Test HTC 10

Recenzje
Opinie: 12
HTC 10

Klasa smartfonu S (skala „Mercedesa” A, B, C, E, S)

Skala ocen 1-6 (6 - celujący)

Wstęp

HTC przez długi czas było synonimem jakości w świecie Androida. HTC One zaskakiwał jakością wykonania obudowy, dopracowaną nakładką na system i stereofonicznymi głośnikami. W pewnym momencie jednak konkurencja dogoniła HTC pod względem jakości obudowy i zaczęła wyprzedzać, zwłaszcza jeżeli chodzi o jakość zdjęć. HTC 10 jest szansą dla tajwańskiego producenta, aby przypomnieć wszystkim, kto potrafi robić świetne telefony, które wyróżniają się na tle konkurencji, choć ta jest znacznie mocniejsza niż 3 lata temu.

Główne wady i zalety smartfonu HTC 10

Zalety

  • Świetny, elegancki, wygląd
  • Bardzo solidne wykonanie i duża dbałość o szczegóły
  • Najmocniejsza specyfikacja - Snapdragon 820 i 4 GB RAM
  • Wyświetlacz QHD, z nasyconymi kolorami i dobrymi kątami widzenia
  • Przyciski sensoryczne nie zajmują miejsca na ekranie
  • Czytnik linii papilarnych szybki jak u konkurencji
  • Aparat specyfikacją nie odstający od najlepszych na rynku
  • Jakość zdjęć wreszcie na bardzo dobrym poziomie, bardzo blisko najlepszych z najlepszych
  • Pierwszy na rynku przedni aparat ze stabilizacją
  • Wszystkie dostępne u konkurencji tryby wideo: 4K, slow-mo, hyperlapse, 1080p
  • Możliwość nagrywania plików wideo w formacie MKV z bezstratnym zapisem dźwięku FLAC
  • Nowe motywy są powiewem świeżości i dają większą niż dotychczas możliwość personalizacji
  • Rewelacyjne i bardzo wygodne słuchawki w zestawie z telefonem
  • Bardzo szybka ładowarka
  • Bateria trzyma do dwóch pełnych dni

Wady

  • Niewymienna bateria
  • Brak wodoszczelności
  • Tryb panoramy w niskiej rozdzielczości i tylko do 180 stopni
  • Stosunkowo słaba dioda doświetlająca
  • Czytnik papilarny od czasu do czasu wymaga od nas kilku prób, co nie zdarza się np. w Huawei
  • Dotyk u góry ekranu czasem nie funkcjonuje poprawnie (aktualizacja powinna to rozwiązać)
  • Nie ma już stereofonicznych, przednich głośników
  • Do połączenia czytnika linii papilarnych i przycisku home w jednym trzeba się przyzwyczaić

Zestaw – 5+

Niestety HTC ma w zwyczaju dostarczać telefony do testów w opakowaniach zastępczych, dlatego nie mam pewności jak będzie wyglądało pudełko, które trafi do sklepów. Udało się natomiast potwierdzić, że zawartość zastępczego pudełka jest taka, jak pudełka mającego trafić na rynek, jeżeli chodzi o akcesoria. Znalazła się w nim bardzo szybka ładowarka Quick Charge 3.0, która może ładować prądem dochodzącym do 2,5 A. Telefon ma złącze USB 3.1 typu C, ale z drugiej strony kabel jak i ładowarka mają standardowe złącze USB. Dzięki temu kablem od ładowarki podłączymy telefon do komputera, który złącza USB 3.1 jeszcze nie posiada.

Drugim najważniejszym elementem są słuchawki. HTC twierdzi, że są to słuchawki audiofilskiej jakości warte osobno ponad 300 zł. Mają one dopełnić odpowiednich wrażeń muzycznych, na które HTC 10 kładzie duży nacisk. Co ciekawe słuchawki mają mikrofon, ale tylko jeden przycisk. Trzeba przyznać, że wyglądają solidnie, są wygodne i brzmią naprawdę świetnie. Ostatnim elementem jest przyrząd do wysuwania szufladek na kartę nano SIM i micro SD.

 

Budowa – 6-

HTC od dawna znane jest z jakości wykonania swoich smartfonów. Tajwański producent jako pierwszy w świecie Androida tak wysoko ustawił poprzeczkę. Nie było obaw, że HTC 10 może nie sprostać wymaganiom dotyczącym konstrukcji urządzenia. Cała obudowa została wykonana z metalu. Dziesiątka jest dostępna w trzech kolorach: srebrnym, złotym i szarym. Do redakcji trafiła szara wersja i ta kolorystyka bardzo przypadła nam do gustu. Ciemna, klasyczna, elegancka, ale nie czarna, która zbytnio uwidoczniałaby odciski palców i kurz. 

Jak zwykle mamy do czynienia z bardzo duża dbałość o detale. Przycisk zasilania ma bardzo wyraźną, chropowata fakturę i już przy pierwszym dotyku można bezbłędnie odróżnić go od przycisku głośności znajdującego się powyżej. Na dole znajduje się gniazdo USB 3.1, które ma tę zaletę, że wtyczkę można podłączyć również po obróceniu o 180 stopni. Wymiary obudowy prawie się nie zmieniają na przestrzeni kolejnych modeli. HTC nigdy przesadnie nie odchudzał swoich urządzeń. Mamy więc ważący 161 gramów telefon o wymiarach 145,9 x 71,9 x 9 mm. Jest trochę cięższy, ale też trochę cieńszy od M9.

HTC jako pierwsze na szeroką skalę wprowadziło do smartfonów głośniki stereofoniczne wysokiej jakości, skierowane w stronę użytkownika. Miały je wszystkie flagowce od pierwszego modelu One. W przypadku HTC10 nastąpiła pewna zmiana. Głośniki są nadal dwa, ale nie są to głośniki stereofoniczne. Teraz konfiguracja przypomina bardziej kolumnę głośnikową. Tam gdzie przykładamy telefon do ucha podczas rozmowy, znajduje się skierowany w stronę użytkownika głośnik wysokotonowy. Drugi głośnik jest niskotonowy i znajduje się na dolnej krawędzi, ponieważ w przypadku tonów niskich kierunek rozchodzenia się dźwięku jest mniej istotne. Rozwiązanie ciekawe, tym bardziej, że po raz pierwszy widzimy je w smartfonie. Głośniki faktycznie różnią się pod względem emitowanego dźwięku. Domyślamy się, że zmiana układu głośników nie wynikała z chęci ulepszenie dźwięku, a raczej zmiany konstrukcji i wyglądu smartfona, co dwa przednie głośniki bardzo utrudniały - wystarczy porównać modele One, M8 i M9, które wyglądają bardzo podobnie. Pod tym względem HTC 10 nie jest lepszy od swoich poprzedników - jest też trochę cichszy. Telefon nie ma wcale większej ilości basów czy tonów wysokich niż poprzednie modele. HTC 10 ma wciąż jeden z najlepiej brzmiących głośników na rynku, ale design odbił się tutaj niewielkim kompromisem na jakości dźwięku.

Oryginalnym rozwiązaniem jest powrócenie do przycisków sensorycznych, poniżej ekranu, co przede wszystkim pozwala wykorzystać całą powierzchnię ekranu na treść, bez pasków narzędziowych. Minusem tego rozwiązania jest brak możliwości zamienienia funkcji przycisków miejscami. Po środku, pod ekranem znajduje się przycisk Home, który jest jednocześnie czytnikiem linii papilarnych. Czytnik, podobnie jak u innych producentów, jest zawsze aktywny. Potrafi wybudzić telefon i jednocześnie od razu go odblokować. Jest też bardzo szybki, tutaj nie różni się od innych rozwiązań np. Huawei. Główna różnica sprowadza się do jego lokalizacji i podwójnej funkcji. W przypadku HTC 10 jest jeszcze normalnym przyciskiem Home, a to znaczy, że jego ponowne dotkniecie po odblokowaniu ekranu przeniesie nas z ekranu aplikacji na główny pulpit. Z kolei jego przytrzymanie uruchomi Google Now. To sporo jak na jeden przycisk i można się w tym na początku trochę gubić. Ułożenie czytnika z tyłu obudowy naszym zdaniem byłoby wygodniejsze. To są jednak niuanse i kwestia przyzwyczajeń. Zauważyliśmy jednak, że czytnik HTC częściej wymagał od nas drugiej lub trzeciej próby do odblokowania ekranu, niż rozwiązania konkurencyjne, a ze dwa razy podczas trwania testu musieliśmy wprowadzić PIN, aby odblokować ekran.

HTC 10 nie jest reklamowany jako smartfon wodoszczelny, choć producent twierdzi, że poddał go ekstremalnym testom na upadki, zginanie, zadrapania, korozję i trudne warunki klimatyczne. Konstrukcja wygląda na bardzo solidną, ale Samsungowi udało się w S7 wodoszczelność zaimplementować, mimo metalowo-szklanej konstrukcji i braku zaślepek.

HTC 10 podoba nam się tak jak jego krótka i konkretna nazwa. Nie jest idealny, ale jest wystarczająco bliski ideału. Świetnie się prezentuje w ciemnoszarym kolorze, a detale dopełniają całość. Choć liczba świetnie wykonanych telefonów znacznie się zwiększyła od czasu premiery pierwszego HTC One, to wciąż HTC udowadnia, że robi smartfony z charakterem, odróżniające się od reszty rynku.

Wyświetlacz - 6-

HTC nigdy nie miało problemów z jakością wyświetlaczy w swoich smartfonach. Do dziesiątki trafiła nowa wersja nazywana Super LCD5. Ekran ma oferować zarówno odwzorowanie 30% więcej kolorów, jak i super niski czas reakcji na dotyk na poziomie 120 milisekund, co jest czasem istotnie krótszym niż w przypadku S7 czy Z5 (przynajmniej według materiałów dostarczanych przez HTC). Nie jesteśmy w stanie zweryfikować tych informacji, nie mając do dyspozycji specjalistycznego sprzętu laboratoryjnego. Możemy za to powiedzieć, że w stosunku do M9, przekątna ekranu wzrosła z 5 do 5,2 piksela, a rozdzielczość wzrosłą z FHD do QHD czyli do 2560 x 1440 pikseli, co skutkuje gęstością pikseli na poziomie 565 PPI. Ekran przykryty jest taflą szkła Corning Gorilla Glass 4.

Również jakość wyświetlanego obrazu stoi na bardzo wysokim poziomie.  Kolory są naturalne ale nasycone – bardziej nasycone niż choćby w G4, który ma taką samą rozdzielczość. Faktycznie widać trochę więcej niuansów w odcieniach kolorów w przypadku HTC 10, choć trudno ocenić jak duża jest to różnica, aby wyrazić to procentowo. Bardzo dobre są również kąty widzenia – przy odchyleniu spada tylko jasność i to niewiele. Regulacja zakresu jasności nie jest oszałamiająca i ekran mógłby być trochę jaśniejszy, ale nie przekłada się to na problemy użytkowe. Słowem HTC 10 pod względem ekranu z pewnością znajduje się w czołówce producentów smartfonów.

Jest jednak jeszcze jeden problem. Od czasu do czasu zdarza się, że ekran nie reaguje na dotyk przy górnej krawędzi ekranu. Nie można wówczas rozwinąć belki skrótów, sięgnąć do trybów aparatu, czy skorzystać z przycisków umieszczonych u samej góry ekranu, np. publikacji zdjęcia w serwisie Instagram. Trudno powiedzieć co jest przyczyną, ale skoro wygaszenie i ponowne wybudzenie ekranu zazwyczaj pomaga, prawdopodobnie jest to problem, który da się rozwiązać aktualizacją oprogramowania. Nie wyobrażamy sobie, aby taki problem występował w każdym telefonie, który trafi do sprzedaży, dlatego nie odejmujemy punktów na tym etapie, choć sytuacja czasami bywa irytująca.

Procesor/pamięć/parametry techniczne - 6

HTC 10 jest flagowcem, a więc posiada najlepszą dostępną specyfikację, którą dzielą inne najnowsze modele z najwyższej półki. Specyfikacja obejmuje czterordzeniowy procesor Snapdragon 820, w którym dwa rdzenie taktowane są zegarem 2,15 GHz i kolejne dwa zegarem 1,6 Ghz. Procesor wspomaga układ graficzny Adreno 530 i 4 GB RAM. Dziesiątka ma do dyspozycji 32 lub 64 GB na system i pliki, zależnie od wersji, a miejsce to można rozszerzyć kartą pamięci micro SD o pojemności do 200 GB.

Tutaj sytuacja jest prosta - są to najlepsze podzespoły dostępne obecnie na rynku i gwarantują najlepszą wydajność. Mówimy o 140 tysiącach punktów w benchmarku Antutu. Jeśli porównać ten wynik z telefonami do tysiąca złotych, np. z testowanym niedawno LG K10 to mówimy o wyniku równo 5 razy wyższym. W teście Epic Citadel na najwyższym ustawieniu jakości telefon uzyskuje blisko 60 klatek na sekundę mimo wysokiej rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli. Czy trzeba dodawać coś więcej?

Reszta specyfikacji trzyma poziom procesora. Jest LTE kategorii 9, czyli oferujące pobieranie plików z prędkością 450 Mbps oraz WiFi ac dual band. Jest najnowszy Bluetooth 4.2 z A2DP i apt-X, GPS, GLONASS oraz NFC. Nie ma portu podczerwieni i radia FM.

W tym miejscu warto osobny akapit poświęcić jakości audio w HTC 10. Producent chwali się, że zastosował 24 bitowy DAC i 24 bitowy DSP oraz wysokiej jakości wzmacniacz słuchawkowy, a zarówno telefon jak i słuchawki otrzymały certyfikat Hi-Res Audio. Kolejnym elementem tej układanki jest możliwość stworzenia profilu swojego słyszenia, dla każdego ucha z osobna, co pozwoli stworzyć coś na kształt okularów dla naszego słuchu. Ostatnim elementem są słuchawki odtwarzające pasmo od 10 Hz do 40 KHz. Słuchawki są faktycznie bardzo dobrej jakości i do tego bardzo wygodne. HTC 10 jest więc jedną z lepszych propozycji dla osób lubiących słuchać muzyki na swoim telefonie.

Pełne dane techniczne HTC 10 znajdują się tutaj

Porównanie HTC 10 z konkurentami znajduje się tutaj

    

System, Ekran główny - 6

Dziesiątka trafiła na rynek z Androidem w najnowszej odsłonie 6.0.1. Zbyt dużo czystego Androida tutaj nie zobaczymy, gdyż nakładka HTC Sense UI w najnowszej odsłonie mocno modyfikuje wygląd systemu. Naszym zdaniem nakładka HTC zawsze należała do ścisłej czołówki jeśli chodzi o dopracowanie, przyjazność dla użytkownika, spójny wygląd i estetykę. Wielokrotnie spotykałem się z opinią osób korzystających wcześniej z iPhone'a, że jeśli coś w świecie Android miałoby im odpowiadać, to najprawdopodobniej byłoby to HTC - właśnie ze względu na nakładkę.

HTC bardzo słusznie postanowiło zrezygnować z duplikujących się aplikacji i nawiązało współpracę z Google w celu uniknięcia tego problemu. Na przykład zarówno Google jak i HTC posiadają aplikację aparatu jak i aplikację galerii. Gdyby umieścić wszystkie, byłby 4 aplikacje do dwóch zadań. Zamiast tego HTC uznało, że aplikacja aparatu powinna być ich własna, bo ma więcej opcji i lepszy interfejs, ale funkcję galerii spełni program Google Zdjęcia, choćby dlatego, że oferuje najlepszą na rynku możliwość backupu fotografii i filmów do chmury.  Z tego samego względu nie ma dwóch odtwarzaczy audio, lecz tylko jeden – Google Muzyka. Kalkulator też jest od Google, ale pogoda, latarka i dyktafon to aplikacje HTC. Ani jeden program się nie duplikuje. Przejrzystość i brak zaśmiecenia telefonu zyskują tutaj nowy wymiar. Wciąż żaden inny producent nie zdecydował się na taki ruch (poza serią Nexus).

Kolejną ciekawostką w systemie jest nowy rodzaj motywów freestyle. HTC już w M9 kładł mocny nacisk na budowanie własnych motywów na podstawie kolorystyki obrazu zastosowanego jako tapeta. Ta funkcja pozostała, ale pojawiła się też nowa, pozwalająca budować motywy nowego typu. W motywach freestyle nie ma standardowej siatki ikon, które mogą być umiejscowione w dowolnych miejscach. Teraz ikony noszą nazwy naklejek i są wizualnie częścią tapety. Tworzy to zupełnie nowy wymiar personalizacji. Zwłaszcza, że naklejki, czyli ruchome elementy tapety, można przypisać do dowolnych programów, a nawet można usunąć ich podpisy i wówczas tylko właściciel telefonu będzie wiedział, że dotkniecie sowy na ekranie uruchomi aparat, a dotknięcie balona otworzy aplikację telefonu. Nowy rodzaj motywu jest obiecujący i oryginalny, ale obecnie są dostępne tylko 3 rodzaje tego motywu. Dodatkowo jego personalizacja potrafi być dość kłopotliwa - gdy chcemy przytrzymać naklejkę, aby zmienić podpiętą aplikację często uruchamiamy sam program.

Ciekawym dodatkiem jest aplikacja Boost+, która czuwa nad płynnym działaniem telefonu wraz z upływającym czasem. Pozwala usunąć pliki śmieciowe, zwalnia pamięć, blokuje uruchamianie poszczególnych aplikacji i zabezpiecza je kodem kropkowym, wysyła powiadomienia gdy ilość śmieciowych plików przekroczy 1 GB, a zainstalowana aplikacja nie była używana od ponad miesiąca, a także wydłuża działanie telefonu na baterii podczas grania. Ostatnia funkcja pozwala między innymi przeskalować rozdzielczość gier do FHD i nie korzystać z rozdzielczości ekranu QHD. To o tyle istotne, że mało która gra obsługuje natywnie rozdzielczość QHD i wówczas renderowanie grafiki w najwyższej rozdzielczości nie ma większego uzasadnienia. 

Rolę klawiatury ekranowej spełnia TouchPal. Klawiatura jest wygodna i posiada szerokie możliwości konfiguracji. Dobrze radzi sobie z polskim słownikiem. Można włączyć dodatkowy rząd klawiszy numerycznych. Jedyny zaobserwowany minus dotyczy wprowadzania słów przeciągnięciami palca. Działa w języku angielskim, ale w języku polskim nie udało nam się uruchomić działającego wprowadzania słów za pomocą ścieżki.

Ostatnim elementem systemu, który znajdziemy w ustawieniach, jest wspomniane wcześniej tworzenie profilu dźwiękowego dla każdego ucha osobno, w celu wzmocnienia tych dźwięków, które są przez użytkownika słabiej słyszane.

   

Telefon (aplikacja) i jakość połączeń - 6

Jakość rozmów jest na bardzo wysokim poziomie. Rozmówcę słychać wyraźnie, a maksymalna głośność podczas rozmowy jest większa niż w większości testowanych przez nas telefonów i to bez zniekształceń. Świetny jest także tryb głośnomówiący. 

Ponieważ aplikacja do obsługi telefonu pochodzi od HTC, jest dopracowana jak nakładka Sense UI. Po uruchomieniu programu domyślnym widokiem jest klawiatura numeryczna i ostatnie wykonane połączenie. Wprowadzając numer zostanie on dopasowany do kontaktów również za pomocą słownika T9. Zaproponowany zostanie jeden kontakt, ale obok numeru wyświetli się liczba dopasowań, które również można wyświetlić. Jeśli dodać do tego LTE kategorii 9, czyli pobieranie do 450 Mbps, to mamy do czynienia z bardzo dobrym telefonem.

   

Kamera - 5

HTC jak dotąd nigdy nie zaprezentowała smartfona mogącego konkurować pod względem jakości zdjęć z najlepszymi. Pomysł na ultra piksele był dobry, ale ostateczny efekt był najwyżej przeciętny.

Wreszcie możemy z czystym sumieniem powiedzieć, że HTC rozwiązał ten problem. Zacznijmy od parametrów. Główny aparat ma rozdzielczość 12 megapikseli i jasność obiektywu F/1.8, czyli rozdzielczość jak w S7, a jasność jak w G4. Jest też laserowy autofocus (jak w G4, G5 i P9) i stabilizacja optyczna, która jest już standardem w najwyższej półce smartfonów. Podobnie jak w S7, dzięki mniejszemu upakowaniu pikseli, mają one większy rozmiar 1,55 µm.

HTC 10 jest pierwszym smartfonem na rynku, którego przedni aparat również posiada stabilizację optyczną. Ma rozdzielczość 5 megapikseli, taką samą jasność F/1.8, również spore piksele 1,34 µm i szeroki kąt widzenia.

Parametry są świetne, ale to jak aparat sprawdza się w praktyce liczy się najbardziej. Przeskok w stosunku do M9 jest duży. Zdjęcia wreszcie zaczęły wyglądać jak na smartfon z górnej półki przystało. Są szczegółowe i nie widać zbyt dużego szumu i rozmywania się pikseli. Matryca dobrze radzi sobie z szeroką rozpiętością tonalną - nawet jeżeli pojawiają się przepalone fragmenty, na ich krawędziach nie dzieje się nic dziwnego. Autofocus działa wystarczająco szybko i pewnie, również przy zdjęciach makro. Stabilizacja spełnia swoją rolę. Słowem jest tak, jak być powinno.

Czy to jest jakość lepsza od dotychczasowych liderów, czyli S7 i G5? Naszym zdaniem jeszcze nie do końca. HTC nie pokonało najlepszych na rynku, ale jest już na tyle blisko, że aparat w HTC 10 nie będzie „deal breakerem” nawet dla osób zwracających szczególną uwagę na jakość zdjęć.

Tryby dostępne w aparacie to:

  • Zdjęcie  - tryb automatyczny
  • Aparat Zoe -  rejestruje 3 sekundowy film FHD podczas robienia każdego zdjęcia
  • Panorama – skleja wiele zdjęć aby uzyskać szerszy kąt widzenia
  • Pro – tryb manualny, który zawiera najistotniejsze ustawienia: balans bieli, ISO, czas otwarcia migawki, ustawienie ostrości i korekcję ekspozycji
  • Wideo
  • Hyperlapse – przyspieszona animacja poklatkowa, z dodatkową stabilizacją umożliwiająca nagrywanie również podczas ruchu
  • W zwolnionym tempie – wideo slow-mo z możliwością edycji, który fragment ma zostać spowolniony
  • Zdjęcie selfie
  • Wideo selfie

Podoba nam się interfejs aplikacji, który jest przejrzysty i czytelny. Mamy komplet funkcji, dostępnych dzisiaj w dobrych smartfonach. Nie zabrakło wideo 4K, spowolnionego wideo, czy time-lapse. Jakość wideo jest bardzo dobra. Obraz jest szczegółowy i płynny, nie ma skokowych zmian ekspozycji ani pływania ostrości. 

Podczas nagrywania wideo można włączyć opcję dźwięku wysokiej jakości. Skutkuje to zmianą standardowego pliku MP4 z dźwiękiem AAC w jakości 192 Kbps i 48 Khz na plik MKV z bezstratnym zapisem dźwięku w formacie FLAC w 96 Khz. To unikatowa funkcja, której nie znaleźliśmy dotąd w innych smartfonach. Trzeba tylko pamiętać, że plików MKV nie da się umieścić na Facebooku czy w komunikatorze Messenger.

Najsłabszy jest tryb panoramy - ładnie skleja zdjęcia, ale oferuje rozdzielczość nie przekraczającą 12 megapikseli, czyli tyle ile wynosi rozdzielczość pojedynczego zdjęcia, podczas gdy S7 i G4 sięgają 100 megapikseli. Dodatkowo panorama obejmuje maksymalnie 180 stopni, a nie 360. 

Kolejną kwestią jest słabszej mocy dioda doświetlająca, ciemniejsza niż np. w LG G4. Nie czyni to jednak aparatu HTC 10 słabym, a w stosunku do M9 dzieli go jakościowa przepaść na korzyść dziesiątki. 

Przedni aparat spisywał się bardzo dobrze. Stabilizacja pozwala wykonać ostre selfie w ciemnym pomieszczeniu i stabilizuje nagranie wideo podczas chodzenia. Rozdzielczość może mogłaby być ciut większa, ale jakość aparatu do selfie jest po prostu bardzo dobra.

   

Przykładowe zdjęcia:

Przykładowe wideo:

Bateria - 4+

HTC 10 posiada niewymienną baterię o pojemności 3000 mAh. Jest to pojemność trochę większa niż przeciętnie, ale na pewno nie największa w tej wielkości telefonu. Najwyraźniej zarządzanie energią spełnia swoją rolę, bo telefon spisuje się całkiem nieźle. Pod koniec dnia testów ma około 51% energii. Oznacza to, że gdy korzystamy z telefonu umiarkowanie (mamy tu na myśli kilka godzin rozmów, trochę YouTube, trochę zdjęć i filmów, kilkadziesiąt minut grania), w mieście, gdzie jest dobry zasięg, dwa dni są normalnym wynikiem, który można oczekiwać. Oczywiście wielogodzinne granie, oglądanie filmów i słaby zasięg skutecznie skrócą czas działania do jednego dnia, ale to normalne w każdym smartfonie. HTC 10 daje komfort na przyzwoitym poziomie i rozsądny czas działania. Jeśli dołożyć do tego ładowarkę ładującą prądem aż 2,5A w technologii Quick Charge 3.0, i USB 3.1, które tak duży prąd może zapewnić, to na pewno nie ma powodów do narzekania.

  

Podsumowanie

HTC tym razem dotrzymuje kroku konkurencji. Po raz pierwszy zaprezentowało aparat, który faktycznie nie odstaje od stawki. Specyfikacja jest najlepsza z możliwych.  To co HTC 10 odróżnia to przede wszystkim design, duży nacisk na jakość dźwięku, zarówno rozmów, jak i muzyki, świetne słuchawki w zestawie oraz jedyna na rynku stabilizacja w przednim aparacie. Naszym zdaniem HTC 10 ma w sobie to coś, co sprawia, że chce się go trzymać w ręku. 

W Play HTC 10 jest dostępny za złotówkę w abonamencie za 179 zł miesięcznie. Z dotychczasowych informacji wynika, że telefon nie będzie dostępny na wolnym rynku, stąd nie znana jest jego cena poza siecią operatorską. Pierwotnie podawana przez HTC cena 2999 zł dotyczy słabszej wersji Lifestyle, wyposażonej w 3 zamiast 4 GB RAM oraz Snapdragona  652 zamiast 820 (z wolniejszym LTE). Jak na taką specyfikację cena jest bardzo wysoka i opcja zakupu u operatora flagowej wersji wydaje się znacznie lepszym wyjściem

Dla kogo jest HTC 10

  • Dla ceniących nakładkę dopracowaną w najwyższym stopniu
  • Dla poszukujących oryginalnego, eleganckiego smartfona
  • Dla miłośników audio
  • Dla tych ceniących daleko posuniętą personalizację wyglądu systemu
  • Dla mobilnych fotografów
  • Dla fanów HTC

Dla kogo nie jest HTC 10

  • Nie dla oszczędnych
  • Nie dla osób poszukujących lekkiego urządzenia

Nasze informacje o HTC 10:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: