon ten dobrze by się sprawował, gdyby nie problemy z oprogramowaniem. Aparat czasami się zawieszał i nie wiem czy było to związane z używaniem zestawu słuchawkowego, czy też z powodu częściowego zawilgocenia (wynikającego z tego, że idealnym miejscem do jego noszenia jest lewa kieszonka koszuli). Jednak ostatnio problem występuje trochę rzadziej (bez wizyty w serwisie - po prostu zmienił lokalizację na kieszeń wewnętrzną marynarki ) i na razie nie ma na co narzekać.

Podsumuję więc wady i zalety 8850. Jest to ekskluzywny, wyrafinowany, mały i lekki model telefonu. Bardziej chyba pasuje kobiecie (ze względu na małe wymiary i niewielkie klawisze) niż prawdziwemu mężczyźnie. Posiada wiele przydatnych funkcji: wybieranie głosem, kalkulator i przelicznik walut, profile, aktywną klapkę, kalendarz z podziałem na różne rodzaje notatek, gry, podczerwień i wiadomości graficzne. Telefon daje nam bardzo dobrą jakość rozmów, ale tylko gdy mamy dobry zasięg. Klawiatura, wybieranie głosem oraz czułość aparatu wydają się być niedopracowane i wymagają poprawek. Telefon jest zbyt delikatny i powinien posiadać (ale nie posiada) w zestawie profesjonalny skórzany pokrowiec, który chroniłby aparat od ewentualnych upadków, dodatkową baterię oraz ładowarkę biurkową (za tę cenę powinniśmy wymagać trochę więcej). Składa się na to fakt, że ciężko jest zakupić oryginalne akcesoria do tego aparatu. Mimo wszystko uważam, że Nokia 8850 jest telefonem godnym polecenia.

Opinie:

Opinie archiwalne (34):

Komentuj

Komentarze / 34

Dodaj komentarz

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: