Huawei Polska tłumaczy, apeluje, ostrzega i straszy

Najważniejsze | Newsy
Dodaj opinię
Opinie: 0

Tonny Bao, szef Huawei Polska, na dzisiejszej konferencji prasowej w Warszawie, apelował do polskich mediów, że jego firma nie powinna zostać wykluczona z polskiego rynku dostawców infrastruktury. To kolejny element działań PR całego chińskiego koncernu, który ma zaradzić najpoważniejszemu kryzysowi w historii spółki. Huawei stał się aktualnie główną ofiarą wojny handlowej pomiędzy USA i Chinami. Na razie jest to wyłącznie „ofiara wizerunkowa”, ale oczywiście władze w Shenzhen obawiają się tego, że w dłuższej perspektywie wpłynie to na spadek przychodów i zatrzymanie dynamicznego rozwoju całej firmy.

Huawei twierdzi, że decyzja o wykluczeniu go z dostaw sprzętu 5G, to automatyczne wygenerowanie ogromnych kosztów dla operatorów obecnych na polskim rynku. Huawei straszy koniecznością wymiany obecnej infrastruktury na sprzęt konkurentów. Ostrzega także, że blokada spowoduje mniejsze lokalne inwestycje chińskiej firmy. Huawei twierdzi, że zmiany w obecnym układzie to także wzrost cen infrastruktury ze względu na zmniejszenie konkurencji. To nie jest trafiony argument, bo taka sytuacja jest obecnie – Huawei dominuje na tym rynku i praktycznie żaden z konkurentów mu nie zagraża.

Na razie w Polsce nie są planowane żadne przetargi na 5G, bo operatorzy nie mają dostępu do odpowiednich częstotliwości. Huawei prowadzi aktywne działania PR, ale nawet gdyby rząd podjął teraz jakiekolwiek decyzje to po paru latach i np. zmianie ekipy rządzącej takie zalecenia nie będą miały raczej większego znaczenia. Można się także spodziewać, że decyzje polskich władz nie będą autonomiczne i będą pod dużym wpływem zaleceń płynących z USA i Brukseli. Aktywność PR Huawei w Polsce nie ma więc większego przełożenia na to jakie decyzje zostaną podjęte.

Wykluczenia Huawei najbardziej boją się polscy operatorzy. To na nich spadną wszelkie obciążenia z tym związane (finansowe i technologiczne). Nawet, gdy władze w przyszłości nie zakażą kupowania chińskiego sprzętu, a jedynie to zalecą, to operator, który się do tego nie zastosuje, może stracić kontrakty z rządowymi instytucjami, spółkami skarbu państwa i innymi firmami współpracującymi z państwem.

Huawei straszył dziś, że gdy klimat w Polsce dla chińskich inwestycji w tym roku się pogorszy, to z automatu wstrzyma planowane na ten rok inwestycje w nowe centrum R&D i w Technical Support Center. Jednocześnie dział smartfonów podał dziś, że na pewno zwiększy zatrudnienie w tym roku o 100 nowych specjalistów. Pisaliśmy o tym tutaj

Huawei kolejny raz podkreślił, że jako firma nie ma nic wspólnego z działaniami prowadzonymi przez pracownika firmy, który ostatnio został aresztowany przez ABW. Polski oddział odciął się już wcześniej od swojego dyrektora.

Huawei w globalnych komunikatach podkreśla od dawna, że nie prowadzi żadnych działań na zlecenie chińskiego rządu. Większość analityków nie wierzy jednak w te deklaracje. Huawei jest zbyt blisko związany z chińskim państwem, zatrudnia zbyt wielu byłych wojskowych, a sama branża jest zbyt ważna, aby tak duże państwo mogło sobie pozwolić na brak kontroli nad działaniami koncernu, który dostarcza infrastrukturę dla większości operatorów na całym globie.

Na początku marca w Brukseli Huawei otworzy ośrodek Cyber Security Center. Jego głównym zadaniem ma być prezentowanie przejrzystości chińskiej firmy i podkreślanie bezpieczeństwa sprzedawanych rozwiązań. Centrum ma też udostępniać kod źródłowy stosowany przez Huawei. Już teraz jednak specjaliści podkreślają, że otwarcie ośrodka to wyłącznie kolejny element zaawansowanej kampanii PR, działań osłonowych. W takich ośrodkach prezentowane są tylko rozwiązania wybrane przez właściciela ośrodka (bezpieczne fragmenty kodu), a zaproszeni analitycy nie mogą stosować do analizy wszystkich dostępnych narzędzi, także tych nieautoryzowanych.

Materiały dodatkowe:

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: