Podczas MWC 2026 w Barcelonie Huawei przedstawił wizję sieci mobilnych przygotowanych na „Agentverse”, czyli środowisko, w którym w sieci rośnie liczba połączeń inicjowanych nie tylko przez ludzi i aplikacje, ale także przez agentów AI.
Huawei buduje tę narrację na danych o rosnącym ruchu generowanym przez AI. Według firmy globalne zużycie tokenów w ciągu roku wzrosło ponad 100 razy, a ruch pochodzący od crawlerów używanych do trenowania AI zwiększył się 21-krotnie. Huawei wskazuje też, że agenci AI szybko trafiają do biznesu, a 80 procent firm z listy Fortune 500 ma je integrować w swoich operacjach. Skala i charakter ruchu będą inne niż dotychczas, a sieć musi być przygotowana na więcej interakcji w czasie rzeczywistym.
W praktyce Huawei mówi o dwóch nowych wymaganiach dla sieci mobilnych. Pierwsze to większa przepustowość w obu kierunkach, bo interakcje z AI coraz częściej nie pasują do klasycznego modelu, w którym pobieranie dominuje nad wysyłaniem. Drugie to deterministyczna niezawodność, w tym ograniczenie jittera, bo w scenariuszach z robotami i rozwiązaniami „embodied” wahania opóźnień mogą przekładać się na ryzyko i błędy w koordynacji działań. Huawei przedstawia to jako potrzebę transmisji end to end o wysokiej niezawodności oraz dwukierunkowej interakcji zapewniającej integralność danych.
Odpowiedzią ma być agent-oriented mobile network, czyli sieć zbudowana pod agentów i sterowana przez agentów.
W warstwie operacyjnej Huawei opisuje trzy zdolności, które AI wnosi do rdzenia sieci. To świadomość doświadczenia w czasie rzeczywistym, globalna ocena doświadczenia i koordynacja zasobów, a także inteligentna interakcja i wykonanie. Huawei nazywa to budową „network brain”.
Agentic Core Networks mają stać się platformą łączącą funkcje sieci, usługi operatora i narzędzia firm trzecich, a aplikacje mają być wdrażane i aktualizowane jak wtyczki. Firma deklaruje skrócenie czasu uruchamiania usług z tygodni do minut, co miałoby zmienić model działania operatorów z dostawcy łączności na dostawcę inteligentnych usług, z reaktywnego na proaktywny, i z relatywnie zamkniętego na bardziej otwarty ekosystem. Huawei wskazuje też scenariusze, w których sieć 6G mogłaby być zestawiana na żądanie w dynamicznych hotspotach, takich jak stadiony lub obszary działań kryzysowych, a następnie zwalniana po zakończeniu potrzeby, co ma poprawiać relację kosztu wdrożenia do wartości biznesowej.
Cała koncepcja, pokazana na MWC 2026, sprowadza się do jednego kierunku. Huawei chce, aby sieć przestała być wyłącznie kanałem transmisji i stała się systemem, który rozumie intencję, potrafi ją obsłużyć automatycznie i sprzedawać jako usługę.