Od sześciu lat Samsung nie zmienił pojemności baterii w swoich flagowych modelach z serii Ultra i wciąż nie korzysta z nowoczesnych baterii krzemowo-węglowych, co budzi obawy, że będzie odstawał od konkurencji. Okazuje się jednak, że te obawy mogą być na wyrost.
Znany twórca internetowy, Mrwhosetheboss, przygotował szczegółowy test baterii, w którym sprawdził czas działania najnowszych smartfonów. W teście wzięły udział telefony z najwyższej półki, a ich wyniki po teście prezentują się następująco:

Podsumowując powyższe dane, Samsung radzi sobie zaskakująco dobrze i wypada znacznie lepiej od ubiegłorocznego modelu, pomimo zachowania tej samej pojemności baterii. Radzi sobie lepiej nawet niż iPhone w wersji Max, który znany jest z długiego działania na baterii. Wyprzedza również niektóre chińskie smartfony ze znacznie większymi bateriami, choć korzystają one z układów MediaTek. Samsung był też jednym z najchłodniejszych telefonów w teście.
Test przeprowadzony przez Mrwhosetheboss jest wszechstronny, ale zapewne każdy na swoim telefonie uzyska trochę inne wyniki, zależnie od sposobu użycia telefonu. Coś jest jednak na rzeczy, bo parę dni spędzonych z S26 Ultra potwierdza w moim wypadku to, co przetestował Mrwhosetheboss. Podczas codziennego użytkowania S26 Ultra faktycznie sprawia wrażenie, że rozładowuje się znacznie wolniej od vivo X300 Pro, który przecież ma zauważalnie większą baterię o pojemności 5440 mAh. Wszystko wskazuje na to, że mniejsza pojemność baterii niż u większości konkurentów może nie być aż takim problemem, jak można było się obawiać, choć OPPO Find X9 Pro pokazuje, że jest wciąż pole do poprawy.