Jeszcze kilka lat temu wybór najlepszego smartfonu fotograficznego sprowadzał się głównie do porównywania aparatów Apple, Samsunga i Google. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Największe innowacje w mobilnej fotografii coraz częściej pojawiają się u producentów z Chin, którzy nie boją się eksperymentować z ogromnymi matrycami, nietypowymi ogniskowymi czy dodatkowymi akcesoriami fotograficznymi.
W tym porównaniu zestawiamy dwa urządzenia, które bez cienia przesady można uznać za absolutną elitę mobilnej fotografii. Z jednej strony stoi vivo X300 Ultra – najnowszy fotograficzny flagowiec producenta, który już na papierze wygląda bardziej jak aparat fotograficzny niż klasyczny smartfon. Z drugiej strony mamy Huawei Pura 80 Ultra, czyli aktualnego lidera rankingu DXOMARK i jednocześnie smartfon kosztujący około 3000 zł mniej od swojego rywala. Oba urządzenia reprezentują zupełnie inne podejście do fotografii mobilnej.
Już pierwszy rzut oka na specyfikację pokazuje, że producenci obrali odmienne kierunki rozwoju.
Huawei w modelu Pura 80 Ultra postawił na sprawdzone rozwiązanie w postaci 1-calowej matrycy głównej, wspieranej przez dwa teleobiektywy o różnych ogniskowych. Dzięki temu użytkownik otrzymuje bardzo szeroki zakres powiększeń bez konieczności korzystania z cyfrowego zoomu.
Vivo poszło natomiast w kierunku dużych matryc praktycznie we wszystkich aparatach. Producent zastosował nie tylko ogromny sensor główny, ale również wyjątkowo duży sensor w aparacie ultraszerokokątnym i teleobiektywie. Dodatkowo cały system został zaprojektowany wokół optyki ZEISS oraz możliwości dalszej rozbudowy za pomocą opcjonalnych telekonwerterów.
To właśnie ten element sprawia, że vivo jest obecnie jednym z najciekawszych smartfonów fotograficznych na rynku.
Najbardziej charakterystycznym elementem vivo X300 Ultra jest główny aparat wykorzystujący ogniskową 35 mm. To rozwiązanie rzadko spotykane w smartfonach, ponieważ większość producentów stosuje ekwiwalent około 23–24 mm.
W praktyce oznacza to bardziej naturalną perspektywę, bliższą temu, co od lat wykorzystują fotografowie reportażowi. Zdjęcia wykonywane przy 35 mm mają mniej zniekształceń na krawędziach kadru, a fotografowane osoby wyglądają bardziej naturalnie.
Huawei pozostaje przy klasycznym dla smartfonów podejściu. Jego główny aparat wykorzystuje ogniskową około 23 mm i ogromną, 1-calową matrycę ze zmienną przysłoną. To rozwiązanie daje dużą elastyczność zarówno podczas fotografowania krajobrazów, jak i w trudnych warunkach oświetleniowych.
Na papierze przewaga Huawei leży po stronie wielkości matrycy. Vivo odpowiada jednak znacznie wyższą rozdzielczością wynoszącą aż 200 MP oraz własnym procesorem przetwarzania obrazu VS1+ Pro.
Jednym z największych problemów współczesnych smartfonów jest fakt, że aparat ultraszerokokątny zwykle wyraźnie odstaje jakością od głównego aparatu.
Vivo postanowiło rozwiązać ten problem. X300 Ultra otrzymał 50-megapikselowy aparat ultraszerokokątny wykorzystujący dużą matrycę Sony LYT-818 o rozmiarze 1/1,28 cala oraz optyczną stabilizację obrazu.
To rozmiar sensora, którego wielu producentów używałoby jako aparatu głównego.
Huawei również oferuje zaawansowany aparat ultraszerokokątny, jednak jego specyfikacja nie wygląda już tak imponująco. Na papierze to właśnie vivo wydaje się mieć przewagę w tej kategorii.
Najciekawsza rywalizacja rozgrywa się jednak w przypadku teleobiektywów.
Huawei wykorzystuje bardzo nietypową konstrukcję z dwoma różnymi teleobiektywami połączonymi z tą samą matrycą. Użytkownik otrzymuje zarówno teleobiektyw 83 mm odpowiadający powiększeniu około 3,7x, jak i drugi moduł oferujący ogniskową 212 mm oraz powiększenie 9,4x. Do większego powiększenia wykorzystywany jest mniejszy wycinek matrycy, przez co użytkownik ma do dyspozycji niższą rozdzielczość.
Vivo wybrało inną drogę. Producent zastosował pojedynczy teleobiektyw o ogniskowej 85 mm, ale połączył go z ogromną, jak na smartfon, matrycą 1/1,4 cala i rozdzielczością 200 MP. Dzięki temu możliwe jest wykonywanie zdjęć o bardzo dużej szczegółowości.
Prawdziwym wyróżnikiem jest jednak opcjonalny telekonwerter ZEISS. Po jego zamontowaniu smartfon uzyskuje ekwiwalent ogniskowej aż 400 mm. Takiego rozwiązania nie oferuje obecnie żaden inny producent w globalnej sprzedaży.
Obaj producenci przykładają ogromną wagę do reprodukcji kolorów.
Huawei wykorzystuje własny system Ultra Chroma odpowiedzialny za analizę światła i dokładniejsze odwzorowanie barw.
Vivo odpowiada 12-kanałowym czujnikiem spektrum kolorów o rozdzielczości 5 MP oraz dedykowanym procesorem obrazu VS1+ Pro. Producent szczególnie mocno podkreśla zgodność z profesjonalnym standardem ACES wykorzystywanym w branży filmowej.
W praktyce oznacza to, że oba smartfony powinny należeć do ścisłej czołówki pod względem odwzorowania kolorów, choć każdy producent realizuje ten cel w nieco inny sposób.
Jeżeli fotografia jest wyrównanym pojedynkiem, to w przypadku filmowania vivo wydaje się wyraźnie wysuwać na prowadzenie.
Huawei oferuje rozbudowane możliwości nagrywania w jakości 4K, jednak vivo X300 Ultra został zaprojektowany również z myślą o bardziej zaawansowanych twórcach wideo.
Smartfon umożliwia nagrywanie materiałów 8K, obsługuje 4K przy 120 kl./s na wszystkich aparatach, oferuje zapis 10-bitowy, profile Log, Dolby Vision, standard ACES, kodek APV 4:2:2 oraz możliwość korzystania z własnych tablic LUT.
To zestaw funkcji, którego jeszcze niedawno oczekiwalibyśmy raczej od profesjonalnej kamery niż od telefonu.
Według testów syntetycznych DXOMARK Huawei Pura 80 Ultra zajmuje obecnie pierwsze miejsce i ma o 5 punktów więcej niż vivo X300 Ultra, który jest na 3. pozycji. Co więcej, rozbijając punktację na podkategorie, Huawei wygrywa zarówno w fotografii, jak i w wideo. Chciałem się przekonać, jak to wygląda z perspektywy użytkownika. Próbowałem też znaleźć obszary, które są mocną stroną jednego ze smartfonów.
Zacząłem od zdjęć makro. Huawei jako pierwszy spopularyzował wykorzystanie teleobiektywu do zdjęć makro, zamiast aparatu szerokokątnego. Przy podobnym powiększeniu teleobiektywu, wynoszącym około 3,7x w obu telefonach, Huawei potrafi wyostrzyć z mniejszej odległości, co w efekcie pozwala osiągnąć większe powiększenia. Dla kogoś, kto chciałby fotografować owady, może to być znacząca różnica.
Z drugiej strony matryca vivo ma znacznie większą rozdzielczość i przy powiększeniach cyfrowych zachowuje większą szczegółowość. Jednocześnie makrofotografia jest na tyle wymagająca, że raz lepsze zdjęcie wychodziło z jednego telefonu, raz z drugiego. W obu przypadkach efekty były jednak dużo lepsze niż z większości innych smartfonów na rynku.
Tutaj vivo zdecydowanie wygrywa szczegółowością, ostrością i mniejszymi zniekształceniami na krawędziach kadru. Bez wątpliwości Huawei musi ustąpić nowszemu i droższemu rywalowi.
O dziwo sytuacja powtarza się w przypadku głównego aparatu, chociaż Huawei ma minimalnie większą matrycę. Vivo ma więcej kontrastu, liście są wyraźnie odseparowane od siebie, a w Huawei obraz jest bardziej miękki. Efekt jest wyraźniejszy, gdy powiększymy zdjęcie na ekranie komputera. Na ekranie telefonu będzie on nie do zauważenia.
Rozmycie tła w przypadku zdjęć z bliska jest bardzo podobne. Trzeba natomiast pamiętać o różnicy w ogniskowych. Vivo ze swoimi 35 mm kadruje znacznie ciaśniej, a jeśli chcemy uzyskać odpowiednik kadru z Huawei, można to zrobić przez crop z aparatu szerokokątnego. Po ponownym dotknięciu ogniskowej 14 mm zmieni się ona w 28 mm dzięki cropowi.
Vivo udowadnia, że pojedynczy teleobiektyw o umiarkowanym powiększeniu 3,7x może pokonać dwa teleobiektywy o różnych powiększeniach, o ile matryca jest odpowiednio duża i ma wysoką rozdzielczość. Im powiększenie większe, tym vivo uzyskuje większą przewagę.
Huawei potrafi bardzo podbijać zafarb wynikający z kolorowego oświetlenia, co w niektórych sytuacjach daje bardzo efektowne zdjęcia neonów. Niestety czasem prowadzi również do kolorowych przepaleń, gubienia szczegółów albo żółtego zafarbu w całym kadrze. Zdjęcia vivo może nie wyciągają tyle kolorów ze świateł, ale są bardziej naturalne, praktycznie nigdy nie są przesadzone i dodatkowo są bardziej szczegółowe. Dodatkowo vivo potrzebuje zazwyczaj znacznie mniej czasu na wykonanie zdjęcia nocnego. Gdy jednak jest naprawdę ciemno i zależy nam na uchwyceniu kolorów, Huawei ma przewagę.
Oba telefony pozwalają płynnie przełączać się pomiędzy obiektywami w czasie nagrywania. W Huawei przejścia są trochę płynniejsze. Z drugiej strony Huawei nie ma ani tylu profesjonalnych ustawień wideo, ani nie potrafi osiągnąć równie dużego powiększenia x30 jak vivo. Nawet przy osiąganym przez Huawei powiększeniu x20 jakość nagrania z vivo jest zdecydowanie lepsza. Wydaje mi się, że podczas nagrywania wideo Huawei w ogóle nie korzysta z drugiego teleobiektywu o większym powiększeniu.
Vivo raz na kilkaset zdjęć potrafi zapisać zdjęcie w niższej rozdzielczości albo częściowo uszkodzone. Dzieje się to na tyle rzadko, że w trakcie porównania nie miałem ani jednego takiego przypadku, ale nawet po ostatniej aktualizacji wciąż czasem taka wpadka ma miejsce. Dobrze, że występuje naprawdę rzadko. Chciałbym jednak, aby przyszła aktualizacja sprawiła, żeby wcale się to nie zdarzało.
Z kolei Huawei w niektórych zdjęciach ma wyraźnie widoczne schodkowanie na krawędziach i jakby rozpikselowany obraz. Nie jest to nieostrość, ale jakby przeskalowanie z niższej rozdzielczości do wyższej. Nie widać tego efektu bez powiększenia, ale nawet po najnowszej aktualizacji występuje on w miarę często - podczas porównania pojawił się wielokrotnie.
Po wykonaniu testów mam wrażenie, że wyniki DXOMARK nie oddają w pełni różnic pomiędzy tymi smartfonami. Huawei Pura 80 Ultra pozostaje świetnym fotograficznym flagowcem i nadal imponuje możliwościami makro oraz bardzo efektownym przetwarzaniem nocnych zdjęć. W praktyce jednak vivo X300 Ultra częściej dostarczał fotografie bogatsze w szczegóły, ostrzejsze i bardziej naturalne, szczególnie przy użyciu aparatu szerokokątnego, teleobiektywu oraz podczas fotografowania po zmroku.
Również w przypadku wideo vivo zrobiło na mnie lepsze wrażenie dzięki większym możliwościom dedykowanym zaawansowanym użytkownikom i wyraźnie lepszej jakości obrazu przy dużych powiększeniach. Huawei broni się niższą ceną i pozycją lidera DXOMARK, jednak gdybym miał dziś wybrać smartfon wyłącznie pod kątem możliwości fotograficznych i filmowych, moim faworytem byłby vivo X300 Ultra, a Huawei zająłby u mnie 3. miejsce, za OPPO Find X9 Ultra.
Zapraszam również do przeczytania mojego porównania vivo X300 Ultra z OPPO Find X9 Ultra.