Koronawirus a 5G – zwolennicy teorii spiskowych niszczą maszty operatorów

Najważniejsze | Newsy
Dodaj opinię
Opinie: 0
Koronawirus a 5G – zwolennicy teorii spiskowych niszczą maszty operatorów

Adam Gnyra kolejny raz nadaje specjalnie dla Was prosto z Wielkiej Brytanii. Tym razem opisuje zatrważającą historię z ostatnich dni. Wandale w Wielkiej Brytanii palą maszty sieci komórkowych, bo część z nich uważa, że technologia komórkowa ma związek z epidemią koronawirusa.

Oto treść relacji Adama:

Epidemia i związana z nią niepewność są doskonałą pożywką dla fake newsów i teorii spiskowych. Jednym z przykładów jest Wielka Brytania, gdzie od kilku dni systematycznie dochodzi do podpalania masztów telekomunikacyjnych. Jednocześnie w mediach społecznościowych pojawiają się oskarżenia wobec 5G jako czynnika przyspieszającego rozprzestrzenianie się wirusa.  W pewnym momencie powstała nawet „lista przebojów sponsorowana przez Vodafone i EE”, gdzie wandale chwali się liczbą zniszczonych stacji bazowych.  Oczywiście nikt z wojujących z 5G nie sprawdza, czy w danej lokalizacji w ogóle istnieją anteny 5G. Palą stacje „jak leci”, co w przypadku słabej brytyjskiej infrastruktury i chaosu związanego z pandemia może oznaczać brak dostępności usług na danym terenie przez dłuższy czas.  Jak można przeczytać w jednym z komentarzy na Youtube: „Ludzie pytają mnie, jak oni to palą? Cóż powiedzieli mi, lecz oczywiście ja nie namawiam do tego. Pistolet na wodę/spryskiwacz napełniony benzyną. Spryskujemy górę, czekamy aż spłynie i podpalamy”. Niestety wielu ludzi przyklaskuje tego typu działaniom, a efekty to poważne zniszczenia często krytycznej infrastruktury stające się dużą uciążliwością dla pozostającego w izolacji społeczeństwa i służb ratunkowych. Komentarze władz jednoznacznie potępiają takie działania nazywając je „oburzającymi i szkodliwymi”.  Siły policyjne poszczególnych rejonów prowadzą śledztwa, a związek firm telekomunikacyjnych Mobile UK skarży się na groźby w stosunku do swoich pracowników. Co ciekawe dotyczyły one również techników British Telecom (operator stacjonarny), których praca nie miała nic wspólnego z 5G ani w ogóle z telefonią komórkową. Czyli „palmy i niszczmy wszystko co ma cokolwiek wspólnego z telekomunikacją, nieważne co”.

Zatrważająca jest podatność społeczeństwa na wszelkie teorie spiskowe. Wystarczy odrobina naukowego bełkotu.  Nie przeszkadza im ogólna niespójność tego co słyszą, ani fakt, że teoria szyta jest bardzo grubymi nićmi.  Nie interesuje ich to, że przez ich głupotę setki ludzi zamkniętych w domu traci możliwość rozmowy z bliskimi i pracy zdalnej.  W UK zniszczono już kilkanaście masztów. Nie wiadomo, ile osób ucierpiało lub straciło życie przez brak możliwości kontaktu ze służbami ratunkowymi. Poziom głupoty wandali dobrze opisuje komentarz zamieszczony przez jednego z nich w internecie:  „Od wczoraj mój telefon działa bardzo kiepsko. Tylko jedna kreska zasięgu. Internet nie działa.  Czy to może mieć związek z wczorajszym spaleniem masztu? Chyba nie w końcu mój iPhone nie ma 5G”. Pozostawmy to bez komentarza.

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: