T-Mobile rozpoczął nową kampanię reklamową, w której łączy temat jakości sieci z codziennymi relacjami między ludźmi. Przekaz jest prosty: skoro technologia coraz rzadziej zawodzi, nie da się już zasłaniać słabym zasięgiem, zerwanym połączeniem czy wolnym internetem. W spotach operator pokazuje sytuacje, w których takie wymówki przez lata bywały wygodnym alibi, ale dziś mają tracić rację bytu.
Podstawą kampanii są wyniki niezależnych testów, na które powołuje się T-Mobile. Operator przypomina, że według rankingów Speedtest.pl został uznany za dostawcę najszybszego internetu mobilnego i 5G w 2025 roku. Z kolei w badaniach Ookla sieć T-Mobile miała zdobyć tytuł zarówno najszybszej, jak i najlepszej sieci mobilnej w Polsce za drugie półrocze 2025 roku.
W kampanii ponownie pojawia się Dawid Podsiadło, który komentuje przedstawione w reklamach codzienne sytuacje. Tym razem motywem przewodnim nie jest sama technologia, lecz to, że stabilna i szybka sieć ma po prostu przestać być usprawiedliwieniem dla braku kontaktu.
Przy okazji startu kampanii operator przypomina też o swojej ofercie. T-Mobile zachęca do testowania sieci w ramach 30-dniowej Gwarancji Satysfakcji, która pozwala odstąpić od umowy na abonament i od umowy sprzedaży urządzenia w ciągu 30 dni od zawarcia, po jego zwrocie. Firma promuje też „Ofertę nielimitowaną” na 24 miesiące, w której kolejny abonament komórkowy z nielimitowanymi połączeniami, SMS-ami i transmisją danych kosztuje 45 zł miesięcznie z rabatami. Taka cena obowiązuje przy zawarciu co najmniej dwóch umów przez nowego klienta albo dobraniu kolejnej umowy przez obecnego abonenta.
Nowa kampania będzie obecna w telewizji, radiu, kinach, internecie, mediach społecznościowych, punktach sprzedaży oraz outdoorze. T-Mobile stawia tym razem nie tylko na chwalenie się wynikami testów, ale też na przekaz, w którym dobra sieć ma być czymś oczywistym, a nie bohaterem samym w sobie.