Smartfon to wciąż problem na drogach - rusza marcowa akcja

Newsy
Opinie: 0

 

Od 1 do 31 marca w całej Polsce potrwa akcja Łapki na kierownicę, prowadzona przez Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji we współpracy z Yanosikiem i Screen Network. Jej celem jest zwrócenie uwagi kierowców na zagrożenia związane z korzystaniem z telefonu podczas prowadzenia pojazdu.

 

Organizatorzy przypominają, że rozproszenie uwagi pozostaje jednym z najpoważniejszych problemów bezpieczeństwa ruchu drogowego. Nawet krótkie spojrzenie na ekran może oznaczać utratę kontroli nad sytuacją na drodze. Przy prędkości 50 km/h kilka sekund nieuwagi wystarcza, by przejechać kilkadziesiąt metrów bez pełnej obserwacji jezdni i jej otoczenia.

 

Skala problemu wiąże się także z codziennymi nawykami. Z danych przywoływanych przez organizatorów wynika, że większość Polaków sięga po smartfon już w pierwszej godzinie po przebudzeniu, a wiele osób nie rozstaje się z nim praktycznie przez cały dzień. Ten odruch przenosi się również za kierownicę, choć w ruchu drogowym może mieć szczególnie groźne konsekwencje.

 

W ramach tegorocznej edycji policjanci będą prowadzić działania informacyjne i przypominać o obowiązku zachowania pełnej koncentracji podczas jazdy. Równolegle na ekranach zlokalizowanych przy skrzyżowaniach i ruchliwych trasach w całym kraju emitowane będą spoty edukacyjne. W aplikacji Yanosik ponownie pojawi się też quiz dotyczący przepisów i zasad bezpiecznej jazdy. Będzie on dostępny wyłącznie wtedy, gdy pojazd pozostaje w bezruchu.

 

Ubiegłoroczna odsłona akcji przyciągnęła ponad 135 tysięcy uczestników. Organizatorzy wskazują, że wzrósł również odsetek poprawnych odpowiedzi, co ma świadczyć o rosnącej świadomości kierowców w zakresie bezpieczeństwa.

 

Telefon używany podczas jazdy nie tylko odciąga wzrok od drogi, ale też opóźnia reakcję na nagłe zdarzenia. Może to mieć znaczenie nie tylko w czasie jazdy z większą prędkością, lecz także podczas krótkiego postoju, na przykład na światłach. Chwila nieuwagi wystarcza, by nie zauważyć zmiany sygnalizacji, ruszyć z opóźnieniem albo zbyt późno zareagować na sytuację przed pojazdem.

 

Przepisy w tej sprawie są jednoznaczne. Kierowca nie może podczas jazdy korzystać z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku. Za złamanie zakazu grozi mandat w wysokości 500 zł oraz 12 punktów karnych. Dopuszczalne pozostaje używanie zestawu głośnomówiącego lub urządzenia zamocowanego w uchwycie, ale także w takim przypadku kierujący ma obowiązek zachować pełną uwagę.

 

Zakaz korzystania z telefonu trzymanego w ręku dotyczy również rowerzystów i osób poruszających się hulajnogami elektrycznymi. Ograniczenia obejmują także pieszych, którzy nie mogą używać telefonu podczas wchodzenia na jezdnię lub przechodzenia przez nią w sposób ograniczający obserwację sytuacji na drodze. W ich przypadku mandat wynosi 300 zł.

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: