Test Samsung Galaxy A20e

Najważniejsze | Newsy | Recenzje
Dodaj opinię
Opinie: 0

Klasa smartfonu B (skala „Mercedesa” A, B, C, E, S)

Skala ocen 1-6 (6-celujący)

Wstęp

Seria Galaxy A za mniej niż tysiąc złotych w dniu debiutu to z pewnością nowość. Dotąd oznaczone w ten sposób smartfony Samsunga reprezentowały średnią półkę i najczęściej budziły pozytywne skojarzenia. Samsung postanowił to wykorzystać i rezygnując z serii Galaxy J rozszerzył segment Galaxy A o tańsze modele. Testowany Samsung Galaxy A20e kosztuje 849 zł na stronie Komputronika i jest prawie najtańszym smartfonem w ofercie Samsunga. Za 150 zł mniej możemy jeszcze znaleźć Galaxy A10. Najwięksi i najbardziej uznani producenci zawsze mają problem w konkurowaniu ceną w segmencie najtańszych modeli z markami specjalizującymi się w atrakcyjnych cenach, jak choćby Xiaomi. Czy Samsung sobie poradził, postaramy się odpowiedzieć w tej recenzji.

Smartfon do testów otrzymaliśmy od Komputronika. Wielkie dzięki! :-)

Główne wady i zalety Samsung Galaxy A20e

Zalety:

  • Wytrzymała obudowa z tworzywa jest bardziej odporna na upadki niż metal i szkło
  • Rozmiar urządzenia jest praktyczny i telefon dobrze leży w dłoni
  • Nietuzinkowy kolor, ciekawszy niż czerń czy biel
  • USB C – nie zawsze występuje w najtańszych smartfonach
  • Gniazdo słuchawkowe
  • Czytnik linii papilarnych spełnia swoją funkcję
  • Ekran ma wystarczająco dobre parametry, dość małe ramki i nieduże wycięcie
  • Dual SIM nie wyklucza użycia karty pamięci
  • Wydajność wystarczająca do komfortowego działania i gier takich jak Asphalt 9
  • Bluetooth 5.0
  • NFC
  • Nie brakuje żadnych czujników np. żyroskopu
  • System działa płynnie i stabilnie
  • Nakładka One UI jest nowoczesna, dobrze wygląda i wygodnie się jej używa
  • Dwa aparaty, w tym rzadko spotykany w najniższej półce ultra szeroki kąt
  • Zdjęcia wykonane w dzień są atrakcyjne
  • Można nagrywać wideo aparatem głównym i szerokokątnym
  • Wystarczająco dobre selfie
  • Bateria powinna starczyć na jeden dzień użytkowania

Wady:

  • Tryb głośnomówiący mógłby oferować pełniejszy, atrakcyjniejszy dźwięk
  • Czytnik linii papilarnych mógłby być trochę szybszy
  • Brak większości zaawansowanych ustawień dotyczących wyświetlacza
  • Rozdzielczość HD+ - choć wystarczająca to konkurencja oferuje FHD+
  • WiFi n – jednozakresowy WLAN
  • Konkurencja oferuje o połowę wyższą wydajność i więcej pamięci w podobnej cenie
  • Zdjęcia nocne, bez doświetlenia jasnymi neonami, wychodzą bardzo słabo
  • Aparat szerokokątny ma tylko 5 megapikseli rozdzielczości
  • Wideo nie jest stabilizowane w żaden sposób
  • Selfie ma dwa ustawienia kadrowania – ciaśniejsze jest w niższej rozdzielczości
  • Można znaleźć smartfony znacznie dłużej działające na baterii niż A20e

Design – ocena 4

Tył obudowy Samsung Galaxy A20e wraz z krawędziami jest wykonany z jednego kawałka kolorowego tworzywa, w naszym przypadku w kolorze łososiowym. Z jednej strony jest to pewien kompromis, z drugiej niesie ze sobą pewne korzyści dla użytkownika. Obudowa jest zwarta i sztywna, a szklany ekran jest dość dobrze chroniony elastycznym tworzywem. A20e powinien przetrwać więcej upadków niż smartfony z metalowym czy szczególnie szklanym tyłem. Łososiowy kolor, choć nie każdemu będzie pasował, również ma swój urok i prezentuje się ciekawiej niż czarna czy biała obudowa.

Z tyłu znajduje się też czytnik linii papilarnych, w swojej najbardziej klasycznej formie. Jest w wygodnym dla użytkownika miejscu i nie myli się z obiektywami aparatu. Działa mniej więcej tak jak przeciętne czytniki schowane pod ekranem – wolniej niż klasyczne, szybkie czytniki. Potrzebuje też chwili, aby wybudzić ekran. Spełnia jednak swoje zadanie i nie trzeba przykładać palca kilkukrotnie, aby odblokował telefon. Można też skonfigurować odblokowywanie za pomocą twarzy.

Na dolnej krawędzi znajduje się gniazdo słuchawkowe, gniazdo USB C, oraz głośnik monofoniczny. Dobrze, że Samsung nie zdecydował się na micro USB, które można wciąż spotkać w tańszych telefonach. Głośnik ma wystarczającą moc, choć wiernością odtwarzania dźwięku nie zachęca raczej do słuchania muzyki w ten sposób.

Rozmiary telefonu to 147,4 x 69,7 x 8,4 mm przy 141 gramach wagi. Jak na dzisiejsze standardy S20e jest smartfonem poręcznym i dość lekkim. W sporej szufladce na lewej krawędzi jest miejsce na dwie karty SIM i osobno kartę pamięci micro SD. Jak można się spodziewać po budżetowym modelu, obudowa nie jest uszczelniana.

Wyświetlacz – ocena 4

Samsung został wyposażony w 5,8 calowy ekran wykonany w technologii PLS TFT, o rozdzielczości HD+ 1560 x 720 pikseli. Gęstość pikseli sięga 296 PPI, a wypełnienie obudowy ekranem przekracza nieznacznie 80%. Proporcje ekranu to 19,5:9.

A20e podąża za najnowszymi trendami w kwestii proporcji i w miarę wąskich ramek. Na górze znajduje się niewielkie wycięcie, ale nie przeszkadza w wyświetlaniu powiadomień. Dolna ramka jest trochę szersza niż w droższych telefonach, a rozdzielczość jest niższa, ale nie jest to nic co by się mocno rzucało w oczy i przeszkadzało w użytkowaniu telefonu. Kolory są nasycone, regulacja jasności wystarczająca, a kąty widzenia też są w porządku. Nie jest to ekstraklasa, ale nie daje powodów do narzekań.

W ustawieniach ekranu znajdziemy tryb nocny, który zmienia tło systemowe z białego na czarne. Można tu też zmienić kolejność przycisków systemowych. Nie ma jednak regulacji balansu bieli czy nasycenia kolorów. To jedyne niedopatrzenie, jednak dla większości użytkowników bez większego znaczenia. Jest filtr światła niebieskiego, ale jest dostępny tylko z belki skrótów i pozbawiony jest dodatkowych regulacji.

Specyfikacja – ocena 4-

Samsung został wyposażony w ośmiordzeniowy procesor Exynos 7884 taktowany zegarami 2 x 1,6 + 6 x 1,35 GHz . Procesor wspomaga 3 GB RAM oraz 32 GB na system i pliki. Pamięć można rozszerzyć karta micro SD o pojemności do 512 GB. Zastosowanie karty pamięci nie wyklucza użycia dwóch kart SIM.

Wyniki benchmarków prezentują się następująco:

  • Geekbench 4 dla jednego rdzenia - 1213
  • Geekbench 4 dla sumy rdzeni – 3724
  • Antutu – 94872
  • Androbench sekwencyjny odczyt – 297 MB/s
  • Androbench sekwencyjny zapis – 101 MB/s

Jak widać po załączonych wynikach, Samsung oferuje mniej więcej jedną trzecią wydajności najszybszych smartfonów na rynku, które są jednocześnie dwukrotnie, trzykrotnie, a w niektórych wypadkach i czterokrotnie droższe. Nie znaczy to jednak, że  w cenie Samsunga nie znajdziemy nic szybszego. Xiaomi Redmi Note 7 za 50 zł więcej oferuje dodatkowy 1 GB RAM, dwukrotnie więcej pamięci na system i pliki oraz o połowę wyższą wydajność. Ma też większy ekran i szklane plecki. Nikt się chyba jednak nie spodziewał po Samsungu, że będzie konkurował z Xiaomi stosunkiem wydajności do ceny. To czego Xiaomi nie daje wielu użytkownikom to poczucia bezpieczeństwa jakie wiąże się z znaną marką. Każdy sam musi ocenić, czy stawia na markę Samsunga, czy stosunek wydajności do ceny w Xiaomi.

Mając to na uwadze, Samsung działa w większości płynnie i bezproblemowo. Owszem, na odblokowanie ekranu trzeba chwilkę dłużej zaczekać, gdy uruchomimy telefon po raz pierwszy na moment się zamyśli, poza tym jednak działa tak jak powinien działać smartfon. Nawet Asphalt 9 uruchomił się na A20e bez problemu i nie zacinał się podczas rozgrywki. Choć Samsung nie jest demonem prędkości, to nie mogę powiedzieć, żeby irytował podczas użytkowania.

Pakiet komunikacyjny obejmuje LTE kat. 4 150/50 Mbps, WiFi n, Bluetooth 5.0 oraz NFC. Zwłaszcza NFC i Bluetooth 5.0 są rzadkością wśród niedrogich smartfonów. Dla wielu użytkowników może być istotniejsze, że zapłacą telefonem w sklepie, niż dodatkowe cyferki w benchmarkach. A Xiaomi NFC w tanich modelach nie ma. Trochę szkoda natomiast że nie ma WiFi ac, które jest wyraźnie szybsze od WiFi n.

Lokalizacja odbywa się za pomocą serwisów GPS, GLONASS, GALILEO i BDS. Zestaw czujników obejmuje akcelerometr, żyroskop, czujnik zbliżeniowy, czujnik siły światła, kompas cyfrowy oraz czytnik linii papilarnych. Jest więc komplet, a rozglądanie się w filmach 360 za pomocą przechylania telefonu działa bezproblemowo.

System – ocena 5-

A20e trafił na rynek z najnowszym Androidem 9.0 z nakładką One UI 1.1. Poprawki zabezpieczeń w dniu pisania recenzji pochodzą z dnia 1 maja 2019.

Ostatnia wersja nakładki Samsunga jest przejrzysta, nowoczesna i po prostu atrakcyjna. Wydaje się również całkiem dobrze zoptymalizowana. Nie sprawia problemów w trakcie użytkowania.

Względem wyższych modeli koreańskiego producenta część funkcji została okrojona. Nie ma asystenta Bixby, ale nie sądzę aby ktokolwiek był z tego powodu niezadowolony. Nie ma też bardziej zaawansowanych ustawień ekranu, o czym wspominałem wcześniej.

Znajdziemy za to takie funkcje jak Mój sejf, Dolby Atmos, tryb nocny, odblokowywanie twarzą, otwieranie belki skrótów gestem na czytniku linii papilarnych, Smart Stay zapobiegający wygaszaniu ekranu, gdy na niego patrzymy. Można aktywować funkcję Game Launcher, zrobić kopię komunikatora czy skonfigurować wiadomość SOS. Jest Pielęgnacja urządzenia zarządzająca zużyciem energii, usuwająca zbędne pliki i skanująca antywirusowo. Jest też cyfrowy dobrostan, monitorujący czas użycia aplikacji oraz to jak często odblokowujemy ekran.

Wśród aplikacji zainstalowanych fabrycznie znajdziemy eksplorator plików, Radio FM, OneDrive, Galaxy Store, Facebook, Netflix, Galeria, Zegar, Kalendarz oraz zestaw aplikacji Google.

Podczas testów A20e nie sprawiał problemów, działał stabilnie i wystarczająco szybko.

 

 

Kamera – ocena 4-

Samsung ma na pokładzie dwa aparaty. Główny o standardowej ogniskowej i rozdzielczości 13 megapikseli oraz jasności obiektywu F/1.9. W jego wypadku ekwiwalent ogniskowej to 28 mm. Nie ma tu żadnych bajerów w postaci detekcji fazy i optycznej stabilizacji obrazu.

Drugi aparat ma rozdzielczość zaledwie 5 megapikseli, jasność obiektywu F/2.2 i ekwiwalent ogniskowej 12 mm, jest to więc obiektyw ultra szerokokątny.

Przedni aparat ma rozdzielczość 8 megapikseli i jasność F/2.0.

W aplikacji aparatu znajdziemy tryby:

  • Zdjęcia
  • Wideo
  • Live Focus
  • Pro – ISO od 100 do 800, balans bieli od 2300K do 10000K i korekcja ekspozycji +/- 2 EV
  • Panorama
  • Naklejka

Dodatkowo można przełączyć aparat z normalnego na szeroki kąt, włączyć filtr z podglądem na żywo, zmienić proporcje zdjęcia i włączyć opóźnienie migawki. Opcjonalnie można edytować kolejność trybów fotografowania albo kazać aplikacji aparatu pamiętać tryb z jakiego ostatnio korzystaliśmy.

Jak na swoją prostotę aparat radzi sobie całkiem nieźle ze zdjęciami podczas dnia. Są dość szczegółowe, rozpiętość tonalna jest satysfakcjonująca, kolory naturalne. Zdjęcia szerokokątne mają wyraźnie niższą szczegółowość, ale w dobrym oświetleniu i ciekawym otoczeniu na Instagram czy Facebooka będą się bez problemu nadawać. Nie zauważyłem problemów z ostrością.

Zdjęcia nocne stanowią dla aparatu znacznie większe wyzwanie z powodu braku stabilizacji jak również braku trybu nocnego. Gdy w kadrze znajdują się jasne, kolorowe neony i dodatkowo ustawimy na nie ekspozycje dotykając palcem ekranu, przyciemniając otoczenie, wówczas zdjęcia z głównego aparatu są OK, choć efekt będzie wyraźnie gorszy niż w zdjęciach dziennych. Gdy nie ma jasnych neonów, a jedynie światła oświetlające miasto, efekty są już raczej słabe i niewarte naszego czasu.

Samsung nagrywa wideo zarówno z aparatu zwykłego i szerokokątnego – to ważne, bo okazało się, że Oppo Reno 10X Zoom tego nie potrafi. Nagranie można wstrzymać i wznowić bez przerywania, ale nie można zmienić aparatu z jednego na drugi podczas nagrywania. Na głównym aparacie widać, że ustawianie ostrości cały czas pracuje. W szerokokątnym ostrość jest zablokowana na stałe. Szczegółowość jest przeciętna, kolorystka w porządku, za to widać, że nagrania nie mają żadnej stabilizacji obrazu – to jest największa wada nagrań wideo z Samsunga.

W trybie selfie można ustawić standardowy i szeroki kąt, jak w głównym aparacie. Jest to jednak kadrowanie obrazu z tej samej matrycy, dlatego zdjęcia ciaśniej kadrowane mają rozdzielczość 5 megapikseli, a te niby szerokokątne to po prostu obraz z całej matrycy, czyli 8 megapikseli. Można też zastosować rozmycie tła Live Focus, które wypada przyzwoicie, ale rozmywa krawędzie włosów. W efekcie selfie wypada w porządku, ale też nie wyróżnia się specjalnie na tle konkurencji. Docelowo robiłbym wszystkie zdjęcia na pełnej rozdzielczości i według potrzeb kadrował podczas obróbki, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Przykładowe zdjęcia:

Przykładowe wideo:

Bateria – ocena 3+

Samsung Galaxy A20e ma baterię o pojemności 3000 mAh, co jak na nieduża przekątną ekranu nie jest złym wynikiem. Ładowarka w zestawie to standardowe dla Samsunga 15W. Seria S10 też taką ma, a jedyny model Samsunga, który się wyłamał i zaoferował szybsze ładowanie to jak na razie wyłącznie Galaxy A80.

W benchmarku Geekbench 4 A20e uzyskał 4470 punktów i rozładował się do zera po upływie 7 godzin i 27 minut. W teście strumieniowania wideo z YouTube z jasnością ekranu ustawioną na połowę, Samsung rozładował się poniżej 10% po upływie 9 godzin i 14 minut.

Nie są to złe wyniki, zeszłoroczny LG Q7 strumieniował wideo tylko przez 7 godzin. Samsung jeden dzień na baterii powinien zazwyczaj wytrzymać. Trzeba jednak pamiętać, że wyceniony podobnie i wspomniany w teście Xiaomi Redmi Note 7 strumieniował wideo przez ponad 14 godzin na większym ekranie. Rekordziści dochodzą do 20 godzin. Dlatego czas działania Samsunga jest akceptowalny, ale zupełnie przeciętny.

Nasza ocena

Samsung Galaxy A20e jest smartfonem równym, to znaczy, że producent nie zdecydował się na to, aby wyraźnie doinwestować jeden element urządzenia kosztem innego. Nie znajdziemy w nim ani wybitnych niespodziewanych zalet, ani rozczarowujących problemów. Wszystkie elementy tego urządzenia są adekwatne do jego ceny i spełniają swoją funkcje.

To co najbardziej wyróżnia Samsunga na tle wszystkich telefonów poniżej tysiąca złotych to dołożenie drugiego, bardzo szerokokątnego aparatu. Co prawda jego rozdzielczość jest niewysoka, ale w odpowiednich okolicznościach może okazać cię bardzo przydatny. Dodatkowo A20e ma Bluetooth 5.0, NFC i pełen zestaw czujników – nie ma żadnych braków, które u konkurencji się zdarzają. Całość uzupełnia dopracowana nakładka systemowa i bezproblemowe działanie. Nawet obudowa, choć z tworzywa, powinna znieść więcej niż szkło i metal, zwłaszcza w tańszych urządzeniach.

Trzeba jednak pamiętać, że A20e nie działa przesadnie długo na baterii, a część użytkowników właśnie tego oczekuje po prostszych i niedrogich smartfonach. Zapewnia podstawowy komfort, ale nic ponadto. Do tego nie ma stabilizacji w wideo i słabo radzi sobie ze zdjęciami w trudniejszych warunkach oświetleniowych. Jeśli natomiast szukamy najwyższej wydajności w najatrakcyjniejszej cenie lub dużego ekranu FHD+ to konkurencja ma w tym samym przedziale cenowym więcej do zaoferowania.

Smartfon do testów otrzymaliśmy od Komputronika. Wielkie dzięki! :-)

Uwielbiamy: Android 9 z nakładką One UI 1.1

Nie lubimy: zdjęć nocnych i w słabych warunkach oświetleniowych

Dla kogo jest Samsung Galaxy A20e:

  • Dla osób szukających taniego smartfona robiącego również szerokokątne zdjęcia
  • Dla poszukujących sprawdzonej, godnej zaufania marki
  • Dla poszukujących dopracowanej nakładki systemowej
  • Dla oszczędnych

Dla kogo nie jest Samsung Galaxy A20e:

  • Nie dla osób szukających najlepszego stosunku wydajności do ceny
  • Nie dla osób potrzebujących stabilizacji w nagrywanym wideo
  • Nie dla szukających najlepszego czasu działania na baterii

Alternatywy:

Inne informacje na temat smartfonu Samsung Galaxy A20e:

Opinie:

Rekomendowane: