Samsung Galaxy S9+ w Tokio - DZIEŃ NR 1

Akcje partnerskie | Newsy
Dodaj opinię
Opinie: 0

W ciągu najbliższych 7 dni sprawdzimy, czy flagowy smartfon potrafi już zastąpić dobry aparat fotograficzny na wakacjach. Czy jest wygodniejszy, szybszy i czy ma satysfakcjonującą jakość zdjęć w różnych warunkach. Całą akcję prowadzimy we współpracy z Samsungiem.

Aparat Samsunga Galaxy S9+ testujemy na krótkim wyjeździe do Tokio.

Oto nasza fotograficzna relacja z pierwszego dnia po przylocie.

Wszystkie zdjęcia zostały wykonane Galaxy S9+.

Populacja Tokio to aktualnie około 14 mln mieszkańców. Miasto jest stolicą Japonii stosunkowo od niedawna, bo od 1869 r.

Z Europy do Tokio leci się od około 10 do 12 godzin w zależności od miasta, z którego wylatujemy. Najwięcej osób wybiera Helsinki, a my lecieliśmy ze Szwajcarii (właśnie około 12 godzin).

Wylądowaliśmy na lotnisku Narita, które pod względem ilości pasażerów mieści się w pierwszej 10 portów lotnicznych na świecie. Do Japonii Polacy nie potrzebują specjalnych wiz (wizę otrzymuje się bezpłatnie już na lotnisku w Japonii). Koszt lotu to około 2000 zł, czyli podobnie do ceny lotu z Polski do USA.

Już na lotnisku możemy spotkać się z pierwszą niespodzianką w postaci skomplikowanych „bocznych paneli” przy toaletach. Warto się z nimi zapoznać, bo są bardzo przydatne :-)

Tokio powoli szykuje się już do organizacji Olimpiady w 2020 r.

Sporą niespodzianką dla Europejczyków może być ilość automatów sprzedających, które są rozstawione niemal wszędzie. Większość z nich oferuje nam napoje (ciepłe i zimne), ale podobno są też automaty bardziej zaawansowane.

Mapa metra Tokio jest delikatnie mówiąc bardziej skomplikowana niż mapa metra w Warszawie, ale także chyba bardziej rozbudowana niż mapa metra gdziekolwiek. Pomocą jest Google Maps, który doskonale radzi sobie w planowaniu tras i podawaniu kosztu przejazdu. Przed pierwszą podróżą warto zakupić w automacie specjalną kartę dotykową (np. systemu Pasmo), którą można później płacić wygodnie za przejazdy. Na razie za jeden przejazd (kilka stacji) płacimy około 5 zł.

Jeśli chodzi o jedzenie to chyba jest tańsze nawet niż w Polsce. Koszt fajnego zestawu sushi na wynos to około 15-30 zł. Koszt zestawu - stek z ryżem, zupą i sałatką w małej restauracji to także około 30 zł.

Nowością w Japonii (tej Coli nie ma jeszcze nawet w USA) jest Coca Cola Clear. Wygląda jak woda i smakuje prawie jak Cola :-) Koszt butelki to około 5 zł. Ma 0 kalorii.

W parku koło naszego hotelu znaleźliśmy specjalną ścieżkę do masażu stóp. Deszczowa aura nie nastrajała do testów.

Tokijskie taksówki wyglądają jak z innej epoki. Kierowcy jeżdżą w białych rękawiczkach, mają często koronkowe pokrowce na fotele, a drzwi w taksówce otwierają się i zamykają automatycznie, na co akurat Europejczycy muszą bardzo uważać.

Jeśli chcemy się pomodlić w świątyni, których w Tokio jest naprawdę sporo, to pomoże nam w tym wygodna instrukcja.

Oto kilka zdjęć z kultowej giełdy rybnej Tsukiji, która znajduje się akurat w okolicach naszego hotelu. Na terenie giełdy (którą już niedługo mają podobno zlikwidować) jest wiele małych i bardzo dobrych restauracji z sushi, do których ustawiają się kolejki „lokalesów” i turystów.

Gdy coś przeskrobiemy to przejedziemy się zapewne taką „taksówką” :-)

Zdjęcie dla fanów ryb ze „zwykłego” sklepu rybnego:

Zdjęcie dla fanów Apple - my z Samsungiem nie przeszliśmy nawet na drugą stronę ulicy :-)

A poniżej plan największego sklepu papierniczego w Tokio - to tylko skromne 11 pięter dla fanów papieru i materiałów piśmienniczych. Jak widać Samsung Galaxy S9+ daje radę nawet w trudnych warunkach oświetleniowych.

A to salon Nissana - chyba najpiękniejsze miejsce w Tokio :-) Przynajmniej na razie.

A na koniec zdjęcie okolic dworca kolejowego Tokyo Station. To piękne miejsce, szczególnie wieczorem.

Kolejna relacja z Tokio z Samsugiem Galaxy S9+ już jutro. Serdecznie zapraszamy!

Inne informacje na temat smartfonów Samsung Galaxy S9 i S9+:

Opinie:

Rekomendowane: