Test Google Pixel 10a

Newsy | Recenzje
Opinie: 0
Test Google Pixel 10a

 

Seria Pixel „a” jest wyjątkowa na tle rynku smartfonów, bo pod wieloma względami Google traktuje ją w ten sam sposób, co swoje flagowce. To oznacza 7 lat aktualizacji systemu Android (nie tylko samych zabezpieczeń), większość wspólnych funkcji systemowych z serią Pro i do niedawna ten sam procesor co we flagowcu. Najnowszy Pixel 10a to jednak urządzenie, które wzbudza mieszane uczucia i skłania do pytania, czy liczba wprowadzonych zmian uzasadnia wydanie nowego telefonu. Z jednej strony Google wykonało ukłon w stronę portfela klienta, wyceniając telefon na 2349 zł za wersję 128 GB oraz 2799 zł za wariant 256 GB, a więc obniżając cenę o 50 zł. Z drugiej strony, z perspektywy sprzętowej jest to najbardziej zachowawcza premiera w historii Pixeli, a może i smartfonów w ogóle. W tym przedziale cenowym konkurencyjne smartfony oferują dużo większą wydajność i więcej pamięci, więc jest to propozycja przede wszystkim dla miłośników czystego Androida, choć w tym roku to miłość wymagająca poświęceń.

 

Test Google Pixel 10a

 

Design

 

Biorąc Pixela 10a do ręki, największą i najbardziej zauważalną zmianą fizyczną jest całkowita likwidacja wystającej wyspy aparatów. Obiektywy zostały idealnie zlicowane z tyłem obudowy, dzięki czemu telefon leży płasko na biurku. Ten drobiazg bardzo mi się podoba i uważam, że każdy smartfon, który nie próbuje być fotograficzną wagą ciężką, powinien dążyć do tego ideału. Smartfon mierzy 153,9 x 73,0 x 9,0 mm i waży 183 g. Front pokrywa ulepszone szkło Corning Gorilla Glass 7i, a tył to teksturowana, matowa osłona wykonana z materiałów pochodzących z recyklingu, którą spina gładka, satynowa ramka z aluminium. Obudowa spełnia normę wodoszczelności i pyłoszczelności IP68. Urządzenie jest dostępne w czterech kolorach: jasnofioletowym (Lavender), malinowym (Berry), jasnoszarym (Fog) oraz czarnym (Obsidian).

Jakość wykonania nie budzi zastrzeżeń i jest bardzo zbliżona do flagowych modeli. Na pokładzie znalazły się głośniki stereo, a o uwierzytelnianie dba czytnik linii papilarnych, wspierany przez opcję odblokowywania twarzą. Aż prosiło się jednak, aby przy okazji przeprojektowania obudowy i wprowadzenia całkowicie płaskiego tyłu, zaimplementować magnetyczny standard ładowania bezprzewodowego w stylu Qi2, co pomogłoby w unifikacji akcesoriów z droższymi urządzeniami tej samej generacji. Jest to niewykorzystana szansa, niezrozumiała o tyle, że właśnie ten model desperacko potrzebował wyróżników od starszej generacji i Qi2 mogło spełnić taką rolę.

 

Test Google Pixel 10a

 

Wyświetlacz

 

Pixel 10a został wyposażony w 6,3-calowy ekran pOLED Actua o rozdzielczości 1080 x 2424 piksele oraz proporcjach 20:9. Producent zastosował panel ze zmiennym odświeżaniem w zakresie 60-120 Hz. Choć sama przekątna i rozdzielczość nie uległy zmianie względem poprzednika, zauważalnej poprawie uległa jasność maksymalna, która wzrosła do 3000 nitów w szczycie oraz 2000 nitów dla treści HDR. Ekran zyskał ochronę w postaci wspomnianego wcześniej szkła Gorilla Glass 7i, co jest istotnym usprawnieniem w porównaniu ze starszym szkłem Gorilla Glass 3. Ramki wokół wyświetlacza zostały symbolicznie odchudzone, ale w swojej klasie Pixel 10a będzie w gronie smartfonów z najszerszą ramką na rynku i to jest jedyny element, który wizualnie odbiera co nieco Pixelowi z nowoczesności oraz z aspiracji do flagowych modeli.

 

Test Google Pixel 10a

 

Specyfikacja i system

 

Jeśli zmiany w wyglądzie i ekranie uznamy za ewolucję, to we wnętrzu urządzenia nie zmieniło się nic poza wersją Bluetooth. Sercem smartfona jest procesor Google Tensor G4. To bezprecedensowa sytuacja, ponieważ jest to pierwszy Pixel z serii „a”, który nie ma tego samego procesora co wersja Pro z tej samej generacji. Zostajemy zatem przy starszym układzie, wspieranym przez 8 GB pamięci RAM i 128 GB lub 256 GB pamięci na pliki. Nawet startowa wielkość pamięci nie uległa zmianie.

 

 

Test Google Pixel 10a Test Google Pixel 10a

 

W teście AnTuTu Pixel 10a osiąga 1 472 339 punktów. Wydajność na co dzień jest w zupełności wystarczająca, ale daleko jej do czołówki (to można powiedzieć o wszystkich Pixelach, również tych z serii Pro). Smartfon obsługuje standardy łączności 5G, Wi-Fi 6E, NFC oraz Bluetooth 6.0. Zestaw czujników obejmuje akcelerometr, żyroskop, barometr, magnetometr, czujnik światła otoczenia i czujnik zbliżeniowy. Lokalizacja opiera się na systemach GPS, GLONASS, Galileo, Beidou oraz QZSS. Poza Bluetooth 6.0 reszta specyfikacji pozostaje taka sama jak w Pixelu 9a.

Urządzenie działa na systemie Android 16 i będzie otrzymywało aktualizacje systemu operacyjnego, zabezpieczeń oraz nowe funkcje (Pixel Drop) przez 7 lat. Nie licząc bardzo niszowego Fairphone, to najdłuższe wsparcie na rynku, a już zwłaszcza wśród modeli ze średniej półki.

 

Test Google Pixel 10a Test Google Pixel 10a

 

 

Tradycyjnie nacisk położono na oprogramowanie oparte na sztucznej inteligencji. W systemie zintegrowano model Gemini Nano, rozmowy głosowe Gemini Live oraz gest Zaznacz, aby wyszukać (Circle to Search). Ważną nowością jest funkcja satelitarnych połączeń alarmowych (Satellite SOS), dzięki której wezwiemy pomoc poza zasięgiem sieci komórkowej - to wciąż rzadka funkcja nawet w najdroższych modelach, a Pixel 10a jest chyba jednym ze smartfonów ze średniej półki, które ją oferują. Pojawiła się także ulepszona opcja Quick Share, która współpracuje z funkcją AirDrop, co upraszcza dzielenie się plikami z użytkownikami sprzętu Apple.

 

Test Google Pixel 10a Test Google Pixel 10a

 

 

Zestaw aparatów

 

Obiektywy zostały zlicowane z obudową, jednak aparaty od strony sprzętowej nie uległy żadnej modyfikacji w porównaniu do zeszłorocznego modelu. Specyfikacja prezentuje się następująco:

  • 48 MP, f/1.7, pole widzenia 82°, 1/2" – główny aparat z optyczną i elektroniczną stabilizacją obrazu
  • 13 MP, f/2.2, pole widzenia 120°, 1/3.1" – aparat ultraszerokokątny
  • 13 MP, f/2.2, pole widzenia 96,1° – przedni aparat do selfie

 

Test Google Pixel 10a

 

Producent w całości przerzucił ciężar innowacji na algorytmy i funkcje oparte na AI. W oprogramowaniu znajdziemy Fotoasystenta (Camera Coach), podpowiadającego, jak najlepiej kadrować zdjęcia. Zaimplementowano także najlepsze ujęcie (Auto Best Take), które dba o łączenie i dobieranie idealnych wyrazów twarzy podczas fotografowania grup ludzi. Do dyspozycji pozostaje funkcja Dodaj mnie (Add Me), która pozwala dodać fotografa do zdjęcia grupowego, gdy nie mamy ze sobą statywu.

Jeśli nie potrzebujemy teleobiektywu, to Pixel 10a zaoferuje nam bardzo dobrą jakość zdjęć, jedną z najlepszych wśród smartfonów ze średniej półki. Poprzednie generacje smartfona wielokrotnie wygrywały albo zajmowały miejsce w top 3 w wielkim teście fotograficznym MKBHD, w którym brały udział także najdroższe flagowce. Trzeba tylko pamiętać, że przybliżenia nie są mocną stroną Pixeli z serii „a” oraz że telefon potrzebuje zauważalnie więcej czasu na wykonanie i zapisanie zdjęcia niż konkurencyjne modele, które mają szybsze procesory i w mniejszym stopniu polegają na fotografii obliczeniowej.

Jeśli chodzi o nagrywanie wideo, tylne aparaty pozwalają na rejestrowanie obrazu w 4K przy 30 i 60 klatkach na sekundę. Przednia kamera nagrywa filmy w 4K w 30 klatkach na sekundę. Dźwięk ulepsza funkcja Audio Magic Eraser, izolująca pożądane ścieżki audio od niechcianych hałasów tła.

 

Przykładowe zdjęcia:

 

Test Google Pixel 10a

 

Test Google Pixel 10a

 

Test Google Pixel 10a

 

Test Google Pixel 10a

 

Test Google Pixel 10a

 

Test Google Pixel 10a

 

Test Google Pixel 10a

 

 

Bateria

 

Pojemność akumulatora pozostała bez zmian i wynosi 5100 mAh. Zapewnia to około 30 godzin ciągłego strumieniowania YouTube na jednym ładowaniu oraz do 120 godzin działania z włączonym trybem maksymalnego oszczędzania baterii. Minimalnej zmianie uległa szybkość ładowania – przewodowo telefon przyjmuje energię z mocą do 30 W (zamiast 23 W), a bezprzewodowo uzupełnimy ją z mocą do 10 W (zamiast 7,5 W). Czas działania jest bardzo dobry, ale szybkość ładowania, nawet po aktualizacji, jest bardzo przeciętna.

 

Test Google Pixel 10a

 

Podsumowanie

 

Gdy na rynek wchodził Pixel 9a, dostarczył użytkownikom wiele istotnych nowości. Teraz, przesiadając się z modelu 9a na 10a, zmian jest zdecydowanie mniej. Urządzenie zyskało o 11% jaśniejszy ekran z trwalszym szkłem Gorilla Glass 7i, zlicowane z obudową aparaty, delikatnie szybsze ładowanie oraz satelitarne SOS uzupełnione nowymi funkcjami AI w aparatach.

Wymiana Pixela 9a na 10a nie ma niemal żadnego sensu - różnic jest bardzo mało w porównaniu z poprzednikiem. Ale też nie po to ktoś wybiera Pixela, aby co roku go wymieniać. Dzięki 7-letniemu wsparciu producenta Pixel 10a pozostaje smartfonem skierowanym do konkretnego użytkownika. To telefon, który ma wypełniać codzienne zadania bez fajerwerków i działać przez wiele lat. Konkurencyjne smartfony, np. POCO, oferują niemal dwukrotnie większą wydajność, dużo szybsze ładowanie i węższe ramki ekranu, ale nie mają równie długiego wsparcia ani „czystego Androida”. Pixela 10a nie wybiera się dla fajerwerków. Mimo wszystko żałuję, że nie można już o Pixelu z serii „a” powiedzieć, że to średniopółkowy smartfon z dokładnie takim samym procesorem, jak flagowiec z tej samej generacji. To była cecha charakterystyczna tej serii.

 

GSMONLINE POLECA

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: