Równolegle producent zachęca do zapisania się na premierowy livestream. Osoby, które zrobią to wcześniej, mogą liczyć na 10-procentowy rabat i dodatkowe 100 Mi Points w sklepie mi.com.
Firma potwierdziła już, że POCO X8 Pro Max otrzyma układ MediaTek Dimensity 9500s. Na materiałach promocyjnych pojawia się również informacja o wyniku 3 085 998 punktów w benchmarku AnTuTu.
Z przecieków wynika, że słabszy wariant miałby korzystać z układu MediaTek Dimensity 8500. Nie zostało to jeszcze w pełni potwierdzone przez producenta, ale wcześniejsze zapowiedzi POCO i informacje publikowane przez branżowe źródła układają się w spójny obraz nadchodzącej serii.
Jeśli przecieki się potwierdzą, POCO X8 Pro Max ma otrzymać 6,83-calowy ekran OLED z odświeżaniem 120 Hz, baterię o pojemności 8500 mAh i szybkie ładowanie przewodowe 100 W. W przypadku POCO X8 Pro mówi się z kolei o 6,59-calowym panelu OLED, akumulatorze 6500 mAh oraz ładowaniu 100 W. Oba modele mają oferować aparaty główne 50 Mpix, dodatkowy moduł ultraszerokokątny 8 Mpix i przedni aparat 20 Mpix, choć w wariancie Pro Max pojawiają się inne nazwy zastosowanych sensorów.
W nieoficjalnych materiałach pojawiają się też informacje o wysokiej klasie odporności na wodę i pył, głośnikach stereo, czytniku linii papilarnych pod ekranem, a także łączności NFC, Wi-Fi 7 lub Wi-Fi 6, Bluetooth 5.4 i nadajniku podczerwieni.
Do sieci trafiły również rendery oraz pierwsze materiały pokazujące wygląd urządzeń. Wynika z nich, że POCO postawi na smukłe ramki wokół ekranu, centralnie umieszczony otwór na przedni aparat i dwa aparaty z tyłu. Wariant Max ma mieć podwójną diodę doświetlającą, a standardowy Pro pojedynczą. Oba modele mają pojawić się w kilku wersjach kolorystycznych, w tym białej, czarnej i niebieskiej.
Na kilka dni przed premierą wiadomo więc przede wszystkim jedno: 17 marca POCO pokaże nową serię X8 Pro, a jednym z jej najważniejszych modeli ma być POCO X8 Pro Max z układem Dimensity 9500s. Resztę specyfikacji trzeba na razie traktować jako nieoficjalną, choć przecieków jest już na tyle dużo, że trudno uznać je za przypadkowe.

