Test laptopa Huawei Matebook X Pro

Najważniejsze | Newsy | Recenzje
Dodaj opinię
Opinie: 0

Klasa laptopa S (skala „Mercedesa” A, B, C, E, S)

Skala ocen 1-6 (6 - celujący)

Wstęp

Huawei większości z nas kojarzy się głównie ze smartfonami, a części ze sprzętem dla operatorów. Chyba najwyższa już pora, aby sytuacja uległą zmianie, bowiem Huawei coraz śmielej poczyna sobie na rynku komputerów osobistych. Wcześniej mieliśmy już do czynienia z tabletem z systemem Windows marki Huawei, a tym razem na nasz rynek trafił zupełnie bezkompromisowy laptop z kategorii ultrabooków. Huawei Matebook X Pro to super lekki i elegancki laptop, który ma na tyle mocną specyfikację, że poradzi sobie w prawie każdym zastosowaniu. Producenci, którzy zadomowili się na rynku PC powinni bacznie obserwować poczynania Huawei – w swojej kategorii cenowej Huawei już teraz oferuje najwęższe ramki ekranu w połączeniu z wysoką rozdzielczością.

Główne wady i zalety laptopa Huawei Matebook X Pro

Zalety

  • Najwyższa jakość wykonania
  • Czytnik linii papilarnych w przycisku zasilania
  • Obsługa Thunderbolt 3
  • Dongle z pełnowymiarowymi portami HDMI, VGA i USB w zestawie
  • Jedne z najwęższych ramek ekranu na rynku – 91% wypełnienia obudowy
  • Najwyższej jakości, dotykowy ekran przykryty Gorilla Glass
  • 4 głośniki i 4 mikrofony dają rewelacyjnej jakości dźwięk
  • Pełnoprawny, 4 rdzeniowy procesor Intel i7-8550U zegarem turbo dochodzącym do 4 GHz
  • 16 GB RAM
  • Pamięć masowa 512 GB NVMe PCIe SSD z odczytem ponad 3 GB/s
  • Dodatkowy układ graficzny Nvidia GeForce MX150 z 2 GB VRAM GDDR5
  • Bardzo duży, wygodny i precyzyjny touchpad
  • Podświetlana klawiatura, odporna na zachlapanie (tego nie testowałem)
  • Windows 10 Professional bez fabrycznie instalowanych, śmieciowych aplikacji
  • PC Manager działa sprawnie i jest praktyczny
  • Dolby Atomos
  • Szybka ładowarka 65W, którą można ładować także telefon
  • Prawie 9 godzin strumieniowania wideo z sieci

Wady

  • Brak gniazda Ethernet w dołączonym donglu
  • Brak czytnika kart pamięci
  • Kamerka internetowa ma niekorzystny kąt rejestrowania obrazu, którego nie można regulować
  • W trybie maksymalnej wydajności temperatura obudowy dochodziła do 50 stopni

Budowa – ocena 6-

Huawei Matebook X Pro to jeden z najładniejszych laptopów jakie widziałem. Nie znajdziemy tutaj żadnych kompromisów. Całą obudowa została wykonana z aluminium, a ekran przykrywa Gorilla Glass. Krawędzie są frezowane, spód komputera całkowicie gładki. Wylot wentylacji mieści się za zawiasem ekranu. Głośniki również mają podłużne wycięcie u dołu i małe dziurki u góry obudowy.

Konstrukcja obudowy jest bardzo sztywna. Nawet gdy złapiemy komputer za sam narożnik, aby go podnieść nic się nie ugina ani nie skrzypi.

Wymiary laptopa to 304 x 217 x 14,6 mm i 1,33 kg wagi. Sprzęt jest więc lekki i poręczny. Są na rynku lżejsze konstrukcje - jest nią chociażby Matebook X bez Pro - ale rozmiar i wagę trzeba rozpatrywać w połączeniu z wyposażeniem, a tutaj Matebook X Pro ma wiele do zaoferowania.

W obudowie, na krawędziach zmieściły się dwa gniazd USB C, jedno kompatybilne z Thunderbolt 3, pełnowymiarowe USB A oraz gniazdo słuchawkowe. Obsługa Thunderbolt 3 pozwala na podłączenie najbardziej wymagających peryferii, takich jak monitor 4K lub zewnętrzna karta graficzna. Gniazdo USB A jest kompatybilne ze wszystkimi starszymi akcesoriami i dodatkowo zapewnia prąd 5V i 2A, co pozwoli szybko podładować telefon. Niestety w tym komputerze nie ma bardzo przydatnego czytnika kart pamięci.

W zestawie z laptopem dołączony jest zestaw dodatkowych portów. W niewielkim, białym pudełku znajduje się pełnowymiarowe HDMI i VGA D-Sub, USB A i USB C. Za jego pomocą z łatwością podłączymy rzutnik nowszego i starszego typu, zyskamy dodatkowe pełnowymiarowe USB, nie zajmując przy tym portu USB C, który zostanie zduplikowany. Cieszy, że taka przejściówka znalazła się w zestawie i nie trzeba jej dokupywać osobno. Jedyne czego w niej zabrakło to gniazda Ethernet.

Ładowarka dołączona w zestawie jest kompaktowych, jak na laptop, rozmiarów i ma w obudowie gniazdo USB C. Dołączony kabel ma zakończenia USB C z obu stron. Ładowarką można też naładować smartfon z takim gniazdem – ładowarka samoczynnie wykrywa jakie urządzenie jest podłączone i jak dużym prądem można je ładować.

Istotnym elementem budowy laptopa jest przycisk zasilania z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych. Kto używał smartfonów Huawei ten wie, że czytniki tej firmy są jednymi z najlepszych na rynku – super szybkie i niemal nieomylne. W przypadku laptopa objawia się to w ten sposób, że podczas uruchamiania komputera zostaje sczytany nasz odcisk palca i jest potem wykorzystany do logowania do systemu Windows. Nie trzeba drugi raz przykładać palca do logowania. To super wygodne. Dzięki temu od wciśnięcia guzika do pulpitu mija zaledwie 8 sekund. Gdy komputer zablokuje ekran po dłuższej bezczynności można dotknąć przycisku zasilania bez jego wciskania i w ten sposób go odblokować.

Niestandardowym rozwiązaniem jest kamera umieszczona w klawiaturze. Mieści się ona między przyciskami F6 i F7. Gdy jest schowana wygląda identycznie jak każdy inny klawisz na klawiaturze. Po jej wciśnięciu wysuwa się do góry i patrzy w stronę użytkownika. Plusem takiego rozwiązania jest dodatkowe zabezpieczenie prywatności – gdy kamera jest schowana nie trzeba jej dodatkowo zasłaniać czy zaklejać. Jeśli jest schowana, będzie dla potencjalnych hakerów bezużyteczna. Z drugiej jednak strony nie można regulować jej kąta nachylenia, co normalnie można osiągnąć zmieniając kąt nachylenia ekranu. Dodatkowo siedząc przy biurku kamera patrzy na nas z dołu do góry, z perspektywy tzw. żaby. Nie jest to korzystna dla urody perspektywa, podkreślająca brodę i dziurki od nosa. Jeśli ktoś regularnie korzysta z kamerki internetowej to ta w Huawei może mu nie przypaść do gustu. Sama jakość obrazu jest w porządku, a dzięki przeniesieniu kamery w inne miejsce ramka ekranu jest super wąska.

Producent twierdzi, że laptop jest odporny na zachlapanie.

Wyświetlacz – ocena 6

Ekran w istotny sposób składa się na rewelacyjny wygląd laptopa Huawei Matebook X Pro. Przede wszystkim ma super cienkie ramki. Wypełnia on obudowę aż w 91%.

Wyświetlacz ma przekątną 13,9 cala, rozdzielczość 3000 x 2000 pikseli i proporcje 3:2. Oznacza to, że jest wyższy i nie trzeba tak często przewijać stron WWW. Ekran pokryty szkłem Gorilla Glass jest dotykowy i obsługuje do 10 punktów dotyku jednocześnie. Został wykonany w technologii LTPS i w 100% pokrywa paletę barw sRGB. Jego maksymalna jasność to 450 nitów.

Ekran w laptopie Huawei Matebook X Pro przypomina to co aktualnie znajdziemy w najlepszych smartfonach i tabletach z Androidem, włącznie z obsługą dotykową. Taka jakość w laptopie nie jest często spotykana. Łatwo się zorientować porównując ekran smartfona z najwyższej półki z ekranem typowego laptopa czy monitora biurkowego.

Patrzenie na ekran Huawei Matebook X Pro to prawdziwa przyjemność. Dokumenty, tekst, zdjęcia i grafiki, a także filmy prezentują się na nim świetnie – ostro i kontrastowo. Maksymalna jasność jest bardzo wysoka i wystarcza do pracy nawet na dworze w słoneczny dzień, z wyjątkiem sytuacji, w której słońce będzie się bezpośrednio odbijać w ekranie. Dotykowa obsługa także bywa przydatna w wielu sytuacjach poprawiając komfort przewijania dokumentów, czy wybierania opcji.

Procesor/pamięć/parametry techniczne – ocena 5

Specyfikacja to jeden z kluczowych elementów każdego komputera osobistego i Huawei Matebook X Pro staje na wysokości zadania. Egzemplarz testowy wyposażony był w procesor Intel Core ósmej generacji o symbolu i7-8550U. To jednostka 4 rdzeniowa i 8 wątkowa za sprawą technologii Hyper Threading. Bazowy zegar tego procesora to 1,8 GHz, ale prędkość maksymalna sięga aż 4 GHz dzięki technologii Turbo Boost drugiej generacji.

Tłumacząc to bardziej obrazowo, kiedy aplikacja nie wykorzystuje wszystkich rdzeni, ale zyskuje głównie na wysokim taktowaniu pojedynczego rdzenia i jeśli warunki na to pozwalają, procesor podniesie swoje taktowanie do maksymalnie 4 GHz. Pozwala to na większą elastyczność, chociaż trzeba pamiętać, że przy maksymalnym, długotrwałym obciążeniu wszystkich rdzeni taktowanie będzie bliższe zegarowi bazowemu. Kto obserwuje rynek super mobilnych laptopów ten zauważy, że do niedawna miały procesory mobilne maksymalnie dwurdzeniowe. Dopiero ósma generacja procesorów Intel Core pozwoliła na zastosowanie jednostek 4 rdzeniowych w najcieńszych laptopach. Innymi słowy wydajność tego małego i lekkiego laptopa jest znacznie bliższa temu, co niedawno prezentowały laptopy 15 calowe, ważące dwukrotnie więcej.

Procesor wspomaga 16 GB RAM w odmianie LPDDR3 2133 MHz RAM oraz 512 GB NVMe PCIe SSD. Wisienką na torcie ponad wbudowany w procesor układz graficzny Intel UHD Graphics 620 jest dodatkowy układ graficzny Nvidia GeForce MX150 z 2 GB VRAM GDDR5. Podobnie jak z 4 rdzeniami, do niedawna ultrabooki oferowały wyłącznie układ graficzny wbudowany w procesor, a na osobną kartę graficzną nie było ani miejsca, ani wystarczającej ilości chłodzenia. Układ MX150 jest trochę szybszy od starszej generacji GTX 950.

Komputer Huawei działa naprawdę szybko i nada się do szerszej gamy zastosowań niż poprzednie generacje ultrabooków. Zamiast skupiać się na zastosowaniach stricte biznesowych – obsłudze maila, pakietu biurowego i multimediów, można na takim laptopie komfortowo montować wideo, używać niektórych programów inżynieryjnych, a nawet uruchamiać dość wymagające gry. Choć lekki laptop nie dorówna stacjom roboczym i ciężkim laptopom dla graczy to stać go na wiele.

W teście prędkości pamięci masowej Huawei Matebook X Pro uzyskał 3269 MB/s sekwencyjnego odczytu oraz 1859 MB/s sekwencyjnego zapisu. Ponad 3 gigabajty odczytu i prawie dwa gigabajty zapisu to świetny wynik, który można by poprawić tylko za pomocą układu RAID 0.

W benchmarku Cinebench R15 w teście OpenGL laptop uzyskał 90,82 fps, a w teście CPU 465 cb. Natomiast w Geekbench 4 uzyskany wynik dla pojedynczego rdzenia to 4873 punktów, a dla sumy rdzeni 13783 punktów. Uzyskany wynik OpenCL to 40612 punktów.

Laptop nieźle radzi sobie także w grach oraz tam gdzie potrzebny jest wydajny układ graficzny. W teście 3Dmark Sky Diver uzyskał 7154 punktów i w okolicach 35 fps, a w teście Cloud Gate 8960 punktów i w okolicach 70 fps. W benchmarku Resident Evil 6 wynik to 5415 punktów, ranga A z wskazówką, że gra będzie działać dobrze nawet na wyższej rozdzielczości. Na komputerze udało mi się uruchomić takie gry jak Doom, DiRT 4, czy Metro: Last Light. W pierwszych dwóch tytułach grywalne były średnio-niskie detale na rozdzielczości Full HD, w przypadku ostatniego tytułu ustawienia średnio-wysokie. Mówiąc o grach, powinno udać się odpalić większość tytułów i tylko od daty ich wydania i rozbudowania szaty graficznej będzie zależeć jakie detale uda się ustawić. Mimo wszystko są to ustawienia o wiele wyższe niż jeszcze niedawno oferowały ultrabooki poprzedniej generacji.

Nie poleciłbym Huawei Matebook X Pro zaawansowanym graczom, ani użytkownikom stacji roboczej, bo dla nich są dedykowane specjalne rozwiązania. Za to wymagający użytkownik, wymagający lekkiego, mobilnego komputera i robiący wszystko po trochu powinien być bardzo zadowolony, jeśli zdaje sobie sprawę czym jest ultrabook. Nie zawahałbym się zabrać Huawei Matebook X Pro na targi, aby przygotować na nim pełną relację składającą się z obróbki zdjęć RAW i montażu wideo.

Jeśli chodzi o temperaturę i głośność pracy, to wszystko zależy od trybu, w którym pracuje laptop. W trybie najbardziej energooszczędnym, który nada się do pracy biurowej czy oglądania filmów, obudowa pozostaje w temperaturze pokojowej i Matebook jest praktycznie bezgłośny. Włączenie trybu wydajnego samo w sobie nic nie zmienia, jeśli jednak obciążymy komputer w 100%, wówczas komfort pracy spada. Chłodzenie staje się wyraźnie słyszalne i szumiące, choć do zaakceptowania. Za to obudowa robi się gorąca w niemal każdym miejscu. Po kilkunastu minutach obciążenia nie znalazłem miejsca z temperaturą poniżej 45 stopni, a lokalnie temperatura sięgała 50 stopni. Tym gorzej, że najgorętsze miejsca były na klawiaturze, gdzie dotykamy komputer palcami – jest to mało komfortowe, ale to cena stosunkowo dużej mocy obliczeniowej w małej i cienkiej obudowie. Jeśli montujemy film, to komputer rozgrzeje się dopiero przy eksporcie i nie będziemy go wówczas dotykać. Jeśli jednak będziemy grać długo w wymagającą grę, albo znajdziemy inne zastosowanie, wówczas trzeba przygotować się na mocne grzanie palców.

Klawiatura i touchpad – ocena 5

Klawiatura i touchpad to kluczowe elementy dla komfortu pracy z komputerem. Gładzik, w porównaniu ze starszymi generacjami laptopów jest ogromny, bardzo precyzyjny i wygodny. To zupełnie nowa jakość. Palec ślizga się po powierzchni bez oporów. Gesty stuknięcia dwoma palcami czy podwójne tapnięcia są rozpoznawane bezbłędnie. Aż dziwne, że kiedyś producenci umieszczali wielokrotnie mniejsze gładziki w swoich komputerach.

Klawiatura jest tutaj pochodną wielkości urządzenia. Klawisze są pełnowymiarowe i całkowicie płaskie oraz podświetlane. Klawiatura jest też odporna na zachlapanie. Klawisze funkcyjne spełniają przede wszystkim rolę klawiszy specjalnych, sterujących działaniem komputera. Jedynie strzałki zostały na tyle ściśnięte, że dla osób nagminnie z nich korzystających mogą okazać się trochę niewygodne. Klawisze jednoznacznie dają znać o wciśnięciu, co jest niewątpliwie zaletą i wspomaga szybkie pisanie. Jak w każdym cienkim laptopie, wciśnięcie jest płytkie i niewiele można na to poradzić. Chyba żaden ultrabook nie przekona do siebie klawiaturą miłośników dawnych Thinkpadów.

Dźwięk – ocena 6

Jak na tak cienkiego laptopa Huawei Matebook X Pro położył zaskakująco duży nacisk na jakość dźwięku. Laptop ma aż 4 głośniki na pokładzie – dwa skierowane w stronę stołu, dwa do góry. Jest to bez wątpienia najlepiej brzmiący ultrabook i jeden z najlepiej brzmiących laptopów jakiego miałem okazję używać. Brzmi o dwie klasy lepiej od mojego dużego i ciężkiego 15 calowego laptopa dla graczy. Oglądanie i słuchanie multimediów to w przypadku Huawei Matebook X Pro przyjemność. Spokojnie poradzi sobie również z nagłośnieniem niezbyt dużej sali konferencyjnej.

Dodatkowym atutem jest wsparcie dla Dolby Atmos, które nie opiera się tylko na oprogramowaniu, ale właśnie na wspomnianych 4 głośnikach i ich odpowiednim sprofilowaniu pod kątem dźwięku przestrzennego. W aplikacji Dolby można wpłynąć na parametry dźwięku. Na koniec warto wspomnieć o 4 mikrofonach, które pozytywnie wpływają na jakość dźwięku podczas telekonferencji, gdy głos mogą zabierać osoby z różnej strony ustawionego centralnie komputera.

Oprogramowanie – ocena 6

Huawei Matebook X Pro został wyposażony w system Windows 10 Professional. Windows jest znany prawie każdemu i nie różni się pomiędzy wersjami komputerów osobistych, poza faktem, że mamy do czynienia z wersją Professional, a nie Home. Mimo wszystko dwa elemnty trzeba docenić.

Po pierwsze, nie zawiera on praktycznie żadnego śmieciowego oprogramowania, co w dzisiejszych czasach jest bardzo rzadkie. Nie ma żadnego dodatkowego antywirusa, ani aplikacji Ebay czy Amazon – dosłownie nic. Po pierwszej konfiguracji pulpit jest czysty i nie wita nas żaden kreator. Cóż za ulga!

Jedyne dwie dodatkowe aplikacje jakie udało mi się znaleźć to jedna sterująca dźwiękiem Dolby Atmos. Druga to autorska aplikacja Huawei – PC Manager. Jest ona z jednej strony minimalistyczna, a z drugiej przydatna. Jej główną funkcją jest przetestowanie, czy cały sprzęt działa bez problemu oraz pobranie aktualizacji dla sterowników. Aplikacja bez problemu sama wyszuka aktualizacje sterowników dla karty graficznej czy układu dźwiękowego, pobierze je i zainstaluje. Widziałem wiele prób producentów, aby ich rozwiązania robiły podobne rzeczy, ale najczęściej albo były przeładowane dziesiątkami funkcji, albo zwyczajnie wydawały się nic nie robić – nie znajdowały aktualizacji, nawet gdy te były dostępne.

Bateria – ocena 5-

W dzisiejszych laptopach, które mogą drastycznie obniżać taktowanie procesora i oszczędzać energię lub jeszcze drastyczniej podnosić zegary, czas działania jest bardzo mocno uzależniony od obciążenia i może różnić się dramatycznie. W przypadku Huawei Matebook X Pro pojemność baterii to 57.4 Wh. Baterię można naładować szybką ładowarką o mocy 65W.

Podczas strumieniowania wideo z YouTube, z jasnością ekranu ustawioną na 50%, co w przypadku Huawei Matebook X Pro jest naprawdę komfortowym i dość jasnym ustawieniem, laptop odtwarzał wideo przez 8 godzin i 30 minut. Jest to wyraźnie mniej od deklarowanych przez producenta 12 godzin. Trzeba jednak pamiętać, że Huawei testuje czas działania na wideo lokalnym, nie sieciowym i jasność ekranu jest niższa niż połowa, co w przypadku użytkowania wewnątrz pomieszczeń byłoby wystarczające. To wciąż wynik pozwalający na obejrzenie trzech pełnometrażowych filmów lub pełny dzień pracy bez ładowarki.

Jeśli jednak ustawimy tryb maksymalnej wydajności i obciążymy komputer na 100%, rozładuje się nawet w 3 godziny. Nie będzie to jednak praca biurowa, a najmocniej obciążające procesor obliczenia.

Podsumowanie

Huawei Matebook X Pro to w mojej ocenie świetna propozycja dla kogoś, kto szuka eleganckiego i mobilnego laptopa z górnej półki, na którym od czasu do czasu będzie wykonywał wymagające obliczeniowo zadania. Świetnie też sprawdzi się do multimediów za sprawą rewelacyjnego ekranu i dźwięku. Huawei korzystając z najnowszych generacji podzespołów, takich jak procesor Intel Core 8 generacji umożliwia to, co wcześniej w przypadku ultrabooków było niemożliwe – wykorzystanie 4 rdzeni procesora i dedykowanej karty graficznej Nvidia. Jeśli ktoś jednak nie nosi ze sobą komputera cały czas, a głównie siedzi przy biurku nad wymagającymi obliczeniowo zadaniami dzień w dzień, wciąż powinien wybrać większy i cięższy sprzęt, który zapewni niższe temperatury pod obciążeniem i odrobinę wyższy komfort.

Osobiście mógłbym używać Huawei Matebook X Pro jako swojego głównego komputera bez żadnych problemów. Głównym ograniczeniem pozostaje tutaj cena na poziomie 7499 zł. Jest adekwatna to jakości wykonania i specyfikacji – porównując do konkurencji nie można powiedzieć, aby Huawei był szczególnie drogi. Na rynku jest kilka droższych i klika tańszych modeli. Nie ma jednak drugiego laptopa w tej cenie o tak wąskich ramkach ekranu i tak wysokiej rozdzielczości – znalazłem tylko droższe egzemplarze. Jest to sprzęt z wysokiej półki.

Dla kogo jest Huawei Matebook X Pro

  • Dla szukających lekkiego, eleganckiego, biznesowego laptopa
  • Dla osób montujących amatorsko wideo i robiących inne wymagające obliczenia
  • Dla szukających najcieńszych ramek ekranu i najlepszego dźwięku
  • Dla osób grających w mniej wymagające gry na niższych ustawieniach

Dla kogo nie jest Huawei Matebook X Pro

  • Nie dla oszczędnych
  • Nie dla osób w sposób ciągły obciążający procesor na 100%
  • Nie dla fanów wideo konferencji

Inne informacje na temat Huawei Matebook X Pro:

Opinie:

Rekomendowane: