Wirtualna rzeczywistość okiem Samsunga

Akcje partnerskie
Żródło: STUFF
Opinie: 1
Opinie: 1

Akcja partnerska

Rzeczywistość wirtualna to przyszłość domowej rozrywki… dość daleka przyszłość, gdyż na komputerowy zestaw VR trzeba wydać blisko 10 tysięcy złotych. VR od Samsunga jest tańsze i bardziej przystępne. W najnowszym numerze redakcja magazynu Stuff sprawdziła, co może nam zaoferować.

Oculus Rift kosztuje przeszło 3000 zł, za HTC Vive zapłacisz 4300 zł. Dolicz do tego komputer za 5000 zł, a otrzymasz rzeczywistą cenę stacjonarnego zestawu VR. Włos jeży się na głowie. Wirtualna rzeczywistość z pewnością zmieni cały rynek elektronicznej rozrywki, ale w tym roku z dobrodziejstw tej technologii skorzystają nieliczni.

Nawet jeśli masz w domu komputer, który poradzi sobie z obsługą okularów VR, na same gogle wydasz krocie. A jeśli okaże się, że nie wciągnie cię ten typ zabawy, wyrzucisz górę forsy w błoto. Świetnie, ale czym w zasadzie jest rzeczywistość wirtualna?

Brama do innego świata

Wbrew pozorom rzeczywistość wirtualna nie narodziła się w ostatnich latach. Już przed II Wojną Światową pisarze SF opisywali technologię, która pozwoli przenieść się do innego świata, a w połowie XX. wieku tworzono urządzenia, które były prekursorami gogli, o których dziś jest tak głośno. W latach 80. William Gibson spopularyzował tę technologię dzięki książkom osadzonym w cyberpunkowym świecie. Gdy nastały lata 90., pojawiły się pierwsze konsumenckie urządzenia i… okazały się wielką klapą. Dopiero kilka lat temu powrócono do wirtualnej rzeczywistości i tak pojawiły się okulary, które dziś chcą zrewolucjonizować świat cyfrowej rozrywki.

Jeśli wciąż zastanawiasz się, czym jest to całe VR, wyobraź sobie, że przymykasz na chwilę oczy, a gdy je otworzysz, przenosisz się do zupełnie innego świata. Stajesz się ulubionym bohaterem i przeżywasz życie za niego. Wystarczy założyć gogle VR, by przed oczami pojawiła się scena, po której możesz rozglądać się a czasem również przemieszczać i wchodzić w interakcję z otoczeniem. Jeśli oglądasz film – możesz obejrzeć się za plecy uciekającego bohatera. Jeśli uruchomisz interaktywne mapy – możesz przechadzać się tam, gdzie zechcesz. W grach masz zaś pełną kontrolę nad tym wszystkim, co dzieje się wokół ciebie. Pełna immersja, nie tylko widzisz, słyszysz ale i decydujesz o tym, co robi główny bohater. A przy okazji masz wrażenie, że to ty jesteś tym bohaterem.

Małe jest piękne

Zanim inżynierowie Oculusa i HTC wypuścili na rynek swoje okulary, Google promował rzeczywistość wirtualną za pośrednictwem programu Cardboard. Zasada jego funkcjonowania jest prosta: do tanich, kartonowych gogli wsuwasz smartfona, odpalasz odpowiednią aplikację i cieszysz się ze swojej pierwszej przygody w wirtualnej rzeczywistości. Program stworzono go z myślą o popularyzacji VR oraz zapoznaniu klientów z nowym typem rozrywki. Na tym możliwości sprzętu kończą się – kartonowe okulary są niewygodne, a korzystanie z nich na dłużą metę jest niemożliwe, gdyż użytkownik cały czas musi trzymać w rękach pudełko z telefonem.

Samsung rozwinął ten pomysł i stworzył przenośne gogle VR, które również współpracują ze smartfonami, ale oferują znacznie wygodniejszą obsługę i jakość obrazu, o której użytkownicy Google Cardboard mogą tylko pomarzyć.

Do prac nad Gear VR zaproszono inżynierów z Oculusa, dlatego bliżej im do komputerowego Rifta, niż do kartonowych okularów-zabawek. Mają ergonomiczny kształt i paski mocujące, a do wyświetlania obrazu wykorzystują najszybsze smartfony od Samsunga. Wszystko po to, aby korzystanie z VR było nie tylko wygodne, ale także absorbujące. Oraz opłacalne.

Mobilny VR – to się opłaca

499 zł. Tyle kosztują gogle VR od Samsunga. Oprócz tego trzeba zakupić odpowiedni telefon, ale koszt całego zestawu będzie zbliżony do ceny samego Oculus Rifta. Ryzyko wyrzucenia pieniędzy w błoto drastycznie spada, w najgorszym wypadku zmarnujesz tylko kilkaset złotych i zyskasz nowy, bardzo wydajny telefon.

Gear VR sprawdzi się dokładnie w tych samych zadaniach, co jego więksi koledzy: odpalisz na nim filmy sferyczne i zagrasz w gry ze sklepu Oculusa. Pecetowe gry VR mogą oferować znacznie wyższą jakość grafiki, ale obecnie nie ma zbyt wielu tytułów w pełni wykorzystujących moc obliczeniową okularów od Oculusa oraz HTC.

Jedną z największych zalet systemu Samsunga jest prostota jego działania: wystarczy wsunąć kompatybilnego smartfona do Gear VR, założyć okulary na głowę i zacząć zabawę. Ograniczona moc obliczeniowa działa na korzyść tego zestawu: znacznie łatwiej zrobić prostą i wciągającą grę na telefon, która doskonale będzie działać w rzeczywistości wirtualnej, niż wykreować skomplikowany tytuł na gogle za 3000 złotych; w końcu nie po to kupujesz Oculus Rifta, by grać na nim w Angry Birds.

Warto przy okazji zauważyć, że zabawa z Gear VR nie ogranicza się do oglądania ładnych, przestrzennych widoczków i zabawy z najprostszymi grami: możesz sparować z telefonem kontroler Bluetooth, aby zagrać w bardziej złożone tytuły.

Twórz treści VR

Samsung ma jeszcze jednego asa w rękawie: kamerę Gear 360, która jest częścią wielkiego ekosystemu wirtualnej rzeczywistości. Choć wygląda niepozornie, w tej małej kulce kryją się dwie porządne kamery, które potrafią przechwytywać obraz sferyczny zarówno w trybie filmowania jak i wykonywania zdjęć. Do tej pory za sprzęt, który był w stanie zarejestrować takie materiały, trzeba było zapłacić krocie, a Gear 360 kosztuje tyle co smartfon ze średniej półki cenowej.

Kamerę wyposażono w jasne obiektywy f/2.0, dlatego filmy kręcone w słabym świetle są ostre i wyraźne. Sprzęt obsługuje także karty pamięci o pojemności do 200 GB, aby nigdy nie zabrakło ci miejsca na kolejny film. Jak na tak mały sprzęt, sprawuje się bardzo przyzwoicie, zwłaszcza jeśli współpracuje z dobrym smartfonem oraz okularami VR

Mniejszy może więcej

Strategia Koreańczyków na zaistnienie na rynku rzeczywistości wirtualnej jest genialna i nie można wykluczyć, że to Samsung Gear VR będzie największym zwycięzcą tegorocznej rewolucji technologicznej. Dzięki niskiej cenie i wysokiej funkcjonalności gogle podbiją serca wielu użytkowników.

Na koniec zostawiliśmy coś ekstra – krótkie podsumowanie, dlaczego warto zastanowić się nad zakupem mobilnych okularów VR przed zakupem gogli komputerowych za kilka tysięcy złotych:

Wygoda

Okulary Gear VR są lekkie, poręczne i przenośne, a co za tym idzie, możesz zabrać je ze sobą w podróż. Oculus Rift i HTC Vive nadają się tylko do domowego użytku.

Zawsze na czasie

Nawet jeśli w pełni zanurzysz się w wirtualnej rzeczywistości, nie odetniesz się od świata – grasz na telefonie, Gear VR poinformuje cię o połączeniach, mailach i SMS-ach.

Twój pierwszy VR

Google Cardboard to ciekawostka, a Rift i Vive kosztują majątek. Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z rzeczywistością wirtualną, Gear VR zaoferuje pełne spektrum doświadczeń w niskiej cenie.

Oculus Store

W sklepie Oculusa znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz: gry VR, filmy sferyczne oraz przydatne aplikacje, m.in. salę kinową wyświetlającą treści z Netfliksa.

Opinie:

Opinie archiwalne (1):

Komentuj

Komentarze / 1

Dodaj komentarz
  • Users Avatars Mini
    Ambasador marki Samsung pisze: 2016-07-24 17:17
    Samsung coraz bardziej pracuje nad rzeczywistością rozszerzoną, bo wie że jest to przyszłość nie tylko rozrywki ale również edukacji. Przy przedpremierowym zakupie nowego flagowca Galaxy S7 dodawano gratisowo okulary Gear VR dzięki czemu użytkownik mógł wkroczyć na całkowicie inny poziom rozrywki. Obecnie przy zakupie flagowca otrzymujemy pakiet z przedłużoną gwarancją czy ubezpieczeniem wyświetlacza.
    0

Rekomendowane: