Szef rozwoju sieci mobilnej w Orange Polska o najbliższych planach

Akcje partnerskie | Newsy
Dodaj opinię
Opinie: 0

Przeprowadziliśmy bardzo ciekawy wywiad z Marcinem Neyem, dyrektorem rozwoju sieci mobilnej w Orange Polska

Oto jego pełna treść:

W 2018 r. Wasz dział PR chwalił się, że prowadzicie refarming pasma. Czy ten proces już się zakończył? Jakie parametry ważne dla klientów uległy poprawie, a czego nie udało się refarmingiem uzyskać?

Refarming od razu daje użytkownikom widocznie większy komfort korzystania z internetu. Dzięki zmianom w wykorzystaniu częstotliwości pojemność sieci rośnie nawet o kilkadziesiąt procent. W Krakowie, gdzie skończyliśmy prace średnia prędkość transferu poprawiła się o 20 proc. Prace nad refarmingiem są rozłożone w czasie. Na początku skupiamy się na miastach, gdzie stacje bazowe są najbardziej obciążone. Chodzi m.in. o Warszawę, Gdańsk, Poznań, Olsztyn Łódź i Lublin. Poszerzenie pasma dla sieci 4G LTE jest niezbędne, ponieważ blisko 90% transferu danych przechodzi przez nią. 

Co będzie głównym zadaniem, jeśli chodzi o sieć mobilną Orange w 2019 r.?

Skupimy się na dalszej rozbudowie sieci 4G LTE. Chcemy stawiać stacje bazowe, zwiększać liczbę systemów LTE na nich i kontynuować refarming. Będziemy też przygotowywać się do uruchomienia sieci 5G. Czekają nas m.in. kolejne testy i sprawdzanie możliwości integracji dostępnych na rynku rozwiązań z tzw. siecią rdzeniową. 

5G jest promowane w podobny sposób jak siec 4G - piąta generacja ma służyć do transmitowania kilku streamów 4K lub 8K, ma służyć przemysłowi, medycynie - nic takiego do tej pory nie ma miejsca. Czy dla działu sieciowego 5G to nie jest przypadkiem po prostu kolejny projekt, którego efektem ma być przyspieszenie sieci i zwiększenie jej pojemności dla rynku masowego? Czy 5G jest nam potrzebne za 2 lata, bo 4G się zapcha, a reszta to tylko Power Point kreatywnych dostawców sprzętu?

Kiedy operatorzy wprowadzali 4G też pojawiały się pytania o możliwości wykorzystania technologii, a dodawanie nowych funkcji następowało stopniowo. Na przykład dopiero 5 lat po wprowadzeniu 4G ruszyliśmy z usługą VoLTE. Podobnie będzie z siecią 5G. Świat pędzi do przodu. Moim zdaniem pierwsze zastosowania 5G będą dotyczyć internetowych usług dla domu. Ogromny potencjał sieci 5G związany jest również ze zbieraniem i analityką danych, Internetem Rzeczy, Smart City, czy usługami chmurowymi. Niektóre prezentacje w Power Point stają się rzeczywistością. 

Niektórzy ludzie w naszym kraju nadal narzekają na zasięg sieci komórkowej - dotyczy to np. dużych szlaków komunikacyjnych, także kolejowych - czy ta sytuacja się jakoś poprawia, czy nadal budujecie swoją sieć dostawiając po prostu nowe maszty?

W ostatnich latach sytuacja znacznie się poprawiła. Postawiliśmy dodatkowe stacje wzdłuż szlaków komunikacyjnych. Niestety proces ich budowy przeciąga się, na co mamy niewielki lub żaden wpływ. W ostatnich dwóch latach opóźnienia w inwestycjach związanych z przedłużającymi się procedurami dotyczyły budowy ok. 2/3 wszystkich, nowych stacji. Rekord to… 8 lat uzyskiwania formalnych pozwoleń. Widzimy jednak duże postępy, w ciągu ostatnich dwóch lat pokryliśmy zasięgiem sieci 4G LTE między innymi autostrady A2 i A1. Pracujemy także nad liniami kolejowymi, choć tutaj trudnością jest sama budowa pociągu, który tłumi sygnał radiowy. Jest to trudność, przed którą stoją wszyscy operatorzy w Polsce, a rozwiązaniem jest wyposażenie pociągów w tzw. repeatery, które „powielą” sygnał odbierany z zewnątrz, w środku wagonów.

Wasz fioletowy konkurent mówi, ze jego sieć jest nowocześniejsza, lepiej zaprojektowana, że potrzebują mniej masztów, żeby mieć taki zasięg jak Wy? Czy rzeczywiście tak jest, że teraz, gdybyście mieli szanse wybudowania zupełnie nowej sieci, to masztów byłoby mniej?

