Dwóch producentów smartfonów w kryzysie radzi sobie całkiem dobrze - gorzej z resztą

Newsy
Opinie: 0
Dwóch producentów smartfonów w kryzysie radzi sobie całkiem dobrze - gorzej z resztą

 

Globalny rynek smartfonów nadal nie może wrócić do stabilnego wzrostu. Według najnowszego raportu Counterpoint Research Global Weekly Smartphone Tracker dla tygodni W14-W20 2026 popyt pozostał słaby mimo sezonowych promocji, a niedobór pamięci dodatkowo pogłębił różnice między producentami.

Najciekawsze dane dotyczą 20. tygodnia roku. Apple zanotował wzrost sprzedaży o 10% rok do roku, Huawei urósł o 23%, a Samsung pozostał blisko poziomu sprzed roku ze spadkiem o 1%. Po drugiej stronie znalazły się marki chińskie najmocniej narażone na presję kosztową. OPPO spadło o 10%, Xiaomi o 17%, a vivo o 19%. Cały rynek w tygodniu W20 był niżej o 8% rok do roku.

Counterpoint wskazuje, że różnice między markami wynikają przede wszystkim z odporności łańcucha dostaw. Producenci z lepszym dostępem do komponentów i większą kontrolą kosztów mogli utrzymać bardziej stabilne ceny oraz promocje. W praktyce premiuje to Apple, Samsunga i Huawei, a uderza w firmy mocniej zależne od agresywnej polityki cenowej.

Niedobór pamięci stał się jednym z najważniejszych problemów rynku smartfonów. Rosnące ceny komponentów ograniczają możliwości przecen, szczególnie w segmencie tańszych urządzeń. To właśnie tam marże są najmniejsze, a każda podwyżka kosztu produkcji najszybciej przekłada się na cenę telefonu albo na decyzję o ograniczeniu sprzedaży danego modelu.

Huawei wyróżnia się na tle konkurencji głównie dzięki silnej pozycji w Chinach i lokalizacji łańcucha dostaw. Counterpoint podaje, że firma utrzymała mocny wzrost na rynku chińskim, mimo słabszej sytuacji poza krajem. Apple korzysta natomiast z mocniejszej pozycji w segmencie premium, gdzie klienci są mniej wrażliwi na podwyżki cen niż w segmencie budżetowym.

Słabsza kondycja Xiaomi, OPPO i vivo pokazuje, że rynek Androida w średniej i niższej półce cenowej znajduje się pod dużą presją. Firmy te muszą jednocześnie walczyć o wolumen, utrzymywać atrakcyjne ceny i absorbować droższe komponenty. Przy ograniczonej elastyczności cenowej klientów oznacza to mniej promocji i słabszą sprzedaż.

Najbliższe miesiące pokażą, czy producenci zdecydują się na dalsze podwyżki cen, czy raczej ograniczą liczbę najtańszych modeli. Na razie raport Counterpoint pokazuje wyraźny podział rynku: marki z mocniejszym zapleczem dostaw i wyższymi marżami radzą sobie znacznie lepiej, a producenci zależni od niskich cen tracą impet.

 

 

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: