Xiaomi 17 Ultra to telefon, który nie pozostawia wątpliwości co do swoich ambicji – to flagowiec z prawdziwego zdarzenia, celujący w absolutny szczyt rynku. Najnowszy procesor Qualcomma, współpraca z Leicą przy projektowaniu aparatów, ogromny ekran OLED z matrycą HyperRGB, 6000 mAh bateria z szybkim ładowaniem i rozbudowany zestaw funkcji AI – wszystko to składa się na propozycję, która na papierze imponuje. W Polsce Xiaomi 17 Ultra kosztuje 6499 zł za wersję 16/512 GB lub 6999 zł za wariant 16/1024 GB. Osobno dostępny jest Photography Kit Pro za 899 zł. Obecnie topowe modele tyle właśnie kosztują. O ile najwyższą wydajność można mieć znacznie taniej, to w przypadku najlepszych aparatów nie ma drogi na skróty. Ale czy faktycznie są najlepsze i warte swojej ceny?

Xiaomi 17 Ultra dostępny jest w trzech wersjach kolorystycznych: czarnej (Black), białej (White) i zielonej (Starlit Green). Obudowa ma płaski tył wykonany z kompozytu wzmocnionego włóknem szklanym, który sprawia wrażenie podobne do szkła i jest przyjemny w dotyku, ale zbiera odciski palców. Rama jest aluminiowa. Wyświetlacz chroni Xiaomi Shield Glass 3.0 – poprzednia generacja tego szkła, stosowana w 15 Ultra, okazała się bardzo odporna na zarysowania, można więc mieć uzasadnione nadzieje co do wytrzymałości nowszej wersji. Wymiary telefonu to 162,9 × 77,6 × 8,29 mm, a waga to 219 gramów. Żaden fotograficzny flagowiec nie należy do małych i superporęcznych smartfonów, a Xiaomi nie jest tutaj wyjątkiem.

Norma uszczelnienia to IP68 – smartfon znosi zanurzenie do 6 metrów przez maksymalnie 30 minut. Czytnik linii papilarnych jest ultradźwiękowy, umieszczony pod ekranem i działa bez zastrzeżeń – szybko i pewnie. Głośniki stereo to konstrukcja hybrydowa: główny głośnik na dole, górny pełni też rolę słuchawki. Brzmienie jest pełne i ciepłe – to jeden z lepszych zestawów głośnikowych dostępnych obecnie w smartfonie, choć dolny głośnik gra nieco głośniej.
Do telefonu można osobno dokupić Xiaomi 17 Ultra Photography Kit Pro za 899 zł – dedykowany uchwyt fotograficzny z baterią 2000 mAh, który zmienia Xiaomi 17 Ultra w bardziej rozbudowane narzędzie fotograficzne. Po zamontowaniu uchwytu certyfikacja wodoszczelności spada do IP54.
Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony jakością etui oraz uchwytu – zestaw jest odczuwalnie lepszej jakości niż podobny komplet przeznaczony do vivo X300 Pro. Spełnia te same funkcje, ale jakość tworzywa jest wyższa, a klik przycisków oraz kółka regulacji są bardziej satysfakcjonujące. Dodatkowo projektanci pomyśleli o dedykowanym miejscu na kciuk, dając pewniejsze oparcie. Zabrakło jednak gwintu pozwalającego przykręcić telefon do statywu — ten element znalazł się w uchwycie do vivo, ale w Photography Kit Pro go nie ma.

Xiaomi 17 Ultra ma 6,9-calowy panel LTPO OLED z matrycą HyperRGB i rozdzielczością 2608 × 1200 pikseli, co daje gęstość 416 ppi. Obraz jest ostry i szczegółowy, bez zauważalnych kompromisów. Częstotliwość odświeżania jest regulowana w zakresie 1–120 Hz przez mechanizm LTPO, który działa inteligentnie: przy bezczynności zwalnia do 1 Hz, a w systemie i aplikacjach przyspiesza do 120 Hz. System rozpoznaje też klatkaż odtwarzanego wideo i dopasowuje odświeżanie do 24, 30 lub 60 fps. Jasność szczytowa sięga 3500 nitów – to wynik wyraźnie wyższy niż u poprzednika. Ekran obsługuje HDR10+, Dolby Vision i HDR Vivid, a głębia kolorów wynosi 12 bitów. Ściemnianie odbywa się za pomocą DC-dimmingu z funkcją ochrony wzroku, a do tego panel ma certyfikaty TÜV Rheinland Low Blue Light, TÜV Rheinland Flicker Free i TÜV Rheinland Circadian Friendly. W ustawieniach dostępna jest funkcja Oryginalny kolor PRO oraz poprawione działanie w przypadku mokrego dotyku.

Sercem Xiaomi 17 Ultra jest Snapdragon 8 Elite Gen 5 – najnowszy procesor Qualcomma wykonany w procesie 3 nm. Testowany egzemplarz miał 16 GB RAM (LPDDR5X) i 512 GB pamięci wewnętrznej (UFS 4.1). W benchmarku Antutu telefon uzyskał 3 891 242 punktów – to wynik, który plasuje go na drugim miejscu. Nie jest to jednak najwyższy wynik AnTuTu dla tego procesora, jaki dotąd widzieliśmy. Snapdragon 8 Elite Gen 5 radzi sobie dobrze z długotrwałym obciążeniem.

Pakiet łączności jest kompletny: 5G, Wi-Fi 7, Bluetooth 6.0 z obsługą SBC, AAC, AptX, AptX HD, AptX Adaptive, LDAC, LHDC 5.0, LC3 i MIHC, NFC oraz emiter podczerwieni. System nawigacji obejmuje GPS L1+L5, Galileo E1+E5a, GLONASS, BeiDou, QZSS L1+L5 i NavIC L5. Zestaw czujników to: czujnik zbliżeniowy, czujnik światła otoczenia, akcelerometr, żyroskop, kompas elektroniczny, czujnik migotania, czujnik laserowej ostrości, barometr i czujnik Halla.
Telefon działa na Androidzie 16 z nakładką Xiaomi HyperOS 3 (wersja 3.0.11.0.WPAEUXM). Xiaomi zapowiada 5 głównych aktualizacji systemu i 6 lat łatek bezpieczeństwa.
![]() |
![]() |
W systemie dostępny jest rozbudowany pakiet funkcji HyperAI. Pisanie SI pozwala porządkować i ulepszać teksty w notatkach – streszczać je, rozbudowywać, poprawiać ton i sprawdzać pisownię. Dynamiczne tapety SI wykorzystują model AI do przekształcania statycznych zdjęć w animowane tapety; aktualnie obsługiwane są zdjęcia ludzi, zwierząt i kreskówek. Asystent narzędzi twórczych SI w Galerii oferuje szereg narzędzi do edycji zdjęć: Ultra HD (wyostrzanie i przywracanie szczegółów), Upiększanie SI (korekta kolorów i tonów), Rozszerzanie obrazu SI (inteligentne powiększanie kompozycji), Profesjonalne usuwanie SI (usuwanie przechodniów i obiektów z odtworzeniem tła), wycinanie obiektów i generowanie filmów SI z wielu zdjęć.
Rozpoznawanie mowy SI obsługuje transkrypcję w czasie rzeczywistym z automatycznym rozróżnieniem rozmówców, streszczeniem nagrań i zapisywaniem wyników do Notatek, a także tłumaczenie transkrypcji na różne języki. Tłumaczenie rozmowy SI umożliwia tłumaczenie twarzą w twarz z automatycznym rozpoznawaniem języka i odtwarzaniem tłumaczenia na głos – działa offline dla wybranych języków. Tłumacz symultaniczny SI jest dostępny podczas rozmów telefonicznych i spotkań z poziomu paska bocznego i przekłada mowę w czasie rzeczywistym. Napisy SI generują dwujęzyczne napisy w czasie rzeczywistym podczas wideorozmów i spotkań, z możliwością zapisania transkrypcji do notatek. Wyszukiwanie SI działa w języku naturalnym w aplikacjach systemowych: Galerii, Menedżerze plików, Dyktafonie, Notatkach i Wiadomościach.
Obecny jest też Google Gemini z trybem Gemini Live, nakładką Gemini i integracją z aplikacjami Xiaomi. System ma funkcję Super Island wzorowaną na Dynamic Island z iOS, wyświetlającą kontekstowe informacje o aktywnych procesach. Xiaomi HyperConnect pozwala na współdzielenie powiadomień i odbieranie połączeń na innych urządzeniach. Funkcja Xiaomi Offline Communication umożliwia wykonywanie połączeń głosowych w promieniu do 1,5 km bez dostępu do sieci komórkowej.
![]() |
![]() |
Xiaomi 17 Ultra to fotosmartfon z prawdziwego zdarzenia, stworzony we współpracy z Leicą. Trzy aparaty tylne i jeden przedni oferują szeroki zakres ogniskowych, a zestaw uzupełnia TOF 3D do pomiaru głębi.

Aparat główny z calową matrycą należy do najlepszych na rynku. Zdjęcia są ostre i szczegółowe, balans bieli zazwyczaj adekwatny, a kolory żywe, ale nieprzesadzone. Zakres dynamiczny jest bardzo szeroki, choć w mocno kontrastowych scenach system ma lekką tendencję do spłaszczania obrazu i zbyt mocnego rozjaśniania. W nocy aparat główny radzi sobie na najwyższym poziomie. Na uwagę zasługuje też powiększenie 2× z matrycy głównej – wyniki są zaskakująco dobre zarówno w dzień, jak i po zmroku.
Teleobiektyw z zoomem optycznym 75–100 mm (3,2–4,3×) zastępuje dwa osobne aparaty z zeszłorocznego modelu. Jakość na obu krańcach zakresu optycznego jest wysoka. Powiększenie cyfrowe do 8,6× (czyli dwukrotnie cyfrowe dla teleobiektywu) daje użyteczne wyniki w dobrym świetle, choć nie dorównuje jakości optycznej. Minusem nowego rozwiązania jest minimalna odległość ostrzenia wynosząca 26–30 cm, podczas gdy krótszy teleobiektyw poprzednika ostrzył z zaledwie 9 cm. To jeden z kluczowych minusów. Zdjęcia makro są piętą achillesową Xiaomi 17 Ultra - powiększenia są znacznie mniejsze niż w vivo X300 Pro oraz Huawei Pura 80 Ultra.

Aparat ultraszerokokątny o ogniskowej 14 mm i polu widzenia 115° wypada dobrze – zdjęcia są ostre i mają wiernie odwzorowane kolory. W nocy jest nieco słabszy niż w dzień, ale wciąż wystarczająco dobry.
Przedni aparat 50 MP z autofokusem to wyraźny upgrade w porównaniu do poprzedniego modelu (32 MP bez AF) – szczególnie dobrze radzi sobie z detalem i zbliżeniami. W trudnych warunkach oświetleniowych – zarówno w mocnym słońcu, jak i przy słabym świetle w pomieszczeniach – zdjęcia nie są już tak przekonujące.
Xiaomi nagrywa wideo w 8K przy 30 kl./s oraz 4K w 30, 60 i 120 kl./s. W trybie Log dostępne jest nagrywanie do 4K przy 120 kl./s. Zwolnione tempo sięga 1920 kl./s przy 1080p, a nagrywanie poklatkowe – do 4K przy 30 kl./s. Układ czterech mikrofonów obsługuje przestrzenny dźwięk. Podczas nagrywania można przełączać się między aparatami. Tryb Pro wideo oferuje ręczną kontrolę ekspozycji, nagrywanie w formacie Log z obsługą LUT, zebrą i focus peaking. Ostrość i obraz dzienny w wideo są dobre, ale nie spektakularne. Stabilizacja w przypadku teleobiektywu i przy najszerszym kącie widzenia jest bardzo dobra, natomiast na aparacie głównym nieco rozczarowuje – obraz jest bardziej niestabilny, niż można by oczekiwać od telefonu tej klasy.
Xiaomi 17 Ultra ma baterię o pojemności 6000 mAh. Ładowanie przewodowe odbywa się z mocą 90 W (HyperCharge), co pozwala naładować telefon do pełna w około 40 minut – po 30 minutach ładowania osiąga się około 70% pojemności. Ładowanie bezprzewodowe działa z mocą 50 W (wymaga ładowarki Xiaomi sprzedawanej oddzielnie). Telefon obsługuje również przewodowe ładowanie zwrotne do 22,5 W i bezprzewodowe ładowanie zwrotne do 10 W. W ustawieniach dostępne są opcje ograniczenia ładowania do 80% i inteligentnego ładowania dopasowanego do nawyków użytkownika. Czas pracy na baterii jest dobry, jeśli chodzi o codzienne użytkowanie, ale z niewyjaśnionych powodów podczas strumieniowania wideo z YouTube, czyli w naszym standardowym teście, telefon rozładował się niemal całkowicie po zaledwie 8 godzinach i 30 minutach. To jedna trzecia standardowego czasu strumieniowania wideo w innych smartfonach mających baterię o podobnej pojemności. Na razie nie znalazłem wyjaśnienia dla tego zjawiska.
![]() |
![]() |
Xiaomi 17 Ultra to smartfon z kilkoma mocnymi atutami. Aparat główny z calową matrycą i teleobiektyw z ciągłym zoomem optycznym (choć w niewielkim zakresie) tworzą razem jeden z najlepszych zestawów fotograficznych dostępnych obecnie na rynku. Ekran OLED z matrycą HyperRGB, jasny, dobrze skalibrowany i z LTPO, nie budzi żadnych zastrzeżeń. Procesor Snapdragon 8 Elite Gen 5 zapewnia wydajność z górnej półki, a bateria 6000 mAh z ładowaniem 90 W to połączenie długiego działania i wygody. System HyperOS 3 na Androidzie 16 jest dojrzały i oferuje rozbudowane funkcje AI, działające także w języku polskim. Bardzo podoba mi się również jakość opcjonalnego zestawu Photography Kit Pro.
Z drugiej strony cena 6499 zł za podstawową wersję sytuuje Xiaomi 17 Ultra w bardzo wąskim segmencie rynku najdroższych flagowców, a to z kolei powoduje, że każdy drobiazg uwiera mocniej. Stabilizacja wideo w aparacie głównym wypada poniżej oczekiwań jak na ten poziom cenowy. Minimalna odległość ostrzenia teleobiektywu to downgrade w stosunku do poprzednika. W efekcie Xiaomi 17 Ultra ma zdjęcia makro znacznie bardziej ograniczone w porównaniu do najbliższej konkurencji. Topowy Snapdragon nie osiąga najwyższych możliwych wyników, które widzieliśmy w innych modelach.
Jeśli ktoś szuka najlepszego aparatu w smartfonie i jest gotów za to zapłacić, Xiaomi 17 Ultra jest aktualnie jednym z najlepszych wyborów, choć ze względu na zdjęcia makro i opcjonalny telekonwerter osobiście wciąż wybrałbym vivo X300 Pro (a w przyszłości być może X300 Ultra). Samsung Galaxy S26 Ultra wygrywa oprogramowaniem i kosztuje podobnie, ale przegrywa pod względem zestawu aparatów i pojemności baterii.
Na koniec warto wspomnieć, że Xiaomi oferuje jeszcze droższą wersję Leica Leitzphone powered by Xiaomi, która kosztuje 8999 zł. Jest to taki sam telefon jak Xiaomi 17 Ultra, ale z innym wykończeniem obudowy, pierścieniem wokół wyspy aparatów umożliwiającym regulowanie parametrów aparatu oraz innym wyglądem nakładki systemowej z kilkoma dodatkowymi filtrami fotograficznymi opracowanymi przez Leicę. Choć wizualnie ta wersja podoba mi się najbardziej, to w mojej ocenie różnica w cenie jest nieuzasadniona.
