Test smartfonu Wiko View 2

Newsy | Recenzje
Dodaj opinię
Opinie: 0

Klasa smartfonu B (skala „Mercedesa” A, B, C, E, S)

Skala ocen 1-6 (6 - celujący)

Wstęp

Wiko po dłuższej ciszy postanowił o sobie przypomnieć, organizując polską premierę smartfonu Wiko View 2. Jest to smartfon z samego początku średniej półki, kosztujący trochę ponad 800 złotych. To czym się wyróżnia to przede wszystkim czysty Android oraz ekran z wąskimi ramkami i super wąskim notchem. Są to cechy cenione przez użytkowników, co w połączeniu z niską ceną może okazać się łakomym kąskiem dla wielu chętnych.

Główne wady i zalety smartfonu Wiko View 2

Zalety

  • Atrakcyjny wygląd
  • Gniazdo słuchawkowe
  • Czytnik linii papilarnych (chociaż działa tak sobie)
  • Ekran ma nowoczesny wygląd, wąskie ramki i małego notcha
  • Jakość obrazu na ekranie bez zarzutu
  • Niektóre aplikacje sensownie wykorzystują miejsce po bokach wycięcia
  • Kompletny zestaw czujników i pakietu komunikacyjnego
  • NFC
  • Dual SIM
  • Android 8.0 bez nakładek i aplikacji firm trzecich
  • Odblokowywanie za pomocą twarzy
  • USB OTG
  • Zadowalająca jakość zdjęć
  • Wysoka jakość zdjęć selfie
  • Skuteczna stabilizacja podczas nagrywania wideo
  • 9 godzin strumieniowania wideo na baterii

Wady

  • Czytnik linii papilarnych jest niezbyt szybki i niezbyt niezawodny
  • Ekran ma rozdzielczość HD+ zamiast FHD+
  • Wydajność od 30 do 60% niższa od tańszej konkurencji
  • Zauważalne, choć niezbyt częste, gubienie klatek animacji w systemie
  • Płaski dźwięk w trybie głośnomówiącym
  • Zdjęciom brakuje rozpiętości tonalnej
  • Brak szybkiego ładowania
  • Niesymetryczne zaokrąglenia rogów ekranu

Budowa – ocena 4

Wizualnie Wiko View 2 prezentuje całkiem atrakcyjnie. Ekran jest pokryty szkłem Gorilla Glass, ramka jest aluminiowa, a tył to przypominające szkło tworzywo. Konstrukcja jest sztywna i dobrze dopasowana. Wizualnie wypada moim zdaniem lepiej niż najtańsze aluminiowe obudowy, które albo mają szerokie paski z plastiku u góry i dołu, albo sprawiają wrażenie pustych w środku.

Przyciski fizyczne znajdują się na prawej krawędzi i mają wyraźny klik. Przycisk zasilania ma łatwą do wyczucia pod placem fakturę. U góry znajduje się gniazdo słuchawkowe, na lewej krawędzi szufladka na hybrydowy dual SIM. Na dolnej krawędzi jest gniazdo micro USB, które na dodatek jest odwrócone o 180 stopni. Nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie, ale rozumiem, że pewne kompromisy są konieczne.

Z tyłu Wiko umieścił czytnik linii papilarnych. Jego problem polega na tym, że gdy go dotkniemy, to nie sygnalizuje on interakcji wibracjami czy dźwiękiem. Innymi słowy dopóki nie odblokuje się ekran, nie wiadomo czy w ogóle coś się stało. Jeśli dodać do tego, że nie jest zbyt szybki i zdarzało się, że czasem w ogóle nie reagował, to czytnik trochę irytuje – po przyłożeniu palca czekamy i nie wiemy czy musimy go przyłożyć ponownie. W efekcie jeśli ktoś ma małą tolerancję na tego typu drobne uciążliwości, może się do czytnika całkiem zniechęcić. Sam sygnał, że rozpoznał dotkniecie, zanim jeszcze ekran się wybudzi, wiele by pomógł.

Tryb głośnomówiący realizowany jest za pocą głośnika umieszczonego na dolnej krawędzi. Głośnik jest monofoniczny i stosunkowo łatwo zasłonić go ręką. Oferuje przyzwoitą głośność, jednak dźwięk jest mocno spłaszczony. Nie przeszkadza to przy rozmowach i słuchaniu audycji, ale w przypadku multimediów wypada słabo.

Wymiary smartfona to 154,5 x 72 x 8,3 mm przy 153 gramach wagi. Nikogo raczej nie zaskoczy fakt, że smartfon nie jest uszczelniony.

Wyświetlacz – ocena 4

Ekran to jeden z elementów, które zwracają w Wiko uwagę. Wyświetlacz ma przekątną 6 cali i rozdzielczość HD+, czyli 1528 x 720 pikseli, oraz proporcje 19:9. Wynikiem tych parametrów jest gęstości pikseli na poziomie 282 PPI. Technologia w jakiej został wykonany to IPS.

Jasność ekranu jest zadowalająca, kąty widzenia są bez zarzutu, a kolory są nasycone. W ustawieniach znajdziemy regulację temperatury barw oraz tryb nocny, niwelujący ilość niebieskiego światła.

Cechą charakterystyczną Wiko View 2 jest super wąski notch, w którym znajduje się wyłącznie obiektyw przedniego aparatu. Głośnik został umiejscowiony w wycięciu na samej krawędzi obudowy. Tym sposobem po bokach wycięcia jest więcej miejsca niż w innych telefonach, nawet tych z górnej półki. Dobre wrażenie trochę psuje znacznie szersza ramka u dołu ekranu, która nie została zagospodarowana w żaden sposób.

Na koniec chciałem tylko zauważyć, że Xiaomi Redmi 5 Plus, który jest nawet tańszy od Wiko i też ma 6 calową przekątną został wyposażony w ekran FullHD+ o niemal dwukrotnie wyższej rozdzielczości. Co prawda ramki w Xiaomi są trochę szersze, ale wciąż zalicza się do grupy smartfonów tzw. bezramkowych. Dlatego Wiko wyróżnia się przede wszystkim wycięciem, nie samymi parametrami ekranu. Górne rogi ekranu są mocniej zaokrąglone, niż dolne rogi.

Nie wszystkie aplikacje wykorzystują notcha i w sumie trudno się dziwić, skoro w każdym telefonie ma inny kształt i rozmiar. Chciałem jednak Wiko pochwalić, że uruchomienie aplikacji odtwarzającej muzykę powoduje umiejscowienie sterowania odtwarzaczem po bokach wycięcia, nawet gdy wyjdziemy do pulpitu. To dobre wykorzystanie dodatkowej przestrzeni ekranu 19:9. Można też powiększyć film na YouTube aż do wypełnienia ekranu.

Procesor/pamięć/parametry techniczne – ocena 4-

Wiko został wyposażony w ośmiordzeniowy procesor Snapdragon 435 taktowany zegarem 1,4 GHz, układ graficzny Adreno 505, 3 GB RAM i 32 GB na system i pliki użytkownika. Pamięć można rozszerzyć za pomocą karty micro SD.

W benchmarku Antutu Wiko osiągnął 59 tysięcy punktów. W Geekbench 4 wynik to 686 punktów dla jednego rdzenia i 2616 punktów dla sumy wszystkich rdzeni. Test OpenCL ukończył z wynikiem 1425 punktów. Smartfon uzyskał 260 MB/s sekwencyjnego odczytu, oraz 145 MB/s sekwencyjnego zapisu w Androbench. Dla porównania tańsze Xiaomi Redmi 5 Plus osiągnęło wynik o 63% lepszy w Geekbench i o 31% lepszy wynik w Antutu, co jest zasługą wyższego modelu procesora Snapdragon 625 o wyższym taktowaniu 2 GHz.

Mówiąc krótko, pod względem wydajności Wiko wypada tak sobie i można znaleźć nawet tańsze smartfony, które będą od niego odczuwalnie wydajniejsze. Co prawda działanie smartfona jest wystarczająco komfortowe, ale gubienie klatek animacji jest jednak widoczne. Trochę mocniejsze podzespoły z pewnością by mu nie zaszkodziły.

Za komunikację odpowiada LTE kat. 6 300/50 Mbps, jednozakresowe WiFi n, Bluetooth 4.2 oraz NFC, którego w Xiaomi akurat zabrakło. Lokalizacja odbywa się za pomocą GPS i GLONASS.

W zestaw czujników wchodzą: akcelerometr, żyroskop, kompas cyfrowy, czujnik zbliżenia i czytnik linii papilarnych. Żyroskop działa bezproblemowo i można rozglądać się w filmach 360 poprzez przechylanie smartfona.

System – ocena 5

System to jedna z głównych zalet Wiko View 2. Producent zdecydował się na czystego Androida niemal pozbawionego modyfikacji. Jest on także dość aktualny, bowiem występuje w wersji 8.0 Oreo z zabezpieczeniami na dzień 5 maja 2018 roku. Podczas testów smartfon otrzymał aktualizację zabezpieczeń. Owszem, na droższych smartfonach mam już Androida 8.1 z zabezpieczeniami z 1 czerwca, ale taka różnica jest do zaakceptowania w budżetowym modelu.

Dzięki temu, że system pozbawiony jest obciążających elementów czy nawet aplikacji firm trzecich, wszystko działa zadowalająco i sprawnie. Siłą rzeczy zbyt wielu dodatkowych bajerów tutaj nie znajdziemy. W ustawieniach znalazłem jedynie wybudzenie ekranu poprzez dwukrotne stuknięcie oraz wyciszanie poprzez położenie telefonu ekranem do dołu. Jedynym dodatkiem jest odblokowywanie smartfona za pomocą twarzy w podstawowej, dającej się czasami oszukać wersji. Zdecydowanie wolę jednak znajomy i aktualny system w surowej formie, niż potworki, które tworzą niektórzy mniej znani producenci chcący się wyróżnić.

Warto też wspomnieć o działającym USB OTG umożlwiającym bezproblemowe odczytanie zawartości np. pendrive.

 

Kamera – ocena 4+

Wiko View 2 ma aparat o rozdzielczości 13 megapikseli i jasności F/2.0. Ostrość ustawia za pomocą detekcji fazy PDAF. Aplikacja aparatu jest prosta w obsłudze. Przy dolnej krawędzi, powyżej spustu migawki znajduje się 5 podstawowych trybów aparatu:

  • Zdjęcie
  • Wideo
  • Panorama
  • Portret
  • Piękno twarzy

Dodatkowo można skorzystać z 8 filtrów nakładanych na obraz w czasie rzeczywistym, trybu HDR, a także uruchamianych z dodatkowego menu:

  • Profesjonalne
  • Super Pixel
  • Noc
  • Kod QR
  • Ekspozycja poklatkowa (time lapse)

Trochę zaskakujące jest dla mnie rozdzielenie trybu portretowego z rozmytym tłem od trybu upiększającego, wygładzającego skórę. Zwykle obie te funkcje są połączone w jednym trybie. Tryb manualny nie pozwala na ręczne wybranie czasu otwarcia migawki.

Wiko chwali się przetwarzaniem obrazu polegającym na łączeniu wielu klatek i systemowi zapobiegającemu rozmyciu. Trudno po samych efektach stwierdzać czy znacząco pomagają, ale faktycznie rozmytych zdjęć nie znalazłem zbyt wielu. Szczegółowość i kolorystyka zdjęć jest dobra. Główną piętą achillesową aparatu jest ostre światło. Jeśli jest kontrastowo, zbyt mała rozpiętość tonalna daje o sobie znać. Gdy wszystko jest ostro oświetlone, tonacja zdjęcia jest jakby spłaszczona. Nie są to jednak cechy, których nie należy się spodziewać w niedrogim telefonie. Jeśli tylko unikniemy ostrego światła, to Wiko View 2 dostarczy przyjemne zdjęcia.

Najbardziej w Wiko pozytywnie zaskoczyła mnie skuteczna stabilizacja obrazu podczas nagrywania wideo. Zwykle w tym przedziale cenowym albo w ogóle jej nie ma, jak w Xiaomi Redmi 5 Plus, albo jest tylko z nazwy, ale de facto nie działa. Za to w Wiko działanie stabilizacji jest wyraźnie widoczne i dobrze zrealizowane. Pozwala to trochę osłodzić brak nagrywania 4K, które znajdziemy w Xiaomi. Jeśli jednak mam wybierać między stabilizowanym 1080p a brakiem stabilizacji i 4K, to zdecydowanie stabilizacja wygrywa – jest niezbędna w niemal każdym nagraniu. Sama jakość nagrań jest w porządku – mogłoby być więcej szczegółów, ale powodów do narzekań nie ma zbyt wielu.

W aplikacji aparatu jest możliwość wykonywania zdjęć i filmów wypełniających ekran 19:9, ale zabieg ten polega na zmianie proporcji poprzez "crop" z maksymalnej rozdzielczości. Wówczas zdjęcie zamiast 13 będzie miało 8 megapikseli, a film zamiast rozdzielczości 1920 x 1080 będzie miał 1900 x 900 pikseli. Może to i lepiej wygląda na ekranie smartfona, ale z wyższej rozdzielczości można zawsze wykadrować do niższej, a odwrotnie się już nie da - warto o tym pamiętać.

Przedni aparat ma zaskakująco wysoką rozdzielczość 16 megapikseli i jasność F/2.0. Wiko położyło duży nacisk na jakość selfie. Możliwe jest także robienie zdjęć o rozdzielczości 4 megapikseli, kiedy to 4 piksele są łączone w jeden. Musze przyznać, że wśród budżetowych telefonów, Wiko robi jedne z lepszej jakości selfie jakie widziałem.

Przykładowe zdjęcia:

Przykładowe wideo:

Bateria – ocena 4

Wiko View 2 ma baterię pojemność 3000 mAh i dołączoną do zestawu najzwyklejszą ładowarkę ładująca prądem 5V i 1,55A. Nie ma więc mowy o szybkim ładowaniu.

W teście odtwarzania wideo non stop z YouTube, z jasnością ekranu ustawioną na połowę, po 8 godzinach i 16 minutach Wiko rozładował się do 8% baterii. Ostateczny rezultat to niecałe 9 godzin strumieniowania wideo. To całkiem dobry wynik dający komfort użytkowania. Zwłaszcza, że telefon nie ma tendencji do samoczynnego, nadmiernego rozładowania się w trybie uśpienia.

Podsumowanie

Wiko View 2 to telefon, który ma istotne zalety. Atrakcyjny design, ekran z wąskimi ramkami i niedużym wycięciem, czysty Android, NFC oraz super jakość zdjęć selfie - to go wyróżnia na tle głównej konkurencji. Aparat wraz ze stabilizacją wideo oraz bateria trzymają solidny poziom, nie psując przyjemności użytkowania telefonu. Za to wydajność, rozdzielczość ekranu i maksymalna rozdzielczość nagrywanego wideo są odczuwalnie słabsze niż w tańszym Xiaomi. Niedrogie smartfony to sztuka kompromisu i trzeba wybierać czy zależy nam bardziej na stabilizacji wideo w Wiko, czy 4K w Xiaomi, czy na wyższej wydajności, czy na czystym Androidzie. Jeśli ktoś dokona świadomego wyboru, będzie z Wiko zadowolony.

Dla kogo jest Wiko View 2

  • Dla fanów panoramicznych proporcji 19:9 i najwęższego notcha
  • Dla miłośników czystego Androida
  • Dla ceniących stabilizację podczas nagrywania wideo

Dla kogo nie jest Wiko View 2

  • Nie dla szukających najlepszej wydajności w tym przedziale cenowym
  • Nie dla szukających rozdzielczości Full HD+
  • Nie dla osób kładących duży nacisk na szybkość i niezawodność czytnika linii papilarnych

Inne informacje na temat smartfonu Wiko View 2:

Opinie:

Rekomendowane: