Dyrektor rozwoju sieci mobilnej w Orange Polska odpowiada na nasze trudne pytania

Akcje partnerskie | Newsy
Dodaj opinię
Opinie: 0
Marcin Ney - dyrektor rozwoju sieci mobilnej Orange Polska

Mieliśmy okazję kolejny raz porozmawiać z Marcinem Neyem, dyrektorem rozwoju sieci mobilnej w Orange Polska

Głównym tematem rozmowy była gotowość pomarańczowej sieci do obsługi zwiększonego wakacyjnego ruchu. Orange przygotowywał się do wakacji już od wielu miesięcy. Sieć w miejscowościach wypoczynkowych ma nową konfigurację, dostawiono stacje mobilne. Oto odpowiedzi na kilka pytań, które zadaliśmy szefowi rozwoju sieci w Orange.

Czy na nowej konfiguracji korzystają wyłącznie osoby, które mają nowoczesne smartfony obsługujące agregację pasma?

Na dodaniu kolejnych pasm 4G LTE zyskują wszyscy, choć w różnym stopniu. W najlepszej sytuacji są ci, którzy mają urządzenia obsługujące agregację 4 pasm, ich telefony poradzą sobie bardzo dobrze nawet przy bardzo obciążonej sieci. Ci, którzy nie mają urządzeń wpierających najbardziej zaawansowane funkcjonalności sieci również odczują zmianę na lepsze. Sieć automatycznie rozkłada równomiernie urządzenia pomiędzy wszystkimi dostępnymi pasmami 4G LTE na danej stacji. Zostanie ono przypisanego do tych, które są dla niego optymalne.

Jak wyglądają zmiany ruchu danych w sieci w miejscowościach wypoczynkowych w ciągu dnia? Od czego to zależy? Od pogody?

Na jakość internetu podczas wakacji  wpływ ma specyfika miejsca, pogoda, pora dnia a także liczba wypoczywających w danym miejscu - im więcej użytkowników intensywnie korzystających z sieci, tym mniejsze szanse na dobrą prędkość internetu. Stacje bazowe zlokalizowane w górach, przy schroniskach największy ruch odnotowują w ciągu dnia, ale w samym Zakopanym większy ruch jest wieczorem, gdy ludzie wracają do domów. Przykładowo, stacja położona w Murowańcu w Tatrach, maksymalny ruch odnotowuje w okolicach południa, gdy najwięcej osób jest na szlakach, a prędkość internetu mobilnego mimo zwiększonego wykorzystanie stacji utrzymuje się na stałym komfortowym dla klienta poziomie. W wielu niewielkich miejscowościach nadmorskich, sytuacja wygląda tak, że poza sezonem mieszka tam kilkaset osób i zlokalizowane tam stacja bazowe doskonale radzą sobie z zapotrzebowaniem na internet. Zmienia się to w trakcie wakacji, wtedy  ruch jest nawet sześciokrotnie większy. W dni słoneczne szczyt ruchu na plaży przypada od 11 do 17, a w samej miejscowościach  w godzinach porannych tj. do 11 i wieczorem pomiędzy 20 a 23. Jeszcze ciekawiej wygląda to w lubelskim Okuninku nad Jeziorem Białym. Tu wakacyjny ruch jest nawet 40 razy większy niż standardowy, w ciągu roku. Godziny szczytu w upalne weekendy wypadają we wczesnych godzinach popołudniowych.

Jakie średnie prędkości notują wasi klienci nad morzem, na Mazurach i w górach? Jak rozumiem w górach te prędkości są najmniejsze?

W miesiącach zimowych w górach liczba użytkowników korzystających z naszej sieci wzrasta o 100%. Ponad 330% więcej osób korzysta z naszych usług latem nad morzem. Liczba użytkowników internetu na Mazurach zmienia się nieznacznie, jest ich o 25 % więcej latem niż w ciągu roku. Na podstawie analizy ruchu, można zauważyć pewną prawidłowość - zimą najniższe przepływności są w górach a najlepsze nad morzem. Latem oczywiście jest odwrotnie. Jeśli wybierzemy się do miejscowości turystycznej na majówkę wyższe przepływności w godzinach szczytu zauważymy nad morzem – 8 Mb/s a niższe w górach i na Mazurach, ale w najgorszym przypadku są to przepływności rzędu kilku Mb/s

Włączacie nowe stacje, stawiacie mobilne - jakimi łączami te stacje są podłączane?

Orange Polska jest w tej komfortowej sytuacji, że już ponad połowa naszych stacji bazowych korzysta ze światłowodu. Zapewnia to bardzo wysokie transfery danych i odpowiednie działanie nawet przy trudnych warunkach atmosferycznych. Pozostałe stacje obsługiwane są przez radiolinie czasami nawet o przepustowości liczonej w Gb/s. To rozwiązanie stosujemy tam gdzie światłowodu nie ma i w przypadku trudnych warunków terenowych. Kilka stacji współdzielonych w ramach NetWorks! obsługiwana jest także przez łącze satelitarne.

Wprowadziliście pakiet na wideo no limit - jeszcze niedawno mówiliście, że wideo no limit (Youtube) zapcha każdą sieć - co się zmieniło?

Nielimitowany transfer wideo pojawił się na razie w jednej, wyjątkowej ofercie – Orange Flex. To zmiana której chcą nasi klienci, zwłaszcza ci najmłodsi. Dzięki rozwojowi naszej sieci jesteśmy gotowi zaoferować to rozwiązanie w tym kształcie. Jest to jednak oferta skierowana dla urządzeń mobilnych, gdzie ilość przesyłanych danych, nawet wideo, jest w pewnym stopniu ograniczana przez chociażby wielkość ekranu, do którego dostosowuje się jakość wideo. Będziemy bacznie przyglądać się wpływowi tej usługi na sieć.

Czy jak kupuję telefon poza Waszą siecią salonów to może się okazać, że on działa nieco gorzej w sieci niż telefon z Waszym oprogramowaniem?

W telefonach z naszej oferty zadbaliśmy o to, by oprogramowanie było zoptymalizowane pod kątem działania w naszej sieci. Choć w teorii wszystkie elementy powinny funkcjonować bez zarzutu, bo są tworzone w ramach zestandaryzowanych technologii to jednak nie zawsze tak jest. Zdarzają się błędy w oprogramowaniu, które mogą spowodować niestabilne działanie usług lub ograniczają możliwości telefonu. To powód, dla którego często aktualizacja oprogramowania na urządzeniach sprzedanych przez operatora jest lekko opóźniona w stosunku do tego z wolnego rynku – często pierwsza jego wersja nie przechodzi naszej walidacji. Przykładami takich usług są VoLTE czy VoWiFi, które nie zawsze działają w pełni poprawnie w urządzeniach z wolnego rynku.

Czy gdyby budowa sieci 5G się w Polsce znacznie opóźniła (z różnych względów) to czy w Waszych prognozach widać “zapchanie sieci 4G”? Kiedy to się może zdarzyć przy takim wzroście ruchu danych?

Szacowanie zmian transferu danych jest bardzo trudne. Wzrost transferu danych postępuje bardzo dynamicznie. W latach 2016 i 2017 podwajał się w stosunku do roku poprzedniego, natomiast w 2018 wzrósł o 50% rok do roku. By pokazać to bardziej obrazowo – gdyby dane przesłane przez naszą sieć mobilną w 2015 roku nagrać na płyty CD i ustawić je jedna na drugą – miałyby one łącznie ponad 170 km wysokości. Gdyby to samo zrobić z danymi przesłanymi w 2018 roku, wieża miałaby ponad 1,2 tys. km. Pokazuje to ogrom wzrostu. Raport Instytutu Łączności, który mówi o realnej groźbie znacznego ograniczenia komfortu korzystania z sieci komórkowej może być bardzo realną prognozą. Jednak głęboko wierzę, że sieć, która jest tak ważna dla rozwoju gospodarczego kraju, zapewnia bezpieczeństwo i poprawia komfort życia, będzie mogła być rozwijana bez przeszkód.

Ile stacji bazowych powinna mieć taka Wasza wymarzona sieć w Polsce?

Jako firma telekomunikacyjna nie zajmujemy się spełnieniem marzeń, lecz zapewnieniem możliwie szybkiego transferu danych, dla maksymalnie dużej grupy klientów w ramach posiadanego budżetu. Nie jest sztuką zapewnić zasięg wszędzie, sztuką jest zapewnić zasięg tam gdzie klienci tego potrzebują. Obecnie mamy już 11 tys. stacji bazowych obsługujących 4G LTE i będzie ich coraz więcej jednocześnie będziemy zwiększać ich pojemność, tam gdzie to niezbędne. Polski rynek telekomunikacyjny nie jest łatwy, a budowa nowych stacji bazowych często trwa zbyt długo. Staramy się cały czas wyciskać z posiadanych zasobów jak najwięcej. 

Opinie:

Rekomendowane: