Test Huawei Mate S

Recenzje
Opinie: 5
Opinie: 5
Test Huawei Mate S

Klasa smartfonu S (skala „Mercedesa” A, B, C, E, S)

Skala ocen 1-6 (6 - celujący)

Wstęp

Huawei na targach IFA już rok wcześniej był traktowany jak firma grająca w pierwszej lidze producentów smartfonów. W 2014 r. Huawei pokazał tam bardzo udany model Mate 7 z najlepszym na rynku czytnikiem linii papilarnych. W tym roku wszyscy spodziewali się modelu Mate 8, czyli bezpośredniego następcy. Huawei zaskoczył rynek i zaprezentował Mate S, czyli smartfon z nieco mniejszym ekranem, ale również należący do segmentu najbardziej „wypasionych” urządzeń.

Huawei udowadnia tym samym, że może konkurować z flagowymi modelami najlepszych producentów. Chodzi o pojedynek najlepszych z najlepszych, gdzie cena gra już drugorzędną rolę.

W czasie targów opublikowaliśmy relację z premiery Mate S, a teraz przyszedł czas na jego pełną recenzję po dwóch tygodniach jego użytkowania.

 

Główne wady i zalety smartfonu Huawei Mate S

Zalety

  • Rewelacyjna jakość wykonania
  • Absolutnie fenomenalny czytnik linii papilarnych wygodniejszy nawet niż przeciąganie palcem po niezabezpieczonym ekranie
  • Wielka grubość i stosunkowo niska waga
  • Bardzo bogaty i świetnie wyglądający zestaw w pudełku
  • 5,5 calowy ekran AMOLED przykryty Gorilla Glass 4 zaokrąglonym na rogach
  • Bardzo wydajny 8 rdzeniowy procesor
  • 3 GB RAM i 32 GB na pliki plus karta pamięci
  • Android 5.1.1
  • Dopracowana nakładka EMUI z świetnymi motywami
  • Dodatkowe funkcje czytnika linii papilarnych
  • Dobry aparat fotograficzny - główny oraz przedni
  • Dobrze działająca stabilizacja optyczna w trybie foto i wideo
  • Bogata ilość dopracowanych trybów foto, w tym panorama wysokiej rozdzielczości i malowanie światłem
  • Estetyczne aplikacje systemowe, przydatna aplikacja do zarządzania powiadomieniami
  • Poprawione działanie gestów wykonywanych kłykciem
  • Szybkie logowanie się do zagranicznych sieci w roamingu
  • Klawiatura Swype dobrze obsługuje polski słownik i przeciągnięcia palcem
  • Szybkie ładowanie
  • Dodatkowe warstwy chroniące przed zalaniem
  • Widać skok jakości względem poprzednich telefonów Huawei

Wady

  • Jeden ze słabszych układów graficznych w tej klasie smartfonów
  • Brak WiFi AC i Bluetooth 4.1 w tej klasie telefonu
  • Spora ilość „śmieciowego” oprogramowania, 8 zbędnych gier
  • Klawiatura ekranowa bez rzędu numerycznego, z toną zbędnych symboli
  • Bateria o zbyt małej pojemności
  • Brak głośników stereofonicznych
  • Aparat mógłby mieć wyższą rozdzielczość
  • Zabrakło dodatkowych trybów wideo
  • Niewymienna bateria
  • Brak normy IP jeżeli chodzi o odporność na wodę i kurz

Zestaw - 6

Huawei chce, aby już nawet pudełka najwyższych modeli prezentowały się okazale. Tak było już w przypadku modelu P8 i Mate 7 – oba telefony miały jedne z najciekawszych, najbardziej prestiżowych pudełek na rynku. Nie inaczej jest w przypadku Mate S. Telefon otrzymaliśmy w płóciennej torbie z nadrukowaną nazwą modelu. Wewnątrz znajdowało się zaplombowane czarne pudełko sporych rozmiarów. Po jego otworzeniu widzimy pięknie wyeksponowany telefon. Po jego wyjęciu, wraz z wytłoczoną tekturą znajdziemy resztę akcesoriów, a jest tego sporo. Są słuchawki, których korpus został w dużej mierze wykonany z metalu, spakowane w osobne przejrzyste pudełko. Słuchawki posiadają wbudowany mikrofon i 3 przyciski. Jest również szybka ładowarka z odłączanym kablem. W prostokątnym pudełeczku nie znajdziemy ulotek czy instrukcji, a pełnoprawne etui, które chroni front i tył telefonu. Posiada magnetyczną klapkę, która samoczynnie się nie otwiera i automatycznie wygasza ekran. Od frontu posiada modne ostatnio okienko, które bez otwierania pozwoli podejrzeć godzinę, sprawdzić powiadomienia, czy odebrać połączenie przychodzące.

Podsumowując to jeden z najbogatszych, najbardziej kompletnych zestawów jakie kiedykolwiek mieliśmy okazję widzieć. Najwyższa nota jest w pełni zasłużona.

 

Budowa - 6

Mówiąc krótko, Huawei Mate S zachwyca jakością wykonania i dorównuje liderom jakości, takim jak Apple i Samsung. Telefon składa się wyłącznie ze szkła i metalu. Ma zaledwie 7,2 mm grubości i waży 156 gramów. Obudowa została wykonana z jednego kawałka metalu, przedzielonego jedynie cieniutkimi paskami tworzywa, które umożliwiają wbudowanym antenom lepsze działanie. Przyciski umieszczone na prawej krawędzi również są metalowe i mają bardzo przyjemny, satysfakcjonujący klik. Na lewej krawędzi znajduje się szufladka, która mieści w sobie kartę nano SIM oraz kartę pamięci. W modelu dual SIM możliwe jest zamiast karty pamięci umieszczenie drugiej karty SIM, ale najprawdopodobniej ta wersja Mate S nie będzie dostępna na naszym rynku.

Dolna krawędź to centralnie umieszczony port micro USB z kratkami po obu jego stronach. Jedna z nich kryje mikrofon, a druga głośnik mono. Górna krawędź to gniazdo słuchawkowe i dodatkowy mikrofon. Szkło przykrywające ekran to najnowsza wersja Corning Gorilla Glass 4, które jest dodatkowo zaokrąglone na krawędziach, co dodaje smartfonowi uroku.

Z tyłu obudowy znajduje się obiektyw aparatu, który minimalnie wystaje ponad obudowę. Producent twierdzi, że szkiełko przykrywające obiektyw jest szafirowe, a więc powinno być odporne na zarysowania. Obok obiektywu znajduje się dwutonowa lampa błyskowa.

Poniżej obiektywu znajduje się czytnik linii papilarnych, któremu można poświecić cały osobny akapit. Znajduje się on w miejscu, w którym naturalnie układa się palec wskazujący. Wystarczy przyłożyć do niego palec, a smartfon wybudzi ekran automatycznie go odblokowując. Ważne jest jak dobrze działa ten skaner linii papilarnych. Naszym zdaniem jest najlepszym tego rodzaju rozwiązaniem na rynku. Po raz pierwszy odblokowanie telefonu odciskiem palca jest szybsze i wygodniejsze niż odblokowanie telefonu niezabezpieczonego w żaden sposób, przez przeciągniecie palcem po ekranie. Wreszcie bezpieczeństwo danych w telefonie nie niesie ze sobą dodatkowego dyskomfortu. Producent twierdzi, że przyspieszył jego działanie i uodpornił na błędy odczytu spowodowane wilgotnymi czy przesuszonymi dłońmi. Faktycznie, problemy z odblokowaniem praktycznie się nie zdarzają.

Jakby tego było mało, skaner nie przestaje być przydatny po odblokowaniu telefonu. Spełnia wówczas rolę gładzika. Można przewijać zdjęcia w galerii nie zasłaniając sobie ekranu, można rozwinąć belkę powiadomień. Można również zrobić selfie nie gimnastykując kciuka, czy odebrać połączenie przychodzące. Każda z tych funkcji działa bez najmniejszego problemu. Po raz pierwszy korzystaliśmy z odcisku palca przez cały okres trwania testu, podczas gdy w innych telefonach zazwyczaj wyłączamy skaner linii papilarnych po kilku dniach.

Jeśli mielibyśmy wskazać jakąś wadę budowy to jest nią monofoniczny głośnik skierowany w dół. Umieszczenie skanera linii papilarnych pod obiektywem może czasem spowodować pobrudzeniem obiektywu, gdy przyłożymy do niego niechcący palec. W trakcie testów zdarzyło się to może ze 3 razy podczas kilku tysięcy odblokowań ekranu telefonu. Ostatnią kwestią jest brak wymiennej baterii, czy wodoszczelności. Producent twierdzi, że telefon zabezpieczył dodatkowymi warstwami ochronnymi, które chronią przed zalaniem, ale żadnej konkretnej normy IP nie podaje.

Wszystko to jednak drobiazgi, a Mate S jest jednym z najładniejszych, najlepiej wykonanych smartfonów na rynku, z bezsprzecznie najlepszym i najpraktyczniejszym czytnikiem linii papilarnych.

Wyświetlacz - 5-

Ekran zastosowany w Mate S ma przekątną 5,5 cala, a więc taką samą jak choćby w LG G4. Jego rozdzielczość to Full HD, a więc 1920 x 1080 pikseli, co przekłada się na gęstość pikseli na poziomie 401 PPI. To zdecydowanie wystarczająca rozdzielczość do przyjemnego korzystania z telefonu.

Technologia w której został wykonany ekran to AMOLED, a więc kontrast, nasycenie i kąty widzenia są na bardzo wysokim poziomie. Czy zatem ekran dorównuje jakości wykonania telefonu i czytnikowi linii papilarnych? Nie do końca. Choć jest bardzo dobry, nie można powiedzieć, żeby dorównywał absolutnie najlepszym. Samsung ma tutaj wciąż dość sporą przewagę - gdy położymy Mate S obok S6 widać wyraźną różnicę na korzyść koreańskiego producenta. W żadnym wypadku nie oznacza to, że ekran Mate S jest słaby.

Najdroższa wersja Mate S ze 128 GB wbudowanej pamięci ma dodatkowo posiadać Force Touch, czyli technologię mającą wykrywać siłę nacisku na ekran, co pozwoli na rozszerzenie interakcji z systemem. Huawei zaprezentowało taką technologię jako pierwszy. Niestety urządzenie testowe nie posiadało wbudowanej funkcji Force Touch, a więc nie mamy na jej temat zdania. Dodatkowo mamy wątpliwości, czy taka wersja Mate S w ogóle się w Polsce pojawi.

Procesor/pamięć/parametry techniczne – 4

Huawei jest właścicielem drugiego największego producenta procesorów mobilnych HiSilicon. W Mate s znalazł się 64 bitowy, 8 rdzeniowy układ HiSilicon Kirin 935, w którym 4 rdzenie taktowane są zegarem 2,2 GHz, a kolejne 4 zegarem 1,5 GHz. Dla przypomnienia w Mate 7 był procesor Kirin 925, a w P8 Kirin 930. Układ graficzny zastosowany w Mate S to Mali-T628 MP4, w zasadzie się więc nie zmienił w stosunku do Mate 7 i P8.

System wspomaga 3 GB pamięci RAM, oraz, co bardzo nas cieszy, 32 GB miejsca na system i pliki użytkownika. Dostępne są również wersje z 64 i 128 GB wbudowanej pamięci, trudno jednak ocenić jak będzie z ich dostępnością w sprzedaży. Mate S wspiera karty pamięci o pojemności do 128 GB.

Jeśli chodzi o ocenę wydajności, trzeba ocenić procesor i układ graficzny osobno, zwłaszcza w przypadku Mate S. Wydajność procesora jest na bardzo dobrym poziomie. Patrząc na szczegółowe wyniki Antutu w wielu miejscach zbliża się do Galaxy S6. Nawet sumaryczny wynik Antutu wynoszący ponad 50 000, który został zaniżony przez układ graficzny, plasuje się na samym szczycie przykładowych telefonów na liście benchmarka i niewiele odstaje od najszybszych telefonów, które w zestawieniu nie zostały umieszczone. Cieszy również wysoki wynik prędkości zapisu wbudowanej pamięci - to bardzo istotne dla szybkości działania systemu.

