OPPO Find N - nasze pierwsze wrażenia

Najważniejsze | Newsy | Recenzje
Dodaj opinię
Opinie: 0
OPPO Find N - nasze pierwsze wrażenia

OPPO zaczyna specjalizować się w smartfonowych ciekawostkach. Na początku tego roku firma zaprosiła dziennikarzy na pokaz rozwijanego OPPO X, który finalnie nigdy nie wszedł do produkcji. Teraz polski oddział pokazał dziennikarzom model Find N, który ma tą przewagę nad X, że do produkcji i sprzedaży wejdzie. Z tym, że tylko w Chinach…

A szkoda, bo to jeden z najciekawszych składaków, jakie miałem w rękach. Co prawda Find N nie jest pierwszym tego typu urządzeniem na rynku. Drugim i trzecim również. Ale przynajmniej OPPO potrafiło dobrze wykorzystać ten czas i pokazało coś, czego inni nie mają. Zginany wyświetlacz bez śladu zgięcia. Do tej pory producenci wyznawali zasadę, że „jak jest zima, to musi być zimno”, czyli jeśli ekran jest zginany, to musi być tego ślad. Koniec kropka. Ale OPPO zaskakuje, bo w modelu Find N po rozłożeniu mamy płaski ekran, bez charakterystycznego garba. A to nie jedyne zaskoczenie w tym modelu. Kolejne to jego kompaktowe rozmiary.

Zapraszamy więc na garść pierwszych wrażeń po 20-minutowym, bo tyle czasu miała każda redakcja, obcowaniu z tym egzotycznym składakiem.

Główne wady i zalety OPPO Find N

Zalety OPPO Find N

  • Kompaktowe wymiary po złożeniu
  • Brak „garba” po zgięciu na rozłożonym ekranu 
  • Ekran LTPO AMOLED doskonałej jakości
  • Odświeżanie adaptacyjne od 1 do 120 Hz
  • Jasność maksymalna na poziomie 1000 nitów
  • Szybki czytnik linii papilarnych na bocznej krawędzi

Wady OPPO Find N

  • Na razie brak dostępności poza Chinami
  • Zapewne bardzo wysoka cena

Jak oceniamy design – ocena 6

OPPO Find N robi doskonałe pierwsze wrażenie. Przede wszystkim za sprawą swoich rozmiarów. Zewnętrzny wyświetlacz ma rozmiary 5.49 cala, co czyni go prawdziwym maluchem w świecie wielkich smartfonów. A przecież mówimy tu o składaku, czyli było nie było – dużym urządzeniu.  Tymczasem złożony jest niesłychanie zgrabny, poręczny i wygodny w obsłudze. Także waga nie jest przesadnie wielka – to 275 g. Oczywiście ponieważ mamy do czynienia z dwoma częściami – grubość musi być większa – ale jak na składaka i tak jest bardzo dobrze. Telefon bez problemy wsuniemy do kieszeni spodni i nie będzie nam w niej przeszkadzał.

Przy tak małym złożonym urządzeniu nie ma problemów z jego obsługiwaniem jedną ręką. Czytnik linii papilarnych umieszczono w wygodnym miejscu na prawej krawędzi, do tego mamy możliwość zabezpieczenia dostępu do telefonu wizerunkiem twarzy.

Tył urządzenia jest bardzo ładny, nieco w stylu OPPO Find X3 Pro, gdzie wyspa z aparatami, choć wystająca, to łączy się z powierzchnią plecków. Tak jakby po dodaniu jej do urządzenia zalano ją jedną warstwą szkła Gorilla Glass Victus.

Zawiasy przy składaniu i rozkładaniu nie wydają żadnego dźwięku. Konstrukcja sprawia wrażenie bardzo wytrzymałej i solidnej, choć oczywiście to można sprawdzić dopiero po dłuższym okresie używania telefonu.   

OPPO podaje dwa wymiary rozłożonego urządzenia – części z baterią: 132.6×140.2×8mm oraz części z wyświetlaczem: 132.6mm×140.2mm×7.8mm.

 

Co sądzimy o wyświetlaczach? – ocena 6

Ekrany są dwa. Zewnętrzny to AMOLED o przekątnej 5.49 cala, 402 PPI i 60 Hz odświeżaniu. Przykryto go szkłem ochronnym Corning Gorilla Glass Victus. Najważniejsze są w nim jednak moim zdaniem proporcje 18:9. Dzięki temu nie jest on długi i wąski tylko dość szeroki – jak każdy normalny telefon. I tak też można z niego korzystać, w przeciwieństwie do innych składaków, gdzie ekran zewnętrzny jest wąski. Często za wąski do normalnego używania. Tu takich problemów nie ma. Balans pomiędzy ekranami zewnętrznym i wewnętrznym został zachowany i moim zdaniem OPPO Find N jest pełnoprawnym smartfonem w obu pozycjach.

Ekran wewnętrzny ma przekątną 7.1 cala i 370 PPI. Wykonano go w technologii LTPO AMOLED dzięki czemu odświeżanie może być płynne i wynosić od 1 do 120 Hz, w zależności od wyświetlanych treści. Jasność maksymalna może sięgać tysiąca nitów.

Kilkanaście minut obcowania z nim pozostawiło u mnie bardzo pozytywne wrażenie. Obraz był doskonałej jakości, świetnie wypadały kąty widzenia, nie mam żadnych uwag. No i brak wypukłości po rozłożeniu, tak widocznej w konkurencyjnych tego typu smartfonach, sprawiał naprawdę imponujące wrażenie.  

Specyfikacja

Telefon jest napędzany procesorem Snapdragon 888. Dostępne mają być dwie wersje 8/256 i 12/512. Kość pamięci to UFS 3.1 Po kilkunastu minutach używania trudno stwierdzić, czy OPPO okiełznało procesor na tyle, że się nie przegrzewa. Ale spore wymiary telefonu, więc i dużo miejsca do odprowadzanie ciepła, dają nadzieję, że nie będzie w tym względzie źle. Zwłaszcza że po wykonaniu kilku testowych zdjęć telefon nie był ciepły, a zazwyczaj właśnie w takich scenariuszach czuć mocne nagrzewanie.

Odpalanie kolejnych stron było bardzo szybkie, wszystkie animacje bardzo płynne. Głośniki są dwa – ale oba na dolnej krawędzi, trudno więc chyba to nazwać stereo. Aczkolwiek dźwięk z nich się wydobywający był bardzo dobrej jakości.    

System

Testowy egemplarz OPPO Find N działał na Androidzie 11 i chińskim sofcie z dogranymi aplikacjami Googla.

Natomiast niezależnie od tego OPPO zagwarantowało użytkownikom korzystanie ze wszystkich zalet dużego i zginanego ekranu. Np. podczas pisania notatki można ustawić telefon tak, by na jego płaskiej części wyświetlała się klawiatura, a na pionowej podgląd tekstu. W ten sam bardzo wygodny sposób można nagrywać time-lapsy. Oczywiście duży wewnętrzny ekran można dzielić albo wyświetlać na nim kilka aplikacji jednocześnie. Można również płynnie przechodzić z ekranu zewnętrznego na wewnętrzny, rozkładając Find N.

Zdjęcia, filmy

Zestaw kamer wygląda następująco:

  • obiektyw główny Sony IMX766, 50MP, 1/1.56", f/1.8; 24mm; OIS;
  • szeroki kąt Sony IMX481, 16MP, f/2.2; 14mm;
  • obiektyw tele Samsung S5K3M5,13MP, f/2.4; 52mm;
  • obiektywy do selfie zewnętrzny i wewnętrzny Sony IMX615, 32MP f/2.4.

Znając doskonałe połączenie optyki i oprogramowania w topowych modelach OPPO jakość zdjęć powinna być bardzo dobra. W celu testów wykonałem kilka fotografii (zamknięte pomieszczenie, dobre oświetlenie) i w zasadzie nie miałem im nic do zarzucenia – miały dużo szczegółów i bardzo ładne kolory. Jednak, żeby rozsądnie ocenić ten aspekt telefonu, musielibyśmy mieć go w rękach nieco dłużej niż 20 min.

Oczywiście składana forma urządzenia daje nam dużo fotograficznych możliwości: podglądu robionych zdjęć, podwójnego nagrywania itp...

Bateria

Ogniwo ma pojemność 4,500 mAh, co według producenta powinno zapewnić nam dzień pracy. 33W ładowarką SUPERVOOC można napełnić baterię do 55 proc. w 35 min i do 100 proc. w 70 min. Telefon obsługuje ładowanie bezprzewodowe, również zwrotne.

Nasza finalna ocena

Składaki są wciąż nowością na rynku. Znam osoby, które skuszone powiewem świeżości je kupiły, po czym dość szybko sprzedały, wracając do normalnych smartfonów. Znam też i takie, które po zakupie nie wyobrażają już sobie powrotu do tradycyjnej formy. Dla mnie OPPO Find N w sposób doskonały łączy w sobie zalety małego i dużego urządzenia. Tęsknię za małymi, poręcznymi urządzeniami, które spokojnie można obsługiwać jedną ręką, a złożony OPPO Find N właśnie taki jest. Zgrabny, bardzo ładny i z doskonały ekranem. Grubszy niż tradycyjne urządzenia, ale tego przeskoczyć się już nie da. A gdy przyjdzie nam ochota na konsumpcję multimediów, czyli obejrzenie filmu na większym ekranie, bądź gdy będziemy musieli wykorzystać telefon do pracy, np. komfortowego pisania maili, po prostu go rozłożymy. Takie kompaktowe dwa w jednym bardzo mi się podoba. Tym bardziej szkoda, że OPPO pokazuje Find N w Europie wiedząc, że na razie będzie on tu niedostępny.

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: