Apple wprowadzi do swojej oferty pierwszy składany smartfon. Według branżowych pogłosek jego cena początkowa wyniesie od 2100 do nawet 3000 dolarów. Byłby to nie tylko najdroższy iPhone w historii, ale także jeden z najdroższych składanych smartfonów na rynku.
Runar Bjørhovde, analityk rynku technologicznego z Omdii, zwraca uwagę, że spodziewane zmiany w rodzinie iPhone’ów 18 będą znacznie poważniejsze niż same podwyżki cen modeli Pro. Apple ma stworzyć zupełnie nową kategorię cenową, znajdującą się zdecydowanie powyżej dotychczasowej oferty.
Składane smartfony nie są już rynkową nowością. Samsung zaprezentował w tym roku ósmą generację swoich urządzeń, a Huawei siódmą. Najdroższe modele tych producentów kosztują około 2000 dolarów. Składany iPhone może być od nich jeszcze droższy.
Najważniejsza będzie jednak nie tylko cena, ale również planowana skala sprzedaży. Według analityka Apple może próbować dostarczyć ponad 10 mln egzemplarzy składanego modelu. Trudno wskazać inny pojedynczy produkt kosztujący ponad 2000 dolarów, który byłby sprzedawany w takiej liczbie. Drogie telewizory, samochody czy meble osiągają podobne ceny, ale zazwyczaj nie trafiają do odbiorców w wielomilionowej skali.
Wykres przygotowany przez Omdię pokazuje, jak stopniowo rosły ceny premierowe iPhone’ów. W 2014 r. iPhone 6 kosztował od 649 dolarów, a iPhone 6 Plus od 749 dolarów. W 2017 r. Apple po raz pierwszy doszło do poziomu 999 dolarów wraz z iPhonem X.
Podstawowy iPhone 11 kosztował 699 dolarów, ale od premiery iPhone’a 12 cena bazowego modelu utrzymuje się na poziomie 799 dolarów. Modele Pro przez wiele lat zaczynały się od 999 dolarów. Dopiero iPhone 17 Pro podniósł tę granicę do 1099 dolarów. iPhone 17 Pro Max kosztuje natomiast od 1199 dolarów.
Według prognozy kolejne podwyżki mogą objąć iPhone’a 18 Pro i 18 Pro Max. Jednocześnie w ofercie ma pozostać tańszy iPhone 18e, którego przewidywana cena wynosi 599 dolarów. Apple buduje więc coraz szerszą drabinę cenową – od relatywnie przystępnego modelu „e” po składany telefon kosztujący kilka razy więcej.
Producent może łagodzić odbiór wysokiej ceny poprzez raty, programy wymiany starszych urządzeń oraz oferty operatorów. Rozłożenie płatności obniży miesięczny koszt zakupu, ale nie zmieni łącznej ceny telefonu.
Zdaniem Bjørhovde’a Apple dotychczas skutecznie przesuwało swoją ofertę w stronę droższych urządzeń. Firma sprzedaje coraz więcej iPhone’ów, a większa niż wcześniej część klientów wybiera modele Pro. Składany iPhone będzie jednak próbą wejścia na zupełnie nowy poziom. Pokaże, gdzie znajduje się rzeczywista granica ceny, którą konsumenci są jeszcze gotowi zaakceptować.
