Pożar przy polskiej stacji Starlinka - służby badają podejrzenie podpalenia

Newsy
Opinie: 0
Pożar przy polskiej stacji Starlinka - służby badają podejrzenie podpalenia

 

W środę 23 września wieczorem doszło do pożaru przy naziemnej stacji systemu Starlink w Woli Krobowskiej pod Grójcem. Straż pożarna potwierdziła, że płonęła obudowa skrzynki zasilającej. Ogień objął około trzech metrów kwadratowych. Na miejsce skierowano trzy zastępy, które ugasiły pożar. Nikt nie został poszkodowany.

Zgłoszenie wpłynęło około godziny 21:07. Według RMF FM uszkodzona została rozdzielnia, z którą połączone są anteny, a także agregat prądotwórczy. Rozgłośnia podała nieoficjalnie, że w pobliżu spalonej rozdzielni znaleziono butelkę z łatwopalną substancją. To jeden z powodów, dla których śledczy sprawdzają wersję o podpaleniu.

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski powiedział, że nie można wykluczyć sabotażu. Na miejscu pracują funkcjonariusze ABW. Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, zastrzegł jednak, że badane są różne możliwe przyczyny pożaru, w tym podpalenie i awaria instalacji elektrycznej. Na razie nie ustalono publicznie, kto odpowiada za zdarzenie. Według Gawkowskiego trwają działania, by stacja pracowała bez przerwy.

Dlaczego ta stacja jest ważna? To tak zwana brama naziemna, czyli gateway. Terminal użytkownika łączy się z satelitą, a stacja naziemna przekazuje ruch między satelitami a zwykłą siecią internetową. Instalacja w Woli Krobowskiej wraz ze stacją w Kownie obsługiwała użytkowników w Europie Środkowej. Łączyły się z nią również satelity znajdujące się nad Ukrainą. Minister Gawkowski przekazał, że operatorem polskiej stacji jest EXATEL.

Michał Fiszer we wpisie w serwisie X zwraca uwagę, że brama Starlinka nie przypomina domowego zestawu z jedną anteną. Anteny stacji znajdują się pod dużymi białymi osłonami, które chronią je przed pogodą. Towarzyszą im urządzenia przetwarzające sygnał i kierujące ruch do sieci naziemnej oraz zaplecze zasilające. Dzięki temu stacja może utrzymywać łączność z przemieszczającymi się satelitami i przekazywać dane w obu kierunkach.

Fiszer podkreśla też, że awaria jednej bramy nie oznacza automatycznie odcięcia użytkowników w całym regionie. Ruch może być kierowany przez inne stacje, a satelity Starlinka mają również łącza laserowe pozwalające przesyłać dane między sobą. SpaceX potwierdza stosowanie takich łączy w swojej sieci. Nie ma dotąd potwierdzonych informacji, by pożar w Woli Krobowskiej spowodował przerwę w działaniu usługi.

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: