vivo X60 Pro - recenzja

Najważniejsze | Newsy | Recenzje
Dodaj opinię
Opinie: 0
VIVO X60 Pro - recenzja

Klasa urządzenia S (skala „Mercedesa” A, B, C, E, S)

Skala ocen 1-6 (6-celujący)

Zaczynamy

vivo to jeden z nielicznych producentów, który bezkompromisowo podchodzi do zestawu aparatów w smartfonie i jednocześnie nie celuje w cenowy target "ultrapremium", jak Samsung Galaxy S20 Ultra i Xiaomi Mi 11 Ultra. Ten zabieg się producentowi udał, bo w telefonie kosztującym 3699 zł dostajemy wiele unikalnych funkcji foto i wideo, a do tego świetny ekran i bardzo dobrą specyfikację. Trudno znaleźć bezpośrednią konkurencję, bo ta jest albo droższa, albo pochodzi z przed kilku generacji (P30 Pro), albo zwyczajnie nie może konkurować z vivo X60 Pro. To najbliższy moim preferencjom smartfon, który testowałem w ostatnim czasie, choć jak zwykle kilku kompromisów nie udało się uniknąć.

 

Główne wady i zalety vivo X60 Pro

Zalety vivo X60 Pro

  • Matowe szkło z tyłu obudowy – piękne i praktyczne
  • Szybkie i skuteczne odblokowywanie palcem i twarzą
  • Rewelacyjny ekran AMOLED 120 Hz
  • Niemalże topowa specyfikacja – Snapdragon 870 i 12 GB RAM
  • Dopracowana nakładka systemowa
  • Bezkonkurencyjna stabilizacja głównego aparatu działająca w każdym trybie foto i wideo
  • Bardzo spójna kolorystyka pomiędzy aparatami
  • Świetna jakość zdjęć i wideo
  • Bogactwo przemyślanych trybów foto
  • 20 godzin ciągłego odtwarzania wideo
  • Szybkie ładowanie
  • Interesujące połączenie możliwości aparatów i ceny urządzenia

Wady vivo X60 Pro

  • Brak uszczelnienia obudowy
  • Brak głośników stereo
  • Brak wsparcia dla karty pamięci
  • Brak WiFi ax
  • Brak ładowania bezprzewodowego

Jak oceniamy design? – ocena 5-

vivo X60 Pro to jeden ze smuklejszych smartfonów na rynku – jego grubość to zaledwie 7,6 mm, a waga 179 gramów. To trochę mniej niż poprzedni recenzowany przez nas model vivo X51. Tą smukłość widać i czuć w ręku oraz w kieszeni. Design pozostał bardzo zbliżony do poprzednika z pionowymi krawędziami zaokrąglającymi się zarówno od strony ekranu jak i tyłu telefonu – obie tafle szkła zostały wykonane z Gorilla Glass 6. Podoba mi się matowe, satynowe wykończenie szkła obudowy, które tworzy jednocześnie ciekawy efekt wizualny, jak i ukrywa ślady dotyku. Wyspa aparatów jest sporych rozmiarów, ale nieznacznie wystaje ponad obudowę i kojarzy się z dobrym designem wśród aparatów fotograficznych.

Telefon można odblokować czytnikiem linii papilarnych schowanym w ekranie, oraz za pomocą twarzy. Obie metody działają szybko i nie mam do nich żadnych zastrzeżeń.

Mam za to kilka innych uwag. Głośnik w vivo X60 Pro jest monofoniczny, umieszczony na dolnej krawędzi i zupełnie przeciętny. Tak udany telefon zasłużył na dobre głośniki stereo. Nie ma też gniazda słuchawkowego, ani oficjalnej normy uszczelnienia obudowy, choć na tacy SIM można znaleźć czerwoną uszczelkę. Telefon nie obsługuje też kart pamięci.

Co sądzimy o wyświetlaczu? – ocena 6

Ekran vivo X60 Pro ma przekątną 6,56 cala, rozdzielczość FHD+ 2376 x 1080 pikseli, został wykonany w technologii AMOLED i oferuje odświeżanie 120 Hz. Obsługuje standard HDR10+, a gęstość pikseli wynosi 398 PPI. Względem vivo X51 wzrosło odświeżanie z 90 do 120 Hz, a reszta parametrów pozostała bez zmian.

Wyświetlacz vivo robi świetne wrażenie – ma wysoką maksymalną jasność, czyste i nasycone kolory, bardzo dobre kąty widzenia i jest super płynny przy 120 Hz. To ekran godny flagowca, pozbawiony kompromisów.

W ustawieniach znajdziemy tryb ochrony oczu, tryb ciemny, możliwość zmiany trybu kolorów, a także regulację temperatury barwowej. Nie ma tutaj żadnych zaawansowanych opcji polepszających jakość filmów i zdjęć, ale też nie odczuwam ich braku. Sam ekran wygląda pięknie.

Specyfikacja i system operacyjny– ocena 5+

W specyfikacji zaszła istotna zmiana względem modelu vivo X51, który miał średniopółkowy procesor Snapdragon 765, bowiem vivo X60 Pro otrzymał Snapdragona 870 taktowanego zegarami 1 x 3,2 GHz + 3 x 2,42 GHz + 4 x 1,80 GHz. Procesor wspomaga aż 12 GB RAM i 256 GB na system i pliki (X51 miał 8 GB RAM). Jest też obsługa dual SIM.

Co prawda Snapdragon 870 to nie flagowy 888, ale porównując kolejny telefon z tym procesorem zauważam, że różnica w wydajności jest marginalna, za to telefony z procesorem 870 zauważalnie dłużej działają na baterii niż te z procesorami 888 i odczuwalnie mniej się grzeją. Z tego punktu widzenia dla części odbiorców właśnie Snapdragon 870 może być najatrakcyjniejszym wyborem na rynku, bo różnicy w wydajności nikt nie poczuje, za to dłuższe działanie na baterii już tak.

Wyniki benchmarków wyglądają następująco:

  • Antutu 8 – 732731
  • Geekbench 5 – 1036/3387
  • Androbench sekwencyjny odczyt/zapis – 1763/797 MB/s

  

vivo X60 Pro ma najszybszą pamięć ze wszystkich testowanych przeze mnie ostatnio smartfonów, a wydajność pojedynczego rdzenia w Geekbench 5 jest wyższa niż w procesorze 888 ze względu na wyższe taktowanie najszybszego rdzenia. Mówiąc krótko, choć formalnie procesor nie jest topowy, to pod pewnymi względami ma nawet lepsze osiągi, a w praktyce jest bardzo porównywalny.

Pakiet łączności obejmuje 5G, WiFI ac, Bluetooth 5.1, oraz NFC. Do pełni szczęścia najnowszych standardów zabrakło WiFi 6. Lokalizacja jest realizowana za pomocą GPS, GLONASS, BDS, GALILEO, QZSS i NavIC. Zestaw czujników obejmuje akcelerometr, żyroskop, czujnik zbliżeniowy, czujnik siły oświetlenia, kompas cyfrowy, oraz czujnik spektrum kolorów.

Smartfon działa pod kontrolą Androida 11 z zabezpieczeniami zaktualizowany na dzień 1 maja 2021 z nakładką systemową Funtouch OS 11.1. Jestem miło zaskoczony jakością nakładki systemowej. Chociaż vivo nie jest długo dostępny na polskim rynku, nie napotkałem żadnych problemów z tłumaczeniem na język polski. Funtouch nie jest przekombinowany i sprawia wrażenie bardzo dojrzałego projektu. Ani razu nie napotkałem problemu z działaniem systemu.

Wśród funkcji godnych uwagi znajdziemy szeroką gamę opcji rejestracja ekranu – od nagrywania wideo, przez długi – przewijany zrzut ekranu, jego wycinek, jak i możliwość stworzenia GIF. Nakładka wyróżnia się też możliwością konfigurowania efektów dynamicznych. Można wybrać wygląd i sposób animacji ikony odcisku palca, animację rozpoznania odcisku palca, animację rozpoznania twarzy czy podczas ładowania, z podłączonym USB itd. Można spersonalizować wygląd efektów, ale wszystkie są dopasowane i dopracowane, oraz wystarczająco subtelne.

Jest tryb ultragry, który zawiera szereg optymalizacji dla graczy, w tym możliwość pozostawienia aktywnej gry przy wyłączonym ekranie. System pozwala też na rozszerzenie pamięci RAM z 12 GB o dodatkowe 3 GB wydzielone z pamięci na pliki, choć przy tak dużym RAMie nie widzę takiej potrzeby. Z vivo X60 Pro korzysta się przyjemnie i wygodnie, a połączenie mocnej specyfikacji i ekranu 120 Hz daje poczucie superpłynności.

 

Jakie robi zdjęcia i jakie nagrywa filmy? – ocena 5+

Dochodzimy do gwoździa programu, czyli do aparatów vivo X60 Pro. Tym razem vivo może pochwalić się partnerstwem z legendarnym producentem optyki – firmą Zeiss, której logo znalazło się bezpośrednio na wyspie aparatów. Zastosowane kamery to:

  • 48 MP, f/1.5, 26mm , PDAF, gimbal – główny aparat
  • 13 MP, f/2.5, 50mm, PDAF, 2x powiększenie optyczne
  • 13 MP, f/2.2, 120˚, 16mm - super szeroki kąt
  • 32 MP, f/2.5, 26mm – aparat do selfie

Zacznijmy od tego co się zmieniło względem recenzowanego już vivo X51. Przysłona głównego aparatu jest jaśniejsza - F/1.48 - to najjaśniejsza przysłona na rynku smartfonów. Seria S10 od Samsunga oferowała równorzędną przysłonę F/1.5 i nie spotkałem się dotąd z niższą wartością. Producent zdecydował się zrezygnować z x5 powiększenia optycznego. Wzrosła za to rozdzielczość aparatu ultra szerokokątnego z 8 do 13 megapikseli. Aparat do selfie oraz ten z dwukrotnym powiększeniem optycznym pozostały bez zmian.

To co wyróżnia aparat główny w smartfonie vivo to stabilizacja, którą producent nazywa gimbalem. Niezależnie od nazwy widać, że nie chodzi tylko o marketing – gdy włączymy aplikacje aparatu i popatrzymy na obiektyw poruszając telefonem zobaczymy, że cały moduł aparatu porusza się w dużym zakresie – o wiele większym niż w innych telefonach mających stabilizację optyczną. Nie mówiąc o tym, że dziś można spotkać telefony za 3 tysiące złotych, które żadnej optycznej czy mechanicznej stabilizacji nie mają. W vivo X60 Pro stabilizacja działa wydajnie w każdym z trybów i w związku z tym pozwala nagrywać stabilizowane wideo nawet w 4K60p. Jeśli nie staramy się umyślnie zaszkodzić zdjęciu, to praktycznie nie ma szans, aby wyszło poruszone. Gimbal vivo genialna technologia.

vivo postanowiło wykorzystać do maksimum możliwości swoich aparatów. W aplikacji znajdziemy wiele różnych trybów aparatu, które robią użytek z mocnych stron hardware’u. Jest 6 trybów wolnej migawki, która najczęściej wymaga użycia statywu, ale w vivo X60 Pro dzięki stabilizacji część z nich można zrobić z ręki, na przykład efekt rozmytej wody, czy rozmytych z powodu ruchu ludzi na ulicy.

Bardzo podoba mi się, że producent postanowił także zmodyfikować tryb panoramy – mamy możliwość wykonania zwykłej, szybkiej panoramy w której po prostu obracamy się z telefonem w ręku i telefon automatycznie składa panoramę na naszych oczach. Z drugiej strony możemy wykonać panoramę, gdzie musimy zatrzymać się przy każdym zdjęciu z osobna i wówczas skuteczna stabilizacja pozwala na wykorzystanie efektu HDR w dzień, lub zrobienia zdjęć w trybie nocnym a następnie połączenie ich w pełnoprawną panoramę z większą rozpiętością tonalną.

Duże wrażenie zrobił na mnie też tryb portretowy, w którym największą rolę odgrywała współpraca z Zeiss’em – rozmycie tła symuluje efekt osiągany przez obiektyw Zeiss Biotar. Oczywiście żadna symulacja nie zastąpi efektu osiąganego optycznie, ale vivo robi jedne z najładniejszych portretów z jakimi miałem ostatnio do czytelnia i bokeh faktycznie jest bardzo przyjemny w odbiorze. Portrety można robić głównym aparatem, wtedy rozmycie tła jest subtelniejsze lub na x2 powiększeniu, teleobiektywem, wówczas separacja od tła jest znacznie mocniejsza, ale wciąż wyglądająca naturalnie.

Gdy zbliżymy telefon do obiektu na niedużą odległość, smartfon automatycznie przełącza się na tryb makro obsługiwany obiektywem szerokokątnym, który ma możliwość ustawiania ostrości. Efekty są zaskakująco dobre, bo powiększenie jest niemal tak samo duże jak w przypadku dedykowanego aparatu makro w Mi 11 czy Poco F3, a rozdzielczość aparatu szerokokątnego jest większa bo zamiast 5 ma 13 megapikseli. Można powiedzieć, że choć mamy 3 aparaty z tyłu obudowy funkcjonalnie jest tak jak mielibyśmy 4 aparaty.

Jakość zdjęć ze wszystkich trzech aparatów jest bardzo dobra i na dodatek udało się vivo osiągnąć spójność kolorystyczną pomiędzy wszystkimi aparatami – pod tym względem są nie do odróżnienia, co jest niemałym osiągnięciem. Udało się także przekroczyć tę granicę jakości, po której zdjęcia wciąż wyglądają naturalnie, ale mają w sobie to coś – swój własny charakter i ostateczny szlif. Czy to jest poziom mogący rywalizować z najlepszymi z najlepszych? Moim zdaniem jest dość blisko – bliżej niż niejeden smartfon, który aspirował do miana bycia mistrzem fotografii.

Tryb nocny naturalnie wypada najlepiej na głównym aparacie, który ma zaawansowaną stabilizację. Po przełączeniu na jeden z pozostałych aparatów efekty będą wyraźnie gorsze. Warto podkreślić, że vivo czyni zdjęcia nocne mocno rozjaśnionymi, co nie każdemu się podoba. Jakościowo nie mam im nic do zarzucenia. Jakość selfie jest również całkiem dobra, choć domyślnie aparat przegina z poprawianiem urody, czyniąc finalny efekt mało naturalnym. Chciałem także podkreślić, że aparat na wszystkich trybach działa bez zawahania, szybko i bezproblemowo. Nie sprawił mi żadnych problemów.

Nagrywanie wideo w vivo X60 Pro też wypada świetnie – mamy wszystkie możliwe dostępne tryby do 4K60p i FHD 240p włącznie i każdy z nich jest stabilizowany dzięki gimbalowi. Daje to naprawdę dobre efekty nawet podczas chodzenia i nagrywania w trybach, które normalnie nie oferują stabilizacji albo jest ona ograniczona ze względu na moc procesora zarezerwowaną do zapisu wysokiej rozdzielczości czy wysokiego klatkarzu. Pewne ograniczenia się jednak ostały. Gdy chcemy nagrywać w 4K dostępny jest tylko główny aparat, a powiększenie dwukrotne jest realizowane przez zoom cyfrowy, a nie zmianę aparatu. Wszystkie trzy aparaty są dostępne tylko w rozdzielczości FHD i wówczas można się między nimi płynnie przełączać podczas nagrywania. Połączenie gimbala i stabilizacji cyfrowej o dużym zakresie jest dostępna także tylko w rozdzielczości 1080p. Powodem dla takiego stanu rzeczy jest konieczność dużego cropowania z wyższej rozdzielczości. Wówczas stopień osiągniętej stabilizacji jest wyjątkowo wysoki.

Przykładowe zdjęcia - aparat główny:

Przykładowe zdjęcie - makro:

Przykładowe zdjęcie - tryb portretowy:

Przykładowe zdjęcie - szeroki kąt:

Przykładowe zdjęcie - teleobiektyw:

Przykładowe wideo:

 

Jak długo działa bateria? – ocena 4+

vivo X60 Pro ma baterię o pojemności 4200 mAh. Ostatnio standardem są baterie 5000 mAh. Całe szczęście na korzyść akumulatora działa tu Snapdragon 870, który jest bardziej energooszczędny od 888. Ładowarka vivo ma moc 33W - ładuje telefon do pełna w niecałą godzinę, a po pół godzinie zbliża się do 70%. To nie rekordowy, ale bardzo dobry wynik – wystarczający, aby nie stresować się koniecznością podładowania telefonu przed wyjściem z domu. Niestety zabrakło ładowania bezprzewodowego.

vivo świetnie radzi sobie z oszczędzaniem energii podczas odtwarzania wideo – 7 godzin odtwarzania YouTube z jasnością ekranu ustawioną na połowę rozładowuje baterię w zaledwie jednej trzeciej. Można liczyć na 20 – 21 godzin ciągłego odtwarzania, co jest bardzo dobrym wynikiem. Jednak podczas przeglądania internetu i innych zadań bateria rozładowuje się szybciej i tutaj można liczyć na trochę ponad połowę czasu odtwarzanego wideo. W praktyce rzadko kończyłem dzień z mniej niż połową baterii, co jest dla mnie dobrym wynikiem.

Nasza finalna ocena

vivo X60 Pro znalazł sobie odpowiednie miejsce na rynku – celuje w wymagających miłośników fotografii mobilnej, oferując praktyczne i unikalne funkcje, takie jak super skuteczna stabilizacja, a jednocześnie nie kosztuje tyle co S21 Ultra czy Mi 11 Ultra. Co prawda nie oferuje aż tak ekstremalnego powiększenia jak Samsung, czy tak dużych matryc jak Xiaomi, więc nie jest dla nich bezpośrednim zamiennikiem, ale wystarczająco odróżnia się od konkurencji w podobnej cenie i może zadowolić naprawdę wymagającego amatora fotografii.

Do świetnego aparatu dokładamy bardzo dobry ekran, niemalże topową wydajność, za to praktycznie bez grzania się i szybkiego zużywania baterii, piękny design, dopracowana nakładkę systemową i mamy bardzo udane urządzenie. Przyczepić się można głównie do braku oficjalnej normy uszczelnienia obudowy i głośników stereo oraz wsparcia dla karty pamięci. Nie są to jednak dolegliwości kluczowe.

Obecnie vivo X60 Pro kosztuje 3699 zł i jest oferowany w promocji z wartym 599 zł smartfonem vivo Y20s w zestawie. Gdyby zamiast drugiego smartfonu jego cena była o te 599 zł niższa polecałbym w ciemno każdemu fanowi fotografii mobilnej. Nawet w obecnej promocji to telefon, który nie ma bezpośredniej konkurencji.

Uwielbiamy: aparat i jego stabilizację

Nie lubimy: braku głośników stereo

Dla kogo jest vivo X60 Pro

  • Dla fanów fotografowania i filmowania smartfonem
  • Dla tych, którzy wolą chłodniejszego i oszczędniejszego Snapdragona 870
  • Dla miłośników eleganckiego designu

Dla kogo nie jest vivo X60 Pro

  • Dla fanów Snapdragona 888 i WiFi 6
  • Nie dla tych którzy szukają uszczelnienia obudowy i wsparcia dla karty pamięci
  • Nie dla ceniących głośniki stereo

Alternatywy dla vivo X60 Pro

Pozostałe informacje na temat smartfonu vivo X60 Pro:

Opinie:

Rekomendowane:

Akcje partnerskie: