realme X50 Pro 5G – test smartfonu

Najważniejsze | Newsy | Recenzje
Dodaj opinię
Opinie: 0
realme X50 Pro 5G – test smartfonu

Klasa smartfonu E – (skala „Mercedesa” A, B, C, E, S)

Skala ocen 1-6 (6-celujący)

Zaczynamy

realme na polskim rynku jest wciąż marką nową i mało znaną, ale zaryzykuję stwierdzenie, że dość szybko znajdzie wierne grono użytkowników. Wszystko za sprawą idei, która przyświeca firmie – oferować jak najlepsze urządzenia za jak najkorzystniejszą dla klientów cenę. Może i mało odkrywcze i brzmi znajomo, ale jeśli się sprawdza? Widełki cenowe mistrza tej polityki, czyli Xiaomi, dość mocno się rozwarły, różnica pomiędzy liniami Redmi i Mi jest olbrzymia, a oferowanie topowych smartfonów w cenie przekraczającej 4 tys. złotych nie spotkało się bynajmniej z aprobatą klientów. Dlatego wygląda na to, że na rynku zrobiło się miejsce dla kolejnego gracza, który zaoferuje flagowe możliwości (z niewielkimi brakami) w rozsądnej cenie. Takim właśnie smartfonem jest realme X50 Pro. Urządzenie debiutuje na naszym rynku, a ja miałem okazję używać go przez ostatnie dwa tygodnie. X50 Pro w wersji, która wylądowała w mojej kieszeni (12GB+256GB) to wydatek 3499 zł. W przedsprzedaży dostaniemy do niego gratis parę słuchawek realme Buds Air, które normalnie kosztują 299 zł. Jeszcze lepiej wygląda cena wersji 8GB+128GB. Ta kosztuje 2999 zł, ale w przedsprzedaży oszczędzamy 200 zł  i musimy zapłacić tylko 2799 zł. Mówimy tutaj o smartfonie z 5G, wyposażonym w absolutnie topowe podzespoły i pojemną baterię. Zobaczmy więc, czy realme tym modelem ma szanse zagospodarować zdradzonych przez Xiaomi klientów.

Główne wady i zalety realme X50 Pro

Zalety realme X50 Pro:

  • Atrakcyjna cena
  • Obsługa sieci 5G
  • Bardzo dobra jakość wykonania
  • Piękny ekran AMOLED
  • Świetny czas pracy na baterii
  • Błyskawiczne ładowanie
  • 90 Hz odświeżanie ekranu
  • Rozsądna wielkość
  • Bardzo dobrze działający czytnik linii papilarnych w ekranie
  • Dźwięk stereo z głośników zewnętrznych

Wady realme X50 Pro:

  • Brak wodoszczelności
  • Brak ładowania indukcyjnego
  • Dość duża waga, co nie każdemu może odpowiadać
  • Średniej jakości zdjęcia

Jak oceniamy design? – ocena 5

realme X50 Pro jest doskonale wykonanym smartfonem. Świetnie prezentuje się matowy, szklany tył, połączony z płaskim wyświetlaczem solidną, metalową ramą. Dostępne kolory to zielony i czerwony, które realme nazwało Rust Red i Moss Green. Jeżeli ktoś nie wie o co chodzi, pozwolę sobie zacytować stronę producenta: „Kolory zostały zainspirowane nieznanym, tajemniczym i rozświetlającym materiałem w przestrzeni kosmicznej — często przez nas ignorowanej, ale wyjątkowo pięknej po dokładnym zbadaniu”. I teraz wszystko już jest jasne. Zaletą matowego szkła jest nieco mniejsza podatność na zbieranie odcisków palców, w pudełku mamy przyzwoitej jakości przeźroczyste silikonowe miękkie etui. 

Przyciski porozrzucano po przeciwległych bokach – prawy zarezerwowano dla tego do włączania X50 Pro, lewy dla regulacji głośności. Na dolnej krawędzi mamy slot na dwie karty SIM (nie ma możliwości rozszerzenia pamięci kartą), USB-C i głośnik. Jako drugie źródło dźwięku służy ten do rozmów umieszczony na górnej krawędzi, czyli w sumie mamy dźwięk stereo, bardzo dobrej jakości. Podobnie jest z dźwiękiem na słuchawkach, który jest świetny. W X50 Pro mamy Dolby Atmos, rozbudowany korektor, wszystko działa nie tylko na słuchawkach na kabelku, ale też na słuchawkach Bluetooth, jest więc jak najbardziej flagowo. Choć oczywiście złości mnie nieustająco, że topowe urządzenia wykastrowano z wejścia mini-jack, musimy więc używać przejściówek lub szukać słuchawek na USB-C. A tu w pudełku ich nie znalazłem. Na szczęście telefon współpracował z przejściówkami Xiaomi i Huawei, które mam w domu.  

Oczka czterech obiektywów umieszczono pionowo w lewym rogu, okala je metalowa ramka, obok niej jest dioda doświetlająca. Telefon położony na pleckach lekko się chyboce, pomaga założenie na niego etui.

Wymiary urządzenia to 158.96 x 74.24 x 8.9 mm, w oczy rzuca się jego dość duża grubość, ale rozumiem, że realme musiało gdzieś zmieścić rozbudowany system chłodzenia, o czym za chwilę. Waga też jest więc solidna – 205 g.

Co sądzimy o wyświetlaczu? – ocena 5

Ekran Super AMOLED FHD+ (2400 x 1080) o przekątnej 6.44 cala z 90 Hz odświeżaniem to bardzo mocny punkt realme X50 Pro. Producent chwali się, że jego maksymalna jasność może wynieść aż 1000 nitów, posiada certyfikat HDR10+ i przestrzeń barw DCI-P3. Pokryto go szkłem Gorilla Glass 5. Ja zaś mogę po prostu napisać, że byłem z niego bardzo zadowolony. Nie miałem najmniejszych problemów z widocznością w pełnym słońcu, niesłychanie podobały mi się jego mocne, żywe kolory, a w nocy dzięki zmniejszeniu ilości światła niebieskiego nie męczyły mi się oczy. W ustawieniach możemy zmienić temperaturę kolorów ekranu i ich tryb (żywy i delikatny). Nie ma niestety diody powiadomień, ale częściowo zastępują je efekty świetlne, czyli pojawiające się naokoło wyświetlacza kolorowe wizualizacje, sygnalizujące o jakimś wydarzeniu. Na ekranie przy włączonym Always on Display pojawiają się też na stałe ikonki każdej aplikacji z której otrzymaliśmy powiadomienie.

W lewym rogu mamy stosunkowo niewielkich rozmiarów „pastylkę”, w której umieszczono aż dwa aparaty do selfie. Co prawda jest o wiele mniejsza niż np. ta w Huaweiu P40 Pro, ale i tak psuje wygląd ekranu i zabiera miejsce na powiadomienia, których wyświetla się mniej. Za to atrakcyjnie wygląda jej podświetlenie podczas korzystania z odblokowania twarzą. Osobiście bardzo cenie sobie dbałość o szczegóły, a tu widać, że producent pomyślał chyba o wszystkim.

Oczywiście nie mogło zabraknąć odświeżania ekranu w 90 Hz, można obniżyć je do 60 Hz bądź ustawić tryb automatyczny, kiedy to telefon sam decyduje o wykorzystywanej częstotliwości. Ja wybrałem stale włączone 90 Hz co w połączeniu z 12 GB RAM i niesłychanie wydajnym Snapdragonem 865 daje nam nie tylko niesamowitą szybkość, ale i płynność każdego działania.

Czytnik linii papilarnych w ekranie działa szybko i bezbłędnie, podobnie jak odblokowywanie telefonu twarzą. realme punktuje u mnie po raz kolejny za możliwość wygaszania ekranu podwójnym uderzeniem – nie potrzebujemy do tego nawet żadnego specjalnego widżetu. Na wyświetlaczu mamy dobrze dopasowaną folię ochronną. 

Specyfikacja/system operacyjny – ocena 6

realme X50 Pro jest napędzany topowym, 8-rdzeniowym procesorem Qualcomma, Snapdragonem 865 o taktowaniu zegarów 2.84 GHz z grafiką Adreno 650. W wersji przez nas testowanej do pomocy ma aż 12 GB RAM, a pamięci wbudowanej mamy 256 GB. W teście AnTuTu Benchmark taki zestaw osiąga 589170 pkt., co plasuje go na drugim miejscu, za Mi 10 Pro a przed OnePlus 8 Pro.  Jak już pisałem, przez cały okres trwania testów nie złapałem go na żadnym zacięciu, zastanowieniu czy minimalnym choćby spadku płynności. To absolutny top spośród wszystkich testowanych przez mnie smartfonów. Oczywiście telefon nie ma żadnych problemów z grami (PUBG, najwyższe ustawienia), a najlepsze jest to, że nawet podczas długiej rozgrywki nadmiernie się nie nagrzewa. realme chwali się specjalnym systemem chłodzenia oparami, na który składa się komora parowa, kilka warstw grafitu, krzemionki termicznej i miedzianej folii co umożliwia lepsze odprowadzanie ciepła. I z mojego i syna (czyli głównego testera gier) doświadczenia wygląda na to, że system się doskonale sprawdza.    

W telefonie jest oczywiście NFC i nigdy nie miałem z nim kłopotów, moduł działał za każdym razem od pierwszego przyłożenia. X50 Pro doskonale daje sobie też radę z nawigowaniem (samochód i rower). Pakiet komunikacyjny jest pełny i obejmuje: 5G, LTE, dwuzakresowe WiFi, Bluetooth 5.1. Lokalizacja jest realizowana na podstawie: GPS, A-GPS, GLONASS i Beidou. W telefonie nie ma radia FM.

System to Android 10 z nakładką realme UI. Pokrewieństwo z OPPO widać gołym okiem, zresztą w zakamarkach ustawień możemy znaleźć bezpośrednie odniesienie do nakładki tej firmy, bo w informacjach prawnych odszukamy: „Łatkę bezpieczeństwa ColorOS”.

Możemy w nim ustawić niemal wszystko. Wybrać, czy wszystkie aplikacje mają się pokazywać na ekranie głównym, czy też w „trybie szuflady” chować się w podstronie. Ustalić siatkę ikon, zablokować pasek wyszukiwania u dołu ekranu, dostosować szybkość animacji podczas uruchamiania i zamykania aplikacji (szybko, standardowo, wolno), ustawić tapetę czy styl ikon (domyślne, styl materiału, kamyk czy niestandardowe, gdzie sami możemy wszystko dopasować). Są usługi inteligentne, czyli inteligentny kierowca i inteligentny asystent, możliwość nawigowania po interfejsie przyciskami bądź gestami. Do inteligentnego paska bocznego możemy przypiąć nie tylko najczęściej używane aplikacje ale też kontakty. Niestety tylko te, które mamy już przypięte na pulpicie. W dodatku nie ma takiej możliwości używając natywnej aplikacji „kontakty”, ja musiałem ściągnąć kontakty Googla i dopiero wtedy przypinać je jako widżety.  

Jest mnóstwo gestów wykonywanych na wygaszonym ekranie które sami możemy przypisywać do konkretnej czynności. Możemy blokować połączenia od nieznanych numerów, z nieznanych regionów, rozłączające się po jednym sygnale bądź od ukrytych numerów. Podobnie z wiadomościami, gdzie ustawimy kluczowe słowa, które będą identyfikowane jako spam.

Możemy zablokować wybrane przez siebie aplikacje – dostęp do nich uzyskamy dopiero po zeskanowaniu twarzy czy użyciu czytnika linii papilarnych. Stworzyć prywatny sejf ze zdjęciami czy aplikacjami albo użyć trybu dla dzieci z apkami z których mogą korzystać i ustawieniem czasu.

I już na koniec – jest menedżer aplikacji, możliwość ich klonowania, przestrzeń gier i dzielenie ekranu. Nie sądzę, by komukolwiek brakowało jakiejkolwiek opcji.

     

Jakie robi zdjęcia i jakie nagrywa filmy? – ocena 4

Z tyłu mamy cztery obiektywy: główny 64 MP f/1.8 bez optycznej, a jedynie z elektroniczną stabilizacją obrazu, ultra szerokokątny 119 stopni 8 MP f/2.3, którym możemy też robić zdjęcia makro, 12 MP teleobiektyw f/2.5 i 2 MP obiektyw monochromatyczny f/2.4. Brakuje optycznej stabilizacji obrazu, co z pewnością pozwoliło zaoszczędzić na kosztach telefonu, ale jest też jego minusem. Z przodu mamy dwa  aparaty: 32 MP f/2.5 i ultra szerokokątny obiektyw 105 stopni, 8 MP f/2.2.

Podobne bogactwo występuje w trybach fotografii i wideo. Na dolnej belce mamy do wyboru tryby: ultra night, czyli nocny, z dodatkową funkcją statywu i 30 sec. czasem naświetlania, zdjęcia z możliwością przechodzenia na szeroki kąt bądź 2 i 5 krotne przybliżenie, tryb portretowy realizowany też przy dwukrotnym przybliżeniu, zdjęcia w maksymalnej 64 MP rozdzielczości, a pod przyciskiem więcej znajdziemy zwolnione tempo (maksymalnie 960 FPS), film poklatkowy, rozbudowany tryb profesjonalny z możliwością zapisywania zdjęcia w formacie RAW, panoramę, skaner tekstu i ultra makro.   

Na górnej belce jest przełącznik flesz, HDR, AI czyli sztuczna inteligencja, filtry, wybór formatu,  samowyzwalacz i skrót do ustawień.   

Podczas filmowania możemy użyć trybu ultra stabilności, rozmyć tło wokół filmowanej osoby (zarówno przednią kamerą jak i obiektywem do selfie) i zastosować filtry. Maksymalna rozdzielczość filmów to 4K, w niższych, czyli FHD i HD wybieramy ilość klatek na sekundę (30 i 60). Przednią kamerą nagramy film maksymalnie w rozdzielczości FHD.

Co do jakości zdjęć. Jest dobrze, ale do ideału jest dość daleko. W wariancie podstawowym, czyli przy dobrych warunkach oświetleniowych, nie mamy żadnych problemów – kolory są ładne, a szczegółowość doskonała z każdego obiektywu. Tyle, że tak zachowują się też telefonu dużo tańsze.

Gorzej robi się, gdy nadchodzi ciemność. W trybie nocnym zdjęcia wykonane przy oświetleniu lamp sodowych (żółte światło), a tych w mieście jest dość dużo, były niesamowicie żółte właśnie – dużo bardziej w porównaniu z innymi telefonami. Przy innym oświetleniu kolory stawały się już bardziej naturalne, ale też za każdym razem żółty był dominujący, X50 Pro miał ewidentne kłopoty z balansem bieli. Być może to przypadłość tylko mojego egzemplarza, bo u kolegi testującego ten sam model takiego efektu nie było, ale z recenzenckiego obowiązku muszę o tym wspomnieć. Ja nie narzekałem za to na szczegółowość, ale znów – inni testerzy mówili mi gigantycznych problemach ze szczegółami w trybie nocnym.

Irytowała mnie też AI – do końca testów nie wiedziałem, czy robić zdjęcia z jej wykorzystaniem, czy nie. Czasem jej włączenie przynosiło znakomity efekt, innym razem dawało wrażenie niesamowitej wręcz sztuczności i przerysowania kolorów. Koniec końców zazwyczaj wykonywałem dwa zdjęcia – z i bez AI, a taka niepewność była dla mnie na dłuższą metę dość męcząca.

Telefon średnio też radził sobie z rozproszonym światłem. Zdjęcia są wtedy jakby lekko zamglone, kolory wyprane a realme ma ewidentny problem z wyostrzeniem w odpowiednim punkcie.

Plusem jest niezła jakość selfie z możliwością użycia szerokiego kąta, miłośnicy selfie grupowego będą wniebowzięci.

Lista zarzutów jest jednak dość długa, w tak drogim telefonie nie powinno się to zdarzać.

Filmy są dobrze stabilizowane elektronicznie w rozdzielczości FHD, zdecydowanie gorzej w 4K, dodatkowo można użyć trybu zwiększonej stabilności, szczegółowość jest dobra, podobnie jak jakość zbieranego dźwięku.

Przykładowe zdjęcia:

Przykładowe wideo:

Jak długo działa bateria? – ocena 5

Bateria ma pojemność 4200 mAh. Średnio wytrzymywała mi od dnia do dwóch przy 5 do niecałych 7 godzin pracy na włączonym ekranie. Dzięki trybowi VOOC 4 i gigantycznej 65W ładowarce z zestawu jesteśmy go w stanie naładować do pełna w 35 min. W tej sytuacji brak ładowania indukcyjnego wciąż jest minusem, ale już nie tak wielkim.

Nasza finalna ocena

realme X50 pro jest udanym smartfonem, jednak nie pozbawionym wad. Z jednej strony na szali mamy fantastyczny ekran, wydajność, dźwięk, budowę czy 5G, z drugiej dość często średnie zdjęcia, brak wodoszczelności i ładowania indukcyjnego. W tej sytuacji kupowanie najdroższej wersji jest dość kontrowersyjne, ale już wersja z mniejszą ilością RAM i pamięci wbudowanej za 2799 zł wydaje się bardzo dobrą propozycją. Jakby na to nie patrzeć, o wiele więcej jest w tym telefonie na tak niż na nie, a X50 Pro idealnie wypełnia niszę opuszczoną przez topowe urządzenia Xiaomi. Tu też musimy liczyć się z pewnymi brakami, i to dość podobnymi jak dawniej u konkurencji, ale te braki nie będą ważne dla każdego. Osoby poszukujące ultra wydajnego smartfona za rozsądne pieniądze będą zadowolone. Osoby poszukujące kompletu topowych cech po prostu muszą poszukać gdzie indziej i wydać sporo więcej.

Uwielbiamy: działanie

Nie lubimy: jakości zdjęć

Dla kogo jest realme X50 Pro:

  • Osób poszukujących topowego urządzenia za rozsądną cenę
  • Graczy
  • Miłośników świetnych ekranów
  • Osób ceniących szybkie ładowanie i długi czas pracy na baterii
  • Osób poszukujących smartfona z 5G

Dla kogo nie jest realme X50 Pro:

  • Miłośników mobilnej fotografii
  • Potrzebujących wodoszczelności
  • Korzystających z ładowania indukcyjnego
  • Osób poszukujących, małych, lekkich urządzeń

Alternatywy dla realme X50 Pro:

Inne informacje na temat smartfonu realme X50 Pro:

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: