Podczas berlińskiego wtdarzenia Netzetag Deutsche Telekom zarysował plan działań na 2026 rok, łącząc trzy główne wątki: przyspieszenie konwersji z „możliwości podłączenia” na realnie aktywne łącza FTTH, dalsze poszerzanie zasięgu mobilnego oraz szerokie wdrażanie sztucznej inteligencji w sieci, produktach i procesach operacyjnych.
Telekom podkreśla, że kluczową miarą skuteczności przestaje być sama skala budowy w ujęciu „homes passed”, a rośnie znaczenie liczby aktywnych przyłączy, czyli realnych klientów korzystających z FTTH. W 2025 roku firma informuje o 584 tysiącach nowych gospodarstw domowych i firm, które zdecydowały się na światłowód, co ma oznaczać niemal jedną czwartą więcej niż rok wcześniej. Ambicja na 2027 rok jest jeszcze wyższa, bo celem ma być roczny przyrost na poziomie miliona nowych klientów.
Równolegle Telekom nie rezygnuje z budowy nowych łącz. Na 2026 rok stawia sobie cel 2,5 mln nowych gospodarstw domowych i firm, które zyskają możliwość zamówienia światłowodu. Firma podaje, że w samym 2025 roku, wliczając prace z końcówki roku, doszła do 2,7 mln nowych adresów, a łącznie 12,6 mln gospodarstw domowych może już zamówić FTTH. Tempo budowy opisane jako około siedem nowych przyłączy na minutę.
Telekom mocno akcentuje presję kosztową. W wypowiedziach przedstawicieli operatora pada informacja o wzroście kosztów budowy o 46 procent od 2020 roku, a także wskazanie, że trudniejsza ekonomika projektów wynika dziś także z droższego finansowania, szczególnie tam, gdzie inwestycje są mocno oparte o dług. W tym kontekście firma zwraca uwagę na różnicę w „take rate” pomiędzy zabudową jednorodzinną i wielorodzinną. W domach jednorodzinnych penetracja ma przekraczać 30 procent, natomiast w budynkach wielorodzinnych ma oscylować wokół 10 procent, co wydłuża czas zwrotu i komplikuje skalowanie.
DT zapowiedział dodatkowe 800 mln euro na rozbudowę światłowodu w ciągu najbliższych trzech lat, ponad wcześniej planowane inwestycje. W szerszej perspektywie Telekom deklaruje sumarycznie 30 mld euro nakładów na FTTH do 2030 roku, po 28 mld euro zainwestowanych już w ostatnich pięciu latach w Niemczech.
Telekom opisuje też trzy praktyczne korekty podejścia. Pierwszą jest forsowanie wykonywania instalacji w całym budynku już na starcie, zamiast wracania po kolejnych lokatorów. Drugą jest silniejszy nacisk na obszary wiejskie i domy jednorodzinne. Trzecią jest program „Telekom Shop vor Ort”, w którym firma chce wyjść z doradztwem poza salon i wejść do klientów do domu. Telekom zapowiada budowę nowych, regionalnych zespołów z etatowymi pracownikami, a w wypowiedziach pada liczba ponad 200 miejsc pracy w 2026 roku oraz informacja, że projekt przeszedł regionalną fazę testów w 2025 roku i ma być skalowany na cały kraj.
W warstwie operacyjnej Telekom pokazuje też, że chce uprościć sam proces wykonywania przyłącza w budynku. W komunikacie pojawia się motyw ograniczania ręcznego spawania włókien na rzecz rozwiązań wtykowych oraz wątek nowych kabli i metod układania, które mają skracać czas prac i obniżać koszty.
Telekom wraca również do tematu współprac przy budowie FTTH. W wypowiedziach pada informacja o ponad 50 kooperacjach oraz o tym, że około 930 tys. gospodarstw domowych w ich statystykach FTTH w danym roku miało wynikać ze współprac, a nie wyłącznie z inwestycji realizowanych samodzielnie. Pojawia się też teza, że w praktyce „jeden z trzech” adresów może być u nich dostarczany w modelu współpracy.
W tle jest krytyczna ocena zjawiska nadbudowy infrastruktury. Telekom sugeruje, że w Niemczech overbuild ma być niski, rzędu kilku procent, i przywołuje kontrast z Hiszpanią, gdzie w niektórych obszarach zjawisko to ma być zdecydowanie większe. To ma wspierać tezę, że niemieckie wyzwania wynikają przede wszystkim z kosztów i trudności wejścia do budynków, a nie z nadmiaru równoległych inwestycji.
Regulacyjnie Telekom deklaruje sprzeciw wobec przymusowej migracji klientów z miedzi na światłowód. W wypowiedziach pojawia się też postulat, że dyskusja o wygaszaniu miedzi powinna obejmować również sieci kablowe, które w dużej mierze nadal opierają się na odcinkach miedzianych. W tym samym wątku firma odnosi się do europejskich pomysłów regulacyjnych i wskazuje, że ewentualne zmiany wymagałyby korekt prawa, w tym zgodności z prawem UE, co oznaczałoby raczej horyzont liczony w co najmniej kilkunastu miesiącach.
W części mobilnej Telekom utrzymuje, że pokrycie ludnościowe 5G przekracza 99 procent, ale najważniejszym kierunkiem na kolejne lata ma być poprawa zasięgu w ujęciu powierzchniowym. Firma podaje, że już teraz ma około 90 procent pokrycia obszarowego 5G, a w ciągu czterech lat chce podnieść je o kolejne 4 punkty procentowe do 94 procent. W komunikacie pada też przeliczenie tego wzrostu na około 16 tysięcy kilometrów kwadratowych, co ma obrazować skalę inwestycji. LTE ma obejmować ponad 92 procent powierzchni, a dostępność usług głosowych ma sięgać 99 procent.
Telekom wskazuje przy tym na rozwój zaplecza transmisyjnego. Firma podaje, że 90 procent stacji ma już dosył na poziomie co najmniej 1 Gb/s, a permanentna modernizacja istniejących lokalizacji oraz optymalizacja anten mają prowadzić do podwojenia wydajności sieci. W 2025 roku operator uruchomił 1000 nowych lokalizacji.
Ciekawym elementem jest też wątek współpracy z samorządami na przykładzie Monachium. Telekom opisuje tam model, w którym miasto udostępnia własne powierzchnie pod nowe maszty i wspiera rozwiązywanie konfliktów lokalizacyjnych. W ramach tej kooperacji ma już działać 18 nowych lokalizacji, a 35 kolejnych ma być w planach.
W ujęciu „doświadczenia klienta” Telekom akcentuje odejście od opowieści o jakości opartej na deklaracjach na rzecz twardych wskaźników. Operator opisuje Customer Experience Index w dwóch wersjach, osobno dla sieci stacjonarnej i mobilnej. W stacjonarnym ujęciu, obok stabilności i awarii, ma być analizowana także realna jakość Wi Fi w domu, co ma podkreślać, że samo FTTH nie gwarantuje jeszcze dobrego internetu w całym mieszkaniu. W mobilnym ujęciu indeks ma uwzględniać między innymi jakość głosu, przepływności, opóźnienia i siłę sygnału, zawsze w odniesieniu do indywidualnego doświadczenia użytkownika.
W materiałach z Netzetag mocno wybrzmiewa teza, że sztuczna inteligencja ma stać się „silnikiem” dla sieci, produktów i obsługi, a docelowym kierunkiem jest autonomiczna sieć, która sama się poprawia, chroni i rozwija.
Wewnętrzne narzędzie wiedzy Ask T ma zanotować łącznie 5 mln zapytań, przy wolumenie około 400 tysięcy zapytań miesięcznie. VoiceBot wykorzystywany do umawiania terminów instalacji ma obsługiwać około 4 tysiące terminów miesięcznie. W obszarze budowy Telekom mówi też o narzędziu, które ma rejestrować ponad 80 procent prac budowlanych, a następnie wspierać je rozpoznawaniem obrazów i rekomendacjami wykrywania błędów jeszcze przed zakończeniem prac w terenie.
W aplikacji Magenta jest integracja z Perplexity, a Telekom podaje liczbę ponad 3,5 mln aktywnych użytkowników „Magenta KI”. W tym samym obszarze pojawia się „Frag Magenta”, dostępny całodobowo chatbot obsługowy, który ma obsługiwać około 7 mln dialogów rocznie.
Telekom łączy temat AI z rozwojem Open RAN i z ograniczaniem zależności od pojedynczych dostawców. Mowa jest o ponad 3000 anten Open RAN działających komercyjnie w sieci na ponad 1000 lokalizacjach. Operator opisuje też budowę własnego, niezależnego od producentów systemu zarządzania RAN, który ma zastępować oprogramowanie zarządzające dostawców. W tej chwili jako partnerów sprzętowych wskazuje Nokię i Fujitsu, z deklaracją, że lista może się rozszerzać.
Najbardziej namacalnym przykładem „agentic AI” jest „RAN Guardian Agent”, który ma wspierać zarządzanie siecią mobilną od listopada i umożliwiać bardziej granularne sterowanie komórkami na podstawie prognozowanej i bieżącej obciążalności. Telekom podaje, że w 2026 roku agent zidentyfikował i sklasyfikował 240 tysięcy zdarzeń w Niemczech, co ma być około 100 razy większą liczbą niż wcześniej, a w przypadkach wymagających dodatkowego zabezpieczenia ma inicjować działania, także w postaci specjalnego doświetlenia czy czasowego wzmocnienia pojemności.
W ujęciu strategicznym pojawia się też komentarz dotyczący dyskusji wokół Huawei i bieżących sygnałów z Brukseli. Telekom podkreśla podejście multi vendor i brak chińskiego sprzętu w rdzeniu oraz wskazuje, że krytyczne elementy sterowania i oprogramowania w warstwie radiowej chce brać „w swoje ręce”, jednocześnie zaznaczając, że nowe komunikaty instytucji europejskich wymagają analizy.
Telekom próbuje połączyć w jeden przekaz trzy równoległe cele na 2026 rok. Pierwszy to zwiększenie tempa aktywacji klientów FTTH, z naciskiem na budynki wielorodzinne i „ostatni metr” w domu. Drugi to dalsze domykanie zasięgu mobilnego w ujęciu powierzchniowym, tak aby sieć była bliżej koncepcji „Überall-Netz”. Trzeci to wykorzystanie AI jako narzędzia do automatyzacji, podnoszenia jakości i skracania czasu reakcji, zarówno w obsłudze klienta, jak i w sterowaniu siecią.