Porównanie smartfonów Samsung Galaxy S9+ versus Google Pixel 2 XL

Najważniejsze | Newsy | Recenzje
Dodaj opinię
Opinie: 0
Samsung Galaxy S9+ vs Google Pixel 2 XL

W zeszłym roku pokusiłem się o recenzję pierwszego Pixela XL. Był to smartfon nietuzinkowy, deklasujący konkurencję w kilku ważnych aspektach - bateria, aparat i płynność działania. Posiadał jednak wiele wad, jak chociażby brak certyfikatu IP, dość nudny design, słabe głośniki, miał wysoką cenę oraz ograniczoną dostępność.

Nowy model flagowca Google starał się wyeliminować część z nich oraz ulepszyć cechy, które były hitem. Flagowe modele największych producentów starały się pójść o krok dalej, oferując jak największy proporcjonalnie ekran oraz zmniejszenie ramek. Samsung zaprezentował rok temu modele serii Galaxy S8 i S8+ - bardzo udane, bardzo dobrze się sprzedające. Modelom tym jednak również nie udało się uniknąć pewnych wad - narzekano na głośniki, słabe zarządzanie pamięcią RAM oraz niewiele nowego wnoszący aparat, posiadający tę samą matrycę co poprzednik.

W tym roku Samsung zaprezentował na targach MWC w Barcelonie modele S9 oraz S9+. Urządzenia wchodzą na rynek z towarzyszącym mu hasłem marketingowym Camera: reimagined. Samsung tym razem zastosował w swoim flagowcu rozwiązanie rewolucyjne dla rynku technologii mobilnych, ponieważ w telefonie znajduje się aparat posiadający zmienną przysłonę. Poza tym, w tym roku nowe smartfony nie różnią się od siebie jedynie wielkością ekranu oraz baterii. W modelu S9+ zastosowano dwa obiektywy oraz większą ilość pamięci ram: 6GB wobec 4GB u mniejszego brata.

W związku z tym mocnym i odważnym hasłem Samsunga postanowiliśmy sprawdzić jak S9+ radzi sobie w porównaniu do najlepiej obecnie robiącego zdjęcia telefonu, jakim jest Pixel 2 XL. Porównam w teście nie tylko aparat i raczej skupię się na walorach użytkowych, ważnych dla przeciętnego użytkownika. Pominę testy laboratoryjne, gdyż te można znaleźć chociażby na stronie DxO.

Zapraszamy także do lektury naszego testu Samsunga Galaxy S9+ - jest dostępny tutaj

Warto także zapoznać się z naszymi pierwszymi wrażeniami – są dostępne tutaj

Znajdziecie także dwie galerie zdjęć z aparatów Samsunga Galaxy S9+ - tutaj i tutaj

A tutaj jest dostępne nasze porównanie zdjęć Samsung Galaxy S9+ vs iPhone X vs Huawei Mate 10 Pro

Tutaj znajdziecie nasze porównanie zdjęć Samsung Galaxy S9+ versus Google Pixel 2 XL

Design - wygrywa Samsung

Samsung S9+

Nowy flagowiec niewiele różni się od poprzednika, jeśli chodzi o ogólny wygląd oraz koncepcję designu. Telefon to dwie olbrzymie tafle szkła, połączone aluminiową ramką w środku. Tak jak w zeszłym roku widzimy ekran o przekątnej 6,2 cala, wypełniający ogromną część przedniego panelu. Odrobinę zmniejszono ramki, dzięki czemu ekran zajmuje 83,68% powierzchni tafli (83,32% w S8+). Ekran posiada rozdzielczość 1440 x 2960 pikseli, co daje gęstość 531 ppi. Całkiem nieźle. Na dole obudowy jest identyczny układ wejść/wyjść (co bardzo cieszy). Firma zdecydowała się zatrzymać wyjście słuchawkowe w przeciwieństwie do wszystkich liczących się na rynku konkurentów. Zmienił się grill głośnika, tym razem jest on bardziej otwarty. Boki urządzenia to dokładnie te same przyciski: zasilania po prawej oraz głośności oraz Bixby po lewej stronie. Na górze telefonu widzimy mikrofon oraz tackę SIM. Największą różnicą, którą od razu zanotujemy jest zespół aparatu oraz czytnika linii papilarnych. Po pierwsze, jest to aparat podwójny, wyglądem znany doskonale z Note 8, lecz położony centralnie, wzdłuż - w przeciwieństwie do Note, gdzie był położony horyzontalnie. Dzięki temu czytnik linii papilarnych znajduje się niżej, w bardziej dostępnym miejscu. Warto odnotować jeszcze dwie rzeczy. Po pierwsze, tym razem ramka otaczająca urządzenie jest wykonana z matowego, a nie połyskującego aluminium. Po drugie, ramka bardziej wystaje, jest ostrzejsza. Biorąc telefon do ręki, nie sposób go pomylić z poprzednikiem. Urządzenie jest również ciężkie. Do jego budowy zastosowano mocniejszy stop aluminium oraz zwiększono grubość szkła, dzięki czemu S9 będzie bardziej odporny na zniszczenie niż jego poprzednik.

