Szef T-Mobile Polska: nie da się w 3 lata wymienić chińskiego sprzętu, AI nie będzie powodem redukcji zatrudnienia

Newsy
Opinie: 0
Szef T-Mobile Polska: nie da się w 3 lata wymienić chińskiego sprzętu, AI nie będzie powodem redukcji zatrudnienia


Podczas spotkania z dziennikarzami na MWC w Barcelonie prezes T-Mobile Polska, Andreas Maierhofer, przedstawił priorytety operatora na 2026 rok i wskazał kilka wątków, które mają kluczowe znaczenie dla rynku telekomunikacyjnego w Polsce. W rozmowie wrócił do wyników finansowych spółki, tempa inwestycji w 5G, strategii dotyczącej internetu stacjonarnego, rozwoju usług ICT i data center, a także do sporu branży z Komisją Europejską wokół nowych propozycji regulacyjnych.


T-Mobile podkreśla, że końcówka ubiegłego roku była dla spółki wyjątkowo mocna. Prezes wskazał, że w samym czwartym kwartale operator osiągnął wzrost wyniku EBITDA na poziomie 9,5 proc. i ocenił, że jest to jeden z najwyższych wzrostów w grupie Deutsche Telekom. Zestawił to bezpośrednio z koniecznością utrzymania wysokich nakładów inwestycyjnych, zwłaszcza w obszarze pojemności sieci i jakości usług.
W obszarze sieci mobilnej operator akcentował, że pozostaje w czołówce wdrożeń 5G w paśmie C, a dzięki częstotliwościom z zakresu niskich pasm poprawił jakość w wielu regionach kraju. Według deklaracji prezesa, 5G dociera dziś do około 50 proc. populacji, a celem jest dojście do „niemal 100 proc.” w kolejnym roku, co oznacza utrzymanie intensywnego cyklu inwestycyjnego także w 2026 roku. Wprost padła też deklaracja, że T-Mobile nie planuje obniżenia poziomu inwestycji na polskim rynku.


Część rozmowy dotyczyła internetu stacjonarnego i tego, jak T-Mobile realizuje strategię bez budowania własnej sieci dostępowej na masową skalę w segmencie gospodarstw domowych. Prezes przypomniał, że operator postawił na model współpracy hurtowej i zbudował dostęp poprzez partnerów. Wspomniał o ośmiu partnerach i o tym, że dzięki temu zasięg oferty ma obejmować około 11 mln gospodarstw domowych. W tle pojawił się też wątek nagród Ookla (Speedtest.net), które potwierdzają wysoką ocenę zarówno sieci mobilnej, jak i internetu stacjonarnego w oczach użytkowników, niezależnie od tego, kto jest właścicielem infrastruktury. Jednocześnie prezes zaznaczył, że T-Mobile inwestuje w sieć światłowodową dla potrzeb transmisji i klientów biznesowych. Padła liczba ponad 35 tys. km światłowodów w Polsce, wykorzystywanych między innymi do dosyłów i transportu danych.


Prezes odwołał się kolejny raz do danych z raportu, według których sektor telekomunikacyjny w latach 2014–2024 zainwestował łącznie 94 mld zł. W rozmowie padła też teza, że szeroko rozumiany sektor ICT odpowiada za ponad 10 proc. polskiego PKB. Na tym tle prezes wskazał, że największą konkurencją dla telekomów stają się dziś hyperskalerzy, a nie wyłącznie inni operatorzy. Argumentował, że globalne platformy inwestują relatywnie mniej, tworzą mniej miejsc pracy, a jednocześnie korzystają z infrastruktury telekomów, nie podlegając porównywalnemu reżimowi regulacyjnemu.


Najostrzejsze wypowiedzi dotyczyły jednak propozycji regulacyjnych na poziomie Unii Europejskiej, w tym przepisów z obszaru cyberbezpieczeństwa oraz regulacji dotyczących sieci cyfrowych. Prezes przekonywał, że nowe projekty nie upraszczają otoczenia prawnego, tylko dokładą kolejne obowiązki. Jako przykład wskazał między innymi terminy i konsekwencje potencjalnej decyzji o wymianie dostawców uznanych za wysokiego ryzyka. Według jego relacji, w skrajnym wariancie branża miałaby mieć 36 miesięcy na wymianę elementów sieci, co określił jako niewykonalne operacyjnie i bardzo trudne finansowo. Podniósł też argument, że standardowy cykl amortyzacji inwestycji w sieci to około 7–8 lat, a przy wymuszonej wymianie operatorzy musieliby jednocześnie ponieść koszty nowych wdrożeń i odpisać niezamortyzowane elementy obecnej infrastruktury. W jego ocenie takie decyzje przełożyłyby się na wzrost kosztów po stronie operatorów, a finalnie również na pogorszenie jakości i wzrost cen po stronie klientów.


W podobnym tonie prezes krytykował propozycje dotyczące symetrycznego dostępu do infrastruktury, które w jego interpretacji mogą osłabiać motywację do inwestowania. Wskazał ryzyko scenariusza, w którym podmiot bez dużych nakładów inwestycyjnych uzyskuje prawo do regulowanego dostępu do sieci budowanej przez innych, co jego zdaniem stoi w sprzeczności z deklarowanym celem wzmacniania inwestycji w Europie.


W rozmowie wrócił też temat konsolidacji rynku w Europie. Prezes argumentował, że europejski rynek jest rozdrobniony, co ogranicza siłę inwestycyjną operatorów w porównaniu z USA czy częścią rynków azjatyckich. Wskazywał, że przy utrzymaniu bardzo niskich poziomów cen i przy dużej liczbie graczy trudniej budować budżety na inwestycje porównywalne z tymi, które ponoszą globalne firmy technologiczne. Jego zdaniem Komisja Europejska powinna bardziej otwarcie podchodzić do konsolidacji tam, gdzie ma ona wspierać zdolność inwestycyjną i jakość sieci, przy zachowaniu realnej konkurencji.


Kolejnym istotnym wątkiem była infrastruktura data center oraz europejskie ambicje budowy dużych centrów obliczeniowych pod AI. Prezes mówił o inwestycjach Deutsche Telekom w duży ośrodek w Niemczech oraz o inicjatywie, w której rozważana ma być budowa dużego centrum także w Polsce, w ujęciu regionalnym razem z krajami bałtyckimi. Zastrzegał, że projekt ma charakter rządowy i na tym etapie nie widać przełomu, ale deklarował gotowość do roli dostawcy technologii. Równolegle wskazywał, że T-Mobile Polska rozwija własne centrum danych na potrzeby klientów, a w planach jest kolejny obiekt o większej skali niż dotychczasowe rozwiązania operatora na lokalnym rynku.


W części poświęconej AI w firmie prezes wskazał, że narzędzia sztucznej inteligencji są wykorzystywane intensywnie w obsłudze klienta i w procesach back office, a pracownicy mają dzięki temu szybciej docierać do informacji potrzebnych do rozwiązania sprawy klienta. Jednocześnie prezes zadeklarował, że celem nie jest redukcja zatrudnienia, tylko poprawa efektywności i jakości obsługi, przy zachowaniu modelu wielokanałowego, w którym nadal funkcjonują salony i infolinia, a kanały cyfrowe mają je uzupełniać.


Prezes odniósł się do współpracy zawartej w ramach grupy i modelu rozwijanego przez T-Mobile US z partnerem satelitarnym. W jego ujęciu ma to być rozwiązanie uzupełniające, wykorzystywane głównie do pokrycia tak zwanych białych plam, czyli obszarów, gdzie budowa klasycznej sieci komórkowej jest nieopłacalna lub niemożliwa. Kwestia monetyzacji była na tym etapie przedstawiona jako otwarta i wymagająca dopracowania szczegółów.

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: