Vodafone España wybrał Almerię do pierwszych realnych testów satelitarnej łączności direct-to-device w rolnictwie. Operator chce sprawdzić, jak technologia Vodafone SAT może pomóc w monitorowaniu upraw, zarządzaniu nawadnianiem i zbieraniu danych z czujników tam, gdzie klasyczna sieć komórkowa nie zawsze dociera.
Hiszpański Vodafone rozpocznie w Almerii projekty pilotażowe związane z bezpośrednią łącznością satelitarną do urządzeń wykorzystywanych w sektorze rolnym. Partnerami operatora są CASI, Única Group, Coophuelva oraz Cajamar, działający poprzez swoją fundację.
Vodafone chce przetestować konkretne przypadki użycia Internetu Rzeczy w gospodarstwach rolnych. Chodzi m.in. o czujniki umieszczone bezpośrednio na polach, które będą mogły przesyłać dane przez satelitę, bez konieczności korzystania z klasycznej infrastruktury naziemnej.
W praktyce takie rozwiązanie może pomóc przy:
To szczególnie istotne w przypadku dużych gospodarstw, terenów oddalonych od zabudowań, obszarów bez stabilnego zasięgu sieci komórkowej albo miejsc, w których nie ma klasycznej infrastruktury energetycznej i telekomunikacyjnej.
Vodafone podkreśla, że satelitarna łączność direct-to-device nie ma zastępować sieci 4G i 5G. Ma być dodatkową warstwą zasięgu tam, gdzie infrastruktura naziemna jest niedostępna, nieopłacalna albo niewystarczająca.
Technologia direct-to-device pozwala urządzeniom łączyć się bezpośrednio z satelitą. Według Vodafone nie wymaga to zewnętrznych anten, dodatkowych akcesoriów ani specjalnych kart SIM. W testach w Almerii operator będzie korzystał z częstotliwości 900 MHz na podstawie czasowej autoryzacji hiszpańskiego Sekretariatu Stanu ds. Telekomunikacji i Infrastruktury Cyfrowej.
Testy w rolnictwie są częścią szerszego projektu Vodafone SAT. Usługa opiera się na porozumieniu Vodafone España z Satellite Connect Europe, wspólnym przedsięwzięciem AST SpaceMobile i Vodafone Group z siedzibą w Luksemburgu.
Vodafone zakłada, że komercyjna dostępność usługi może rozpocząć się od 2027 roku, oczywiście po spełnieniu wymogów regulacyjnych. Operator zaznacza też, że w sytuacjach wyjątkowych, np. kryzysowych lub ratunkowych, technologia mogłaby zostać użyta wcześniej, jeśli pozwolą na to odpowiednie zgody.