Nasz konkurent posiada duże doświadczenie w sztuce marketingowego chwalenia się. Cieszymy się, że dostrzegli wartość w konkurowaniu nie tylko ceną, ale także jakością usług. Takiej konkurencji absolutnie się nie obawiamy. Od wielu lat inwestujemy miliardy złotych by zapewnić komfort klientom. Nasi klienci mogą korzystać już z ponad 10 880 stacji bazowych z 4G LTE,  6900 z nich obsługuje agregację pasma. Staramy się bazować na najnowszych modelach sprzętu, a jego możliwości wykorzystujemy w 100%. Jako pierwsi w Polsce zaczęliśmy testy 5G poza laboratorium i sprawdziliśmy komercyjną stację bazową w tej technologii. 

Orange wzbrania się przed aktywną sprzedażą ofert, które wykorzystują sieć mobilną, jako dostęp do internetu dla domów. Wasi konkurenci (T-Mobile i PLAY) mają oferty, które klienci często kupują.  Czy to wynika ze strategii „fiber”, czy naprawdę takie oferty kiedyś zapchają sieć i będą prawdziwą zmorą dla operatora?

Światłowód jest dla nas priorytetem, jeśli chodzi o internet dla domów i mieszkań. Klient może jednak wybrać usługę w najlepszej dostępnej w danym miejscu technologii, niezależnie czy jest to LTE, ADSL, VDSL czy właśnie światłowód. Na tym polega przewaga operatora, który ma kompleksową ofertę.

Czy smartfony sprowadzane bezpośrednio z Chin rzeczywiście mogą działać w Waszej sieci gorzej niż zakupione z oficjalnych źródeł w Polsce, czy też są to tylko miejskie legendy?

To nie jest legenda. Smartfony sprowadzone z zagranicy nie są zoptymalizowane dla naszej sieci i często nie korzystają z udostępnionych w Polsce częstotliwości. Przykładem LTE na 800 MHz, które nie jest wspierane przez część telefonów kupowanych w Chinach. Oznacza to, że takie urządzenie nie ma możliwość korzystania z pasma LTE o największym zasięgu. Mogą pojawiać się także trudności w korzystaniu z agregacji pasma czy VoLTE. 

Czy w Waszej sieci jest „priorytyzacja” klientów? Czy klient biznesowy ma szybszy internet od osoby, która kupi kartę sim w kiosku za 5 zł?

Klient biznesowy na swoim smartfonie i osoba,  która uruchomiła na swoim telefonie zarejestrowanego przed chwilą prepaida są traktowani tak samo. Szybkość internetu ma związek z obciążeniem sieci w danym miejscu, wyposażeniu stacji bazowej a także urządzeniem, które posiada klient. 

Które lokalizacje w naszym kraju stanowią dla Was największy problem z perspektywy zapewnienia zasięgu, pojemności, stabilności działania?

Niezmiennie to największe miasta, gdzie sieć wykorzystywana jest najintensywniej, a także tereny górskie. W tych pierwszych, budowa stacji jest niezwykle skomplikowana. Największy transfer danych notujemy w aglomeracjach i na ich obrzeżach. Z kolei w górach trudno wszędzie zapewnić zasięg, bo każde wzniesienie i drzewo go ograniczają.  

Czy porównujecie sieci wewnątrz Grupy Orange? Jak wypada w takim porównaniu Polska? Czym możemy się pochwalić?

Oczywiście, że porównujemy. Jeśli chodzi o szybkość transmisji danych w sieci mobilnej jesteśmy w ścisłej czołówce. 

Jakie są średnie prędkości internetu w sieci mobilnej Orange teraz? Jakie mogą być za rok i za 2 lata? 

Testy prędkości podawane przez popularne portale pokazują średnią na poziomie nieco ponad 20 Mb/s w przypadku pobierania danych i kilkanaście Mb/s przy wysyłaniu. Dla nas dużo ważniejsze niż średnia są doświadczenia klientów. Kluczowa jest niezawodność sieci, nad którą cały czas pracujemy oraz poprawa pojemności. Co do przyszłości, wiele zależy od skali wzrostu ilości przesyłanych danych. To postęp wykładniczy, jednak mamy narzędzia, żeby cały czas powiększać możliwości sieci i ją optymalizować, tak by klienci mogli komfortowo z niej korzystać. 

Jak ważna w dobrym zasięgu i szybkości dostępu jest sieć, a jak ważny jest sam terminal? To proporcje 50/50?

Nawet najlepszy smartfon nie będzie działał poprawnie, jeśli będzie wykorzystywał przeciążoną sieć. Z drugiej strony słaby telefon - nawet korzystający z mocnej stacji bazowej – także nie zapewni odpowiedniej jakości usług. Nie pokuszę się o podanie proporcji, bo zależy to od wielu czynników. W Orange cały czas poprawiamy sieć, a także pracujemy z dostawcami nad tym, aby telefony kupione u nas mogły w jak największym stopniu wykorzystać to, co oferujemy.

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: