Szef polskiej Motoroli: nie liczymy na sentymenty klientów, wierzymy w Moto Mods i chcemy być pierwsi ze smartfonem 5G

Akcje partnerskie | Newsy
Opinie: 0
Kuba Pancewicz, szef regionu Poland & SEE w Motorola Mobility

Dzięki uprzejmości firmy Motorola mogliśmy zadać kilka pytań Kubie Pancewiczowi, który aktualnie jest szefem regionu Poland & SEE w Motorola Mobility

Kuba Pancewicz od wielu już lat odpowiada na sprzedaż telefonów komórkowych i jest jednym z najważniejszych twórców polskiego rynku telco.

W naszej rozmowie poruszyliśmy gorący temat wizji rozwoju Moto Mods, temat strategii lokalnej i globalnej Motoroli, ale także temat smartfonów 5G – to niespodzianka, one są już tuż za rogiem!

Pierwsze i chyba najbardziej gorące teraz dla Was pytanie - co dalej z modułami Moto Mods i całą serią Z?

Zarówno seria z, jak i Moto Mods są i pozostaną bardzo ważnym elementem naszej strategii produktowej. Modułowa architektura oraz otwarty interfejs pozwalają na tworzenie rozwiązań, które często są niemożliwe w standardowych smartfonach lub byłyby niepraktyczne, gdyby zostały nieodłączną częścią telefonu. Na przykład trudno sobie wyobrazić drukarkę Polaroid lub medyczny moduł do pomiaru podstawowych parametrów witalnych na stałe wbudowane w smartfon – telefon byłby za duży i dość niepraktyczny w codziennym użytkowaniu. Ogromną zaletą Mods’ów jest możliwość podłączenia ich do jednego ze smartfonów z rodziny moto z, przy pomocy złącza magnetycznego gdy tylko chcemy. Moduły pozwalają na wprowadzanie innowacji szybciej i taniej – na przykład Moto Mod 5G wraz z Moto z3 będzie pierwszym na świecie smartfonem z łącznością 5G masowo dostępnym na rynku. 

Czy to prawda, że teraz skupicie się głównie na średniej półce? Czy jest to lżejszy segment rynku? I czy są na nim nadal odpowiednie marże?

Duża część naszego portfolio to smartfony ze „średniej półki” w przedziale cenowym od 700 do 1300 złotych. W naszej ofercie są również telefony za 399 i za 1999 złotych. Strategia produktowa firmy Motorola idealnie wpisuje się w wymagania polskich konsumentów – produktami naszej marki odpowiadamy na potrzeby 80% rynku. Smartfony Motorola ze „średniej półki” są tworzone od początku z myślą o takim pozycjonowaniu cenowym, z użyciem najnowocześniejszych komponentów hardware’owych i software’owych, uwzględniając najnowsze trendy design’u oraz połączenia materiałów takich jak metal czy szkło. Dzięki temu jesteśmy w stanie dać naszym klientom nowoczesne smartfony oraz funkcjonalność i wydajność znaną z flagowców - w bardzo dobrej cenie. 

Czy możesz zdradzić już to, co będzie na rynku i u Was dominować w przyszłym roku - czy są szanse choć na jakąś małą rewolucję technologiczną, nowość?

Nie mogę zdradzić naszych planów produktowych, ale za to mogę obiecać, że będzie kilka bardzo interesujących innowacji w przyszłym roku. Dokładamy starań, aby każdy nowy produkt był starannie przemyślany od pierwszego rysunku po ostatnią śrubkę, czy kabelek. Nie chcemy wprowadzać wielu podobnych do siebie produktów, preferujemy mniej premier, ale urządzeń kompletnych i spełniających oczekiwania konsumentów na wielu rynkach świata. 

Co z 5G? Czy ta technologia standardowo pojawi się najpierw w najdroższych telefonach i dopiero później “zejdzie” niżej? Kiedy mamy szansę na pierwszą Motorolę z 5G?

Na początku 2019 roku pojawi się Motorola 5G. Motorola z3 wraz z modułem 5G to pierwszy na świecie smartfon, który umożliwi łączność w ramach tej technologii. Analitycy spodziewają się, że smartfony z 5G wejdą na rynek w cenie ponad 1000 euro, podczas gdy nasze rozwiązanie będzie wyraźnie tańsze.  

Obserwujesz rynek telefonów od kilkunastu lat - jak oceniasz obecną na nim sytuację - w Polsce i globalnie?

Po latach bardzo szybkiego rozwoju rynek smartfonów wszedł w okres stabilizacji. Mówiąc rozwój mam na myśli zarówno liczbę sprzedawanych smartfonów, jak i innowacje, które były regularnie wprowadzane do telefonów. Od jakiegoś czasu nie widać wielkich zmian. Ostatnią prawdziwą innowacją były na modułowy ekosystem moto z i Moto Mods. W przypadku tradycyjnych smartfonów, poszczególne ich elementy są coraz lepsze, wydajniejsze, funkcje i aplikacje bardziej zaawansowane, inteligentne, lepiej zintegrowane ze sobą i siecią, ale brakuje mi tej nowości, tego efektu „WOW”. Zachowania konsumentów potwierdzają tę diagnozę. Systematycznie wydłuża się czas używania telefonu (od zakupu do wymiany na nowy), a sprzedaż „flagowców” z wersji na wersję spada. Nie ma sensu kupować smartfona za 3-4 tys. złotych, jeśli można sięgnąć po telefon za około 1,5 tys. złotych, który ma w zasadzie to samo co ten droższy. Osobiście, jako użytkownik smartfona, czekam na coś zupełnie nowego, coś co mnie zaskoczy. Podpatrując prace naszego R&D jestem przekonany, że przyszły rok z tego punktu widzenia będzie interesujący – ciekawe i innowacyjne rozwiązania z pewnością wejdą na rynek. 

Macie teraz w ofercie swój hit - Moto G6 - dlaczego Klient ma wybrać właśnie ten produkt, a nie smartfon konkurencji?

Odpowiedz na to pytanie jest bardzo prosta – za 999 złotych klient kupuje produkt, który ma funkcje „flagowego” telefonu. Moto g6 ma duży panoramiczny wyświetlacz o proporcjach 18:9, bardzo dobre 3 aparaty fotograficzne i solidną baterię. Ponadto konsument znajdzie tutaj nowoczesny design oraz bardzo dobre materiały, z których wykonano całość  – metal i szkło. W środku czysty Android 8.0 z super wygodnymi i pomocnymi Gestami Moto. Idealne połączenie w bardzo dobrej cenie. 

Czy zamierzacie walczyć w Polsce także na rynku najtańszych urządzeń (około 500 zł) - czy ten segment jest dla Was ciekawy? Czy da się tam cokolwiek zarobić, czy chodzi tylko o wolumeny?

To jest ważny segment dla naszych klientów, a co za tym idzie ważny i dla nas. Chcemy żeby klienci, którzy poszukują telefonu w cenie poniżej 500 złotych także mogli kupić ładny i nowoczesny smartfon. Do takich konsumentów jest skierowana nasza seria e – szczególnie Motorola e⁵ i Motorola e⁵ play.

Robicie pewnie mnóstwo badań rynku - czy możesz zdradzić co jest teraz najważniejsze dla Polaków przy zakupie smartfonu? Oprócz jego ceny oczywiście.

Niezależnie od ceny, wymarzony smartfon musi być firmowany przez producenta godnego zaufania, dobrze się prezentować i być wykonany z dobrych materiałów, posiadać dobry aparat fotograficzny, duży panoramiczny ekran i baterię, która wystarczy na minimum dzień użytkowania. Procesor, ilość pamięci RAM oraz pamięci na dane to kolejne parametry, które brane są pod uwagę, głównie dlatego, że mają duży wpływ na cenę. Szybkie ładowanie to dodatkowy atut podobnie jak inne funkcjonalności ułatwiające korzystanie ze smartfona. My stawiamy dodatkowo na czysty android i Ulepszenia Moto, których nie ma nikt inny.   

I czy możesz zdradzić jak postrzegane są w Polsce i globalnie tak legendarne marki jak Wasza i Nokia? Czy nadal ludzie czują do nich sentyment, czy na to już nie możecie liczyć.

Sentyment i pamięć tak, ale w średnim i starszym pokoleniu. Młodsza generacja nie pamięta już pionierów telekomunikacji. Nie wiedzą o tym, że pierwsza rozmowa przez telefon komórkowy została przeprowadzona z telefonu Motorola i że człowiek „dzwonił” z księżyca, używając sprzętu Motorola. Dla nich to już historia, o której nie mówi się na co dzień. Przewrotnie mówiąc, to dla nas dobra informacja, dlatego, że w Motoroli jesteśmy i czujemy się jak start-up wchodzący na rynek, start-up, który ma... 90 lat. Budujemy markę i pozycję rynkową od nowa. Nasza filozofia „Different is Better” („Inaczej to znaczy lepiej”) to strategia, która jest doceniana przez klientów, bo daje im gwarancję większych korzyści.  

Czy mniejsi producenci mają realną szansę na rynkową walkę z TOP3 lub TOP5 największych producentów?

Oczywiście, że tak. Rynek smartfonów jest bardzo dynamiczny i jak widać na przestrzeni ostatnich 15 lat wiele się zmieniło, wielu liderów rynku zniknęło, a inne marki, o których nikt nie słyszał parę lat temu znalazły się w czołówce. Konkurencja i rywalizacja pomiędzy producentami to bardzo ważny mechanizm rozwijający rynek i dający szanse na prawdziwe innowacje.  

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: