Szyszko urlopowany

Newsy
Żródło: PAP
Opinie: 2
Opinie: 2

Minister łączności Tomasz Szyszko został wysłany przez premiera na przymusowy urlop w związku z listem wiceprezesa NIK Jacka Uczkiewicza o nieprawidłowościach w tym resorcie.
"Po zapoznaniu się z treścią listu wiceprezesa NIK Jacka Uczkiewicza, który powołując się na anonimowe źródła donosi o zaistniałych ponoć w Ministerstwie Łączności nieprawidłowościach uznałem, że mimo obiektywnie nieudokumentowanych faktów zarzutów konieczne jest natychmiastowe wyjaśnienie sytuacji" - napisał Szyszko w piątkowym oświadczeniu.
"Mimo, że zarzuty prezesa Uczkiewicza nie dotyczą mojej osoby uzgodniłem z Premierem moje urlopowanie" - napisał Szyszko.
Szyszko nie chciał powiedzieć PAP o jakie nieprawidłowości chodzi, dodał jedynie że zwróci się do prokuratora generalnego o "jak najszybsze wyjaśnienie tej sprawy".

Rzecznik rządu Krzysztof Luft wyjaśnił , że zarzuty są oparte na doniesieniach urzędnika NIK, który zastrzega sobie anonimowość, i który twierdzi, że
"ponoć" w Ministerstwie Łączności funkcjonuje mechanizm korupcyjny oparty o doradcę ministra, który od grudnia już tam nie pracuje.
Według NIK, zarzuty wobec Ministerstwa Łączności dotyczą m.in. niewłaściwego nadzoru nad procedurami przetargowymi na UMTS. Przetarg ten nadzorował doradca ministra Tomasza Szyszko.
"Od jesieni ubiegłego roku NIK kontrolowała sprawowanie przez Ministerstwo Łączności nadzoru nad Telekomunikacją Polską SA i Pocztą Polską. Podczas kontroli zauważono nieprawidłowości dotyczące przetargów, m.in. na UMTS" - powiedziała PAP w piątek Małgorzata Pomianowska, rzecznik prasowy NIK. Dodała, że po zakończeniu kontroli, NIK nie postawiła zarzutów konkretnej osobie, tylko skierowała je pod adresem resortu. NIK zawiadomiła o nieprawidłowościach prokuraturę i UOP. Pomianowska zapewniła, że podczas kontroli NIK nie opierała się na żadnych anonimowych źródłach, tylko na efektach prowadzonego postępowania. Radiu Zet Pomianowska powiedziała, że na aferze w Ministerstwie Łączności państwo mogło stracić nawet 17 mld zł. Według nieoficjalnych informacji uzyskanych przez PAP, z kręgów zbliżonych do organów kontrolnych, ostrzeżenie o stratach, jakie może przynieść przetarg na UMTS, NIK skierowała do premiera już jesienią ubiegłego roku.

Opinie:

Opinie archiwalne (2):

Komentuj

Komentarze / 2

Dodaj komentarz

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: