Samsung Galaxy Fold - nasze pierwsze wrażenia prosto z Warszawy

Najważniejsze | Newsy | Recenzje
Dodaj opinię
Opinie: 0
Samsung Galaxy Fold - nasze pierwsze wrażenia prosto z Warszawy

Klasa smartfonu S+ (skala „Mercedesa” A, B, C, E, S)

Skala ocen 1-6 (6-celujący)

Wstęp

Samsung Galaxy Fold zastał po raz pierwszy zaprezentowany 20 lutego. Zdążył już trafić do amerykańskich infuencerów i ponownie został wycofany z rynku w celu wprowadzania poprawek do konstrukcji. Drugą rewizję urządzenia mieliśmy okazję zobaczyć na początku września na IFA w Berlinie. Przy tej okazji powstały nasze pierwsze wrażenia. Przygotowując się do wprowadzenia modelu na polski rynek 18 października, Samsung zorganizował jeszcze jeden pokaz swojego składanego smartfonu. Tym razem w Warszawie zaproszeni dziennikarze mieli blisko trzy godziny na bliższe zapoznanie się ze smartfonem. Zalogowałem się do swoich prywatnych kont na serwisach, z których najczęściej korzystam i próbowałem używać telefonu, tak jak to robię na co dzień. Oto co myślę o Samsungu Galaxy Fold.

Samsung Galaxy Fold

Główne wady i zalety Samsung Galaxy Fold

Zalety:

  • Połączenie poręcznego smartfonu i małego tabletu w jednym urządzeniu
  • Sama koncepcja działa i sprawdza się w praktyce
  • Głośniki stereo
  • Szybki i niezawodny czytnik linii papilarnych, łatwo dostępny w obu trybach – zamkniętym i otwartym
  • Bezkompromisowa jakość wyświetlaczy
  • Bardzo mocna specyfikacja – Snapdragon 855, 12 GB RAM
  • 512 GB wbudowanej pamięci
  • Doskonała optymalizacja i dopracowanie oprogramowania
  • Bezproblemowe przejście z małego na duży ekran i odwrotnie
  • Możliwość konfiguracji zachowania po zamknięciu dużego ekranu
  • Aparaty te same co w Galaxy S10+
  • Poczucie użytkowania technologii przyszłości już dziś

Wady:

  • Plastikowa ramka dookoła dużego ekranu nie jest wystarczająco „premium”
  • Rezygnacja z odporności na wodę i kurz
  • Wewnętrzny ekran jest delikatny i podatny na zarysowania i uszkodzenia
  • Zewnętrzny ekran ma karykaturalnie wielkie ramki
  • Brak obsługi karty pamięci
  • Kosmicznie wysoka cena 9000 zł
  • Istnieje ryzyko uszkodzenia nawet gdy będziemy bardzo dbali o sprzęt
  • Połączenie ceny i podatności na uszkodzenia wyklucza telefon dla większości użytkowników

Design – ocena 6 z wielkim znakiem zapytania co do wytrzymałości

Samsung Galaxy Fold jest smartfonem jedynym w swoim rodzaju. Mate X nie jest na razie wprowadzony do sprzedaży. W efekcie trudno Folda do czegokolwiek porównać. Jest to niewątpliwie smartfon skierowany do ludzi, którzy chcą odkrywać urządzenie mobilne na nowo i są w stanie zaakceptować zarówno wysoką cenę, jak i większe ryzyko.

Ergonomię i sposób obsługi trzeba w tym wypadku rozpatrywać osobno, gdy telefon jest zamknięty i osobno gdy jest otwarty. Zacznijmy od formy zamkniętej. Wówczas Galaxy Fold jest wyjątkowo wąskim, ale i grubym telefonem. Ma wówczas 62,8 mm szerokości, 160,9 mm wysokości i od 15,7 mm grubości w najwęższym miejscu, w którym złożony ekran się styka, do 17,1 mm grubości w miejscu najszerszym, gdzie mieści się zawias. W takim układzie użytkownik ma do dyspozycji niewielki ekran o dziś praktycznie niespotykanej już przekątnej 4,6 cala. Ekran ten ma wyjątkowo szerokie, ramki na dole i górze. Jeden z pracowników Samsunga powiedział mi, że przekątna jest celowo właśnie taka, aby można było komfortowo sięgnąć do każdej części wyświetlacza.

Trzeba przyznać, że obsługa zamkniętego Folda jedną ręką jest faktycznie przyjemna i bezproblemowa. Urządzenie pewnie leży w ręku i nie wyślizguje się. Można komfortowo wybrać numer telefonu, zrobić zdjęcie, czy nagrać film mając drugą rękę zajętą. Osoby tęskniące za mniejszymi telefonami z pewnością docenią jak poręczny jest złożony Galaxy Fold. Nie ma też żadnych ograniczeń w funkcjonalności przedniego, małego ekranu. Można obsługiwać wszystkie funkcje telefonu np. grać w mobilne gry. Jednak konsumpcja multimediów na tak małym ekranie trochę mija się z celem – klasyczny smartfon jest wówczas lepszy. Klawiatura ekranowa jest na tyle mała, że musiałem się skupić na pisaniu, aby trafić we właściwe przyciski.

Samsung Galaxy Fold

Złożony Fold jest solidny i pod kątem mechanicznym budzi zaufanie nie mniejsze niż standardowe smartfony – wyłączając odporność na kurz i wodę. Wkładając Folda do kieszeni nie obawiałbym się o zawias czy ekran, a bardziej o kurz. Tylna część obudowy przypomina zwężonego Samsunga Galaxy S10 z takim samym modułem potrójnych aparatów.

Biorąc pod uwagę, że Fold ma dostarczać użytkownikowi największy na rynku smartfonów ekran, należy docenić, że po złożeniu oferuje komfort zbliżony do dawnych, znacznie mniejszych smartfonów.

Po rozłożeniu otrzymujemy wyświetlacz 7,3 cala, ale o proporcjach 4,2:3 czyli bliższy kwadratu niż prostokąta. Przy takich proporcjach powierzchnia ekranu jest znacznie większa, niż w przypadku proporcji 16:9 czy 21:9. Wrażenie po otworzeniu Folda znacznie bardziej przypomina tablet, niż telefon, właśnie ze względu na proporcje. W takim układzie trzymanie Folda jedną ręką możliwe jest tylko wówczas, gdy nie wchodzimy w interakcję z urządzeniem. Gdy chcemy dotknąć ikony albo coś napisać potrzebne będą obie ręce – tak jak w tabletach.

Proces otwierania też wymaga dwóch rąk, ale jest pewny i jednoznaczny. Nic nie skrzypi i się nie zacina. Ekran otwiera się tak samo jak w dobrej klasy laptopie z metalowym zawiasem i blokuje się pewnie w pozycji otwartej. Nie ma możliwości, aby podczas korzystania telefon się samoczynnie zamknął.

Samsung Galaxy Fold

Sam wewnętrzny ekran, choć przykryty tworzywem, w dotyku nie przypomina plastiku. Nie jest tępy, palec ślizga się bardzo podobnie jak po szkle z dobrą powłoką oleofobową. Miejsce zagięcia jest też praktycznie niewidoczne i niemal niewyczuwalne – widać je głównie pod kątem i w refleksach światła, a czuć tylko pod mocniejszym naciskiem palca. Podczas korzystania można całkowicie zapomnieć, że się tam znajduje. To jest wyraźna przewaga nad rozwiązaniami zaprezentowanymi przez Microsoft w postaci Surface Neo i Surface Duo, czy dodatkowym ekranem pokazanym przez LG do modelu G8X. Sam ekran po rozłożeniu zapewnia wrażenia na tym samym poziomie, co wysokiej jakości tablet, bez kompromisów w postaci ramki pośrodku ekranu. To nie jakość samego składanego ekranu jest tu problemem, ale odporność konstrukcji.

Kolejnym elementem wartym uwagi są pełnoprawne głośniki stereo, umieszczone na dolnej i górnej krawędzi, lub z lewej i prawej strony, gdy trzymamy smartfon horyzontalnie. Są głośne i wyraźnie słychać efekt stereo, który jest zrównoważony.

Sprawdziłem również działanie czytnika linii papilarnych. Znajduje się on na prawej krawędzi urządzenia, podobnie jak w S10e i działa równie dobrze – jest naprawdę super szybki. Całkowicie deklasuje czytniki umieszczone wewnątrz ekranu. Oprócz szybkości i niezawodności istotne to jest również z punktu widzenia ergonomii – czytnik jest łatwo dostępny bez względu na to czy trzymamy telefon zamknięty, czy otwarty i zawsze znajduje się w tym samym miejscu. To zdecydowanie dobra decyzja ze strony Samsunga. Co ciekawe, sam czytnik nie spełnia roli przycisku i nie jest typu aktywnego – trzeba najpierw wybudzić ekran, aby czytnikiem odblokować telefon. Nie wykluczam jednak, że mogła umknąć mi jakaś ukryta opcja, która mogłaby to zachowanie zmienić.

Na krawędzi wewnętrznego, większego ekranu znajduje się plastikowa ramka, która zabezpiecza folię przed odklejaniem, również umyślnym przez użytkowników, a także powoduje, że po złożeniu dwie połówki ekranu nie będą tarły o siebie. W drugiej rewizji Samsung oddał też dodatkowe zabezpieczenie na zagięciu, które ma zabezpieczać ekran przed paprochami. Ta plastikowa ramka trochę nie pasuje do reszty obudowy, która składa się z samych materiałów z gatunku premium – metalu i szkła. Domyślam się, że gdyby ramka była metalowa stukała by zbyt mocno przy składaniu, mogłaby też utrudniać działanie silnych magnesów znajdujących się na krawędziach. Mimo wszystko ten element najmniej pasuje do reszty. O samych magnesach też warto pamiętać. Podstawione obok siebie dwa Foldy od razu złączyły się krawędziami. Telefon mocno przyciąga spinacze i inne metalowe elementy. Może to mieć znacznie dla trzymanych w pobliżu kart kredytowych i dysków przenośnych.

Samsung Galaxy Fold

Na koniec pozostaje kwestia solidności całości konstrukcji. Już sam producent informuje, że telefon nie jest zabezpieczony przed wnikaniem wody i kurzu. Wewnętrzny ekran jest przykryty tworzywem, które można uszkodzić znacznie łatwiej niż szkło – wystarczy mocno docisnąć paznokieć. Pomijając zalanie, przed którym względnie łatwo się uchronić, nawet paprochy z torby czy kieszeni stanowią może nie ogromne, ale z pewnością realne zagrożenie.

Wyświetlacz – ocena 6

Sama jakość wyświetlaczy zastosowanych w Galaxy Fold jest, jak na Samsunga przystało, bardzo dobra.

Duży, wewnętrzny ekran ma przekątną 7,3 cala, rozdzielczość QXGA+ czyli 2152 x 1536 pikseli i został wykonany w technologii Dynamic AMOLED Display. Jego proporcje to 4,2:3, a gęstość pikseli wynosi. 362 PPI.

Zewnętrzny ekran ma przekątną zaledwie 4,6 cala, rozdzielczość HD+ 1680 x 720 pikseli, proporcje 21:9 i gęstość pikseli na poziomie 399 PPI. Został wykonany w technologii Super AMOLED.

Ekrany są bardzo jasne, kontrastowe, z nasyconymi kolorami i bardzo dobrymi kątami widzenia. Wrażenie z korzystania z ekranów Folda jest podobne do tego co znajdziemy w S10 czy Note 10. Jest też tryb nocny i redukcja światła niebieskiego w opcjach, podobnie jak poprawa jakości wideo czy zmiana profilu kolorów.

Samsung Galaxy Fold

Specyfikacja – ocena 6

Galaxy Fold otrzymał najnowszy i najmocniejszy procesor Snapdragon 855, który o dziwo trafił również do Europy. Jest jedna topowa wersja pamięci - obejmuje ona 12 GB RAM i 512 GB na system i pliki. Telefon nie obsługuje kart pamięci.

Jest to praktycznie najmocniejsza specyfikacja jaką dziś możemy znaleźć w urządzeniu mobilnym z Androidem na pokładzie. Jedyną przyczyną spowolnień mogłoby być źle zoptymalizowane oprogramowanie, ale muszę stwierdzić, że ani razu nie zaobserwowałem żadnych spowolnień czy błędów. Smartfon działa równie szybko i responsywnie na małym jak i dużym ekranie. Nie ma „zadyszki” po przełączeniu się z jednego wyświetlacza na drugi i odwrotnie. W trakcie krótkich testów płynność działania była wzorowa. Duża ilość RAM daje również nadzieję na długie trzymanie aplikacji w pamięci.

Samsung Galaxy Fold

Samsung Galaxy Fold Samsung Galaxy Fold

System – ocena 6

Oprócz samej konstrukcji najbardziej byłem ciekaw działania oprogramowania - przełączania pomiędzy ekranami i dodatkowych funkcji. Musze przyznać, że pod względem optymalizacji oprogramowania Samsung Galaxy Fold w niczym nie przypomina wczesnej wersji nowej kategorii urządzenia mobilnego. Nie natknąłem się na żaden błąd, nietypowe czy nieprzewidziane zachowanie. Być może dłuższe testy i większa liczba mniej znanych aplikacji częściowo zmieni ten obraz, ale wszystko to z czego korzystam najczęściej– Facebook, Messenger, Instagram, Twitter, Netflix, Chrome, aplikacje Google np. Gmail i Mapy oraz aplikacje systemowe działały bez błędów.

Jak wspominałem, smartfon można wykorzystać w pełni posługując się tylko małym ekranem – nie ma tu sztucznych ograniczeń. Każda aplikacja, którą uruchomimy na małym ekranie, po otworzeniu zostanie wyświetlona na dużym wyświetlaczu. Przełączenie jest całkowicie płynne, pozbawione opóźnień i błędów w skalowaniu. Bez względu na to czy to była strona WWW, podgląd z aparatu, komunikator czy film, przełączenie jest bezproblemowe.

Samsung Galaxy Fold

Domyślną akcją po zamknięciu dużego ekranu jest uśpienie telefonu – tak jak bywało dawniej w starych telefonach z klapką. Można to jednak zmienić. W ustawieniach można wybrać, które aplikacje po zamknięciu Folda mają działać dalej na małym ekranie. Wówczas powrócenie na mniejszy wyświetlacz jest równie szybkie i bezproblemowe, co w odwrotnym kierunku. Dla takich aplikacji jak aparat, mapy czy aplikacja telefonu kontynuacja na małym ekranie, bez ponownego odblokowania, jest z pewnością wygodną i przydatną opcją.

Inną możliwością jest wykorzystanie multitaskingu. Wyciągając skróty aplikacji od prawej krawędzi uruchomiony program automatycznie zajmie 1/3 szerokości niemal kwadratowego ekranu. Gdy uruchomimy trzecią aplikację ta jedna trzecia zostanie poziomo podzielona na połowę, pomiędzy dwa dodatkowe programy. Umożliwi to np. jednoczesne przeglądanie maila, kalendarza i pisanie na komunikatorze. Kolejne aplikacje mogą być wciąż uruchamiane, ale w trybie pływających okien.

Samsung Galaxy Fold

Możliwe jest również włączenie funkcji, aby przychodzące powiadomienia wyświetlały się w postaci ikon, z możliwością rozwinięcia ich po dotknięciu do postaci pływającego okna. Dobrze to wpasowuje się w tzw. worklfow na większym ekranie.

Klawiatura ekranowa jest przedzielona po środku, tak żeby łatwiej było sięgać do niej kciukami, gdy trzymamy rozłożonego Folda w dwóch dłoniach. Zdecydowanie wygodniej pisało mi się na dużym niż na małym ekranie.

Samsung Galaxy Fold Samsung Galaxy Fold

Kamera – ocena 5+?

Galaxy Fold ma do dyspozycji aż 6 aparatów, co wynika z jego składanej konstrukcji. Trzy aparaty główne pochodzą wprost z Galaxy S10+ i technicznie nie różnią się niczym. Po otworzeniu dużego ekranu mamy dwie przednie kamery, również o rozdzielczościach jak w S10+, ale z innymi jasnościami obiektywów. Szósty aparat też służy do selfie i został umieszczony ponad małym wyświetlaczem – jest dostępny, gdy telefon jest złożony.

Aparatów nie da się dobrze przetestować na szybko. Wszystko wygląda tak jak w modelu S10+, więc jakość ani nie powinna być rozczarowaniem, ani też nie wprowadza nic nowego względem tego co już znamy. Główną różnicą będzie tutaj połączenie dobrych aparatów z ogromnym ekranem wewnętrznym do podglądu. Niby funkcje te same, ale wrażenie z fotografowania i kadrowania zupełnie inne. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby fotografować korzystając z małego ekranu, przy zamkniętej obudowie.

Samsung Galaxy Fold

Przykładowe zdjęcia:

Samsung Galaxy Fold

Samsung Galaxy Fold

Samsung Galaxy Fold

Samsung Galaxy Fold

Samsung Galaxy Fold

Samsung Galaxy Fold

Samsung Galaxy Fold

Samsung Galaxy Fold

Przykładowe wideo:

Bateria – ocena 4

Bateria w Foldzie ma pojemność 4380mAh i została podzielona na dwa ogniwa – po jednym w każdej części telefonu, aby zachować odpowiednie wyważenie urządzenia. Ładowanie obsługuje standardy QC2.0 oraz AFC. Fold jest również kompatybilny z ładowaniem indukcyjnym, jak i bezprzewodowym ładowaniem zwrotnym.

Samsung Galaxy Fold

Nasza ocena

Trzeba Samsungowi przyznać, że faktycznie udało mu się w jednym urządzeniu połączyć zalety małego i poręcznego smartfonu z możliwościami tabletu. Dzięki Galaxy Fold można naprawdę mieć jedno i drugie – duży ekran do filmów, przeglądania stron WWW i pracy oraz poręczny telefon obsługiwany jedną ręką. Składana konstrukcja nie jest przeszkodą ani dla jakości wyświetlanego obrazu, ani dla działania systemu i jego optymalizacji. One UI 1.5 jest doskonale zoptymalizowane, a najszybszy procesor i 12 GB RAM zajmuje się resztą. Pod względem specyfikacji, wykorzystanych aparatów to Fold nie różni się niczym znaczącym względem S10+. Za to samo składanie to jest coś, czego mógłbym używać na co dzień.

Są jednak dwie zasadnicze przeszkody.

Pierwsza to cena. Smasung Galaxy Fold kosztuje równo 9 tysięcy złotych. W tej cenie można kupić flagowy tablet i flagowy smartfon i jeszcze 1/3 ceny Folda zostanie, żeby zmienić telefon za rok. O żadnym sensownym stosunku ceny do możliwości nie może być mowy. To nie jest produkt dla „standardowego” użytkownika smartfonu.

Drugi problem to wytrzymałość – odporność na trudy codziennego użytkowania. Już na wstępie, przy samym zakupie godzimy się z faktem, że musimy się z Galaxy Fold obchodzić znacznie ostrożniej, niż z takim Galaxy S10 czy Galaxy Note 10. Nawet gdy będziemy uważać, istnieje możliwość, że jakieś ziarenko piasku czy paproch dostanie się albo pod ekran albo do mechanizmu zawiasów. Fold to nie jest telefon, który zabierzemy ze sobą na plażę, nawet, gdy nie planujemy go w ogóle wyjmować z torebki czy kieszeni – ryzyko jest zbyt duże.

Połączenie zabójczej ceny i wrażliwej konstrukcji wyklucza Folda z użytkowania przez większość typowych użytkowników smartfonów. Co nie zmienia faktu - użytkowanie rozkładanego Galaxy jest futurystyczne i totalnie odlotowe.

Jednego Samsungowi nie można odmówić – odwagi - zarówno w opracowywaniu zupełnie nowej kategorii urządzeń, jak i jej szybkiego wprowadzaniu na rynek, w tym również na rynek Polski. Nie tylko dla użytkowników, ale i dla producenta wiąże się to ze sporym ryzykiem.

Samsunga Galaxy Fold będzie można kupić od 18 października w 31 miejscach w Polsce. Będą to najważniejsze galerie handlowe, operatorzy i brand store’y. Telefon można zamówić przez internet, ale odebrać go można wyłącznie osobiście z jednego z tych punktów. Jest to podyktowane zaplanowanym przez Samsunga doświadczeniem podczas odbierania sprzętu oraz instruktażem od sprzedawców jak się z Foldem obchodzić. Wraz z telefonem dostajemy bezprzewodowe słuchawki Galaxy Buds oraz specjalny, karbonowe etui. Fold dostępny jest w kolorach czarnym i srebrnym.

Uwielbiamy: zupełnie nową, mającą ogromny potencjał formę

Nie lubimy: połączenia bardzo wysokiej ceny i podatnej na uszkodzenia konstrukcji

Dla kogo jest Samsung Galaxy Fold:

  • Dla poszukujących nowych, ekscytujących technologii
  • Dla chcących korzystać z urządzenia przyszłości już dziś
  • Dla osób potrzebujących zarówno poręcznego smartfonu, jak i tabletu w jednym
  • Dla osób nie liczących się z kosztami i mogących przeboleć stratę drogiego urządzenia

Dla kogo nie jest Samsung Galaxy Fold:

  • Z pewnością nie dla oszczędnych
  • Nie dla tych, którzy potrzebują telefonu odpornego na kurz i wodę
  • Nie dla osób, które w razie awarii mocno odczują stratę drogiego urządzenia
  • Nie dla tych, którzy szukają rozwiązań bardziej sprawdzonych i niezawodnych niż nowoczesnych

Alternatywy:

  • Nie ma

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: