Opaska Fitbit Charge 5 – recenzja

Najważniejsze | Newsy | Recenzje
Dodaj opinię
Opinie: 0
Fitbit Charge 5

Klasa urządzenia C (skala „Mercedesa” A, B, C, E, S)

Skala ocen 1-6 (6-celujący)

Zaczynamy

Produkty Fitbit mają swoich zwolenników, którzy wybierają je zamiast oferty bardziej masowych marek. Google najwyraźniej dostrzegł potencjał i postanowił przejąć Fitbit na początku 2021 roku. Do testów trafiła piąta generacja opaski sportowej Fitbit Charge 5. To pierwsze urządzenie wydane od czasu przejęcia Fitbit przez giganta, ale cykl produkcyjny podpowiada, że na ostateczny wygląd urządzenia Google miał jeszcze niewielki wpływ. Fitbit Charge 5 to rozwiązanie pośrednie pomiędzy prostymi opaskami z samym pulsometrem, a rozbudowanymi smartwatchami.  Charge 5 ma wbudowany GPS i po raz pierwszy w serii kolorowy wyświetlacz AMOLED. Kosztuje sporo, bo aż 869 złFitbit Charge 5 różni się od innych testowanych przeze mnie opasek i nie zawsze wychodzi to Fitbitowi na dobre.

Główne wady i zalety Fitbit Charge 5

Zalety Fitbit Charge 5:

  • Super lekka i wygodna
  • Wodoszczelna
  • Mierzy puls, natlenienie i stres, a w przyszłości ma mierzyć EKG
  • GPS
  • Obsługuje płatności z NFC
  • Ekran jest jasny, czytelny i atrakcyjny
  • Czytelne powiadomienia i możliwość prostej interakcji
  • Dopracowana aplikacja Fitbit na smartfony
  • Dobrze wyważona komunikacja z użytkownikiem na temat jego aktywności
  • Dobry czas działania na baterii mimo małych rozmiarów

Wady Fitbit Charge 5:

  • Nie ma już przycisków fizycznych, które poprawiłby obsługę w niektórych sytuacjach
  • Interfejs dotykowy nieintuicyjny i nie zawsze konsekwentny, czasami nie reaguje na dotyk
  • Duże opóźnienie zanim wyświetli się podsumowanie snu
  • GPS znacznie mniej dokładny niż w smartfonie i zegarku Garmin
  • Nie obsługuje sterowania muzyką, nie można jej wgrać do opaski
  • Subskrypcja funkcji premium w aplikacji Fitbit po darmowych 6 miesiącach kosztuje 47,99 miesięcznie

Jak oceniamy design? – ocena 4

Design to jedna z bezdyskusyjnych zalet Fitbit Charge 5, przynajmniej w kwestii komfortu i wyglądu. Opaska jest lekka – waży 30 gramów z krótszym paskiem i 32 gramy z dłuższym – ma też obłą konstrukcję pozbawioną wystających elementów. Pasek z tworzywa łączy się z metalową kopertą, tak aby stanowiły jedną zwartą całość bez widocznej przerwy. Pasek z tworzywa jest wysokiej jakości i ma satynowe wykończenie. Fitbit Charge 5 przylega do ręki i nie zaczepia się o elementy ubrania, a węższa niż w przypadku smartwatch’a obudowa powoduje mniejsze pocenie się ręki podczas wysiłku.

Fitbit Charge 5 jest wodoodporny do 50 metrów zanurzenia. Wymiana pasków jest super szybka i wygodna – jedna z najłatwiejszych z jaką się spotkałem, ale wymaga pasków dedykowanych do tego modelu z specjalnym uchwytem wpinającym się w zatrzask. W zestawie z urządzeniem dostarczane są paski o dwóch długościach. Jeden odpowiedni dla nadgarstków o obwodzie od 130 do 170 mm, a drugi do 170 do 210 mm.

Producent podjął decyzję, że Fitbit Charge 5 będzie pozbawiony wszelkich fizycznych przycisków. Upraszcza to konstrukcję, ułatwia uszczelnienie obudowy, ale oznacza to również, że wszystkie interakcje muszą odbywać się za sprawą ekranu dotykowego. Oznacza to utrudnioną obsługę w rękawiczkach, a także brak wykonania prostych czynności bez patrzenia na ekran.

Co sądzimy o wyświetlaczu? – ocena 4+

Fitbit Charge 5 to pierwsza opaska z serii Charge z kolorowym wyświetlaczem AMOLED. Ekran ma przekątną 1,04 cala, jest jasny i kontrastowy, czytelny także w ostrym świetle słonecznym. Ekran ma tylko trzy ustawienia jasności – ciemny, normalny i maksymalną jasność. W ustawieniach można włączyć opcję „Zawsze na ekranie”, czyli AOD. Po czasie, po którym ekran normalnie by się wygasił, wyświetlacz przyciemnia się, ale pozostaje czytelny. Dużym plusem jest możliwość włączenia zawsze podświetlonego ekranu, ale tylko podczas wykonywania ćwiczeń. Jest też opcja blokady ekranu przed wejściem do wody, aby uniknąć niechcianych interakcji.

Domyślny czas podświetlenia ekranu jest krótki i wynosi niecałe 3 sekundy. Jeśli na ekranie wyświetlone zostanie powiadomienie to czas podświetlenia zostanie wydłużony, aby można było je odczytać. Ekran może wybudzać się automatycznie podczas wykonania gestu nachylenia nadgarstka, ale może też być wybudzany ręcznie podwójnym dotknięciem.

Pod względem wyświetlanego obrazu i funkcji wyświetlacz Fitbit Charge 5 mi odpowiada. Jednocześnie w trakcie testów odniosłem wrażenie, że ekran nie zawsze reaguje na gest wybudzania ekranu i dotyk. Nie dzieje się tak za każdym razem, a jedynie od czasu do czasu. Nie jest to więc problem z rejestracją dotyku, a raczej z działaniem samego systemu i trudno określić od czego konkretnie zależy.

Obsługa i funkcje– ocena 4

Obsługa Fitbit Charge 5 opiera się na gestach. Podwójne dotknięcie wybudza ekran i przechodzi z każdego miejsca w systemie do ekranu głównego – spełnia więc funkcje przycisku Home. Przesunięcie od lewej krawędzi spełnia funkcję przycisku wstecz i powraca do poprzedniego ekranu. Pewne zamieszanie pojawia się wówczas, gdy zdamy sobie sprawę, że z głównego ekranu możemy wyświetlić też aplikacje przewijając ekran na boki, w tym od lewej krawędzi, co jest powieleniem gestu „wstecz”, który w tym wypadku tak nie zadziała. Przewijanie ekranu we wszystkich kierunkach łatwo opanować, podobnie jak sam gest cofnięcia, gdy jednak w niektórych sytuacjach działa to jak przewijanie, a w innych jak cofanie powoduje to zamieszanie i odbiera użytkownikowi poczucie kontroli. Jeśli dodamy do tego wspomniany wcześniej nie zawsze działający dotyk i brak choćby jednego fizycznego przycisku obsługa Fitbit Charge 5 może powodować zmęczenie dotykowym interfejsem. Być może reakcje na dotyk zostaną poprawione aktualizacją usprawniającą działanie systemu, ale nieprzemyślany interfejs trudno jest usprawiedliwić. Zwłaszcza, że zwyczajowo przyjęły się już rozwiązania, które się w takich urządzeniach sprawdzają.

Wracając do funkcji, główna tarcza domyślnie wyświetla datę oraz godzinę i jeden z wybranych parametrów, który możemy przewinąć pojedynczym dotknięciem. Są to: kroki, plus, spalone kalorie, pokonany dystans, czas aktywnego wysiłku w minutach. Przesunięcie ekranu głównego na boki daje nam dostęp do „aplikacji” (tak są sklasyfikowane przez producenta): powiadomienia, ćwiczenie, alarmy, timery, oraz pomiar EDA, czyli stresu. Do tych funkcji możemy dojść w odwrotnej kolejności, gdy zaczniemy przewijać od lewej krawędzi.

Przewijanie od dolnej krawędzi wyświetli ekran podsumowania z poziomem naładowania baterii, datą, krokami, dystansem i czasem aktywności na jednym ekranie. Dalej jest aktywność godzinowa, tętno, sen, SpO2 i liczba aktywnych dni z ostatnich pięciu dni. Z tymi elementami nie można wejść w interakcję, a jedynie je wyświetlić. Niektóre z nich są aktualizowane ze sporym opóźnieniem. Dla przykładu czas snu i jego ocena zostanie wyświetlona na opasce po około 20 – 30 minutach po obudzeniu. Wcześniej zwyczajnie się nie wyświetla, ani nie da się go z wyprzedzeniem sprawdzić na smartfonie. Jeśli więc zaraz po przebudzeniu chcemy sprawdzić ile godzin przespaliśmy i czy powinniśmy jeszcze dospać w przypadku Fitbit Charge 5 nie da się tego zrobić, choć nie miałem z tym problemu w przypadku żadnego innego smartwatcha czy opaski sportowej, które czas snu wyświetlają albo od razu. Przesuwając ekran od góry w pierwszej kolejności wyświetlimy płatności, tryb nie przeszkadzać, tryb uśpienia, sposób wybudzania ekranu, blokadę wody i ustawienia. Fitbit ma wbudowane NFC i obsługuje następujące polskie banki:

  • Alior Bank (Mastercard)
  •  Bank Pekao (Mastercard)
  •  bunq (Mastercard)
  •  Crédit Agricole
  •  Curve (Mastercard)
  •  mBank
  •  Nest Bank (Visa)
  •  Revolut
  •  Santander Bank Poland
  •  SGB
  •  T-Mobile Usługi Finansowe(Mastercard)
  •  TransferWise (Mastercard)

Jako, że Fitbit Charge 5 jest dedykowany przede wszystkim do sportu, istotną funkcją opaski jest wbudowany GPS, który podczas treningu ze smartfonem pozwala nie rozładowywać jego baterii, jak i wyjść na trening bez smartfona. Użytkownik może w ustawieniach określić czy opaska ma korzystać z GPS wbudowanego w telefon (jeśli mamy go przy sobie), w opaskę, czy dynamicznie zdecydować o tym, który będzie lepszy lub dostępny.

Chcąc przetestować działanie GPS ruszając na przejażdżkę rowerową wziąłem zegarek Garmin z GPS i włączyłem rejestrację śladu w smartfonie. Niestety okazało się, że zapis GPS z Fitbit Charge 5 był najmniej dokładny, podczas gdy zegarek i smartfon zapisały ślady zarówno bardzo do siebie zbliżone i pokrywające się ze ścieżkami na mapie, po których się poruszałem. Na obrazach mapy z nałożonymi śladami GPS widać to wyraźnie – niebieski to ślad zapisany przez Fitbit Charge 5, a czerwony to ślad Garmin. Widać wyraźnie, że Fitbit często mocno odbiega od przebiegu trasy. W efekcie na trasie długości 8 km różnica pomiędzy Fitbit a resztą pomiarów wyniosła 200 metrów. Średnie tętno było podobne – na Garminie wyniosło 127 bpm, a na Fitbit 129 bpm, za to maksymalne tętno na Garminie wyniosło 140, a na Fitbit 181. Tutaj też pierwsza wartość była o wiele bardziej wiarygodna podczas spokojnej jazdy rowerem miejskim.

W praktyce te różnice dla pomiaru efektywności treningu mają niewielkie znaczenie – błąd dystansu to zaledwie 2,5%, nie sposób jednak nie zauważyć, że smartfon i zegarek Garmin były zgodne ze sobą i mapą dużo bardziej, a Fitbit odstawał.

Fitbit Charge 5 nie oferuje w momencie premiery także wszystkich funkcji, które producent obiecuje. Fitbit Charge 5 ma elektryczne czujniki, które wykorzystuje do pomiarów EDA i monitorowania stresu, ale funkcja pomiaru EKG, która była już dostępna w testowanym przez nas zegarku Fitbit Sense, na razie wciąż nie została uruchomiona dla Fitbit Charge 5. W dalszym ciągu opaska mierzy natlenienie krwi podczas snu i podobnie jak w zegarku Fitbit Sense nie można tej funkcji wywołać na żądanie, co jest standardem w innych urządzeniach.

Mimo pewnych niedociągnięć Fitbit Charge 5 sprawdza się dobrze w monitorowaniu codziennej aktywności, automatycznie śledzi podstawowe rodzaje treningów, informuje gdy tętno się podniesie i wejdzie w strefę wysiłku pozwalającą na spalanie tłuszczu nawet podczas intensywniejszego spaceru po mieście.

Fitbit Charge 5 pozwala na wyświetlanie powiadomień z różnych aplikacji. Mimo stosunkowo niedużego ekranu powiadomienia są czytelne i umożliwiają odczytanie dłuższej treści. W przypadku Messengera możemy odpowiedzieć emotikoną albo predefiniowaną odpowiedzią. W przypadku maila można odczytać pierwszych kilka zdań i wybrać aby otworzyć mail na ekranie smartfonu bądź go zarchiwizować. Funkcja odpowiedzi na wiadomość jest dostępna tylko na Androidzie, nie na iOS, co wynika z ograniczeń wprowadzonych do systemu przez Apple. Ponieważ Fitbit Charge 5 nie ma mikrofonu ani głośnika nie można odbierać połączeń głosowych. Niestety nie można też sterować odtwarzaniem muzyki, ani tym bardziej odtwarzać jej prosto z opaski.

Częścią ekosystemu jest aplikacja Fitbit na smartfonie, która generuje czytelne podsumowania dla 7, 30 i 90 dni uwzględniając częstość oddechów, zmienność rytmu serca, temperaturę skóry podczas snu, nasycenie tlenem i tętno spoczynkowe. Sposób i częstotliwość podawania informacji o naszym zdrowiu, wyświetlanie ile dni z ostatnich 5 było aktywnych jest dobrze skalibrowane – ani nie przytłacza, jak niekiedy przypominanie aby się ruszyć u niektórych innych producentów, ani nie jest za rzadkie i zbyt mało mobilizujące. Tu właśnie tkwi siła Fitbit – w odpowiedniej komunikacji z użytkownikiem, co dla finalnego efektu będzie miało większe znaczenie niż dokładność GPS.

Trzeba jednak pamiętać, że część funkcji jest zarezerwowana dla Fitbit premium – między innymi zaawansowane analizy snu, raporty dotyczące dobrego samopoczucia, oraz programy treningowe i różnego rodzaju wyzwania. Wraz z zakupem Fitbit Charge 5 otrzymujemy pół roku premium za darmo, ale później każdy kolejny miesiąc będzie nas kosztował 47,99 – to sporo jak na polskie warunki. Nie sądzę, aby polski klient był gotowy na taką cenę.

 

 

Jak długo działa bateria? – ocena 5-

Producent obiecuje, że Fitbit Charge 5 działa 7 dni na baterii. Jeśli nie trenujemy, a jedynie monitorujemy puls i sen to jest to wynik bez problemu osiągalny. Jeśli jednak korzystamy z opaski intensywnie także do treningów z GPS to 5 dni jest bardziej prawdopodobne. Włącznie AOD jeszcze ten czas skróci do dwóch dni, wiele zależy więc od tego jak w danym momencie z opaski korzystamy. Fitbit Charge 5 można naładować magnetyczną przystawką z kablem USB A.

Nasza finalna ocena

Na opaskę Fitbit Charge 5 można spojrzeć z dwóch różnych perspektyw – czysto technicznej oraz "motywacyjnej" do utrzymywania aktywności i sprawności.

Czysto technicznie Fitbit Charge 5 wypada tak sobie. Ma swoje mocne strony takie jak NFC ze wsparciem płatności, czytelny ekran, dobry czas działania na baterii, wbudowany czujnik do mierzenia aktywności elektrycznej organizmu i GPS. Z drugiej strony interfejs jest pozbawiony fizycznych przycisków i nie najlepiej zaprojektowany, sporadyczne nie reaguje na dotyk, GPS jest słabszej dokładności niż w innych urządzeniach. Brak jest także obsługi sterowania muzyką czy odbierania połączeń. W momencie premiery nieobsługiwane jest EKG, a aplikacja Fitbit w wersji premium kosztuje dodatkowo 47,99 zł.

Z drugiej strony mimo tych niewątpliwych niedociągnięć z Fitbit Charge 5 korzysta się dość przyjemnie pod kątem monitorowania zdrowia. Producentowi udało się wyważyć komunikację dotyczącą treningu i aktywności tak, że ma się poczucie, że Fitbit Charge 5 faktycznie lepiej sprawdza się w motywowaniu nas do zdrowszego trybu życia. Zamiast zarzucać nas komunikatami, które nas tylko zniechęcą, ta opaska robi to tak jak należy. Fitbit Charge 5 ma na pewno swoją grupę odbiorców, dla których się sprawdzi, może nawet lepiej niż inne, bardziej dopracowane i tańsze urządzenia. Doradzam jednak pewną ostrożność, bo można znaleźć sporo takich niedociągnięć, które jednak nie powinny mieć miejsca.

Uwielbiamy: dobrze wyważoną komunikację dotyczącą aktywności

Nie lubimy: niedopracowanego interfejsu dotykowego

Dla kogo jest Fitbit Charge 5:

  • Dla tych, którzy chcą lekkie urządzenie
  • Dla fanów marki Fitbit
  • Dla tych, którzy chcą płacić opaską
  • Dla najbogatszych

Dla kogo nie jest Fitbit Charge 5:

  • Nie dla tych, którzy preferują fizyczne przyciski
  • Nie dla osób, dla których precyzja zapisanej trasy GPS ma duże znaczenie
  • Nie dla osób, które chcą odtwarzać muzykę z opaski
  • Nie dla osób chcących odbierać połączenia wprost z opaski

Alternatywy dla Fitbit Charge 5:

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: