Garmin fēnix 9 Pro inReach w rozmiarze 51 mm kosztuje w testowanej wersji tytanowej 5589 zł. To dużo, zwłaszcza że dostęp do jego najbardziej wyróżniającej się funkcji, łączności LTE i satelitarnej, po okresie próbnym wymaga osobnego planu. Po kilku treningach nie mam jednak wątpliwości, dlaczego ten zegarek robi tak dobre pierwsze wrażenie. Wygląda znakomicie, ma ogromny ekran, bardzo mocną baterię i prawie wszystko, czego można oczekiwać od sprzętu do sportu oraz wypraw.
Na co dzień używam Forerunnera 970. Z fēnixem biegałem, pływałem na basenie i ćwiczyłem na siłowni. W tych zastosowaniach nie znalazłem przełomu w działaniu oprogramowania ani w samych danych treningowych. Różnice, które poczułem najbardziej, to znacznie większa waga, piękna tytanowa obudowa i wyraźnie bardziej męski wygląd. Fēnix jest moim zdaniem ładniejszy, a 970 pozostaje wygodniejszym zegarkiem do biegania i spania.
W skrócie: jeśli uprawiasz różne sporty, chodzisz po górach i chcesz czasem wyjść bez telefonu, fēnix 9 Pro inReach jest jednym z najciekawszych sportowych smartwatchy, jakie można kupić. Jeśli przede wszystkim biegasz, lżejszy Forerunner 970 może dać Ci niemal to samo w treningu przy mniejszym obciążeniu nadgarstka i bez dopłaty za funkcje, których nie wykorzystasz.
Testowałem fēnixa 9 Pro inReach 51 mm z ekranem AMOLED, tytanową kopertą i silikonowym paskiem. Garmin sprzedaje też fēnixa 9 Pro bez inReach, zwykłego fēnixa 9 oraz wersje Solar. To rozróżnienie ma znaczenie: napis „Pro” sam w sobie nie oznacza, że zegarek ma LTE i łączność satelitarną.
Pro 51 mm bez inReach kosztował 5159 zł, a model inReach 5589 zł. Dopłata za sprzęt wynosiła więc 430 zł. Przy zakupie warto sprawdzić wybraną konfigurację, bo nazwy modeli są niemal identyczne.
Na żywo tytanowa obudowa robi większą różnicę niż nowy ekran czy liczba funkcji w menu. Fēnix 9 Pro wygląda solidnie i drogo. To masywny zegarek, ale pasuje mi zarówno do stroju na górski bieg, jak i do garnituru. Forerunner 970 przy nim staje się drobnym zegarkiem sportowym, choć sam też ma szafirowe szkło i tytanową ramkę.
Testowany fēnix ma wymiary 51 × 51 × 15,8 mm i waży 99 g z paskiem. Forerunner 970 ma 47 × 47 × 12,9 mm i waży 56 g. Różnica 43 g podczas normalnego dnia może nie przeszkadzać, lecz w biegu i podczas snu jest już zauważalna. Rozmiary 43 i 47 mm zmniejszają ten problem, ale nie opisują doświadczenia z testowaną wersją 51 mm. Do spania wolę zakładać opaskę Garmin CIRQA Smart Band.
Fēnix ma klasę szczelności 10 ATM i obsługuje nurkowanie do 40 m. 970 ma 5 ATM i nadaje się do pływania. Nie przekłada się to na zauważalną przewagę na basenie lub podczas pływania na otwartym akwenie.
Wersja 51 mm otrzymała AMOLED o średnicy 1,5 cala i rozdzielczości 466 × 466 pikseli. W Forerunnerze 970 ekran ma 1,4 cala i 454 × 454 piksele. Na papierze wygląda to na drobny krok, ale większa powierzchnia przydaje się przy mapie oraz przy kilku polach danych na ekranie aktywności. Garmin podaje dla AMOLED w modelu Pro szczytową jasność do 3000 nitów. To wartość maksymalna, a nie jasność utrzymywana stale - jej sens najlepiej oceniać w pełnym słońcu.
Obsługa będzie znajoma każdemu, kto używa nowego Garmina. Można pracować przyciskami i ekranem dotykowym, mamy mapy, płatności, muzykę, raport poranny, historię aktywności i rozbudowane ustawienia treningu. W sporcie przyciski są dla mnie ważniejsze od efektownych animacji: łatwiej trafić w nie mokrą dłonią albo w biegu. Zintegrowana latarka jest użyteczna na co dzień, a Pro dodaje zielone światło obok białego i czerwonego.
Szybkość działania jest bardzo dobra, a mapa przesuwa się trochę sprawniej niż w starszej generacji.
Garmin powiększył pamięć serii fēnix 9 do 64 GB, czyli dwukrotnie względem fēnixa 8. Do tego dochodzą odświeżony silnik map i deklarowane przez producenta nawet o 30% szybsze przesuwanie map. W Pro wyznaczanie trasy okrężnej ma być do 40% szybsze niż w 8 Pro.
Jest też Garmin Epic, który pozwala połączyć aktywności z wielodniowego wyjazdu w jedną historię, uzupełnioną trasą, zdjęciami i danymi o regeneracji. Rozwinięto Stamina o strefy i krzywe pomagające oceniać wysiłek. Marsz z plecakiem ma rozbudowany profil z możliwością zmiany ciężaru podczas aktywności, a wioślarze dostają nowe pomiary, w tym VO₂ max i krzywą mocy przy użyciu kompatybilnego ergometru z pomiarem mocy. Podobno wiele zmian programowych ma trafić także do fēnixa 8 i Forerunnera 970. Garmin Epic można ponadto tworzyć w aplikacji Connect z wcześniej zapisanych aktywności.
Abonament inReach włącza usługi komunikacyjne: wiadomości, połączenia przez LTE, LiveTrack bez telefonu, interaktywne SOS oraz wymianę wiadomości i prognozę pogody przez satelitę. Zegarek korzysta z LTE-M oraz z satelitów geostacjonarnych, a nie z sieci Iridium używanej przez wiele osobnych komunikatorów inReach.
Najbardziej praktyczna funkcja do codziennych biegów to LTE LiveTrack. Można wyjść bez telefonu, a bliscy mogą śledzić aktywność, o ile dostępne są sieć i usługa. Garmin Locate umożliwia zaufanym kontaktom sprawdzenie lokalizacji przez aplikację Messenger. Przez LTE działają też wiadomości i połączenia głosowe, lecz nie jest to druga karta SIM z naszym zwykłym numerem. Rozmowy odbywają się przez Garmin Messenger z innymi użytkownikami tej usługi lub odpowiednio wyposażonymi zegarkami.
Gdy nie ma LTE, łączność satelitarna pozwala wysłać tekst, wiadomość kontrolną lub SOS i poprosić o prognozę pogody. Nie służy do rozmów głosowych, przesyłania zdjęć ani ciągłego śledzenia LiveTrack przez satelitę. Trzeba się zatrzymać, znaleźć odsłonięte niebo i skierować zegarek ku satelicie zgodnie ze wskazówkami; samo połączenie może zająć co najmniej około 30 sekund. Garmin ogranicza zasięg satelitarny tego zegarka do kontynentalnej części USA, wybranych obszarów Kanady i większości Europy. Powyżej 65° szerokości północnej satelita może znaleźć się poniżej horyzontu. Przed wyprawą trzeba sprawdzić oficjalną mapę zasięgu dla konkretnego miejsca, a nie zakładać, że logo inReach oznacza globalną łączność.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
W promocji pakietów inReach otrzymujemy 30 dni bez opłat, zniesioną jednorazową opłatę aktywacyjną 209,99 zł oraz automatyczne przedłużenie wybranego planu po zakończeniu próby. W aplikacji ceny wyglądały następująco:
|
Plan |
Cena po próbie |
Wiadomości satelitarne |
|---|---|---|
|
Enabled |
41,99 zł miesięcznie |
Rozliczane osobno |
|
Essential |
74,99 zł miesięcznie |
50 w miesiącu |
|
Standard |
149,99 zł miesięcznie |
150 w miesiącu |
|
Premium |
249,99 zł miesięcznie |
Bez limitu |
Wszystkie cztery plany w aplikacji obejmowały SOS i nieograniczone wskazane funkcje LTE; droższe różniły się przede wszystkim limitem korzystania z satelity. Garmin pozwala zawiesić plan konsumencki bez miesięcznej opłaty na maksymalnie 12 miesięcy.
![]() |
![]() |
Garmin deklaruje dla fēnixa 9 Pro AMOLED 51 mm do 31 dni jako zegarek, do 56 godzin aktywności w trybie normalnym lub zrównoważonym, do 45 godzin w trybie maksymalnej dokładności i do 27 godzin aktywności z LTE LiveTrack. Forerunner 970 ma deklarowane do 15 dni w trybie smartwatcha i do 21 godzin GNSS przy wszystkich systemach i wielu pasmach.
Mogę potwierdzić z użytkowania, że bateria fēnixa jest jedną z jego największych zalet, ale nie przeprowadzałem miesięcznego pomiaru w stałych warunkach. Przy stale włączonym ekranie, pulsoksymetrze, muzyce czy LiveTracku czas będzie krótszy. Przy częstych treningach i stale aktywnym ekranie uzyskamy około 2 tygodni z fēnixa 9 Pro 51 mm i tydzień z Forerunnera 970. Bateria w nowym fēnixie jest po prostu genialna.
|
Odmiana |
Ekran i rozmiary |
Komu najbardziej pasuje |
|---|---|---|
|
fēnix 9 |
AMOLED 43, 47 lub 51 mm |
Gdy liczą się funkcje sportowe serii i nie potrzeba tytanowej koperty ani wbudowanego inReach |
|
fēnix 9 Pro AMOLED |
AMOLED 43, 47 lub 51 mm |
Gdy ważne są wygląd, materiały i czytelny wyświetlacz |
|
fēnix 9 Pro Solar |
MIP z ładowaniem solarnym, 47 lub 51 mm |
Na długie wyprawy i dla osób preferujących stale widoczny ekran MIP |
|
Odmiany Pro inReach |
AMOLED w trzech rozmiarach lub Solar w dwóch |
Gdy rzeczywiście zamierzamy korzystać z LTE i satelity |
Najbardziej namacalne zmiany względem fēnixa 8 Pro dotyczą materiału koperty, ekranu, baterii i map. Pro 51 mm dostał tytanową obudowę oraz wyświetlacz 1,5 cala, którego powierzchnia według Garmina jest o 15% większa niż w poprzedniku bez zwiększenia średnicy koperty. Pamięć urosła do 64 GB, mapa jest szybsza i ma nowy widok, latarka w Pro świeci również na zielono. Deklarowany czas pracy wersji AMOLED 51 mm wzrósł z 27 do 31 dni. Obudowa stała się cieńsza: 15,8 mm wobec 16,5 mm w 8 Pro, ale przy porównaniu masy z paskiem nowy model waży więcej: 99 g wobec 90 g. Dobrze o tym wiedzieć przed wymianą.
|
Cecha |
fēnix 9 Pro inReach 51 mm |
Forerunner 970 |
|---|---|---|
|
Wymiary i masa |
51 × 51 × 15,8 mm, 99 g |
47 × 47 × 12,9 mm, 56 g |
|
Ekran |
AMOLED 1,5 cala, 466 × 466 |
AMOLED 1,4 cala, 454 × 454 |
|
Pamięć |
64 GB |
32 GB |
|
Czas jako smartwatch |
Do 31 dni |
Do 15 dni |
|
Dokładny GNSS |
Do 45 godzin w trybie maksymalnej dokładności |
Do 21 godzin, wszystkie systemy i wiele pasm |
|
Odporność na wodę |
10 ATM i funkcje nurkowe |
5 ATM i pływanie |
|
Łączność bez telefonu |
LTE i satelita po aktywacji inReach |
Brak wbudowanego LTE i komunikatora satelitarnego |
Forerunner 970 również ma mapy, szafirowe szkło, latarkę i bogate metryki sportowe. Fēnix dokłada dłuższą pracę, większy ekran, tytanową kopertę, głębszy zestaw możliwości na wyprawę i w tej konfiguracji komunikację bez telefonu. Płaci za to rozmiarem, masą i rachunkiem za opcjonalną usługę. Z perspektywy codziennych biegów pozostaję przy 970. Na wyjazd górski, do wielodniowej nawigacji i do sytuacji, w której potrzebuję kontaktu bez telefonu, wybór przesuwa się w stronę fēnixa.
Zalety
Wady
Subiektywnie fēnix 9 Pro inReach 51 mm jest dziś najlepszym smartwatchem dla osób uprawiających różne sporty: łączy świetny wygląd, ogromną wszechstronność, nawigację i baterię, która pozwala zapomnieć o codziennym ładowaniu. W pomarańczowej wersji jest wręcz bardziej przekonujący niż na zdjęciach. To zegarek, który chętnie założyłbym do garnituru, a następnego dnia zabrał na górski szlak.
Nie oddałbym mu jednak bez namysłu miejsca Forerunnera 970 przy codziennym bieganiu. Lżejszy zegarek dostarcza mi bardzo podobnych danych treningowych i mniej przeszkadza podczas snu. Jeśli ktoś chce jednego efektownego urządzenia do wszystkiego, często rusza w teren i naprawdę skorzysta z łączności bez telefonu, dopłata do fēnixa ma sens. Jeśli potrzebuje przede wszystkim znakomitego zegarka biegowego, 970 pozostaje rozsądniejszym wyborem. Abonament inReach warto potraktować jako świadomie dobraną usługę na konkretne wyprawy, a nie obowiązkową opłatę za korzystanie ze sportowego Garmina.