Za to układ graficzny jest po prostu przeciętny. W teście Epic Citadel Mate S zdobył tylko 35 klatek na sekundę i to przy rozdzielczości 1920 x 1080, podczas gdy dla porównania Galaxy S6 zdobył prawie 50 klatek w znacznie wyższej rozdzielczości 2560 x 1440. Oznacza to, że wydajność układu graficznego w Mate S jest słaba jak na ta klasę telefonu.

Zbierając te wyniki i podsumowując wydajność, podczas korzystania z systemu i wymagających aplikacji, takich jak obróbka zdjęć, Mate S spisuje się wyśmienicie, ale najbardziej wymagający gracze mobilni mogą być nieusatysfakcjonowani, zwłaszcza jeżeli planują grać w najbardziej wymagające gry również za rok lub dwa lata, licząc od czasu premiery telefonu.

Mate S obsługuje LTE oraz Wi-Fi 802.11 b/g/n i Bluetooth w standardzie 4.0. Jak widać, w porównaniu z innymi flagowymi modelami zabrakło WiFi w standardzie AC, a Bluetooth 4.1 również byłby mile widziany.

    ​  

System, Ekran główny/nakładka - 4+

Należy Huawei pochwalić za to, że Mate S zadebiutował z najnowszą dostępną wersją systemu Android 5.1.1, taką samą jaka jest obecnie dostępna na Nexusach. Nie ma mowy o żadnym opóźnieniu ze względu na dostosowywanie nakładki producenta.

Nakładka to EMUI w wersji 3.1 i podobnie jak w innych telefonach tej marki zachowała określone elementy charakterystyczne. Przede wszystkim brak app drawer'a, czyli osobnego ekranu z listą wszystkich aplikacji. W efekcie każda nowo zainstalowana aplikacja trafia na któryś z pulpitów. Jedyny sposób na ograniczenie liczby pulpitów to utworzenie folderów gromadzących aplikacje. Podobieństw do iOS jest więcej, na przykład przesuniecie palcem w dół po ekranie, otwiera uniwersalne wyszukiwanie, które pozwalają wyszukać wśród aplikacji, kontaktów i treści wiadomości. Rozwinięcie górnej belki, gdy nie ma żadnych powiadomień, spowoduje automatyczne wyświetlenie listy skrótów do ustawień, z pominięciem pustego ekranu powiadomień.

Huawei od początku stawiał duży nacisk na motywy, które całkowicie zmieniają wygląd systemu. Telefon pobiera zdjęcia w wysokiej jakości i losowo umieszcza je na ekranie blokady. Jednocześnie system stał się znacznie dojrzalszy w swoim wyglądzie. Jest mniej jarmarcznych elementów, więcej dopracowanej prostoty, jak choćby w aplikacji zegara, czy odtwarzacza muzycznego. Wygląd ikon i widżetów zapewne podzieli użytkowników na fanów i sceptyków EMUI.

System posiada cały szereg dodatkowych gestów, które można skonfigurować. Od prostych i częściej spotykanych, takich jak wyciszenie dzwonka po podniesieniu telefonu ze stołu, czy wykonaniu połączenia wyświetlonego na ekranie, gdy przyłożymy telefon do ucha, przez zestaw unikatowych rozwiązań. O części pisaliśmy przy okazji skanera linii papilarnych - można korzystać z niego jak touchpada, przewijając zdjęcia w trybie pełnoekranowym, robiąc zdjęcia, odbierać połączenia czy wysuwać belkę powiadomień. Huawei wprowadził również rozpoznawanie kłykci, nazywanych w systemie zagięciami palca. Można w ten sposób zrobić zrzut ekranu, wycinając jedynie jego fragment. Można również uruchomić aplikację wpisując literę lub symbol do niej przypisaną. Na przykład narysowanie duże C na ekranie uruchomi aparat. Można przypisać własne symbole do własnych aplikacji.

Wśród aplikacji systemowych znajdziemy:

  • Zestaw aplikacji Google
  • Galerię
  • Odtwarzacz muzyczny
  • Odtwarzacz filmów
  • Systemowy program pocztowy
  • Menadżer telefonu – jedna z ciekawszych aplikacji, pozwalająca zarządzać wszystkimi ważnymi elementami smartfona - usuwając pliki tymczasowe, zwalniając RAM, kontrolując zużycie energii przez poszczególne aplikacje, ustalając, które aplikacje mogą wyświetlać powiadomienia i w którym miejscu, jak również nadając priorytet powiadomieniom z określonych programów.
  • Notatki
  • Motywy
  • Kalendarz
  • Zegar z budzikiem, stoperem i minutnikiem
  • Tryb reżyserski – pozwala połączyć kilka smartfonów i ich kamery podczas nagrywania filmu. Główny smartfon musi być marki Huawei, reszta może mieć zainstalowaną specjalną aplikację. Podczas nagrywania wideo można przełączać widok na poszczególne podłączone telefony jednocześnie nagrywając wszystko w postaci od razu zmontowanego filmu.
  • Menadżer plików
  • WPS Office
  • Todolist
  • Pogoda
  • Kalkulator
  • Dyktafon, który może rozróżniać z którego kierunku zarejestrował dźwięk
  • Radio FM
  • Lustro
  • Powiększenie
  • HiCare
  • Aktualizator
  • Latarka
  • Facebook

Niestety, mimo, że testowy telefon nie pochodził od operatora, lecz wprost od producenta, można na nim znaleźć sporo zbędnego oprogramowania. Pomijamy już Todolist, ale na telefonie znajdziemy również Vmal, czy aż 8 gier lub skrótów do zestawu 50 takowych. Jeśli telefon kupiła osoba, która w ogóle nie gra w gry mobilne, raczej nie będzie mile zaskoczona. Całe szczęście można te aplikacje odinstalować ręcznie.

Na koniec warto podkreślić, że system przez cały okres intensywnych testów działał bardzo stabilnie i szybko. Nie zdążyły się żadne istotne problemy, jak choćby sporadyczne problemy z odbieraniem połączeń na Huawei P8. Widać znaczny postęp w dopracowaniu systemu, który wyłamuje się ze skojarzeń dotyczących chińskich producentów.

        

Wprowadzanie tekstu - 4+

Huawei korzysta z klawiatury ekranowej Swype, którą dostosował odrobinę do swoich potrzeb. Z polskim słownikiem radzi sobie ona bez problemu. Swype jako pierwszy wprowadził na szeroką skalę wpisywanie słów przeciągnięciami palca, a więc ten tryb również jest dostępny i działa zazwyczaj bardzo dobrze. Klawiatura należy raczej do wygodniejszych, ma tylko dwa potencjalne problemy.

Pierwszy dotyczy polskich znaków diakrytycznych, które wymieszane są z całą gamą innych symboli, również niewystępujących w alfabecie łacińskim. W efekcie po przytrzymaniu litery, aby ręcznie wprowadzić polski znak, trzeba będzie go wyszukać na tej liście i nie będzie on bynajmniej pierwszy w kolejności. Lepiej tego po prostu unikać i zdać się na autokorektę słownika. Druga kwestia to brak rzędu numerycznego, który mógłby się pojawić na 5,5 calowym ekranie.

      

Telefon (aplikacja) i jakość połączeń - 6

Aplikacja telefonu działa dość standardowo. Dopasowuje kontakty zarówno po wprowadzonych cyfrach, jak i po literach kryjących się pod cyframi na klawiaturze numerycznej. W domyślnym widoku wyświetla listę ostatnich połączeń wraz z klawiatura numeryczną. Sąsiednia karta to kontakty. Nie ma osobnego ekranu ulubionych kontaktów, są one po prostu wyświetlane jako pierwsze na liście, która poza ulubionymi jest alfabetyczna. Ostatnia karta to wiadomości. Takie uproszczenie i skondensowanie dość dobrze sprawdza się w praktyce.

Huawei jest producentem wielu stacji bazowych i twierdzi, że dzięki temu może optymalizować swoje telefony do współpracy z nimi. Dla przykładu, po wylądowaniu na lotnisku i wyłączeniu trybu samolotowego, telefon znalazł sieć i połączył się z nią w ciągu kilku sekund, podczas gdy w innych telefonach potrafi to zająć dłużej niż minutę czy dwie. Nie jest jednak tak, że odczujemy mocno takie różnice w codziennym użytkowaniu. Jakość połączeń jest na normalnym, bardzo dobrym poziomie.

Jak wspomnieliśmy, istnieje wersja dual SIM Mate S, ale najprawdopodobniej nie będzie ona dostępna w Polsce.

  

Kamera - 4+

Producent kładzie duży nacisk na aparat i funkcje z nim związane. Sama rozdzielczość aparatu nie robi dzisiaj większego wrażenia i wynosi 13 megapikseli w przypadku głównego, tylnego aparatu, oraz 8 megapikseli w przypadku przedniego. Wyjątkowa jest zastosowana matryca, która zamiast rejestrować piksele trzech rodzajów – czerwony, zielony i niebieski, potrafi również rejestrować dodatkowy rodzaj pikseli, mierzących siłę światła, a więc piksel biały, czyli zamiast RGB, mamy tutaj standard RGBW.

Główne tryby wybieramy przesuwając ekran na boki i możemy wybrać spośród:

  • Malowanie światłem wprowadzone w P8, składające się z 4 trybów specjalizujących się w długich czasach naświetlania.
  • Makijaż cyfrowy
  • Zdjęcie
  • Wideo – nie da się włączyć filmowania w trybie zwykłego robienia zdjęć
  • Tryb poklatkowy – pozwala stworzyć time lapse, ale nie pozwala ustawić parametrów takich jak interwał, a rozdzielczość jest ograniczona do 720p.

Oprócz tego są tryby dodatkowe, które znajdziemy w osobnym menu rozwijanym ikoną w prawym górnym rogu. Znajdziemy tutaj:

  • Panorama – Huawei składa panoramy bardzo dużej rozdzielczości około 60 megapikseli. Jedyny znany nam smartfon, który to przebija, to G4.
  • Super noc
  • HDR
  • Profesjonalny aparat – tryb manualny, pozwalający ustawić wszystkie parametry ręcznie, włącznie z czasem otwarcia migawki, czy ustawieniem ostrości
  • Ostrość na wszystko – seria zdjęć pozwalająca zwiększyć głębię ostrości
  • Najlepsze zdjęcie - seria zdjęć z możliwością zapisania wybranych ujęć
  • Znak wodny - zdjęcie z nałożonym tekstem, informacją o lokalizacji bądź pogodzie
  • Notatka audio - zdjęcie wraz z kilkusekundowym nagraniem audio
  • Rozpoznawanie dokumentu – tryb, który rozpoznaje kartkę papieru, białą tablicę czy inny dokument, a następnie, po zrobieniu zdjęcia automatycznie prostuje

Jak widać, trybów jest całkiem sporo, zwłaszcza jeżeli dodać do tego całkiem udane filtry działające w czasie rzeczywistym. Trochę to wszystko jest chaotycznie poukładane, ale żaden z trybów nie sprawiał problemów i działał tak jak powinien. Pod tym kątem najbardziej ubogo wypada nagrywanie filmów - nie ma żadnych dodatkowych trybów w postaci 4K czy slow-motion. Jedyne opcje to różne rozdzielczości kończące się na 1080p - nie ma nawet opcji 1080p w 60 klatkach na sekundę.

Zarówno tryb wideo jak i zdjęcia trzeba pochwalić za działającą, skuteczną stabilizacje optyczną, która faktycznie działa bardzo dobrze i wciąż nie jest powszechnym standardem. Tryb wideo posiada dodatkowo stabilizację cyfrową, którą można włączyć. Mamy więc wszystkie możliwe opcje stabilizacji.

Co do jakości, to można śmiało powiedzieć, że jest bardzo dobra. Matryca ma dość dużą rozpiętość tonalną, zdjęcia są szczegółowe, zwłaszcza jak na 13 megapikseli. Satysfakcjonująco i pewnie działa ustawianie ostrości. Zdjęcia można obejrzeć z przyjemnością. Jeszcze niedawno można by powiedzieć, że to najwyższa klasa. Sporo się jednak zmieniło od czasu, gdy Galaxy S6 oraz LG G4 pokazały na co stać aparat w telefonie. Pomiędzy nimi, a Mate S jest jednak wyraźna różnica na niekorzyść tego ostatniego. Jeśli jednak do porównania mają służyć pozostałe telefony na rynku, to Huawei Mate S może stanąć z nimi do wyrównanej walki lub wygrać. Tryb wideo jest po prostu w porządku, a miłośnicy selfie również będą usatysfakcjonowani.

        

Przykładowe zdjęcia:

Przykładowe wideo:

Tryb FULL HD 1080p

Tryb HD 720p

 

Bateria – 3+

Mate S posiada baterię o pojemności 2700 mAh. Nie jest to specjalnie dużo, jak na telefon z ekranem o przekątnej 5,5 cala – Mate 7 posiadał baterię 4100 mAh. Jeśli umiarkowanie korzystamy w ciągu dnia z naszego smartfona, w mieście, gdzie mamy dobry zasięg, to możemy skończyć dzień nawet z 50% baterii, ale wystarczy trochę bardziej intensywnie korzystać z funkcji telefonu i wynik ten będzie znacznie niższy. Dodatkowo telefon jest dość łakomy na baterie w trybie czuwania – przez noc potrafi zjeść nawet 10% baterii. Dlatego, choć są na rynku smartfony, które można ładować co drugi dzień, oraz bardzo nieliczne wyjątki, które można próbować ładować co trzeci dzień, to jednak Mate S zalicza się do grupy, którą najbezpieczniej jest ładować każdego dnia, a intensywną podróż najlepiej wybrać się z powerbankiem lub ładowarką samochodową. Co prawda zaawansowane zarządzanie energią podaje nawet ile miliamperów zużyła która aplikacja, ale przecież nie o to chodzi, żeby ograniczać zużycie energii za wszelką cenę, raczej o to, żeby korzystać z telefonu komfortowo.

  

Podsumowanie

Huawei coraz mocniej przyciska innych producentów smartfonów. Dobry stosunek jakości do ceny dał firmie trzecie miejsce w produkcji smartfonów, a teraz chińska firma zaczyna prowadzić atak na najwyższy, najdroższy segment. Jakość wykonania Mate S stoi na najwyższym poziomie, czytnik linii papilarnych jest po prostu fenomenalny. System jest znacznie lepiej dopracowany, niż w poprzednich modelach. Pod wieloma względami Mate S to bardzo udany smartfon. Jego największym grzechem jest słabej wydajności układ graficzny, choć całe szczęście nie jest to problem, który będzie dotyczył wszystkich użytkowników. Poza tym to bardzo solidna propozycja dla najbardziej wymagających, zwłaszcza tych szukających czegoś nowego i niestandardowego.

Dla kogo Huawei Mate S?

  • Dla poszukujących najwyższej jakości wykonania
  • Dla chcących zabezpieczyć telefon przed niepowołanym dostępem w sposób, który nie pogarsza w najmniejszym stopniu komfortu użytkowania
  • Dla kogoś, kto poszukuje czegoś nowego i oryginalnego
  • Dla ceniących elegancję
  • Dla fotografów mobilnych

Dla kogo nie jest Huawei Mate S?

  • Nie dla najbardziej wymagających graczy
  • Nie dla osób, dla których czas działania na baterii to ścisły priorytet
  • Nie dla miłośników czystego Androida
  • Nie dla szukających najlepszego stosunku jakości do ceny

Opinie:

Opinie archiwalne (5):

Komentuj

Komentarze / 5

Dodaj komentarz

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: