Huawei wprowadza do Polski Watch GT Runner 2, czyli zegarek projektowany przede wszystkim dla biegaczy. Ma on być bezpośrednią konkurencją dla serii Forerunner Garmina. Sam Huawei porównuje go z najwyższym modelem 970, ale jest to porównanie nieco na wyrost. Tu są tylko dwa przyciski, więc pod względem ergonomii i sposobu obsługi ten zegarek stoi bliżej tańszej linii Venu. Huawei podczas prezentacji nowego Runnera 2 zdradził nam, że całkowicie zdominował polski rynek opasek i zegarków. Huawei ma największe udziały pod względem wartości i ilości. Rządzi także w segmencie premium. Przewaga Chińczyków jest naprawdę ogromna.

Huawei w Runnerze 2 mocno akcentuje niską wagę i grubość oraz materiały „premium”. Koperta ma być wykonana ze stopu tytanu klasy lotniczej, a ekran przykrywa Kunlun Glass drugiej generacji. To lepsze materiały niż te stosowane w Forerunnerach i Venu.
Huawei podaje też jasność szczytową 3000 nitów. Zegarek jest wyraźnie mniejszy od typowych biegowych flagowców Garmina, bo ma kopertę 43,5 mm i grubość 10,7 mm. Waga samego korpusu wynosi 34,5 g, a z tkanym paskiem 43,5 g. To parametry, które mają przełożyć się na wygodę w całodobowym noszeniu i w bieganiu. Gdy jednak jesteśmy zmęczeni, to większy ekran jest zbawieniem. To samo dotyczy sterowania przyciskami, a nie ekranem dotykowym — zwłaszcza gdy mamy spocone dłonie albo rękawiczki.

W GT Runner 2 najważniejsza obietnica dotyczy pozycjonowania. Huawei opisuje nową architekturę anteny 3D Floating Antenna i deklaruje wzrost parametrów anteny o 50% względem GT 6. Zegarek ma dual-band GNSS i obsługę wielu systemów satelitarnych. W prezentacji pojawiły się porównania z Forerunnerem 970 w trudnych warunkach miejskich i na bieżni stadionowej, a także teza o poprawie dokładności tempa i dystansu o 10%. Sprawdzimy to w dłuższych testach.

Huawei deklaruje do 14 dni przy lekkim użyciu oraz do 32 godzin pracy w aktywnościach outdoorowych. W kontekście długich biegów producent wprost podaje 32 godziny w trybie „Trail running lub maraton”, co jest wyraźnie lepszym wynikiem od Forerunnera 970. To może być ważne dla wielu osób.

Z perspektywy biegacza Huawei próbuje zbudować przewagę w prowadzeniu użytkownika przez cały cykl przygotowań. Podobne prowadzenie użytkownika przed zawodami oferuje też Garmin. Wśród nowości Huawei są: Running Power, algorytm wykrywania progu mleczanowego w czasie rzeczywistym, nowe strefy obciążenia treningowego z rozróżnieniem pracy tlenowej i beztlenowej oraz dynamiczne wskazówki regeneracji liczone na bazie snu, stresu i innych danych. Jest też rozbudowana analiza pobiegowa, a w aplikacji oraz na zegarku przewijają się elementy planów treningowych, prognozowania wyniku i narzędzi do zarządzania startami. Huawei mocno podkreśla też Marathon Mode z prowadzeniem po tempie lub tętnie oraz inteligentnymi przypomnieniami o nawadnianiu i odżywianiu, które mają uwzględniać założenia, warunki i typowy układ punktów na trasie. Podobne funkcje wprowadza właśnie Garmin.



Ostatecznie Watch GT Runner 2 wygląda jak propozycja dla biegaczy-amatorów, którzy chcą solidnego zegarka do treningu i startów, ale jednocześnie zależy im na wygodnym smart zegarku do noszenia 24/7, bez masywnej koperty i bez rozbudowanej, „przyciskowej” i trochę skomplikowanej obsługi jak w typowych zegarkach sportowych. To sensowny wybór dla osób celujących w 10 km w około 1 h i w półmaraton w 2 h, które chcą korzystać z gotowych planów, podpowiedzi i automatyzacji, a nie ręcznie budować cały proces treningowy. Jeśli ktoś priorytetowo traktuje sterowanie przyciskami w rękawiczkach, szybkie klikanie okrążeń i maksymalną kontrolę w trakcie interwałów, to bardziej naturalnym kierunkiem pozostają zegarki w stylu Forerunnera. Runner 2 to miks Garmina z Apple Watch.
