Polscy operatorzy już testują roaming awaryjny i uzgadniają umowy

Newsy
Opinie: 0
Polscy operatorzy już testują roaming awaryjny i uzgadniają umowy

 

Roaming awaryjny w Polsce ma obejmować rozmowy, SMS-y, MMS-y oraz dostęp do internetu — wynika z odpowiedzi Plusa i T-Mobile dla naszej redakcji. Plus przeprowadził już testy ze wszystkimi krajowymi operatorami posiadającymi własną sieć. Nadal trwają uzgodnienia umów międzyoperatorskich.

Roaming awaryjny ma pozwolić klientom korzystać z infrastruktury innego operatora, gdy ich własna sieć przestanie działać, np. podczas powodzi, poważnej awarii lub uszkodzenia urządzeń. Jeśli konkurencyjna sieć na danym terenie nadal pracuje, mogłaby obsłużyć także użytkowników pozbawionych łączności.

Arkadiusz Majewski z Plusa potwierdza przeprowadzenie testów ze wszystkimi polskimi MNO i gotowość techniczną do roamingu awaryjnego. Umowy są jeszcze uzgadniane. Majewski ocenia jednak, że w razie kryzysu operatorzy uruchomiliby rozwiązanie już teraz.

Kuba Chajdak z biura prasowego T-Mobile poinformował, że sieć zakończyła testy z Plusem. Próby z Play są na finiszu. T-Mobile negocjuje umowy z obiema firmami i deklaruje, że chce podpisać je jak najszybciej.

Mateusz Rzempała, rzecznik Play, potwierdza finalizowanie umów. Play deklaruje gotowość techniczną do świadczenia usługi roamingu awaryjnego na rzecz innego operatora, który zwróci się z takim wnioskiem do P4. Szczegóły współpracy sieć zamierza przedstawić po sfinalizowaniu umów.

Wojtek Jabczyński z Orange powiedział nam, że operator przetestował już rozwiązanie z Plusem i Play. Jak wyjaśnił, testy z T-Mobile nie są potrzebne ze względu na współdzielenie infrastruktury sieciowej. Również T-Mobile nie widzi potrzeby osobnej umowy roamingowej z Orange ze względu na współdzielenie radiowej sieci dostępowej w ramach NetWorks.

Operatorzy nie sprecyzowali, z jaką prędkością będzie działał internet, czy pojawią się limity transferu ani jakie technologie sieciowe zostaną udostępnione. Nie wyjaśnili też, czy zakres usług będzie jednakowy w każdym scenariuszu awarii.

Więcej wiadomo również o oznaczeniu sieci na ekranie telefonu. Arkadiusz Majewski z Plusa podaje, że wyświetlany ma być wyróżnik operatora, którego infrastruktura jest wykorzystywana. Kuba Chajdak z T-Mobile zastrzega natomiast, że widoczna nazwa zależy od telefonu. Nie potwierdzono zatem jednego wspólnego oznaczenia dla wszystkich urządzeń.

Operatorzy nie przedstawili w odpowiedziach pełnej procedury uruchamiania roamingu awaryjnego ani zasad określania jego obszaru i czasu działania. Nie wyjaśnili też, czy telefony będą zawsze przełączały się automatycznie, czy w części przypadków konieczny okaże się ręczny wybór sieci.

Nie ujawniono modelu rozliczania kosztów między operatorami ani szczegółowych zasad rozliczania usług klientom.

Według T-Mobile na obecnym etapie nie ma planu wspólnego, oficjalnego ogłoszenia gotowości przez czterech operatorów. Każda firma niezależnie prowadzi testy i negocjuje umowy dwustronne. Nie wskazano terminu zakończenia wszystkich tych prac.

Prace nad takim modelem współpracy nabrały znaczenia po powodzi z września 2024 r. W części dotkniętych nią miejscowości dostępność usług komórkowych została ograniczona przede wszystkim przez problemy z zasilaniem infrastruktury. Roaming kryzysowy miałby zwiększyć możliwość wykorzystania tych sieci, które mimo trudnych warunków nadal działają.

26 lutego 2026 r. UKE poinformował o spotkaniu prezesa Przemysława Kuny z przedstawicielami Ministerstwa Cyfryzacji, w tym wicepremierem Krzysztofem Gawkowskim oraz reprezentantami czterech operatorów komórkowych. W komunikacie urząd wprost wymienił roaming awaryjny wśród omawianych działań na rzecz odporności i bezpieczeństwa infrastruktury.

9 marca 2026 r., podczas Forum Gospodarczego TIME, prezes UKE poinformował o zawarciu porozumienia przez Orange, P4, Polkomtel oraz T-Mobile jeszcze w lutym — wynikało z relacji TELKO.in. Wówczas nieoficjalnie wskazywano połowę 2026 r. jako termin technicznego uruchomienia rozwiązania. Z obecnych odpowiedzi operatorów wynika, że uzgodnienia umowne i część testów nadal trwają.

13 kwietnia 2026 r. prace potwierdził także Orange. Wojtek Jabczyński napisał na stronie biura prasowego operatora, że firma rozwija mechanizmy współpracy międzyoperatorskiej, w tym roaming awaryjny.

Przykładem gotowego rozwiązania jest JAPAN Roaming, dostępny w Japonii od 1 kwietnia 2026 r. Tam przewidziano dwa tryby: pełny, obejmujący rozmowy, SMS-y i internet z prędkością do 300 kb/s oraz ograniczony wyłącznie do wychodzących połączeń alarmowych. W pełnym trybie zgodne telefony wyświetlają oznaczenie „JPN-ROAM” lub „JpnRoam”. Japońskie parametry nie oznaczają jednak, że takie same ograniczenia zostaną zastosowane w Polsce.

Podobne mechanizmy wdrożono również w Ukrainie, Australii i Kanadzie, a przygotowała je także Estonia. W Ukrainie roaming pomiędzy Kyivstar, Vodafone Ukraine i lifecell działa od marca 2022 r. Australijskie Telstra, Optus i TPG Telecom udostępniają od 1 października 2026 r. roaming na czas katastrof naturalnych na obszarach regionalnych i wiejskich. W Kanadzie mechanizm oparto na porozumieniu operatorów z 2022 r., a jego wdrożenie potwierdza resort ISED. W Estonii o aktywacji roamingu kryzysowego decyduje państwo, które ma publicznie informować mieszkańców o jego uruchomieniu.

Przygotowania do roamingu awaryjnego mają również konkretną podstawę prawną. Od 5 października 2024 r. obowiązuje art. 39b ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z usuwaniem skutków powodzi, który nakazuje operatorom komórkowym współpracę poprzez wzajemne udostępnianie roamingu i korzystanie z niego na obszarze objętym stanem klęski żywiołowej, przez czas jego trwania. Ustawowy obowiązek trzeba jednak przełożyć na działające rozwiązania techniczne i procedury współpracy. Sam przepis nie określa szczegółowego zestawu usług, prędkości internetu, sposobu przełączania telefonów ani zasad rozliczania kosztów.

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: