Czy zdarzyło Ci się kiedyś w panice szukać słuchawek w kieszeni lub plecaku tylko po to, by chwilę później zorientować się, że cały czas masz je na uszach? Mnie taka sytuacja przydarzyła się tylko w przypadku HUAWEI FreeClip 2 oraz ich starszej wersji. Tak technologia OWS (Open Wireless Stereo) zmienia definicję komfortu. Jeśli męczy Cię uczucie zatkanego ucha lub ciągłe wypadanie słuchawek podczas biegania, nowa propozycja od Huawei może być rozwiązaniem, na które czekałeś. Sprawdziłem, jak ten stylowy gadżet radzi sobie w codziennym użytkowaniu i sądzę, że dla każdego, kto nie chce całkiem odciąć się od otoczenia, takie słuchawki to tzw. must have.
Rynek słuchawek przechodzi małą rewolucję. Od momentu premiery pierwszej generacji FreeClip w grudniu 2023 roku, po ten typ urządzenia sięgnęło aż 4 miliony użytkowników na całym świecie.
Cały rynek słuchawek TWS w III kw. zeszłego roku urósł symbolicznie, ale jego struktura wyraźnie się zmienia. Według danych Omdia globalne dostawy TWS wyniosły 92,6 mln sztuk i były tylko minimalnie wyższe rok do roku, natomiast segment OWS, czyli konstrukcje „open-ear” niewkładane do kanału słuchowego, przebił barierę 10 mln sztuk kwartalnie i urósł o 69 proc. rok do roku.
W tym boomie wyraźnie widać sukces Huawei. Omdia wskazuje, że w droższym segmencie OWS powyżej 100 dolarów to Huawei nadawał ton w III kwartale.
Omdia traktuje przekroczenie 10 mln sztuk kwartalnie nie jako jednorazowy wyskok, lecz jako potwierdzenie, że OWS stało się pełnoprawną kategorią „hearables”. Prognoza na 2026 rok mówi o 40 mln sztuk OWS, czyli około 10 proc. całego rynku TWS. Oznacza to, że open-ear audio ma realną szansę stać się jednym z kluczowych motorów wzrostu w słuchawkach bezprzewodowych.
Coraz więcej osób szuka alternatywy dla zatkanych uszu i dyskomfortu towarzyszącego wielogodzinnym spotkaniom online czy maratonom z audiobookami. Odpowiedzią na te potrzeby stały się słuchawki otwarte, a Huawei, wprowadzając model FreeClip 2, pozycjonuje się na lidera tego segmentu, pokazując, jak połączyć technologię użytkową ze światem fashion i sportu.

Zanim przejdę do szczegółów na temat nowego modelu, warto wyjaśnić fenomen samej konstrukcji. Słuchawki typu OWS (Open Wireless Stereo) nie wchodzą do kanału słuchowego ani nie zakrywają całej małżowiny. Zamiast tego, zawieszone są na uchu, kierując dźwięk bezpośrednio do nas, ale pozostawiając ucho otwartym.
Dla kogo będzie korzystne takie rozwiązanie? Przede wszystkim dla osób, które muszą zachować kontakt z otoczeniem. Czekasz na kuriera, ale chcesz posłuchać muzyki, nie ryzykując, że nie usłyszysz domofonu? Po to powstały słuchawki OWS. Jeśli jesteś młodym rodzicem, który chce posłuchać podcastu, ale chce mieć pewność, że usłyszy płacz dziecka w drugim pokoju, to rozwiązanie dla Ciebie. Jeśli biegasz po mieście lub jeździsz na rowerze, OWS zapewniają Ci bezpieczeństwo, bo słyszysz nadjeżdżające samochody. Wreszcie, to wybawienie dla pracowników biurowych. Możesz słuchać muzyki, a gdy kolega z biurka obok zada pytanie, odpowiadasz naturalnie, bez konieczności wyjmowania słuchawki z ucha.
Osobną zaletą jest komfort, jaki daje noszenie słuchawek, które ani nie zatykają kanału słuchowego, uniemożliwiając wentylację, ani nie trzymają się przez rozpieranie wewnątrz ucha. Nosząc nawet słuchawki najwyższej klasy dokanałowe co jakiś czas muszę je poprawiać. W przypadku słuchawek otwartych nic takiego nie ma miejsca, można je nosić przez cały dzień bez przerwy i bez najmniejszego uczucia dyskomfortu. To też doskonałe wyjście dla osób, które mają nietypowy kształt ucha i nie mogą dopasować słuchawek dokanałowych, które zawsze im wypadają z uszu.

Pierwsza generacja FreeClip była dla mnie bardzo wygodna, ale HUAWEI FreeClip 2 podnoszą poprzeczkę jeszcze wyżej. Pojedyncza słuchawka waży zaledwie 5,1 g. To mniej od poprzedniej generacji słuchawek. Po kilku minutach zapomniałem, że mam je założone.
Konstrukcja opiera się na charakterystycznym mostku C-bridge. W nowym modelu producent zastosował jeszcze bardziej elastyczny stop z pamięcią kształtu, pokryty jedwabiście gładkim silikonem. Dzięki temu zakładanie ich jest intuicyjne, a dopasowanie do ucha – perfekcyjne. Podczas testów próbowałem zrzucić je z głowy, wykonując gwałtowne ruchy, podskoki, a nawet biegając po schodach. Słuchawki ani drgnęły. To kluczowa informacja dla osób aktywnych fizycznie, które obawiają się zgubienia sprzętu podczas treningu. Stabilność idzie tu w parze z delikatnością – nic nie uciska, nawet jeśli nosisz okulary czy kolczyki.
Huawei również znacząco zmniejszył etui, dzięki zmianie ułożenia słuchawek w środku. W efekcie HUAWEI FreeClip 2 mają najmniejsze etui ze wszystkich słuchawek otwartych, jakie miałem w rękach, a nawet od wielu modeli klasycznych dokanałówek. Z tego powodu mieszczą się dosłownie w każdej kieszeni, nawet w najmniejszej wewnętrznej kieszonce plecaka czy torby.
Warto wspomnieć o aspekcie wizualnym. HUAWEI FreeClip 2 to nie tylko elektronika, to element stylizacji. Słuchawki wyglądają jak nowoczesna biżuteria. Wersja w kolorze niebieskim czy różowego złota przyciąga wzrok i stanowi ciekawy akcent modowy, z kolei klasyczna czerń i biel pasują do bardziej stonowanego, biznesowego stylu.

Częstym zarzutem wobec otwartych słuchawek jest słabszy bas. To wynika wprost z otwartej konstrukcji, która nie tworzy w uchu zamkniętej komory akustycznej. Tutaj Huawei dokonał sporych postępów. Zastosowanie przetwornika 10,8 mm z podwójną membraną sprawia, że dźwięk jest pełniejszy niż dotychczas, a niskie tony wyraźnie wyczuwalne, nawet w takich utworach jak Angel od Massive Attack. To zasługa nowej konstrukcji i choć różnice między słuchawkami otwartymi a zamkniętymi zawsze będą występować, FreeClip 2 są już dalekie od pierwszych modeli otwartych, które głównie nadawały się do rozmów telefonicznych i audiobooków. Muzyka brzmi bardziej soczyście, a dzięki systemowi adaptacyjnej głośności, słuchawki same wiedzą, kiedy podbić poziom dźwięku – na przykład, gdy wchodzisz do głośnej kawiarni czy tramwaju.
W nowym modelu pojawiła się także funkcja, na którą czekałem najbardziej – pełna obsługa gestami, w tym sterowanie głośnością. W poprzedniej wersji brakowało mi możliwości ściszenia muzyki bez sięgania po telefon. Teraz wystarczy przesunąć palcem po fasolce za uchem, aby zmienić poziom głośności. To drobiazg, który diametralnie zmienia komfort użytkowania na co dzień. W moim wypadku, oprócz zmiany głośności podczas spaceru czy jazdy na rowerze zdarza mi się również wykorzystać tę funkcję, gdy słucham podcastów i powoli usypiam. Odkładam telefon i, nie chcąc świecić sobie w oczy ekranem, ściszam w trakcie słuchania, aby po przyzwyczajeniu się do cichego pomieszczenia dźwięk był ledwie słyszalny.
Słuchawki otwarte to także mój zdecydowany faworyt do rozmów telefonicznych. Kiedyś do tego celu używałem słuchawek z przewodnictwem kostnym, dziś wybieram HUAWEI FreeClip 2 jako bardziej uniwersalne i z lepszym brzmieniem, dużo lepiej nadające się do szerszego spektrum zastosowań. W rozmowach głosowych sprawdzają się fenomenalnie, o ile tylko otoczenie nie jest na tyle głośne, że przestaję słyszeć swojego rozmówcę - wówczas słuchawki dokanałowe sprawdzą się lepiej.
W przypadku słuchawek, które możemy nosić przez cały dzień, bateria musi sprostać wymaganiom stawianym przez najwyższy komfort. Same słuchawki grają do 9 godzin na jednym ładowaniu, a etui wydłuża ten czas do imponujących 38 godzin. To wynik, który pozwala na tydzień typowego użytkowania biurowo-treningowego bez szukania ładowarki. A jeśli już zabraknie energii, wystarczy 10 minut w etui, aby zyskać kolejne 3 godziny słuchania. W praktyce oznacza to, że jeśli ktoś ma potrzebę słuchania muzyki w tle przez cały dzień w pracy, to HUAWEI FreeClip 2 mu na to pozwolą bez problemu.
Nowością jest również podwyższona klasa odporności IP57. Oznacza to, że słuchawkom niestraszny jest pył, pot, a nawet ulewny deszcz. Możesz więc bez obaw zabrać je na intensywny trening crossfitowy, a gdy na wyprawie rowerowej dopadnie nas ulewa, nie ma obaw, że słuchawkom stanie się krzywda. Co ważne, HUAWEI FreeClip 2 współpracują z każdym systemem – bez problemu połączyłem je zarówno ze smartfonem z Androidem, jak i sprzętem z iOS, a funkcja Dual Connection pozwoliła, abym był sparowany z laptopem i telefonem jednocześnie.

Druga generacja Huawei FreeClip to dowód na to, że producent uważnie słucha swoich użytkowników. Poprawiono wszystko to, co wymagało dopracowania – dodano regulację głośności gestem, zwiększono odporność na warunki atmosferyczne i podkręcono bas, a także bardzo znacząco zmniejszono etui. To sprzęt niezwykle uniwersalny: od pracy w biurze lub home office, przez miejską dżunglę, aż po wieczorny relaks z audiobookiem. Jeśli szukasz słuchawek, które są stylowe, a jednocześnie tak wygodne, że zapominasz o ich istnieniu, ten model jest obecnie jedną z najciekawszych propozycji na rynku.
Sprzedaż premierowa słuchawek startuje 22 stycznia 2026 r., a sugerowana cena detaliczna wynosi 799 zł. Warto jednak się pospieszyć. W ofercie na start, dostępnej do 8 marca 2026 r., HUAWEI FreeClip 2 kupisz taniej o 100 zł na stronie producenta. Dodatkowo, w oficjalnym sklepie huawei.pl możesz skorzystać z opcji 20 rat 0% oraz dokupić usługę na wypadek zgubienia słuchawki.