Podsumowując: brak rewolucyjnych zmian, a jedynie drobna kosmetyka, mająca na celu ulepszyć jeden z najlepiej prezentujących się telefonów zeszłego roku.

Pixel 2 XL

W nim zmieniło się znacznie więcej. Tym razem za produkcję telefonu odpowiada LG, nie jak w zeszłym roku HTC. Filozofia jednak jest bardzo podobna. Nie zrezygnowano z aluminium na rzecz szkła, przeprojektowano jednak urządzenie, aby prezentowało się atrakcyjnie w 2017 roku. Z przodu widzimy 6-calowy ekran, posiadający rozdzielczość natywną 1440 na 2880 pixeli. Zajmuje on 76.66% przedniego panelu. Ta liczba może nie powala, zwłaszcza jak na zeszłoroczne standardy, ale jest uzasadniona obecnością głośników stereo na przedniej tafli szkła, poniżej oraz powyżej ekranu. Ramki są, ale nie tak wielkie jak miało to miejsce w zeszłym roku - przód prezentuje się dość dobrze. Nad ekranem, obok głośnika po lewej stronie znajduje się przednia kamera, a poniżej głośnika czujnik światła. Na dole ramki umieszczono port ładowania typu USB C. Niestety producent zrezygnował z osobnego złącza słuchawkowego decydując się podążać za trendem i dodając w komplecie przejściówkę. Na lewej stronie widnieje jedynie tacka SIM, po prawej zaś przycisk regulacji głośności, a nad nim przycisk usypiania/włączania. Na górze urządzenia znajdziemy jedynie mikrofon. Tył telefonu to w dużej części aluminium - tak około 80 procent. Pozostała część to tafla szkła, znana z poprzedniego modelu. Producent pokusił się o zastosowanie szkła, aby okryć pod nim wszelkie anteny, dzięki czemu uniknął pasków na zewnątrz. Na tafli szkła w lewym górnym rogu widać potężną, pojedynczą kamerą oraz lampę. W mniej więcej ¾ wysokości, centralnie, tuż poniżej szkła znajdziemy okrągły czytnik linii papilarnych. Pixel otrzymuje u mnie dużego plusa za certyfikat IP67 oraz głośniki stereo.

Jeśli miałbym zdecydować, komu powinna przypaść palma pierwszeństwa w tej kategorii, decyzja nie byłaby łatwa. W kategorii design, musiałby wygrać Samsung - jest po prostu ładniejszy, wykorzystuje większą część obudowy na potężny ekran. Pixel jednak nie zostaje z tyłu, tutaj najważniejsza jest funkcjonalność. Głośniki stereo skierowane do przodu, musiały wywołać kompromis w projektowaniu panelu. Poza tym aluminium wydaje się lepszym wyborem niż szkło, ponieważ jest bardziej odporne na upadki. Wygrywa jednak Samsung za estetykę, oraz funkcjonalność, ponieważ certyfikat odporności na zachlapanie to u koreańskiego producenta IP68 w porównaniu do IP67 u Google. Poza tym, skoro mamy szkło na tylnym panelu, warto byłoby pójść o krok dalej i umożliwić bezprzewodowe ładowanie, co Samsung daje już od lat, a Pixel niestety go nie ma.

Zawartość pudełka – wygrywa Samsung

Tutaj sprawa jest prosta. Samsung wygrywa tę konkurencję w przedbiegach - jest to producent, który w cenie produktu daje użytkownikowi najwięcej. W pakiecie dostajemy:

  • ładowarkę,
  • kabel USB A- USB C,
  • przejściówkę microUSB – USB C,
  • przejściówkę USB C – USB A damski,
  • słuchawki AKG znane z poprzedniego modelu
  • clear case (na niektórych rynkach)

W przypadku Pixela sprawa ma się następująco:

  • ładowarka
  • kabel USB C – USB C
  • przejściówka USB C – mini jack,
  • przejściówka USB C- USB A

Tak więc mamy do czynienia z telefonem, którego nie podłączymy do komputera przy pomocy kabla dołączanego do zestawu. Przynajmniej do żadnego z komputerów, które posiadam w domu lub w pracy, ponieważ żaden z nich, a są to urządzenia z 2017 roku, nie posiada wejścia USB C. Co ciekawe, Pixela bezproblemowo podepniemy do każdego nowego Maca, bez żadnej przejściówki, czego niestety nie da się powiedzieć o urządzeniach z Cuppertino ;-)

Wyświetlacz – wygrywa Samsung

Samsung S9+

S9+ posiada ekran o przekątnej 6,2’’ i rozdzielczości natywnej 1440 x 2960 pikseli, wykonany w technologii Super Amoled. Powiedzieć, że to fantastyczny panel to nic nie powiedzieć. Samsung rozpieszcza swoich użytkowników coraz to lepszymi panelami z roku na rok. Tym razem nie jest inaczej. Tak samo jak w zeszłym roku, mamy do dyspozycji ekran zagięty po obu stronach, który ustala rynkowe standardy. Według pomiarów dokonanych przez displaymate wyświetlacz jest 20% jaśniejszy od poprzednika, bije rekordy w kilku dziedzinach m in. wierności odzwierciedlenia kolorów, ilości zmian barw przy różnych kątach widzenia, dokładności balansu bieli, obsługi HDR i innych. Eksperci zgodnie orzekają, że jest to najlepszy panel na rynku.

Pixel 2 XL

Pamiętamy problemy, jakie miał ten telefon na początku - dotyczyły one właśnie wyświetlacza. Powidoki, wyprane kolory, oraz szybkie wypalenie ekranu to główne zarzuty. Ekran ma przekątną 6 cali, rozdzielczość natywną 1440 na 2880 i wykonany jest w technologii P-OLED. Producentem jest LG (tak jak i całego telefonu) i wyswietlacz odstaje od konkurencji wyraźnie. Na szczęści, ostatnie aktualizacje, nadały mu trochę więcej życia, jednak Samsung nokautuje Pixela w tej dziedzinie. Nie jest jednak tak źle jak twierdzą niektórzy. Wyświetlacz jest dobry, ale tylko dobry - nie za jasny, prawidłowy. Za tę cenę oczekiwałbym czegoś znacznie lepszego.

Procesor/pamięć/parametry techniczne – wygrywa Samsung

Samsung S9+

Koreański producent w dziedzinie parametrów technicznych nie uznaje kompromisów. Mamy do dyspozycji najlepszy aktualnie SoC, w zależności od regionu jest to albo SD 845 od Qualcomma lub też autorski chipset Samsunga Exynos 9810. W telefonie znajdziemy także modem LTE cat. 18 CA, 6GB pamięci RAM oraz w moim przypadku (sprzęt kupowany w Samsung UK) 128GB pamięci wewnętrznej UFS2.1. Pamięć możemy dodatkowo rozszerzyć kartą microSD do 400GB. W slocie zamiast karty SD można umieścić drugą kartę SIM w trybie active – active.Urządzenie ma głośniki stereo, jeden na dole, drugi na panelu przednim telefonu. Głośniki obsługują technologię Dolby Atmos.

Aby nie wdawać się za bardzo w szczegóły techniczne, odeślę do naszego dokładnego testu Samsunga Galaxy S9+.

Pixel 2 XL

Tu nie będzie niespodzianek. Pixel jest flagowcem z zeszłego roku, więc na pokładzie znajduje się technologia z 2017 roku, czyli SoC od Qualcomma: SD835, 4 GB pamięci Ram oraz nierozszerzalna pamięć wewnętrzna - w tym wypadku akurat 64GB (na rynku dostępna jest również wersja 128GB pamięci). Pixel posiada odrobinę większą baterię niż S9+ (3520 vs 3500 mAh)

Tę rywalizację również bezsprzecznie wygrywa Samsung. Przynajmniej na papierze.

System – remis

Analizując sam system mamy do dyspozycji dwa kompletnie różne telefony, zaprojektowane z zupełnie różnym podejściem.

Pixel to smartfon z systemem bezpośrednio od producenta, z aktualizacjami w pierwszej kolejności. System jest zaopatrzony w absolutne minimum, jeśli chodzi o funkcje oraz pakiet aplikacji Google. Daje to pełną swobodę w wyborze dodatkowych aplikacji i nie zabija płynności. Specyfikacja jest zeszłoroczna, ale telefon chodzi błyskawicznie. Oczywiście otwieranie niektórych aplikacji na pewno będzie zajmowało więcej czasu niż w na S9+, ale są to różnice pomijalne. Pixel rezerwuje sobie czasową wyłączność do niektórych funkcji takich, jak chociażby Google lens lub rozpoznawanie utworów grających w tle (Now playing) i wyświetlanie ich nazw na zgaszonym wyświetlaczu. Google ponadto oferuje użytkownikom Pixeli nielimitowane miejsce w chmurze dostępnej z aplikacji Google Photos, gdzie nawet filmy 4k będą przechowywane bez kompresji.

Samsung z kolei oferuje nam naprawdę wiele i dla niektórych zbyt wiele. Mnogość funkcji powala. Co ciekawe, historia pokazuje, że Samsung, że swoim ciężkim systemem dość często dławił się i gubił klatki w codziennym działaniu. Aktualnie mamy do dyspozycji nakładkę Experience 9.0. Muszę przyznać, że system działa błyskawicznie i nie zacina się. Czy tak będzie po kilku miesiącach mogą pokazać jedynie dłuższe testy. Telefon działa bardzo płynnie, nie napotkałem absolutnie żadnych problemów, przycięć czy zawieszenia systemu. Jedyne, co mogę odnotować po kilkudniowym intensywnym użytkowaniu, to fakt, że niektóre powiadomienia, po kliknięciu nie przenoszą nas do aplikacji natychmiast, lecz po kilku sekundach. Tę przypadłość zaobserwowałem również w S8+ po aktualizacji systemu do Oreo.

Do dyspozycji w S9+ mamy:

  • Obsługa Dolby Atmos,
  • Adapt Sound,
  • Rozbudowane Samsung Themes (możemy to zrobić w Pixelu przy pomocy Substratum)
  • Game Launcher,
  • Obsługa prostych gestów na czytniku linii papilarnych (w urządzeniu Google również funkcja dostępna)
  • Tryb Multi window (standard w Oreo)
  • Gesty
  • Dual Messenger – obsługa dwóch kont
  • Secure Folder dla aplikacji i plików zabezpieczony skanerem tęczówki lub skanerem odcisków palców
  • Obsługa Bixby Vision (Google lens w Pixel, działające lepiej)
  • Pulpit i asystent Bixby (Google Assistant o niebo lepszy)
  • Samsung Pass - uwierzytelnienie za pomocą danych biometrycznych — bez wprowadzania loginu i hasła, dostępny również dla aplikacji, nie tylko danych w przeglądarce,
  • Dostęp do kilkudziesięciu aplikacji z pakietu Galaxy Apps.
  • Pakiet programów Microsoft Apps z bezpłatną chmurą 100 GB OneDrive
  • Dostęp do chmury Samsung Cloud
  • Zabezpieczenie przed wirusami i malware McAfee
  • Obsługa przystawki DeX

W przypadku oceny systemu zdecydowanie ciężko wyłonić zwycięzcę. Oczywiście Samsung oferuje więcej, często jednak zupełnie niepotrzebnych, jedynie obciążających baterię funkcji. Ja jestem zwolennikiem minimalizmu i chcę mieć możliwość wyboru. W tej kategorii proponuję więc spawiedliwy remis.

