Chińczycy ostrzegają przed kosztami nowych regulacji cyberbezpieczeństwa w UE – dla Polski ma to być 21,3 mld euro

Newsy
Żródło: EURACTIVE
Opinie: 0
Chińczycy ostrzegają przed kosztami nowych regulacji cyberbezpieczeństwa w UE – dla Polski ma to być 21,3 mld euro

 

China Chamber of Commerce to the EU (Chińska izba handlowa przy Unii) ostrzega, że proponowana rewizja unijnego Cybersecurity Act, określana jako CSA2, może doprowadzić do kosztów rzędu 367,8 mld euro w ciągu 5 lat. Izba ocenia, że problemem nie jest sam cel regulacji, czyli zwiększenie bezpieczeństwa jednolitego rynku, lecz możliwość wprowadzenia szerokich i obowiązkowych wykluczeń dostawców z państw uznanych za ryzykowne.

Propozycja CSA2 ma dawać Komisji Europejskiej możliwość wskazywania państw trzecich budzących „obawy cyberbezpieczeństwa”. Dostawcy pochodzący z takich państw albo przez nie kontrolowani mogliby zostać sklasyfikowani jako „dostawcy wysokiego ryzyka”. CCCEU twierdzi, że tak zdefiniowany mechanizm może oznaczać nie tylko ocenę techniczną konkretnych produktów i systemów, ale także polityczną ocenę kraju pochodzenia.

Największe kontrowersje budzą obowiązkowe, szerokie i ograniczone czasowo środki wykluczające. Izba argumentuje, że ich skutkiem byłyby wyższe koszty, mniejsza liczba dostawców, zaburzona konkurencja, opóźnienia w transformacji cyfrowej i energetycznej oraz osłabienie innowacyjności europejskiej gospodarki.
Szacunek 367,8 mld euro pochodzi z oceny przygotowanej przez CCCEU i KPMG, zaprezentowanej 6 maja 2026 r. w Brukseli. Kwota obejmuje około 150 mld euro kosztów bezpośredniej wymiany dostawców i sprzętu, 80 mld euro kosztów zakłóceń w łańcuchach dostaw, 100 mld euro szerszych kosztów społecznych i transformacyjnych oraz prawie 40 mld euro kosztów prawnych i zgodności regulacyjnej.

Szczególnie mocno narażone są telekomunikacja i energetyka. W telekomunikacji obowiązek wymiany sprzętu w ciągu 36 miesięcy oznaczałby dla operatorów konieczność usuwania już działającej infrastruktury. CCCEU ocenia, że takie działania odciągnęłyby zasoby techniczne i inwestycyjne od prac nad 6G i rozwiązaniami opartymi na AI. Izba wskazuje też, że nie istnieje gotowy alternatywny łańcuch dostaw, który bezproblemowo przejąłby tak duże zapotrzebowanie.

W energetyce problem dotyczy przede wszystkim zależności Europy od chińskich komponentów w fotowoltaice i magazynowaniu energii. Chińska skala produkcji obniżyła koszty technologii solarnych i bateryjnych, a europejski rynek jest powiązany z globalnymi łańcuchami dostaw, których nie da się szybko zastąpić. Według autorów analizy wymuszone wykluczenia mogłyby spowolnić wdrażanie projektów energetycznych w momencie, w którym UE potrzebuje przyspieszenia transformacji.

Energetyka i telekomunikacja odpowiadają łącznie za prawie 40 proc. szacowanych strat. Koszt dla energetyki oceniono na 79,9 mld euro, a dla telekomunikacji na 57,4 mld euro.

W materiale zwrócono także uwagę na różnice między państwami członkowskimi. Największe gospodarki, takie jak Niemcy, Francja i Włochy, poniosłyby najwyższe koszty nominalne, ale mniejsze i słabsze fiskalnie państwa mogłyby bardziej odczuć spowolnienie inwestycji cyfrowych. W materiale wskazano m.in. szacowane straty dla Niemiec na poziomie 170,8 mld euro, Francji 46,3 mld euro, Włoch 36,5 mld euro, Hiszpanii 25,7 mld euro i Polski 21,3 mld euro.

 

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: