Soundcore to marka audio należąca do chińskiej firmy Anker Innovations, znanej w Polsce głównie z popularnych ładowarek i akcesoriów zasilających. W ramach tego brandu powstają przede wszystkim słuchawki i głośniki Bluetooth, a od niedawna także rzutniki. W ofercie są modele nauszne, klasyczne TWS oraz konstrukcje typu open-ear. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych serii w segmencie „dobre brzmienie za rozsądne pieniądze” pozostają słuchawki Space One, których tym razem nie mieliśmy jeszcze okazji sprawdzić.
Sport X20 to natomiast propozycja dla osób aktywnych, które oczekują stabilnego mocowania i wysokiej odporności na pot, kurz i wodę, ale nie chcą rezygnować z ANC oraz rozbudowanej konfiguracji dźwięku w aplikacji. W polskim sklepie producenta słuchawki kosztują 399 zł, więc nie jest to budżetowa półka, ale w tej klasie funkcji cena nadal wygląda sensownie.

Sport X20 to klasyczne douszne słuchawki true wireless, ale z regulowanym zaczepem oplatającym małżowinę. Konstrukcja jest ergonomiczna, a zaczepy są miękkie i wygodne w dłuższym noszeniu. Słuchawki pewnie trzymają się na miejscu, niezależnie od wykonywanych czynności, co w praktyce jest kluczowe podczas biegania, skoków, treningu siłowego czy ćwiczeń interwałowych. W moim przypadku przy dłuższych treningach biegowych słuchawki wysuwały się z uszu, ale oczywiście dźwięki zaczepom nadal były bezpieczne. Wynika to chyba z konstrukcji moich uszu, z których w czasie treningu biegowego wypadają także sławne AirPodsy niezależnie od wersji. W moich uszach lepiej sprawdzają się słuchawki z małymi tylnymi wypustkami, które blokują słuchawki wewnątrz małżowiny. W komplecie w sumie mamy 5 różnych rozmiarów gumek.
Sport X20 spełniają wysoką normę odporności IP68. W praktyce oznacza to wysoką odporność na kurz i wodę oraz możliwość bezstresowego używania na treningu, w deszczu i w warunkach, w których sprzęt stale ma kontakt z potem. Po intensywnej sesji można je po prostu umyć pod bieżącą wodą, co nie jest oczywiste w świecie słuchawek TWS.
Materiały samych słuchawek i silikonowych elementów są dobrej jakości i sprawiają wrażenie solidnych. Etui natomiast ma gorszą jakość plastiku niż same słuchawki i sprawia dosyć tanie wrażenie.

Podstawą specyfikacji jest przetwornik dynamiczny o średnicy 11 mm oraz łączność Bluetooth 5.3. Producent nie podaje jakie kodeki te słuchawki obsługują, ale nie obsługują one kodeków oferujących najwyższą jakość dźwięku (LDAC itp.). To nie jest to model kierowany do osób, które szukają możliwie najszerszego wsparcia kodeków hi‑res. Pamiętajmy, że tego typu kodeków nie wspierają także najdroższe AirPodsy.
Słuchawki obsługują technologię multipoint, czyli jednoczesne połączenie z dwoma urządzeniami. W praktyce można więc trzymać Sport X20 podłączone równolegle na przykład do telefonu i laptopa i płynnie przechodzić między muzyką a rozmową.
Na liście funkcji jest też aktywna redukcja hałasu oraz tryb transparentny. Do dyspozycji mamy trzy tryby pracy: normalny, redukcja hałasu i transparentność. Do rozmów i systemu ANC zastosowano zestaw 6 mikrofonów (po 3 na słuchawkę). Jakość ANC jest bardzo dobra, ale moje Jabra Elite 8 Active spisują się pod tym względem jeszcze lepiej.
Waga pojedynczej słuchawki to 6,62 g. To więc lekkie i też bardzo wygodne dokanałówki, które mają nie męczyć ucha własnym ciężarem. W dobrym rozłożeniu masy pomagają też regulowane pałąki. Etui ładujące korzysta z USB‑C.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Sport X20 współpracują z aplikacją soundcore, która w tej klasie cenowej zaskakuje swoim dopracowaniem i rozbudowaniem funkcji. Z poziomu aplikacji można zarządzać trybami „Ambient Sound”, czyli przełączać się między redukcją hałasu, trybem normalnym i transparentnym. W menu widać też osobny przełącznik redukcji szumu wiatru. W sekcji ustawień dźwięku dostępne są presety oraz rozbudowane narzędzia personalizacji. Jednym z najważniejszych jest HearID, czyli test słuchu i preferencji, który ma na końcu zbudować profil dźwiękowy dopasowany do konkretnej osoby. Obok tego są gotowe profile EQ, przełącznik efektu 3D Surround Sound oraz możliwość ustawienia własnego korektora graficznego.
![]() |
![]() |
W aplikacji da się też przypisać funkcje przycisków. Jest rozdzielenie sterowania dla lewej i prawej słuchawki oraz mapowanie akcji pod pojedyncze naciśnięcie, podwójne naciśnięcie i dłuższe przytrzymanie. To przydatne, bo pozwala ustawić sterowanie tak, aby najczęściej używane działania były możliwe bez sięgania po telefon. Niestety przyciski są mikroskopijne i korzystanie z nich nie jest bardzo wygodne, choć i tak przyjemniejsze niż ściskanie mikroskopijnych pałąków w innych modelach.
Dodatkowym elementem jest zestaw funkcji „wellness”. Jest sekcja Breathe z ćwiczeniami oddechowymi oraz Soundspace, czyli biblioteka odgłosów tła typu white noise i nagrań „brainwave audio”. Są także ustawienia automatycznego wyłączania, wyszukiwania słuchawek, test dopasowania, widget oraz oczywiście aktualizacje oprogramowania.
W aplikacji znajdziemy także tajemniczą asystentkę Anka, która po rejestracji ma umożliwiać tłumaczenie rozmów na żywo – tej funkcji nie testowaliśmy.
![]() |
![]() |
![]() |
|
W oficjalnych materiałach oraz w kilku recenzjach przewija się wynik do 12 godzin odtwarzania na jednym ładowaniu oraz do 48 godzin łącznie z etui. To wartości deklarowane bez aktywnej redukcji hałasu. Z włączonym ANC czas pracy spadnie o kilka godzin, ale jest to typowa zależność. Słuchawki, które wytrzymają bez ładowania 7-8 h pozwolą na obsłużenie większości dłuższych lotów samolotem oraz oczywiście bardzo długich biegów.
W praktyce takie parametry oznaczają, że przy regularnych treningach można realnie ładować etui raz na kilka dni, a nie codziennie. Istotne jest też szybkie ładowanie. 5 minut w etui zapewnia około 2 godziny odtwarzania, co ratuje sytuację, gdy przed wyjściem na trening okazuje się, że poziom baterii był zbyt niski.
Samo etui ładuje się tylko przez USB‑C. Niestety Sport X20 nie ładują się bezprzewodowo, co jest sporą wadą, szczególnie dla fanów tego typu rozwiązania.

Sport X20 stawiają na fizyczne przyciski, a nie na panele dotykowe. Przyciski działają precyzyjnie, co ma duże znaczenie w ruchu, gdy dotyk bywa zawodny przez pot lub rękawiczki. Położenie przycisków blisko pałąków wymaga przyzwyczajenia – szkoda, że nie są one umieszczone bardziej z przodu słuchawek. Mankamentem przycisków jest też ich mikroskopijny rozmiar. Cieszmy się jednak, że są to fizyczne przyciski, a nie jakieś sensoryczne płytki do stukania czy pałąki do ściskania.
Aplikacja pozwala dopasować sterowanie do własnych nawyków. Jeżeli ktoś podczas treningu często zmienia utwory albo przełącza ANC, może przenieść te akcje na proste gesty na jednej słuchawce, a na drugiej zostawić regulację głośności lub wywołanie trybu dźwięku otoczenia.

Sport X20 mają charakter brzmienia, który dobrze pasuje do sportu – mają mocny bas, dynamikę, ale nie grają tak dobrze jak słuchawki znacznie droższe tej samej konstrukcji. Po przesiadce na słuchawki Jabra lub Apple słychać w jakości zauważalną różnicę. Oczywiście ma to mniejsze znaczenie przy muzyce EDM, ale gdy słuchamy mocniejszego jazzu, to brakuje w soundcore Sport X20 elegancji niskich tonów, szczegółowości i przestrzeni.
Tłumienie hałasów otoczenia stoi na bardzo wysokim poziomie, ale także ANC w słuchawkach Apple i Jabra potrafi być skuteczniejsze. Sport X20 mocno ograniczą nam hałas na siłowni czy w mieście, ale nie zagwarantują nam rekordowej izolacji. Sport X20 mają w zestawie kilka rozmiarów końcówek, a oczywiście lepiej dobrane gumki poprawiają i wygodę, i brzmienie (głównie basu), i tłumienie dźwięków otoczenia.
Rozmowy są czyste, a rozmówcy słyszą użytkownika wyraźnie nawet w ruchu i w hałaśliwym otoczeniu.

Zalety soundcore Sport X20:
Wady soundcore Sport X20:

Soundcore Sport X20 to udane, sportowe słuchawki TWS dla osób, które przede wszystkim potrzebują stabilnego mocowania, wysokiej odporności na pot i wodę oraz wygody, a dopiero potem polują na audiofilskie niuanse. Ich największą siłą jest połączenie zaczepów na ucho, normy IP68, długiej pracy na baterii i bardzo rozbudowanej aplikacji z szeroką personalizacją brzmienia, co w cenie 399 zł nadal wypada atrakcyjnie. Trzeba jednak pamiętać o kompromisach: etui nie ładuje się bezprzewodowo, obsługa kodeków jest podstawowa, a brzmienie i skuteczność ANC nie dorównują najlepszym, droższym konstrukcjom Apple czy Jabry. W praktyce Sport X20 będą najbardziej sensownym wyborem dla osób trenujących na siłowni i wszystkich, którzy chcą słuchawek do trudniejszych warunków (np. spacerów w deszczu), z pewnym trzymaniem się ucha, dobrymi rozmowami i funkcjonalną aplikacją, ale nie oczekują topowej klasy dźwięku ani rekordowej redukcji hałasu.