Kamera – remis

Pixel został okrzyknięty najlepszym aparatem w smartfonie w zeszłym roku. Zdecydowanie i jednogłośnie - przez ekspertów, dokonujących testów laboratoryjnych, jak również recenzentów na podstawie subiektywnych wrażeń. Z kolei Samsung wchodzi na rynek z bardzo mocnym hasłem i uzurpuje sobie prawa do zdetronizowania flagowca Google. Jak jest w rzeczywistości? DxO przyznało aparatowi w Samsungu 99 punktów vs 98 Pixelowi. Czyli Samsung wygrywa :-) Według mnie - nie do końca. Samsung robi fenomenalne zdjęcia. Posiada podwójną kamerę główną o obiektywach o jasności f1.5/2.4 - Szerokokątny o ekwiwalencie ogniskowej 26mm dla filmu 35mm oraz "tele" o jasności f/2.4 oraz ekwiwalencie 52mm dla filmu małoobrazkowego. Wielkość jednego piksela to 1,4μm odpowiednio dla aparatu szerokokątnego oraz 1μm dla tele. Oba aparaty wyposażone są w optyczną stabilizację obrazu. Obie matryce mają tę samą rozdzielczość wynoszącą 12MP.

Przedni aparat posiada matrycę o rozdzielczości 8MP, obiektyw f/1.7 i polu widzenia 80 stopni. Aparat główny posiada system autofocusa działający na zasadzie podwójnej detekcji fazowej co umożliwia błyskawiczne łapanie ostrości.

Pixel 2 XL

Telefon posiada pojedynczy aparat główny o rozdzielczości 12.2 MP i ekwiwalencie ogniskowej 27 mm dla małego obrazka. Wielkość pojedynczego piksela to 1,4μm. Matryca jest stabilizowana.

Na papierze zatem Samsung powinien pobić Google bez najmniejszego problemu. Warto jednak wcześniej pamiętać, że Google kładzie bardzo duży nacisk na oprogramowanie aparatu. Robi to stosując machine learning oraz dedykowany układ Visual Core służący poprawianiu jakości zdjęć. To tylko hasła, ale cokolwiek Google stosuje, efekty tej technologii widać bardzo wyraźnie w zdjęciach, jakie wypluwa ten aparat.

Powtarzam - kamera Samsunga, jest znakomita sprzętowo. Natomiast w moim odczuciu, mogłaby osiągnąć znacznie lepsze efekty. Porównując zdjęcia w świetle dziennym, fotki z aparatu Google są lepiej nasycone, bardziej równomiernie naświetlone oraz ostrzejsze. Samsung, zdaje się trzymać prawej strony histogramu, przez co widzimy więcej przepaleń i brak szczegółów w światłach. Aparaty w obu telefonach łapią ostrość tak samo szybko i są gotowe do strzału. W słabszych warunkach oświetleniowych szala przechyla się na korzyść Samsunga, jest to spowodowane faktem, że na pokładzie jest jaśniejszy obiektyw oraz lepsza matryca. Jednak to, co robi Samsung odszumiając zdjęcia to skandal. Tak, aparat wypluwa mniej zaszumione pliki jpg, jednak szum usuwany jest zbyt agresywnie, przez co gubią się szczegóły. Pixel z kolei szumi bardziej w cieniach, jednak obraz jest lepszy w odbiorze oraz ostrzejszy.

Na tę przypadłość mam dwa gotowe rozwiązania. Po pierwsze tryb Pro w Samsungu. Stosując go, można zapisać zdjęcie w formacie RAW a potem załatwić sprawę obróbki samodzielnie. Tryb ten jest wbudowany w natywną aplikację i pozwala na dostosowanie ekspozycji, łącznie z doborem przysłony. Pixel na to nie pozwala. Drugim sposobem byłaby instalacja aplikacji GCAM, która pokazała w poprzednich modelach, że radzi sobie z algorytmami wyostrzania oraz odszumiania lepiej od natywnej. Nie znalazłem jednak w Internecie żadnej działającej wersji.

Myślę, że jedynym dobrym rozwiązaniem przy analizie kamer jest remis. Oczekiwałem od kamery w Samsungu więcej i czuję się odrobinę zawiedziony. Na szczęście można poradzić sobie z jakością zdjęć samemu, a poza tym, mechanizm pomiaru światła i algorytmy mogą być ulepszane z czasem przy okazji aktualizacji oprogramowania. Pamiętajmy jednak, że aparat w Pixelu jest pojedynczy i jeśli chodzi o zastosowane komponenty gorszy, a i tak robi moim zdaniem ładniejsze w odbiorze zdjęcia. To jest jednak moja subiektywna opinia poparta jednak latami doświadczenia ze sprzętem foto. Dla fotografów o bardziej profesjonalnym zacięciu lepszy będzie jednak Samsung, ze względu na lepszej jakości materiał wyjściowy. Pixel z poziomu natywnej aplikacji nie jest w stanie zapisać zdjęć w formacie RAW.

Co do wideo, Samsung oferuje więcej trybów oraz nagrywa wideo w 4k z ilością 60 klatek na sekundę. Długość filmu jest ograniczona do 5 minut. Pixel nagrywa wideo w 4k i 30kl/s. Samsung oferuje tryb super slow motion, gdzie potrafi z 0,2 sekund filmu zrobić materiał 6 sekundowy, stosując rozdzielczość 720p oraz nagrywając w 960 klatkach na sekundę. Zupełnie jak Xperia XZ Premium, z tą różnicą, że aparat sam zarejestruje ruch w pewnym, wskazanym przez użytkownika obszarze ekranu i włączy nagrywanie.

Tutaj znajdziecie nasze porównanie zdjęć Samsung Galaxy S9+ versus Google Pixel 2 XL

Dodatkowe przykładowe zdjęcia:

Zdjęcie 1

Samsung Galaxy S9+

Google Pixel 2 XL

Zdjęcie 1 (crop 100%)

Samsung Galaxy S9+

Google Pixel 2 XL

Zdjęcie 2

Samsung Galaxy S9+

Google Pixel 2 XL

Zdjęcie 2 (crop 100%)

Samsung Galaxy S9+

Google Pixel 2 XL

Bateria – wygrywa Pixel

Użytkuję Samsunga od kilku dni, a  Pixela od kilku tygodni. Na obu urządzeniach zainstalowane są te same aplikacje oraz te same konta mailowe. Samsung do tej pory okazał się rozczarowaniem rejestrując rekordowo niski czas pracy w drugim dniu użytkowania, gdzie „umarł” o godzinie 16:30 po ośmiu godzinach odpięcia go od ładowarki i 3h czasu pracy na ekranie. W tym samym czasie, Pixel posiadał diabelskie 66% baterii. Wczoraj w S9+ otrzymałem aktualizację systemu, wyczyściłem pamięć podręczną i Samsung notuje lepsze czasy pracy na baterii, zwłaszcza w zakresie czuwania. Może SoT nie jest jeszcze rekordowy, ale to na pewno postęp. Wciąż jednak, Pixel bije Samsunga, lecz już nie o dwie, lecz jedną długość ;-)

    ​

Podsumowanie – wygrywa Samsung 5 do 3

Jeśli miałbym doradzić wybór użytkownikowi jedno z dwóch urządzeń, byłoby mi ciężko. Samsung to urządzenie, które jest bardzo dobre we wszystkim, ale nie ma bardzo wyraźnych przewaga deklasujących konkurenta (no, może poza ekranem). To co Koreańczycy zrobili z aparatem w porównaniu do modelu zeszłorocznego, to ogromny postęp. Dogonić Pixela nie było łatwo - takim dobrym aparatem Google obdarzyło swojego flagowca. Ja pozostanę przy obu urządzeniach. Ciężej jednak byłoby mi się jednak rozstać z Pixelem, a to z tej przyczyny, że jest on przyjazny dla użytkowników lubiących dłubanie w swoich androidach. Łatwo go modyfikować, społeczność wspierająca tzw. custom ROM-y kwitnie i ma się dobrze, Google nie patrzy na takich użytkowników krzywym okiem. Odblokowanie bootloadera w Samsungu kończy się utratą gwarancji. 

Samsung stara się dotrzeć do jak największej ilości klientów oraz do wielu grup docelowych. Do dyspozycji mamy różne wersje kolorystyczne (także różową). Jest pakiet enterprise i zabawne AREmoji. Samsung jest zarówno do biznesu, jak i do zabawy. Solidny w każdym calu i odpowiedni dla każdego, dobry we wszystkim. Nie działa tu znane przysłowie, że jak coś jest do wszystkiego, do jest do niczego. Samsung nadaje się do każdego zadania.

Grupa docelowa Pixel  jest inna. Urządzenie jest skupione na funkcjach "foto". Pixel ma czysty, gotowy na modyfikacje system Google. Pixel nie jest tak dobry we wszystkim jak Samsung, jednak jeśli jest w czymś lepszy, to widać to wyraźnie.

Poniżej prezentujemy jeszcze zestawienie wad i zalet obu telefonów, które może ułatwić Wam wybór.

Samsung Galaxy S9+

Zalety:

  • Świetny wygląd,
  • Najlepszy ekran w smartfonie do tej pory,
  • Głośniki stereo,
  • Znakomity aparat,
  • Rozszerzalność pamięci,
  • Świetne parametry techniczne,
  • Bardzo płynne działanie,
  • Wyjście słuchawkowe,
  • Ładowanie bezprzewodowe,
  • Znakomity modem,
  • Certyfikat IP68,
  • Dużo akcesoriów w pudełku w tym całkiem przyzwoite słuchawki AKG,
  • Duża dostępność akcesoriów na rynku z racji popularności urządzenia
  • Duża ilość funkcji ekskluzywnych funkcji

Wady:

  • Co najwyżej średnia bateria,
  • Mało odporna na upadki obudowa ze szkła,
  • Dość ciężki system, nie za bardzo podatny na modyfikacje.
  • Powoli aktualizowany system (to ma szansę ulec zmianie, ponieważ S9/S9+ są częścią projektu Treble)
  • Wysoka cena
  • Przewidywany zauważalny spadek wartości w krótkim czasie,

Dla kogo TAK:

  • Dla przesiadających się z iPhone,
  • Dla fotografów mobilnych
  • Dla vlogerów i wielbicieli Instagrama (naklejki, filtry oraz AREmoji)
  • Dla biznesmenów (zabezpieczenia Samsung Knox) oraz pakiet Enterprise,
  • Dla graczy mobilnych

Dla kogo NIE:

  • Dla zwolenników czystego androida,
  • Dla lubiących dłubać w systemie,
  • Dla korzystających bardzo intensywnie z telefonu (bateria)

Pixel 2 XL

Zalety:

  • Bardzo dobry aparat,
  • Bardzo dobra bateria,
  • Czysty system z aktualizacjami w pierwszej kolejności,
  • Możliwość modyfikacji systemowych włącznie z odblokowaniem bootloadera,
  • Głośniki stereo skierowane do przodu,
  • Ekskluzywność pewnych funkcji oraz usług od Google,
  • Nieduży spadek wartości

Wady:

  • Przeciętny ekran,
  • Wolniejsze ładowanie niż u konkurencji,
  • Brak ładowania bezprzewodowego,
  • Brak rozszerzalnej pamięci,
  • Brak opcji DualSim,
  • Brak gniazda słuchawkowego 3,5mm
  • Nudny design,
  • Niedostępność w PL,
  • Cena

Dla kogo TAK

  • Dla ceniących dobry aparat, bez konieczności edycji zdjęć,
  • Dla kochających portrety i selfie,
  • Dla lubiących pogrzebać w androidzie,
  • Dla lubiących prostotę i minimalizm,
  • Dla biznesmenów (najnowsza wersja zabezpieczeń zawsze i zgodność ze standardami korporacyjnymi)
  • Dla lubiących mieć zawsze możliwość testowania nowej wersji androida,
  • Dla chcących wyróżnić się z tłumu

Dla kogo NIE

  • Nie dla fanów Samsunga,
  • Nie dla ludzi słuchających muzyki i posiadających dużą kolekcję słuchawek.

Alternatywy:

Inne nasze informacje o smartfonie Samsung Galaxy S9+:

Inne nasze informacje o smartfonie Google Pixel 2 XL:

Opinie:

Rekomendowane: