Huawei, nawet pomimo narzuconego embarga na niektóre technologie, ma w swoim portfolio produkty, w których wciąż jest bardzo konkurencyjny, bardziej niż w przypadku smartfonów. Jednym z nich są smartwatche. Teraz producent robi naprawdę wiele, aby drugim takim segmentem stały się tablety. Tutaj brak łączności GSM, a więc i brak 5G, nie odgrywa kluczowej roli, bo jest na rynku wiele modeli tylko z WiFi. Huawei MatePad Pro 13,2'' PaperMatte ma sporo zalet – rewelacyjny dźwięk, bogaty zestaw sprzedażowy z etui i klawiaturą oraz cenę niższą niż u konkurencji. Najważniejszy jest jednak ekran. Chciałbym, aby tego rodzaju wyświetlacz był dostępny także w tabletach innych producentów.
Tablety urosły na przestrzeni ostatnich lat. Huawei MatePad Pro ma przekątną ponad 13 cali. Do niedawna to była przekątna częściej spotykana w laptopach niż tabletach. Urządzenie waży 580 gramów, ale ma tylko 5,5 mm grubości, czyli mniej niż jakikolwiek powszechnie dostępny smartfon.
Tablet Huawei ma metalową ramę i tył obudowy wykonany z tworzywa, co sprzyja zmniejszeniu wagi.
MatePad Pro wyróżnia się kilkoma elementami - między innymi ma wbudowany czytnik linii papilarnych, który w tabletach nie jest takim standardem jak w telefonach. Największe wrażenie robi jednak zestaw 6 głośników, o naprawdę potężnym brzmieniu. To nie tylko jeden z najlepiej brzmiących tabletów, ale jedno z najlepiej brzmiących urządzeń mobilnych, nawet jak włączymy do porównania laptopy.
Istotnym elementem budowy tego tabletu są akcesoria. Pomimo braku styków na obudowie, ładują się i parują z MatePad Pro automatycznie po magnetycznym podłączeniu z obudową. Dotyczy to zarówno klawiatury, jak i rysika. Nie jest konieczne osobne ładowanie przez podłączanie kabla, nie ma też konieczności, aby klawiatura stykała się z tabletem podczas pracy. Może łączyć się z tabletem na odległość za pomocą technologii NearLink. Tego typu rozwiązania są zarezerwowane wyłącznie dla sprzętów klasy premium. Wszystko po prostu działa i nie wymaga dodatkowej uwagi użytkownika.
Jedyne, czego w MatePad Pro nie znajdziemy, to gniazda słuchawkowego oraz normy uszczelnienia, która w tabletach odgrywa mniejszą rolę niż w telefonach, ale jest spotykana, np. u Samsunga.
Ekran to najważniejsza zaleta MatePad Pro. Jest wykonany w technologii OLED, ma przekątną 13,2 cala, rozdzielczość 2880 × 1920 pikseli, wysokie odświeżanie 144 Hz oraz jasność maksymalną 1000 nitów. Ma również bardzo wąskie ramki oraz dopracowane algorytmy ignorowania przypadkowego dotyku na krawędziach.
Przede wszystkim jednak jest to ekran matowy wysokiej klasy. Bardzo skutecznie eliminuje refleksy światła i pozwala na prowadzenie pióra po ekranie w sposób dużo bardziej naturalny od gładkiego szkła. Jednocześnie jest niemalże pozbawiony wad matowych wyświetlaczy, do jakich można zaliczyć niższą jasność, mniejszy kontrast oraz zwiększoną ziarnistość obrazu. To jeden z najlepszych wyświetlaczy, jaki dotąd widziałem w dowolnej klasie sprzętu elektronicznego. Myślę, że po części widać to choćby na zdjęciach, gdzie nawet gdy tablet jest fotografowany pod kątem, wyświetlany obraz wygląda jak wklejony w Photoshopie, właśnie za sprawą niemal braku refleksów świetlnych.
Myślę, że ekrany tego typu to przyszłość większości urządzeń mobilnych - Samsung podąża podobnym kierunkiem w przypadku S24 Ultra i S25 Ultra.
Jedną ze zmian w najnowszym modelu Huawei MatePad Pro 13,2'' PaperMatte Edition 2025, w porównaniu do wersji z ubiegłego roku, jest nowszy procesor Kirin T92, który jest znacznie wydajniejszy. W naszej recenzji poprzedniego modelu w benchmarku Antutu starszy MatePad Pro zdobył 705 tysięcy punktów, a nowszy model osiągnął 1,095 mln punktów, co stanowi wzrost wydajności o 55%. To bardzo duży przeskok z generacji na generację, chociaż wciąż nie dorównuje nawet w połowie flagowym tabletom ze Snapdragonem, ani tym bardziej iPadom z procesorem M4. To jest jeden z efektów embargo narzuconego na Huawei.
Pakiet komunikacyjny z generacji na generację nie uległ zmianie – mamy WiFi 6, Bluetooth 5.2 oraz USB C z kontrolerem 3.1 obsługujące OTG i wysyłanie obrazu w standardzie DisplayPort 1.2.
Dostępne w tablecie systemy lokalizacji to GPS, GLONASS, BeiDou i Galileo. Zestaw czujników obejmuje: czujnik linii papilarnych, czujnik światła otoczenia, czujnik halla, żyroskop, kompas i czujnik grawitacyjny.
MatePad Pro działa pod kontrolą systemu Harmony OS 4.3, który jest autorską przeróbką Androida. Poprawki zabezpieczeń w dniu pisania recenzji były z lutego.
![]() |
|
Dochodzimy do kłopotliwej kwestii oprogramowania na tabletach, które wydaje się nie nadążać za rozwojem sprzętu. Dotyczy to nawet iPadów, które mają najwięcej profesjonalnych programów dedykowanych tabletom na rynku, ale mają również bardzo wydajny procesor, a brakuje choćby dostępu do menedżera plików. W świecie Androida możliwości modyfikacji jest więcej, bo jest swobodny dostęp do systemu plików, ale z kolei profesjonalnych aplikacji na tablety jest mniej. W przypadku Huawei dochodzi jeszcze brak fabrycznie zainstalowanego sklepu Google Play i innych aplikacji Google, które trzeba dodać ręcznie.
MatePad Pro doskonale sprawdzi się w prowadzeniu odręcznych notatek, a rozwijana przez Huawei aplikacja do rysowania i malowania GoPaint jest dobrze zoptymalizowana pod kątem urządzeń producenta i ma duże możliwości – o ile mogę to ocenić sam nie będąc artystą. Ze względu na świetny ekran doskonale sprawdzi się do wideo, czytania książek i plików PDF z kolorowymi wykresami, a także może to być jeden z najlepszych sprzętów na rynku do czytania komiksów. Dodawana w zestawie klawiatura bardzo ułatwia tworzenie dłuższych tekstów w edytorze czy odpisywanie na maile.
Mając to wszystko na uwadze, należy pamiętać, że są setki przykładów przydatnych aplikacji, które będą działały na laptopie w podobnej cenie, a nie istnieje ich wersja na tablet, ani nie ma bliskiego odpowiednika. Trzeba więc dobrze określić swoje potrzeby i zweryfikować, czy tablet je zaspokoi.
![]() |
MatePad Pro ma dwa aparaty z tyłu obudowy, co jest rozwiązaniem zarezerwowanym tylko dla tabletów z kategorii premium. Większość tabletów ma tylko jeden aparat. Tutaj też pojawił się drugi upgrade, obok wydajności, w porównaniu do modelu zeszłorocznego. Huawei zwiększył rozdzielczość głównego aparatu z 13 do 50 megapikseli.
Specyfikacja aparatów:
Pod względem szczegółowości zdjęcia są dobre jakości, natomiast aparat ustawia ostrość za pomocą detekcji kontrastu, a nie detekcji fazy. Widać jak aparat próbuje znaleźć ostrość i zdarza się, nawet w dobrym oświetleniu, że się zgubi. To problem, który nie występuje już nawet w tanich smartfonach. Nie mówiąc o tym, że fotografowanie 13 calowym tabletem to sport ekstremalny. Huawei nagrywa wideo 4K, natomiast jakość stabilizacji również nie powala.
Za to do kopiowania dokumentów i telekonferencji takie rozwiązanie jest wystarczająco dobre. Mimo wszystko mam wrażenie, że tablety z kategorii premium oferują trochę lepsze aparaty od Huawei.
Bateria Huawei ma pojemność 5050 mAh przy napięciu 7,7V, co jest odpowiednikiem 10100 mAh dla standardowych 3,85V. Tablet obsługuje ładowanie 20V/5A, a więc o mocy aż 100W. Jednak w Polsce tablet jest sprzedawany bez ładowarki w zestawie.
W naszym teście strumieniowania wideo z YouTube MatePad Pro rozładował się do 50% po około 7 godzinach, a więc do pełnego rozładowania potrzebowałby około 14 godzin. Dla tak dużej przekątnej wyświetlacza i obudowy grubości zaledwie 5,5 mm to dobry wynik. Ostatecznie schemat korzystania z tabletu jest trochę inny niż w przypadku telefonu.
Huawei MatePad Pro 13,2'' PaperMatte Edition 2025 to wyjątkowa propozycja tabletu dla wymagających użytkowników. Pod niektórymi względami jest to sprzęt jedyny w swoim rodzaju. Jakość matowego ekranu OLED oraz zestawu 6 głośników to ekstraklasa, absolutny top wśród wszystkich tabletów na rynku. Bardzo dobrej jakości są też akcesoria w postaci dołączonej do zestawu klawiatury i dodatkowego rysika, który jednak w promocji jest dodawany za darmo. Oba elementy nie wymagają osobnego ładowania, ani zainicjowania parowania przez użytkownika.
Usprawnieniem w porównaniu do zeszłorocznej wersji jest o połowę wydajniejszy procesor oraz lepszy aparat główny. Na uwagę zasługuje też wysoka moc ładowania 100W oraz aplikacje opracowane przez producenta specjalnie z myślą o tabletach, czyli GoPaint oraz Notatki.
Najważniejsze zastrzeżenia dotyczące tabletu są dwa – pierwsze dotyczy mimo wszystko znacznie niższej wydajności niż topowe rozwiązania konkurencji. Może to być jednak drugorzędne wobec drugiej kwestii – czy mamy jak tą wydajność wykorzystać? Czy potrafimy uzasadnić zakup tabletu z najwyższej półki? Dla cyfrowych artystów albo osób czytających dużo PDF i robiących notatki odpowiedź może być twierdząca. Dla całej reszty takie uzasadnienie może być trudne. Chyba, że cena nie gra roli i chcemy najwyżej jakości ekran do oglądania Netflixa i YouTube’a oraz czytania komiksów - wówczas wydajność także nie będzie kluczowa.
Ostatnia uwaga dotyczy jakości aparatów, a zwłaszcza braku mechanizmu PDAF do ustawiania ostrości. Już pomijając jakość zdjęć, gubienie ostrości w dzisiejszych sprzętach nie powinno mieć miejsca, bez względu na półkę cenową.
Huawei MatePad Pro 13,2'' PaperMatte Edition 2025 kosztuje 4999 zł w zestawie z klawiaturą. Do 6 kwietnia można go kupić taniej o 700 zł, za 4299 zł. Dodatkowo otrzymujemy gratis, lub za złotówkę, zależnie od kanału sprzedaży, rysik Huawei M-Pencil 3. generacji. W efekcie od razu mamy komplet wszystkich akcesoriów. Taki zestaw jest tańszy niż propozycje Samsunga i Apple, które nawet jeśli dostępne są w podobnej cenie, to z pewnością bez klawiatury, a w przypadku Apple także bez rysika w zestawie. Zakup takich akcesoriów osobno może bardzo znacząco podnieść cenę, o ile oczywiście będą nam potrzebne. Dodatkowo żaden inny producent nie oferuje matowego ekranu OLED wysokiej jakości w tej półce sprzętowej. U Apple taka przyjemność kosztuje dwukrotnie więcej.