Szef regionu Xiaomi opowiedział nam o przyszłości marki POCO

Najważniejsze | Newsy
Opinie: 0
Wywiad z Andrew Wong dyrektorem Xiaomi

Andrew Wong, nowy dyrektor generalny Xiaomi na region Europy Środkowo-Wschodniej oraz krajów nordyckich, opowiedział nam o strategii marki POCO na polskim rynku. Oto zapis naszej rozmowy:

Jesteś od niedawna w Polsce. Czy migracja z ciepłej Hiszpanii nie jest dla Ciebie trochę szokiem. Czym różnią się te kraje? Czy te rynki mają jakieś cechy wspólne?

Może w Hiszpanii jest nieco więcej stopni na termometrze niż w Polsce, ale tutaj atmosfera jest cały czas bardzo ciepła. Mamy w Polsce ogromne wsparcie ze strony społeczności Mi Fanów, która liczy już blisko 100 tys. osób. W Hiszpanii jest podobnie, tam też ta grupa jest bardzo duża m.in. dzięki temu udało się zbudować silną pozycję na obu rynkach. Drugą wspólną cechą obu krajów jest duże znaczenie jakości do ceny produktów. Na tym polu Xiaomi radzi sobie doskonale i m.in. za to cenią Xiaomi klienci.

W Polsce Xiaomi jest aktualnym liderem rynku smartfonów. Konkurentów jest wielu, ale chyba na razie grają trochę w innej lidze (pomijając Samsunga). Czy macie teraz idealne perspektywy na przyszły rok?

Ten rok był bardzo ciężki dla całej branży producentów smartfonów. Po bardzo trudnym początku roku nam udało się wyjść na prostą i dzięki swojej elastyczności oraz dywersyfikacji kanałów dostaw i sprzedaży zdobyliśmy przewagę nad konkurencją. Wyniki za drugi kwartał 2020 to pokazały, a utrzymanie pozycji lidera w trzecim kwartale utrwaliło. Teraz przed nami ostatni kwartał i kolejne wyzwania. Pamiętajmy, że Xiaomi to nie tylko smartfony, ale również cały ekosystem i ta część biznesu jest równolegle rozwijana.

Ponadto, w Warszawie,18 grudnia otworzyliśmy największy w Europie Środkowo-Wschodniej Mi Store. Jest to pierwszy, poza Chinami, taki koncept na świecie. Połączono w nim sklep, strefę smart home, gdzie klienci będą mogli zobaczyć kompleksowe, inteligentne rozwiązania dla domu oraz autoryzowany serwis.

Wracając do strategii Xiaomi. Wasza marka na wielu rynkach jest już potęgą – po co Wam więc marka POCO – ona miała okres uśpienia – dlaczego POCO wróciło?

Muszę tutaj uporządkować kilka kwestii. Marka POCO była cały czas obecna, tylko ewoluowała jej struktura organizacyjna. Powstała niezależna marka POCO India i tam dostępnych jest wiele modeli POCO. Po sukcesie pierwszego POCO F1 zastanawialiśmy się jak pozycjonować tę markę na całym świecie i w tym roku powstała niezależna marka POCO Global ze swoim działem marketingu, sprzedaży czy produktu. Chociaż nadal dzieli z Xiaomi niektóre elementy np. łańcuch dostaw czy obsługę posprzedażową.

W tym roku na rynku POCO Global pokazało już trzy świetne modele.

Jaka jest grupa docelowa dla POCO?

POCO to marka, która w głównej mierze trafia do młodych ludzi, fanów technologii, korzystających z gier mobilnych oraz wymagających dużej wydajności smartfonów, oczywiście wszystko za rozsądną cenę. Ponadto skupiamy się na internautach, bo jest to główny kanał sprzedaży dla POCO.

Pierwszy model POCO to był bardzo mocny sprzęt w dobrej cenie – stał się szybko kultowym. Teraz marka POCO to telefon za 700 zł, za 1200 i za 2500 zł. Nie straciliście trochę tego pazura POCO?

Myślę, że raczej po raz kolejny pokazaliśmy “pazura”. Zarówno POCO F2 Pro, POCO X3 NFC jak i POCO M3 udowadniają specyfikacją, że w swoich półkach cenowych naprawdę trudno znaleźć coś lepszego. POCO Global skupia się na elementach najbardziej potrzebnych klientom. Przedstawiciele, nawet menedżerowie wysokiego szczebla POCO Global, często rozmawiają z fanami osobiście i starają się jak najlepiej poznać ich potrzeby. Zauważyliśmy, że wewnątrz odbiorców marki, są różne potrzeby, ale ich cechą wspólną są oczekiwania ponadprzeciętności. Tym właśnie jest POCO.

Na który segment rynku liczycie w przypadku POCO? I czy POCO da sobie radę z walcem głównej marki Xiaomi Mi i Redmi?

POCO to niezależna marka natomiast Mi i Redmi to dwie linie produktowe Xiaomi Corporation. POCO Global wciąż dzieli z Xiaomi pewne zasoby i myślę, że wspólnie jesteśmy w stanie dostarczyć klientom coś wyjątkowego. A przecież to zawsze klient powinien być w centrum uwagi. Docelowo marka ma być w pełni niezależna i mieć swoją własną tożsamość.

Czy możesz zdradzić coś z planów POCO na przyszły rok? Czy będą jakieś mocne niespodzianki?

Na razie marka POCO Global skupiać się będzie na smartfonach i rozwijać ten segment. Na tym polu będzie budować swoja pozycję. POCO jest obecne na 35 rynkach i zajęło jej to zaledwie dwa lata, ale na pewno na tym nie skończymy. POCO pojawiać się będzie na nowych rynkach.  W Polsce też powoli tworzymy odrębne struktury marki. Już teraz mamy dedykowany zespół do działań w social mediach i zatrudniamy GTM. Nie raz jeszcze zaskoczymy klientów.

Zapewne prowadzicie stałe badania marketingowe w regionie – czy Xiaomi i POCO to nadal tylko dobra cena, czy Wasi klienci dostrzegają już także inne przewagi Waszych produktów? Czy nadal aparaty i baterie są takie kluczowe przy zakupie?

Dawno już minęły czasy, w których smartfon wyróżnia jedna cecha i ona przyciąga tłumy klientów. Teraz użytkownicy zwracają uwagę na całą specyfikację i uważnie się jej przyglądają. Baterie i aparaty są ważne, ale wydajność, wygląd czy dodatkowe funkcje, takie jak np. NFC, są równie istotne. Wszystko to musi stać na wysokim poziomie, ale też nie kosztować bardzo dużo, czyli wciąż liczy się świetny stosunek jakości do ceny. Oczywiście są również na rynku flagowe urządzenia prezentujące najnowsze osiągnięcia technologiczne np. szybkie bezprzewodowe ładowanie, które Xiaomi ostatnio bardzo rozwija i pokazało je w Mi 10 Ultra. W przyszłym roku zaprezentujemy również coś naprawdę wyjątkowego, czyli aparat ukryty pod ekranem.

Region, za który odpowiadasz jest ogromny – czy można go jakoś podzielić na preferencje klientów, na specyfikę lokalnych rynków?

Odpowiadam za cały region Europy Środkowo-Wschodniej oraz krajów nordyckich. I tutaj, pomiędzy tymi dwoma subregionami, można postawić kreskę. Specyfika tych rynków jest zupełnie inna. W Europie Środkowo-Wschodniej widać wyraźnie tendencje do pewnych kompromisów, zakupy są bardziej przemyślane. Północ Europy jest inna, tam średnia cena zakupu smartfonów jest dużo wyższa a klienci kupują bardziej impulsywnie.

Czy jesteście aktualnie zadowoleni z globalnych i lokalnych wyników  POCO?

Wyniki, jakie osiągnęła marka w ciągu dwóch lat były jednym z powodów wyodrębnienia jej ze struktur Xiaomi. Na globalny rynek trafiło ponad 2,2 mln smartfonów pierwszej generacji. A w sumie sprzedaliśmy już ponad 6 mln  urządzeń na całym świecie. Jak na tak młodą markę te liczby mogą robić wrażenie.

Czy strategia z dłuższym terminem zakłada u Was wzrost cen, czy  też nadal chcecie być rynkowymi „fajterami”?

Obiecujemy, że cały czas nasze produkty będą oferowane w bardzo dobrym stosunku jakości do ceny. I wolimy nie mówić o sobie fajterzy tylko partnerzy, bo nasze produkty opieramy w dużej mierze na informacji zwrotnej od naszych fanów i społeczności.

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: