Globalne dostawy smartfonów spadły w II kwartale 2026 r. o 4 proc. rok do roku. Według wstępnych danych Omdia rynek coraz wyraźniej dzieli się na Apple i Samsunga oraz producentów mocniej uzależnionych od sprzedaży tańszych urządzeń.
Samsung pozostał największym producentem smartfonów na świecie. W II kwartale 2026 r. kontrolował 22 proc. rynku, wobec 20 proc. rok wcześniej. Apple zwiększył udział z 16 do 20 proc. i zanotował najlepszy drugi kwartał w swojej historii.
Samsung skorzystał m.in. z przesunięcia części popytu na serię Galaxy S26 na drugi kwartał. Producent zwiększył także dostawy tańszych modeli. Omdia zwraca uwagę, że część chińskich konkurentów ograniczyła liczbę oferowanych urządzeń i podniosła ceny sprzedaży do kanałów dystrybucyjnych.
W przypadku Apple ważną rolę odegrała seria iPhone 17. Analitycy oceniają, że była to jedna z najmocniejszych generacji iPhone’a pod względem odświeżenia oferty i skali wymiany starszych urządzeń. Apple przez znaczną część kwartału utrzymywał stabilne ceny, podczas gdy konkurenci byli zmuszeni do podwyżek.
Znacznie gorzej poradziły sobie firmy zajmujące kolejne miejsca w rankingu. Udział Xiaomi spadł z 15 do 11 proc., OPPO z 12 do 10 proc., a vivo z 9 do 8 proc. Pozostali producenci odpowiadali łącznie za 29 proc. rynku, tyle samo co przed rokiem.
Największe spadki dostaw dotyczą urządzeń kosztujących mniej niż 400 dolarów. W tym segmencie ograniczenia w dostawach komponentów są najbardziej dotkliwe, marże producentów najmniejsze, a klienci najbardziej wrażliwi na podwyżki cen.
Omdia podaje, że pamięć operacyjna i pamięć masowa odpowiadają już za ponad 60 proc. kosztu komponentów w tanich smartfonach. W urządzeniach z wyższej półki ich udział przekracza 30 proc. Producenci ograniczają więc liczbę modeli, przesuwają ofertę w stronę droższych urządzeń i podnoszą ceny detaliczne.
Analitycy nie spodziewają się wyraźnego spadku cen pamięci wcześniej niż w drugiej połowie 2027 r. Nawet wtedy ceny komponentów prawdopodobnie nie wrócą do poziomów z 2025 r.
Omdia przewiduje, że największe spadki dostaw mogą nastąpić w dwóch kolejnych kwartałach. Sezon premier nowych smartfonów, okres świąteczny i rosnący popyt mają zderzyć się z ograniczoną dostępnością pamięci. Klienci mogą mieć do wyboru mniej modeli, częściej korzystać z finansowania, przesuwać zakupy na później lub wybierać urządzenia odnowione.


