Dziennik Parkiet poinformował, że Orange Polska od 1 kwietnia tego roku podniesie ceny wszystkim klientom z umowami na czas nieokreślony. Zmiana ma mieć charakter indeksacji o wskaźnik inflacji, a operator zaczął już informować abonentów o nowych stawkach.
Jak wynika z przekazanych informacji, Orange zdecydował się zastosować podwyżkę odpowiadającą inflacji za 2025 r., która według spółki była zbliżona do tej z 2024 r. i wyniosła 3,6 proc. W praktyce ma to oznaczać wzrost miesięcznego abonamentu średnio o 1,73 zł.
Rzecznik Orange Polska, Wojciech Jabczyński, przekazał, że operator nie planuje analogicznych podwyżek z tytułu inflacji dla pozostałych grup klientów.
Parkiet przypomina przy tym, że telekomy od 2022 r. zaczęły wprowadzać do umów zapisy umożliwiające cykliczne podnoszenie opłat w trakcie trwania umowy, gdy inflacja była wysoka. Orange Polska miał zacząć dodawać takie klauzule w drugim kwartale 2022 r., a wcześniejsze zasady przewidywały możliwość podwyżek, gdy całoroczna inflacja przekroczy 3,5 proc. W 2023 r. operator wprowadził podwyżki, ale objęły one niewielką grupę około 5 tys. klientów.
W artykule zwrócono też uwagę, że po zmianie przepisów branża rzadziej mówi dziś o „klauzulach inflacyjnych”, a częściej o postanowieniach umownych, które w umowach bezterminowych mogą zawierać szerszy katalog przesłanek do zmian warunków. „Parkiet” wskazuje, że Orange nadal odwołuje się w tym kontekście do inflacji, podczas gdy T-Mobile ma już tego nie robić.
Orange Polska nie ujawnia, ilu abonentów obejmie kwietniowa zmiana cen, tłumacząc, że jest to informacja wrażliwa komercyjnie.
Wojciech Jabczyński dosłał nam oficjalne oświadczenie swojej sieci w sprawie planowanych podwyżek: